Niby wszystko ok ale zajść w ciążę nie można.. Zapraszam do rozmowy.
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyjeszcze 30 i jakies 3-4 kg i bedzie z nami
Am zobaczysz jak bedziesz w ciazy jak ten czas szybko leci dopiero co wam pisalam ze sadwie krechy a tu juz 4 miesiac:)
Czekam caly czas za do mnie dolaczycie i czekam i mam nadzieje ze niedlugo wszystkie bedziemy plotkowac o ciazach bobasach itpAmelia San, littleladybird lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyAmelia San wrote:To prawda, szybko leci. Ja właśnie zaczęłam 12 cykl, na początku były nerwy i łzy ale teraz staram się poprostu inaczej do tego podchodzić i uzbroić się w cierpliwość, bo kiedyś myślałam, że wystarczy się kochać w owulkę i dni poprzedzające, że tyle wystarczy no ale niestety
Ty chyba też się długo starasz, co? Jeszcze praca Ci nie sprzyja. Ale na pocieszenie dodam, że moja koleżanka policjantka jest w ciąży
Oj też tak myślałam, jakie było moje zdziwienie, gdy po podjęciu decyzji o dziecku i baraszkowaniu w dni płone po chwili dostałam okres.. Myślałam, że to tak bach i już. Ja staram się stosunkowo krótko, teraz jest 5 cykl. W 4 się udało niestety szczęście trwało krótko - ciąża biochemiczna, zielone światło w kolejnym cyklu po poronieniu od gina, organizm się sam oczyścił. Pragnienie dzecka jest tak silne, że ciężko czasami złapać dystans, że trzeba tyle czekać, wiecie o tym doskonale, dobrze jednak, że inaczej do tego podeszłaś, mniej obciążona głowa jest Co do koleżanki - super,, że się udało, niestety ta praca nie sprzyja zdrowemu trybowi życia i psychiche na poziomie, jednak nie jest to niemożliwe, w kązdym zawodzie są jakieś minusy.
Biedronko witaj! Tak jak napisałaś do dopiero drugi cykl uszy do góry, choć rozumiem co czujesz, gdy się nie udaje obojętnie czy krótko czy dłużej. Skąd przypuszczenia, że sie nie udało, robiłaś test?Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lipca 2015, 19:30
-
Witaj Amelia, dawno cie nie było.
Ja też ostatnio bywam rzadziej ale staram się śledzić. Próbuje ograniczać forum i czytanie neta, żeby nie zwariować.
Co do cyklu stymulowanego to mam wielką nadzieję i boję się, co ze mną będzie jak się nie uda.
Ja jak zaczynalam starania to wiedziałam, że to może trochę potrwać. Myslałam jednak, że w ciągu kilku miesięcy się uda. Minął 13 cykl. Fakt, że na początku nie sprawdzałam tam szczegółowo kiedy dni płodne itp. Ale nawet jesli to 12 cykl albo 11, gdy trafiamy w owulkę, to i tak koszmarnie długo -
nick nieaktualnyCześć dziewczyny a u mnie dziś lekka załamka, moj pierwszy stymulowany cykl nie powiódł sie i nic z niego nie wyszło...;( bardzo jestem zawiedziona bo sie naczytałam tyle pozytywnych wpisów ze za pierwszym razem stymulowanym lekami większości wychodzi:(( jeszcE do tego nie dostałam okresu jestem w 29 dc i nawet nie moge zapomnieć i zaczac nowego tylko czekam jeszcze a myslalam ze jak dupka odstawię to na nast dzien juz bedaie.
Mnie sie nie udało:(( ale trzymam za Was kciuki! -
Maleficent wrote:HeeeJ nie było mnie przez weekend na OF, w piątek z moim spontanicznie zapakowaliśmy barchany i pojechaliśmy do teściów na wieś, w cudownie spokojne miejsce, gdzie wypoczywa się z kubkiem kawy z dużym wygodnym fotelu na tarasie patrząc na spacerujące muczące byczki, małe kociaki pałętające się pod nogami i mojego hasającego psiaka, który tak fajnie się bawił, że padł na wieczór ze zmęczenia (czasem mam wrażenie, że ma psie Adhd). Sarenko, Little ja kupuje orzechy w Carrefourze, wiem, że są też w Lewiatanie,tylko droższe najkorzystniejsze cenowo są w Auchan. Też jak miałam ochotę zjadałam ich więcej, niewiem czy można je przedawkować, w sumie dobre pytanie Ale tłuste są więc dupka się może zaokrąglić
Truskaweczko też miałam w którymś z cykli pęcherzyk jak to mój gin powiedział ,,przerośnięty'' - miał 25 mm, drugi 17 mm i tak jak piszesz owulacji nie miałam, bo prolaktyna uniemożliwiła pęknięcie pęcherza, a progesteron miałam 12 z hakiem.. Prl spadła i ostatni pęcherzyk miał jakieś dwa dni przed owulą 18 cm - gin mówił, że optymalny i będzie owula.
Hej MoniGb! Optymizm musi być - pisze to ja, a gdy dostanę okres to przez dwa dni będę chodzić jakby mnie ktoś młotkiem walnął
Kurcze super taki weekend
Ja mieszkam na wsi ale śmierdzi tu niewyobrażalnie świniami - tzn gnojem, bo sąsiad nie dba i nie wyprząta im
A taka prawdziwa wieś mi się marzy
Kurcze podejrzewam u siebie, że to 2 pod rząd cykl bezowulacyjny.
Trudno nie mam na to wpływu
Ale u mnie psychika rządzi, teraz nie mam pracy w wakacje, jestem na bezrobociu - nie dają nam umów na wakacje, i może podswiadomie mam cykle bezowulacyjne, bo zachodząc w ciążę w wakacje, nie przyjmą mnie znów do pracy od września, a nie damy rady życ z jednej pensji
Być może prawdą jest, że psychika ma taki wpływ na hormony itd. -
Sarenka2015 wrote:Truskaweczko, z tego co mi wiadomo, mówił mi to gin. Z przerośniętego pęcherzyka który rośnie i rośnie i nie pęka już nic nie ma, nawet jeśli pęknie w końcu. Po prostu już się on nie nadaje i wtedy do owu nie dochodzi. Powinna Ci coś wtedy dać na pęknięcie. A co do bólu, ja przeważnie miewałam co cykl tak silne bóle owu ze bez ketonalu się nie obyło. To nic groźnego, podobno dobrze gdy tak boli.
Maleficent, super weekend miałaś Zazdroszczę. Ja niedawno wstałam bo miałam noc 22-6, a dziś znowu do roboty na 20... Ale od jutro 2 dni wolne. Nie mam nawet kiedy iść zaszaleć na zakupach bo zwyczajnie mi się nie chce przez tą pracę. Orzechów jeszcze nie kupiłam, jutro skoczę do rossmana.
Hej Am!
To się trochę uspokoiłąm, że bolesne owulacje, to "taka uroda"
Ja też właśnie ketonalem muszę się ratować.
Martwiłam się bardzo, że to LUF - syndrom niepękającego pęcherzyka.
To trudne do leczenia.
Moja gin się niezbyt tym przejmuje i już.
A na prywatne wizyty mnie na obecną chwilę nie stać.
Odpuszczę do października - jeśli pójdę do pracy to dopiero w tedy się dalej tym zajmę może nawet prywatnie. -
Cześć
AniaReh, najgorzej jak się człowiek nastawi, a potem przychodzi rozczarowanie Trzymam kciuki za kolejny cykl.
Płatku jesteśmy z Tobą :*
U mnie znów jakieś dziwy się dzieją Temperatura leci na dół jak szalona. W nocy zmarzłam, może to od tego?Płatek szkarłatny lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Amelia San wrote:Hej Little
Tak to możliwe, że przez to, że zmarzłaś. Bo na owulkę chyba za wcześnie? Ale niby może się przesunąć. Jednak obstawiałabym to pierwsze.
Nie wiem, czy jest za wcześnie. Nie zdziwiłabym się gdyby miała być na dniach o ile w ogóle w tym cyklu będzie. Ostatnio to mógł być po prostu przypadek z owulacja W sypialni nie było zimno, prawie 25 stopni, więc może to jednak owulka wiem, pobożne życzenie -
No i znowu niedawno wstałam. Noc ciężka i stresująca, czas już zmienić partenra... tego w pracy
Maleficent, ja przy braniu dupka czułam tylko puchnięcie, czułam się tak jakbym podchodziła wodą i była nabrzmiała, do tego on mi nie pomógł, tylko zaszkodził bo cykle były jak sobie chciały, a bolało mnie tak samo przed @, znaczy słabiej ale sporo przed terminem. -
Little nie trać nadzieji!!
Przede wszystkim trzeba zminieć nastawienie!
Kiedyś znalzłam to w necie i zachowałam:
Biblia mówi w Przyp. Sal. 23;7: "Jak człowiek myśli w swym sercu, takim jest.''
" ....Jeśli masz wyobrażenie porażki i bezsilności w swym życiu, nawet możesz nie zdawać sobie sprawy, że twoje życie zmierza w tym negatywnym kierunku. Musisz być bardzo ostrożny co oglądasz w swojej wyobraźni, jak widzisz siebie. Jeśli myślisz o złych rzeczach twoja wyobraźnia tworzy złe obrazy i twoje życie układa się w złym kierunku. Lecz Bogu dzięki, że prawdą jest przeciwna do tego sytuacja. Jeśli masz właściwe myśli, myśli o radości, pokoju, o szczęściu i zwycięstwie twoja wyobraźnia będzie tworzyć właściwe obrazy dla twego życia ...."
I tego trzeba sie trzymać
U mnie dzieją się dziwne rzeczy... mianowicie drugi dzień mam @ ,bardziej obfitą niżdotychczas ,bezbolesna ( nie pamiętam kiedy nic mnie nie bolało, chyba w szkole podst) i temp 36,86 ( gdzie zwykle były bardzo sąpe, chol...nie bolesne i z temp nieprzekraczającą 35,8C.
Zdarzyło sie to którejś z Was?
starania od 2014
3 cykle z CLO
problem nieokreślony - niepłodność pierwotna
Hashimoto
01.02.2016 HSG - oba jajowody drożne
03.03.2016 1 IUI
30.04.2016 2 IUI
05.2016 zdiagnozowane Hashimoto - Letrox 50
27.07.2016 3 IUI -
MoniGb, dziękuję za te słowa
Ja mam nastawienie ogólnie dobre ale mam chwile słabości. Jestem niecierpliwa i strasznie nie lubię żyć w niewiedzy a nie mam zielonego pojęcia, co tam u mnie się wydziwia
Mi co chwilę wszystko się zmienia, więc nawet już nie zwracam uwagi na miesiączkę. Tempki nie mierzę w czasie krwawienia, więc nie pomogę, ani nie poratuję radą. -
Amelia San wrote:Wszystko jest możliwe Jakim cudem zmarzłaś przy 25'C? hi hi Ja dziś spałam przy otwartym oknie i było mi dość chłodno ale u mnie było gdzieś z 18-20
No właśnie? Nakryłam się kołdrą i dalej było mi zimno mój grzejniczek w delegacji i nie miał mnie kto ogrzać -
nick nieaktualnyHej dziewczynki Dzisiaj strasznie zabiegana jestem, popołudniu mam mieć gości - rodzice przyjeżdżają w odwiedziny więc latam po sklepach i biore się za cos do jedzonka Sarenko ja jeździłam ze swoim partnerem prawie 2 lata, od początku mojego istnienia w firmie, napoczątku dogadywaliśmy się zajebiście potem trochę zaczęło się psuć. Zmieniłam partnera i z tamtym dalej dogadujemy się super choć już nie jeździmy razem, potrzebna była zmiana ;)co do dupka u mnie były też mdłości, myślałam, że to przez niego, choć niewiem czy to nie była sprawka tego, że rozwijała się we mnie moja fasolka
PS. Teraz się zrelaksuj po tej nocce na maxa;) Ahh te nocki
Ja kompletnie nie znam się na mierzeniu temperatury tzn może tak - nigdy nie próbowałam, chyba trzeba mieć dużo systematyczności żeby to robić, a ja znając życie albo bym zapominała, zresztą ze względu na pracę, pewnie nie zgrałabym się ze stałą porą. Sprawdzałam tylko w poprzednim cyklu, gdzie wieczorami kilka dni po owulacji miałam wrażenie, że coś mnie rozkłada jakaś grypa czy coś, tylko pod pachą, niewiem czy to się liczy.. temp. wynosiła 37 stopni i wzwyż.
Miłego dnia wszystkim! -
Mierzenie tempki wchodzi w nawyk ale przy pracy zmianowej to ciężko stworzyć jakiś normalny obraz cyklu ze względu na zmienną porę mierzenia, więc mija się to z celem.
Bardziej miarodajna byłaby tempka z ust to musi być wewnętrzna temperatura ciała. Zewnętrzna zazwyczaj jest niższa, u mnie z reguły prawie o pół stopnia
Miłego dniaWiadomość wyedytowana przez autora: 28 lipca 2015, 15:25
-
nick nieaktualnyLittle lady bird tez mi weszło w nawyk i fajnie było widac jak juz odstawiłam dupka to skoczyła z 37,2 na 36,8 i wtedy moje nadzieje legły w gruzach:)potem znow przypomniałam sobie ze to moze po odstawieniu dupka ale jednak i to i to,ciazy jak wiecie brak
-
little, to teraz czekamy, czy będzie wzrost. nie wiem, czy ciało może az tak reagować na temperaturę otoczenia. Jak były upały, to prze owulka miałam ok. 36,6 i nie rosła mi temperatura od tego, że śpie w ciepłym.
A umnie masakra. rozchorowałam się, dostałam gorączki, a jest przed owulacją, więc boję się, że to zaburzy i owulację i temperaturę! Nie wiem już co robić. nie mam też na nic sił, więc nie wiem jak będą wyglądały staranka, chyba na śpiocha . A przecież to cykl stymulowany i nie mogę go stracić -
Płatek szkarłatny wrote:little, to teraz czekamy, czy będzie wzrost. nie wiem, czy ciało może az tak reagować na temperaturę otoczenia. Jak były upały, to prze owulka miałam ok. 36,6 i nie rosła mi temperatura od tego, że śpie w ciepłym.
Człowiek ma stałą ciepłotę ciała, więc raczej nie powinien reagować na temperaturę otoczenia, jednak dziwi mnie aż taki spadek. A może to mega spadek przed mega owulką
Trzymam kciuki by choroba odpuściła owocnej owulki, a z przytulanek na śpiocha też są dzieci więc działajcieAmelia San lubi tę wiadomość