My ... tuż przed i tuż po 30'tce ...
-
WIADOMOŚĆ
-
marissith wrote:Kotka myślę, że dużo par ma takie problemy. Jak zrobić dziecko żeby to jednocześnie nie było mechaniczne tylko spontaniczne i najlepiej za pierwszym razem...
Ja myślę, że u nas nic nie wychodzi przez stres, schudłam już 8 kg w 3 m-ce:(
Ale ten stres to przez "robienie dzieci" czy z jakiejs innej przyczyny?
Niektorzy tyja przez stres wiec chyba moglo byc gorzej
-
nick nieaktualnyStres głównie w pracy (mobbing) ale też operacja męża i robienie dziecka, taka kumulacjaKotkaPsotka wrote:Ale ten stres to przez "robienie dzieci" czy z jakiejs innej przyczyny?
Niektorzy tyja przez stres wiec chyba moglo byc gorzej

Kiedyś też tyłam ale teraz nie mogę jeść i koniec. Często się budzę w nocy, gadam przez sen, wali mi serce i jestem płaczliwa. Ale staram się żeby tak nie było, chciałabym żeby było "normalnie".
Cieszę się szczęściem zafasolkowanych, mam nadzieję, że będziecie z nami dopóki ostatnia nie zaciąży
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnymarissith wrote:Stres głównie w pracy (mobbing) ale też operacja męża i robienie dziecka, taka kumulacja

Kiedyś też tyłam ale teraz nie mogę jeść i koniec. Często się budzę w nocy, gadam przez sen, wali mi serce i jestem płaczliwa. Ale staram się żeby tak nie było, chciałabym żeby było "normalnie".
Cieszę się szczęściem zafasolkowanych, mam nadzieję, że będziecie z nami dopóki ostatnia nie zaciąży
Maryśka- jaka ostatnia? tu co chwilkę nowe się będa pojawiać
to my będziemy musiały odejść na forum dla staruszek (zaciążone, czy nie)
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
Ja chyba dzis nie usne..nie lubie w tym duzym domu spac sama
na dodatek dra mordy uczniaki bo juz zaczeli imprezowac w lesie naaltanach ;/
Yasmin lubi tę wiadomość
-
marissith wrote:Stres głównie w pracy (mobbing) ale też operacja męża i robienie dziecka, taka kumulacja

Kiedyś też tyłam ale teraz nie mogę jeść i koniec. Często się budzę w nocy, gadam przez sen, wali mi serce i jestem płaczliwa. Ale staram się żeby tak nie było, chciałabym żeby było "normalnie".
Cieszę się szczęściem zafasolkowanych, mam nadzieję, że będziecie z nami dopóki ostatnia nie zaciąży
Kurcze, moj S tez tak ma ze sie w nocy budzi bo serce mu wali i spac nie moze. Strasznie mi go szkoda bo nie potrafie mu pomoc. Mowilam zeby mnie tez wtedy budzil albo ze jak ma ochote to zeby mnie zbalamucil ;P
Ania_84 wrote:Ja chyba dzis nie usne..nie lubie w tym duzym domu spac sama
na dodatek dra mordy uczniaki bo juz zaczeli imprezowac w lesie naaltanach ;/
Oj, ja jeszcze nigdy nie spalam sama w domu rodzicow
. A w mieszkaniu jak S nbei ma to z lampka zapalona spie
. Zawsze mowie "stara a glupia" ;P ale juz tak mam no.
-
nick nieaktualnyAle mi się ta @ ciągnie długo w tym cyklu. Już 6dc a tu jeszcze kapie na wkładkę, skubana. Ale jutro chyba już się skończy, więc trzeba będzie wyczesać bożenę i zacząć oddawać się małżowi. Ale bożeny czesać to ja nie lubię. Z dobrą godzinę mi to zajmuje.
-
nick nieaktualny
-
Anka, bez przesady z tym 60 kg, wysoka jesteś, przy 65-67 będziesz już super wyglądać. Poza tym i tak dobrze się prezentujesz
Kilka kilo dla zdrowia i lepszego samopoczucia i będzie git. Ja tyję, pierdzielę
Będę słoniem, słonie też ładne
cymcia, marissith, Malenq, Ania_84, justta lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyOj ciężko jest... Nogi drętwieją, a ty weź rozkraczona leż na łóżku i patrz w lusterko czy sobie dobrze bożenę wyczesałaś. No tak to mniej więcej wygląda.cymcia wrote:Nastka, że ino będziesz robić salon fryzjerski?
hihihi
znam ten ból godzinny...

marissith, Yasmin lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Nenaaa wrote:Mariss, mąż Kotki, nerwica lękowa...też to miałam, ucichła chwilowo

Yezoo nie mow ze to to!
Jakas epidemia.
U mnie w pracy kolega jest wlasnie z tego powodu na zwolnieniu. A wszystko tak pieknei wygladalo. Mial wlasne biuro, dlugi kontrakt, zona, dwojka dzieci i bum nagle B znika i okazuje si eze to nerwica lekowa i to nie po raz pierwszy. Babka z pracy powiedziala ze jej syn to samo ma!
Da sie z tego wyjsc
?
-
nick nieaktualny
-
Ja leczyłam się kilka lat temu SSRI, dokładnie escitalopramem i pomogło. Odstawiłam, po jakimś czasie wróciło niestety. Postanowiłam, że żadnych leków, zaczęłam oswajać tą moją nerwicę, nie bać się jej, nie uciekać i jakoś, odpukać, ucichłamarissith wrote:u mnie zaburzenia adaptacyjne - mam brać leki ale na razie nie biorę

-
Bo to jest choroba naszych czasów niestetyKotkaPsotka wrote:Yezoo nie mow ze to to!
Jakas epidemia.
U mnie w pracy kolega jest wlasnie z tego powodu na zwolnieniu. A wszystko tak pieknei wygladalo. Mial wlasne biuro, dlugi kontrakt, zona, dwojka dzieci i bum nagle B znika i okazuje si eze to nerwica lekowa i to nie po raz pierwszy. Babka z pracy powiedziala ze jej syn to samo ma!
Da sie z tego wyjsc
?
I faktycznie epidemia 
Da się kotka, ciężko jest ale można wrócić do normalności
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH





