Forum Starając się - ogólne Najgorsze jest to czekanie...
Odpowiedz

Najgorsze jest to czekanie...

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2014, 16:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Powiem Ci, że nie wiem czego to może być przyczyną a nie chce tu wymyślać teorii...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2014, 18:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hipisiątko 26 miesięcy to tak wyliczone przeze mnie ...z termometrem w ręku, kalendarzem i tym wszystkim ale mój jeden lekarz wyliczył mi dokładnie 48 mies nie zaciążonych:) wziął pod uwagę miesiące w których się nie zabezpieczałam i takie tam inne, pododawał, pomnoązył poodejmował i wyszło mu 48:):)
    może nadgorliwy nie wiem:):)

    ja tam liczę 26 jest mi wtedy lżej:)..ale ja się nie poddaje , w grudniu podbijam niemieckich specjalistów zobacze co oni na to:)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 listopada 2014, 12:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny :)
    Niedawno wstałam po wczorajszych urodzinach wujka... Teraz leże w łózku z laptopem na kolanach, piję herbatę i mam obok męża :)
    Jak u was zaczyna się niedziela?? Czy któraś coś sprawdzała ? :D

  • Natka88 Autorytet
    Postów: 2600 6054

    Wysłany: 16 listopada 2014, 12:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja sprawdzalam! Czy kanciapa (zwana przez mojego NieMalza komorka pod schodami) ma wystarczajaco niska temperature na chlodzenia ciasta na pierniczki i piernik staropolski, bo w lodowce za duzo miejsca mi 4kg ciasta zajmuje;)

    W długi weekend nabawilam sie okropnego kaszlu a'la oddzial gruzliczy. Po 2 dniach kupilam syrop, wczoraj skonczyla sie butelka, a dzis wracam do normy sprzed leku (objawy na nim tylko zelzaly, a nie zniknely). Cos mi swiszczy w plucach i cos mi sie wydaje, ze bez lekarza sie jutro nie obejdzie. Boje sie tylko kolejnego antybiotyku, bo 2 tygodnie temu dopiero co skonczylam brac jeden, ktory mialam brac po zabiegu:/

    Na obiad dzis makaron z boczkiem i groszkiem w sosie smietanowym i ciasteczka owisiane na deser:)

    Aniołek <3 29.10.2014 <3 10tc
    Marysia <3 25.09.2015, 3440g i 55cm szczęścia <3
    74didf9h1v4xctmm.png
  • vercia Ekspertka
    Postów: 246 92

    Wysłany: 16 listopada 2014, 12:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam cudowny weekend nic nie robienia :) Dzisiaj się opierdzielam, o 17 idziemy do mojej mamy na obiad i tyle a od 20:00 oglądamy jak zawsze Masterchefa a potem Rolnik szuka żony :P

    Oczywiście pomijam fakt, że ciągle mi się odbija, gazy mi się zbierają i ciągle jestem głodna, czyżby objawy... Wykończe się, każda pierdoła a mój mózg się łudzi,a jest tak wcześnie, ze nie ma szans na objawy. Męczące to jest na dłuższą metę... potem znowu będzie :"żałosne, znowu się tak wkręcić, głupia ty" powiem Wam, że jak potem widzę tą jedną kreskę na teście to aż mi wstyd :/

    No nic, trzeba jakoś pozytywnie zakończyć posta :P Odpoczynku dużo życzę przy leniwej niedzieli :)

    Zgredek lubi tę wiadomość

    956e52ce1dd7b2f827e42fa35d940250.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 listopada 2014, 12:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hehe :) no tak, święta już niedługo :)
    Ja mam kaszel od 2 tyg, do lekarza nie szłam bo również bałam się antybiotyku. Kupiłam flavamed i piłam 4 dni, potem 4 przerwy i znów pije. Ja odstawiłam papierosy jakies 2 mc temu i myślę, że to głównie tzw kaszel palacza.
    Dzisiejszy obiad...?? Póki co nie mam pomysłu :)
    Mam jeszcze spaghetii w lodówce :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 listopada 2014, 12:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vercia bo za dużo o tym myślisz, musisz nabrać dystansu bo to wszystko działa przeciwko Tobie niestety....

    Ja dzisiaj najchętniej nie wynużałabym się z domku, ale jedziemy co córki koleżanki na jej 6 urodziny :) Musze jeszcze jakiś prezent wymyślic :)

  • vercia Ekspertka
    Postów: 246 92

    Wysłany: 16 listopada 2014, 12:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zgredek, tyle dobrze, że w sklepach teraz jest w cholere zabawek już na świeta to na pewno coś Wam wpadnie w ręce :D

    a co do myślenia, ja naprawdę o tym nie myślę, dopóki mnie coś nie zaboli haha wtedy to odruch bezwarunkowy :)

    956e52ce1dd7b2f827e42fa35d940250.png
  • Natka88 Autorytet
    Postów: 2600 6054

    Wysłany: 16 listopada 2014, 12:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja wiem, ze jak zaczniemy sie znowu starac, to wszystko bedzie potencjalnym OBJAWEM. W pierwszej ciazy nie myslalam NIC, zauwazylam tylko wieksze i wrazliwsze piersi, ale jakos nie obeszlo mnie to. Dopiero jak niecaly tydzien czekalam na @, to zrobilam test :) To bylo super podejscie, teraz juz chyba nie bedzie tak na luzie.

    Aniołek <3 29.10.2014 <3 10tc
    Marysia <3 25.09.2015, 3440g i 55cm szczęścia <3
    74didf9h1v4xctmm.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 listopada 2014, 12:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hehe :) no coś na pewno znajdziemy :)
    Naszła Mnie taka ochota na frytki, że ide zaraz ziemniaki strugać :) hehe

    Nasza podświadomość jest czasem sprytniejsza niż my ;)

    Będę później, na razie idę robić i zjeść frytki :D

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 listopada 2014, 12:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natka ja miałam to samo, mim i że 2 tyg przed @ bolały Mnie już piersi i podejrzewałam ciąże to zrobiłam test dopiero tydzień po spóźniającej się @ no i ujrzałam 2 kreski :) Przez ostatni czas starań ciągle widziałąm w sobie objawy i nakręcałam się i za każdym razem przychodziła @...
    Teraz powiedziałam, że jeśli nie będzie mi się spóźniać to testu nie zrobie bo nie chce dawać sobie i mężowi żmudnych nadziei, nawet jeśli będę widzieć w sobie same objawy ciążowe :)

  • Lianna Autorytet
    Postów: 1072 2220

    Wysłany: 16 listopada 2014, 13:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natka88 wrote:
    Ja wiem, ze jak zaczniemy sie znowu starac, to wszystko bedzie potencjalnym OBJAWEM.

    Wypisz, wymaluj, ja! Mam tego dość. Będę mierzyć temperaturę i obserwować śluz, ale te wszystkie kłucia jajników, mdłości, senność...
    Tyle miałam pięknych objawów, a tu temperatura mi dziś spadła i już tylko pozostaje spokojnie CZEKAĆ na małpę.
    Od następnego cyklu się nie nakręcam. Spróbuję przynajmniej!

    A obiad dziś będzie, kurczak pieczony... Ostatnie dwa dni to bardziej udawałam, że coś gotuję, pogrążona w rozważaniach i analizach wykresów.

    PWZJp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 listopada 2014, 14:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. Ja mialam dzis goscia. Kolezanke z rocznym synkiem. Boski! Tak fajnie trzymac go byla na rekach. Wczoraj rozmawialam z mezem. Mowi, ze moze lepiej poczekac z ciaza jeszcze. Zalamalam sie, bo po co czekac. Przeciez kazdy cykl to czekanie.

  • Lianna Autorytet
    Postów: 1072 2220

    Wysłany: 16 listopada 2014, 14:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kinia, ja już nawet nie biorę na ręce dzieci zaprzyjaźnionych par.. serce mi się po prostu krajało, jak to robiłam.
    No i serio, mimo że samej mi się czasem wydaje, że jeszcze trochę można by pobyć w wygodnickim trybie życia tylko z nieMałżem, to potem zaczynam liczyć, dodawać miesiące do ewentualnego porodu i wyświetla mi się w głowie dużego formatu liczba z moim wiekiem... Czy ja w ogóle dam radę jeszcze urodzić to dziecko???
    A dlaczego właściwie wolałby czekać?

    PWZJp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 listopada 2014, 14:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lina, porozmawiaj z nim na spokojnie, niech powie Ci dlaczego tak uważa i poda jakies argumenty sensowne..

    Ja z racji wykształcenia i doświadczenia w pracy z dziećmi nabrałam już do tego dystansu aczkolwiek jak jestem wśród dzie to chciałoby się je tulić, bawić się z nimi itp :) Nadejdzie taki moment, że będę kochającą matką :)

  • karolinka1992 Autorytet
    Postów: 551 133

    Wysłany: 16 listopada 2014, 14:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam pytanko. Jestem w 17Dc od wczoraj boli mnie lewy jajnik aż do nogi tak rwie , miała może któraś z Was coś takiego?

    [link=https://www.suwaczki.com/]f2w3rjjgori773ov.png[/link]
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 listopada 2014, 14:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja czasem mniewałam bóle jajnika ale aż takie mocne to nie... Nie pomogę niestety...

  • karolinka1992 Autorytet
    Postów: 551 133

    Wysłany: 16 listopada 2014, 14:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A może to owulacja ....

    [link=https://www.suwaczki.com/]f2w3rjjgori773ov.png[/link]
  • Lianna Autorytet
    Postów: 1072 2220

    Wysłany: 16 listopada 2014, 15:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolinka, zerknęłam na Twój wykres - no może tak być, miałaś spory skok temperatury. Ale nic na pewno nie da się powiedzieć...

    PWZJp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 listopada 2014, 15:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny,

    kiedy czekam, każda godzina płynie wolniej, a każdy dzień jest trudniejszy do przebycia...
    Wykorzystuję ten czas na zdobywanie wiedzy o płodności i ciąży, zawsze coś nowego jest do odkrycia...

    Serduchowanie w dni płodne?... Nie ma z tym kłopotu, mój sam mnie namawia, bo lubimy łóżkowe fantazje... trudniej go przekonać w dni niepłodne, aby trochę odpuścić i zaoszczędzić spermę, dać odżyć "łobuzom". Raczej seks jest czymś "dla nas", a nie "pod dziecko", dlatego byłoby nam na pewno bardzo trudno, gdyby np. lekarz kazał nam się kochać tylko w dni płodne. Czasami się oskarżam, że za mało mi zależy na dziecku i nie zasługuję na bycie matką, bo przecież matka potrafi wszystko poświęcić dla dziecka, ja natomiast miałabym problem z dostosowaniem całkowicie życia seksualnego pod poczęcie, które tak nie przychodzi. Co innego, gdybym miała wiarę w efekty. Wszystko zależy od poziomu nadziei, jaką w danej chwili mam... duża porcja nadziei motywuje do poświęceń, brak nadziei - zniechęca.

    Obecny cykl jest niczym wyśniony, wszystko idzie dobrze, myślę, że idealnie odkryłam swój dzień owulacji, mój Luby namówił mnie na użetkę w pracy, wzięliśmy oboje wolne i kochaliśmy się 3 razy... Teraz więc tym bardziej oczekuję efektu... Mam wiele pozytywnego nastawienia, chociaż i świadomość, że jeśli się nie uda - upadek będzie większy niż zazwyczaj. Pewnie zacznę sobie zadawać pytanie: "dlaczego się nie udało, skoro wszystko było idealnie zaplanowane i kontrolowane? Cykl był jak z bajki i co, nic?" Będzie to dla mnie znak, że na prawdę coś jest nie tak.

    Cóż, wszystko oddaję naturze, ciąża to jak los na loterii... B)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 listopada 2014, 15:12

‹‹ 8 9 10 11 12 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Brak ochoty na seks... - najczęstsze przyczyny niskiego libido u kobiet

Czym jest libido i jakie czynniki mają największy wpływ na popęd seksualny? Co robić, kiedy brak ochoty na seks? Przeczytaj o najczęstszych przyczynach niskiego libido u kobiet oraz dowiedz się, jak możesz poradzić sobie z tym problemem. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego