Forum Starając się - ogólne Najgorsze jest to czekanie...
Odpowiedz

Najgorsze jest to czekanie...

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2014, 07:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cigaretta, jestem z Toba kochana, wierzę, że wszystko sie wyjaśni i będzie dobrze, że będziesz miała swoje upragnione dzieciątko :)

    A tymczasem witam wszystkie Panie i zapraszam na pogawędki :)

    Cigaretta lubi tę wiadomość

  • vercia Ekspertka
    Postów: 246 92

    Wysłany: 15 listopada 2014, 08:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na szczęście dziś już tylko mnie ćmi w głowie :) Plan jest tak: Dzień dla Nas + pies :D

    Jedziemy na zakupy około 10:00, jak wrócimy zrobię rosół i makaron z mięskiem mielonym, kukurydzą i jakiś fajny sos pomidorowo czosnkowy do tego.
    Po obiedzie póki jeszcze będzie widno bo dzisiaj szarówa straszna.... bierzemy psiura i do lasu! Mamy blisko naszego osiedla, 10 min autem i niech się wybiega :) Tak jest zawsze nakręcony na spacer/bieganie/szalenstwo - niepotrzebne skreślić po lesie, że od połowy drogi już wie gdzie jedzie i drze pychola - "mamo długo jeszcze?" :)

    Potem będzie słodkie lenistwo, kolejny odcinek Resurrection i pierdziele!

    Zgredek lubi tę wiadomość

    956e52ce1dd7b2f827e42fa35d940250.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2014, 08:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vercia, pozazdrościc :)
    Ja do 15 w pracy, wracam do domku, obiadek, kąpiel i szykowanie bo na 18 jedziemy do wujka na urodziny.... Ehh, i znów będa Mnie pytac czy jestem juz w ciąży... a ja znów odpowiedm, że nie...

  • Naraska31 Debiutantka
    Postów: 10 3

    Wysłany: 15 listopada 2014, 08:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny.
    Pozwólcie, że przyłączę się do Was, zawsze w grupie siła :)
    Ja zaczełam 4 cykl starań, niby nie dużo prób za mną, ale jak się czeka na te dwie upragnione kreseczki to wieczność...
    Mam już córkę 5-letnią, jak starałam się o pierwszą ciążę zaszłam właśnie w 4 cyklu więc mam nadzieję, że i tym razem się tak uda :)
    Ten cykl jest drugim z wiesiołkiem i pierwszym z duphastonem, mam zamiar brać go od 16 do 25cyklu, czytała że wielu dziewczynom pomógł zajść w ciążę.
    Poczekamy zobaczymy :)

    Zgredek lubi tę wiadomość

    [link=https://www.suwaczki.com/]m7a4xgdsq9823q5p.png[/link]
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2014, 08:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Naraska :) Cieszę się, że dołączyłaś :) No to trzymam mocno kciuki żeby Ci sie udało w tym cyklu :) Ja nic z tego nie zażywam, więc nie wiem jak to jest :) heheh

  • vercia Ekspertka
    Postów: 246 92

    Wysłany: 15 listopada 2014, 08:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Naraska31 no to trzymam kciuki za twój cykl, ja też właśnie mam 4cs o pierwszą dzidzię ;)

    956e52ce1dd7b2f827e42fa35d940250.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2014, 08:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A co wy tak równo :) hehe

    A ja nadal czekam na @ i zaczyna Mnie juz to denerwować, że tak długo jej nie ma.... Chyba po weekendzie pomyślę o teście jeśli nie przyjdzie...

  • Natka88 Autorytet
    Postów: 2600 6054

    Wysłany: 15 listopada 2014, 10:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam Dziewczęta:)

    Ja spać nie mogłam do 3, chodziłam po domu, próbowałam coś obejrzeć w TV, nawet za prasowanie się zabrałam. A rano wstałam o 8.

    Planów większych nie mam, czekam na Małża i wieczór należy do nas. Bardzo mi go brakuje. Ma ciężki okres w pracy, pracuje po 10h w biurze i przynosi jeszcze robote do domu, a w weekendy studiuje drugi kierunek menagerski:/

    Nie cierpie sobót, na które kiedyś zawsze tak czekalam po tygodniu pracy. Moze za jakis czas mi przejdzie... Eh, ten wisielczy nastroj.

    Zgredek, trzymam kciuki za pozytywny test!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 listopada 2014, 10:20

    Zgredek lubi tę wiadomość

    Aniołek <3 29.10.2014 <3 10tc
    Marysia <3 25.09.2015, 3440g i 55cm szczęścia <3
    74didf9h1v4xctmm.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2014, 10:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki kochana, ale póki co jeszcze czekam chociaż sama nie wiem na co... Chyba na to żeby się nie rozczarować....

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2014, 11:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cześć dziewczyny, u mnie dzisiaj paskudny dzień nawet do pracy się nie zawlokłam...trudno. mieszkam w centrum co wyjrze za okno same brzuchate albo z wózkami...ale to wszystko niesprawiedliwe!! dlaczego te meliniary, które lekarza na oczy nie widziały rozmnazaja się jak króliki?!
    jeszcze mój dopiero wróci do domu za 2 tyg...
    oj cięzki dzień-ciężki!
    oby u was było lepiej!

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2014, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przyszła mamo, u mnie tez ponuro. Jeszcze w pracy walcze do 15. Ja co na Facebooka wejdę to zdjęcia z usg ktoś wstawia :) Fajnie, ciesze się z ich szczęścia i mam nadzieję, że niedługo będę równie szczęśliwa :)

  • Lianna Autorytet
    Postów: 1072 2220

    Wysłany: 15 listopada 2014, 12:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie też totalne lenistwo. Musimy tylko mieszkanie nieco ogarnąć, a potem już żadnych planów, żadnych zobowiązań... Pierwszy taki wolny weekend.
    Cigaretta, trzymam kciuki, żeby następny monitoring okazał się bardziej podnoszący na duchu!
    Zgredek, gdzieś tu był wątek o odpowiedziach na takie pytania ze strony rodziny i nie tylko... ciekawie się czytało ;)
    U moich znajomych przedwczoraj nie obyło się bez wyjaśnień, ale nieMałż tak pokrętnie to zrobił, że nikt nic nie wiedział na pewno... a teraz żałuję, że nie zjadłam pysznego deseru (cóż że na bazie alkoholu), bo chyba kolejny cykl na nic.
    Czekam już tylko na początek kolejnego cyklu.
    I może na trochę słonka, bo z tymi burościami za oknem naprawdę ciężko mi o jakieś pozytywne nastawienie do czegokolwiek.

    PWZJp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2014, 12:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sobota w pracy wlecze się niemiłosiernie. Ciekawa jestem co inne kobietki robią w ten listopadowy weekend. Oprócz czekania :-)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2014, 13:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sprzątają - bynajmniej ja:)
    mój bunt na cały świat i niemoc myślowa przeistoczyła się w moc twórczą:)
    za oknami jeszcze bardziej pochmurno ale tak wysprzatałam me zamczysko wielkie ,ze az bije po oczach:):)
    do tego zabłysnęłam technologicznie:)- a to nowośc ściągnęłam wifi na televizor i powoli ogarniam smart dom:):)
    a co do czekania to już nie czekam nie mam siły powoli chyba jeszcze trochę i wypisuje się z klubu czekających na cud!!:)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2014, 13:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przyszła mamo ale masz bardzo dobre wyniki więc skąd ten twój brak optymizmu???
    Ja jeszcze troszke w pracy ale marzę juz o prysznicu i kawce z mężem :)
    Wiecie, że najlepszy relax dla Mnie to siedzieć przy kawie/herbacie z moim mężem i rozmawiać o wszystkim i o niczym :) Wolę siedzieć z nim niz iść do koleżąnki na plotki (oczywiście bez przesady :) czasem trzeba wyjść) :) :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2014, 13:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Po slubie, czyli jakieś 3 m-ce temu zrobiłam sobie nowe 2 tatuaże :) Jeden, który przypomina Mi o stracie dziecka i bólu jaki po nim pozostaje, a drugi jest sentencją z której będę korzystać dopóki będę żyć :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2014, 14:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zgredek wrote:
    Przyszła mamo ale masz bardzo dobre wyniki więc skąd ten twój brak optymizmu???
    Ja jeszcze troszke w pracy ale marzę juz o prysznicu i kawce z mężem :)
    Wiecie, że najlepszy relax dla Mnie to siedzieć przy kawie/herbacie z moim mężem i rozmawiać o wszystkim i o niczym :) Wolę siedzieć z nim niz iść do koleżąnki na plotki (oczywiście bez przesady :) czasem trzeba wyjść) :) :)
    wiesz po 26 miesiącach walki chyba każdy by nie tryskał optymizmem, lepiej mieć gorsze wyniki wiadomo przynajmniej gdzie lezy przyczyna, podleczyć ją trochę i pozegnac problem...u mnie przyczyna nieznana:) najgorsza:):)

    no i zgadzam sie z Toba, mój relax, najmilej spędzony czas, najlepsze wrazenia i smiech mam z mężem, nie umiem wrecz spedzac czasu miło bez niego zawsze mnie ciągnie w jego kierunku, nikt mnie nie rozbawi i nie zrozumie jak on...i o to chyba chodzi:):)

    Zgredek lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2014, 14:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiem :) pewnie po takim czasie też nie tryskałabym optymizmem :) każdy sie kiedyś zniechęci :( Ale mimo wszystko trzymam kciuki i wierzę, że za chwilkę ogłosisz dobrą nowinę :)

    To nie jestem sama taka zboczona na punkcie własnego męża :) heheh

    przyszła mama:) lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2014, 14:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiem :) pewnie po takim czasie też nie tryskałabym optymizmem :) każdy sie kiedyś zniechęci :( Ale mimo wszystko trzymam kciuki i wierzę, że za chwilkę ogłosisz dobrą nowinę :)

    To nie jestem sama taka zboczona na punkcie własnego męża :) heheh

  • katdud Przyjaciółka
    Postów: 315 37

    Wysłany: 15 listopada 2014, 15:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    kochane może wy mi pomożecie
    wygląda to tak, po całości się poplątało, po 15 dniach od ustania niby okresu przyszło plamienie i trwa do dzis a wykres wyglada tak no i dzisiaj pozytywny test owulacyjny i to mega pozytywny- miałam nadmiar wiec ot tak sobie zrobiłam zeby zobaczyc co sie dzieje a tu cos takiego
    Może któras z was ma jakis pomysł i ew wyjaśnienie tego wszystkiego bo dla mnei to juz kosmos w życiu tak nie miałam





    7c88916c809a92c195577deab19b499d.png

‹‹ 7 8 9 10 11 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Insulinooporność - zasady żywieniowe, dieta i objawy.

Czym jest insulinooporność? Insulinooporność a dieta - na czym polega zależność? Jak odżywiać się przy insulinooporności? Które produkty spożywcze warto włączyć do diety, a z których warto zrezygnować? Artykuł napisany przez Zosię i Anię z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego