My ... tuż przed i tuż po 30'tce ...
-
WIADOMOŚĆ
-
my za niedlugo jedziemy na wies

wczoraj projektowalismy szafe do garderoby
głeboka an 80 cm ale co tam
wazne zeby moje ciuchy sie tam miescily
hihih
Lena83, nick nieaktualny, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
A ja stwierdzam ze niby mojemu podaja testosteron i powinien miec humorki

jemu nic a ja.. matko.. ostatbino co rusz mamochote o cos kogos zrabac
warcze jak .. ;/
-
nick nieaktualny
-
witam. u mnie znowu podły nastrój...
miałam dziś jechać z moim na sesję ślubną do Pszczyny...w osttaniej chwili Jacek powiedzial mi,ze sie martwi,ze jestem jeszcze za słaba na całodzienne chodzenie..i zostałam w domu...a tak się cieszyłam, ze gdzies wyjdę i będę z ludzmi, którzy nie beda nic wiedziec o poronieniu i moze troche sie zrelasuje...
zostalam sama z psem...dzien jak co dzien
niby jak od siedzenia calymi dniami samej mam sie poczuc lepiej...ah...
milej niedzieli:(
nick nieaktualny lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
A może idź do kina na jakąś komedię... Wydaje mi się że nie pohamowany śmiech dobrze by Ci zrobiłBlondik wrote:witam. u mnie znowu podły nastrój...
miałam dziś jechać z moim na sesję ślubną do Pszczyny...w osttaniej chwili Jacek powiedzial mi,ze sie martwi,ze jestem jeszcze za słaba na całodzienne chodzenie..i zostałam w domu...a tak się cieszyłam, ze gdzies wyjdę i będę z ludzmi, którzy nie beda nic wiedziec o poronieniu i moze troche sie zrelasuje...
zostalam sama z psem...dzien jak co dzien
niby jak od siedzenia calymi dniami samej mam sie poczuc lepiej...ah...
milej niedzieli:(
Krokodylica lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Anuśka wrote:Lena Ty też jesteś z lipca
Właśnie doczytałam na Twoim profilu
Ja jestem z 16tego 
To możemy razem z 15 na 16 pić ;P
Anuśka lubi tę wiadomość
Może kiedyś ICSI: http://ovufriend.pl/pamietnik/milosc-to-zadanie-ktore-bog-wciaz-nam-wyznacza,144
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać. -
Blondik wrote:mam dość wszystkiego, idę spać...
chyba każdy ma już dość mojego płakania i marudzenia i dlatego ciągle siedzę sama...
pa;(
Blondiku..
Ja myślę, że nikt nie ma dość.
Ale prawda jest taka, że nikt nie wie jak Ci pomóc. No bo jak? Czy jakiekolwiek słowa Cię pociesza kochana? I może dlatego ludzie się trochę wycofują bo czują się bezsilni..
A Ty masz prawo do takich odczuć i nie zadręczaj się :*Może kiedyś ICSI: http://ovufriend.pl/pamietnik/milosc-to-zadanie-ktore-bog-wciaz-nam-wyznacza,144
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać. -
nick nieaktualny
-
Redhotka wrote:Witam! Dołączam i ja do waszego zacnego grona...

Cześć Redhotka
nick nieaktualny lubi tę wiadomość
Może kiedyś ICSI: http://ovufriend.pl/pamietnik/milosc-to-zadanie-ktore-bog-wciaz-nam-wyznacza,144
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać. -
Dzien dobry

zagladam na forum, a mezus przygotowuje sniadanko dla rodzinki
Blodnik, ja nie mam dosc. sadze ze inni tez nie. ja jestem typem, kotry gada i rozpacza duzo, gdy cos sie wydarzy i rozumiem, ze inni tez moga miec taka potrzebe. pisz tu o czym chcesz i kiedy chcesz.
A moze pojedziesz do rodzicow? moze jakas dobra przyjaciolka? kino to dobry pomysl...z mama moze?
w zw. z moimi mdlosciami i pobudkami w nocy spie na dole w sypilani goscinnej. maz na gorze z chlopcami. kazdy zasypia w swoim pokoju, ale budza sie roznie
dzis w nocy Leos mial nadal goraczke i spal z mezem. nagle w nocy uslyszalam krzyk i tupot malych stopek. Leos uciekl do salonu i zaczal krzyczec, ze duch jest w naszej sypialni
okazalo sie, ze moj maz okropnie chrapal, a synek pomyslal ze to duch (pewnie jesscze cos mu sie snilo zanim sie obudzil i uslyszal ten okropny, przerazajacy dzwiek
). maz przez dluzsza chwile probowal go przekonac, ze niczego tam nie ma i ze tatus chrapal 
tak jeszcze odnosnie spanai w sowim lozku - marze kiedy bede mogla w koncu spac z mezem. tylko jak chlopcy mnie wybudzaja w nocy, to potem czuej sie 100 x gorzej
dzis rano juz sie poplakalam, ze dalej mnie meczy....zaczelam sie stresowac czy lekarka mi zwolnienie przedluzy, gdyby byla taka potrzeba, ehh









