My ... tuż przed i tuż po 30'tce ...
-
WIADOMOŚĆ
-
Arienna ja to nazywam absurdem polskiego prawa.
Trochę mam do czynienia z ubezpieczeniami u mnie w firmie- pomagam wypisywać i kompletować dokumnety pracownikom jak mnie poproszą i tam takie cuda w naszym prawie, że hoo hooo..
Ale z tego co pamiętam my tu prawniczki mamy więc może zapytaj
Może kiedyś ICSI: http://ovufriend.pl/pamietnik/milosc-to-zadanie-ktore-bog-wciaz-nam-wyznacza,144
Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać. -
Dzień dobry,
Podczytuję i trzymam kciuki za owulantki
Wszystkiego najlepszego dla naszych nauczycielek
Arienna, życzę dużo siły i wytrwałości w walce ze szpitalem... To jest dla mnie niepojęta instytucja - najczęściej zamiast chronić pacjenta, dbać o jego dobro i zwyczajnie pomagać, dokopuje na każdym kroku...
Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 października 2014, 10:31
-
witam się z wami w ten pochmurny dzień...
po pierwsze Dronka należy Ci się kop w d***ę przecież nie zawsze niska temp wskazuje na brak owulki i nie zawsze wzrost temp gwarantuje że była więc słuchaj swojego ciała...jeśli robiłaś testy owulkowe i miałaś płodny śluz to się nie sugeruj tak na serio tempką..pójdź do gin i na pewno coś się wyjaśni.
Arienka - szpital ma obowiązek wydać Tobie zaświadczenie o urodzeniu się martwego dziecka bo przysługuje Ci przecież urlop macierzyński...oni nie zabezpieczyli materiału to teraz się starają wymigać...mają obowiązek wydać zaświadczenie bo powiedz że chcesz zorganizować pochówek a do tego musisz dziecko zarejestrować w USC. Ja umówiłabym się do dyrektora szpitala albo niech maż idzie tam na pełnej k***ie i zobaczysz gadka będzie inna
a Nieukowa dobrze że się zdecydowałaś w końcu iść do lekarza:)Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 października 2014, 10:46
Krokodylica lubi tę wiadomość
Maniek


-
Biedroneczka83 wrote:Kroko jak samopoczucie?????
A cholera, męczy mnie dalej, od rana dzisiaj.
Do tego nie mam siły, słaba jestem, muszę przyjmować żelazo, ale jak biorę witaminy prenatalne czy samo żelazo to męczy mnie jeszcze bardziej.
Ale jakoś ogarniam.
-
Hej Kochane, ale mamy paskudnie pochmurny dzień

Muszę się z Wami podzielić.. podłamałam się trochę wczoraj kiedy odebraliśmy wyniki badań nasienia mojego Męża. Okazuje się, że ma stwierdzoną teratozoospermię, morfologia poniżej normy
Tym samym już nie tylko jest moja niedoczynność i hashi. Mam zrobiony komplet hormonów, które zleciła mi moja gin + te badania męża. W piątek idziemy do niej na wizytę i zobaczymy co powie na to wszystko.
Nie chcę na razie zagłębiać się w meandry internetu i czytać za dużo by się niepotrzebnie nie nakręcać, ale cholerka smutno
-
a jakiś taki dzień dzis
Kroko kurcze a np po tym chelaferr ja tylko te moge brac bo po innych mnie muli i mam mega zaparcia
trzymam kciuki zeby już odpuściło
mnie żeby śmieszniej było cycki bolą tak ze masakra kłują nigdyaz tak nie bolały
Kropka masz racje lepiej nie czytac wujka google
bedzie dobrze moja kumplea z Hashi i niedoczynnością ma juz 3 dzieci
Krokodylica lubi tę wiadomość
-
Biedroneczko, niedoczynnościa i hashi już się zajmuję, TSH trochę już spadło po kilku miesiącach, ale cholerka jeszcze to dziwnie brzmiące coś u Męża teraz... Rzuciłam oczywiście okiem o co w tym chodzi więc nie brzmi ciekawie. Konkretnych wartości nie chce teraz analizować przed wizytą.
-
Maniek- napisaliśmy oficjalne pismo do dyrektora szpitala z żądaniem wydania zaświadczenia bo z lekarzami nie będziemy już gadać,
ja usłyszałam: ale proszę pani proszę nie traktować tego jak utraty dziecka bo w 5 tygodniu to to jeszcze płód nie był, komórka to nie dziecko.....
ale napisaliśmy i będziemy walczyć, a adwokatem już rozmawialiśmyWiadomość wyedytowana przez autora: 14 października 2014, 11:22
agawera, Krokodylica lubią tę wiadomość
-
Arienna wrote:Maniek- napisaliśmy oficjalne pismo do dyrektora szpitala z żądaniem wydania zaświadczenia bo z lekarzami nie będziemy już gadać, ja usłyszała: ale proszę pani proszę nie traktować tego jak utraty dziecka bo w 5 tygodniu to to jeszcze płód nie był, komórka to nie dziecko.....
ale napisaliśmy i będziemy walczyć, a adwokatem już rozmawialiśmy
no co za chuj..przepraszam ale co to ma w ogóle znaczyć. Złóż skargę do NFZ na dziada co to za lekarz który tak traktuje ciążę....
a z dyrektorem to trzeba iść na żywca idz najlepiej z mężem nich wam powie - to na nich działa z tego co ja wiem...zazwyczaj na pismo odpisują prawnicy albo ktos tam a taka rozmowa z dyrektorem wygląda inaczej..najlepiej sie nie umawiać tylko wparować i powiedziec od razu co usłyszeliście od lekarza prowadzącego...Maniek


-
Arienna wrote:Maniek- napisaliśmy oficjalne pismo do dyrektora szpitala z żądaniem wydania zaświadczenia bo z lekarzami nie będziemy już gadać,
ja usłyszałam: ale proszę pani proszę nie traktować tego jak utraty dziecka bo w 5 tygodniu to to jeszcze płód nie był, komórka to nie dziecko.....
ale napisaliśmy i będziemy walczyć, a adwokatem już rozmawialiśmy
Arienna współczuję sytuacji oraz, że jeszcze w takich chwilach na debila można trafić...
-
kochana nie ma co sie zalamywacKropka_1 wrote:Hej Kochane, ale mamy paskudnie pochmurny dzień

Muszę się z Wami podzielić.. podłamałam się trochę wczoraj kiedy odebraliśmy wyniki badań nasienia mojego Męża. Okazuje się, że ma stwierdzoną teratozoospermię, morfologia poniżej normy
Tym samym już nie tylko jest moja niedoczynność i hashi. Mam zrobiony komplet hormonów, które zleciła mi moja gin + te badania męża. W piątek idziemy do niej na wizytę i zobaczymy co powie na to wszystko.
Nie chcę na razie zagłębiać się w meandry internetu i czytać za dużo by się niepotrzebnie nie nakręcać, ale cholerka smutno


z teratozoospermią tez zachodza w ciaze
Kropka_1, momo1009 lubią tę wiadomość






35odc.







