Niby wszystko ok ale zajść w ciążę nie można.. Zapraszam do rozmowy.
-
WIADOMOŚĆ
-
100krotko, dziękuję. Mówi się trudno. Czas umówić się do gina.
Czegoś tu nie rozumiem: albo jest haszi, albo go nie ma. Jeśli jest w delikatnym stopniu to na mój prosty chłopski rozum nie można tego ignorować, bo się rozwinie. Lepiej zdusić dziadostwo w zalążku. -
nick nieaktualny
-
Z tym haszi to różnie bywa. Mi lekarz powiedział, że na 100% tylko USG może to potwierdzić. A, że u 100krotki delikatne może to znaczy, że niski poziom przeciwciał...
Przykro mi little, już miałam taką nadzieję .
Prima, jesli chodzi o testy to podobno jak wyjdzie pozytywny to nie trzeba już robić a owulka będzie w ciągu 24, 36 godzin. Ja z reguły jeszcze robię kontrolnie dzień po pozytywnym. A tak naprawdę to tych testów nigdy nie jestem pewna. -
100krotko, skonsultuj to z innym, wiem, że haszi nie da się wyleczyć. Jednak można z tym żyć normalnie, pod warunkiem leczenia. Chociażby w postaci odpowiedniej diety.
El, dzielna nie jestem, poryczałam się i pewnie jeszcze jutro będę ryczeć. Jednak nie walczę z tym, płacz mnie oczyszcza. I będzie lepiej. W końcu nam się uda, chociaż narodził mi się czarny scenariusz. Wszystko może zepsuć charakter pracy mojego męża... Wiem, nie powinnam się tym teraz martwić, ale jednak siedzi mi to w głowie i za cholerę nie mogę tego wyrzucić -
nick nieaktualny
-
littleladybird wrote:El, dzielna nie jestem, poryczałam się i pewnie jeszcze jutro będę ryczeć. Jednak nie walczę z tym, płacz mnie oczyszcza. I będzie lepiej. W końcu nam się uda, chociaż narodził mi się czarny scenariusz. Wszystko może zepsuć charakter pracy mojego męża... Wiem, nie powinnam się tym teraz martwić, ale jednak siedzi mi to w głowie i za cholerę nie mogę tego wyrzucić
Płacz oczyszcza, racja. Więc jeśli ma to sprawić, że poczujesz się lepiej to wyplacz to. Ale oby nie za długo, bo potem oczy sa spuchniete :* A przecież chcemy ładnie wyglądać, co by Męża zachęcić do dalszych starań, prawda?
Na czym polega zmiana charakteru pracy Twojego Męża (jeśli wolno spytać)? Delegacje?littleladybird lubi tę wiadomość
TP 31.07.2016
-
nick nieaktualnyTak tak robilam w opisie mam tak tarczyca nie powiększona o nieznacznie obniżonej echogenicznosci bez zmian ogniskowych nie schodząca poniżej mostka prawy płat wymiary 10.7x18.9x40.3mm lewy 11.6x13.8x38.8 mm
Powiedział że jak będę brała leki( eutyrox) to będzie dobrze -
El, tak delegacje. Cały czas, już od roku tak pracuje z tą różnicą, że wyjeżdżał w poniedziałki i wracał w czwartki, a teraz wraca w piątki. 5 dni to czasem może być za długo...
100krotko, nie znam się a lekarz pewnie wie, co robi. Chociaż dla świętego spokoju, skonsultowałabym to z jeszcze jednym lekarzem
Marleni, kochana, dziękuję
Poryczę, przestanę i pójdę naprzód. Będzie dobrze, choć czasem tak trudno w to uwierzyć -
nick nieaktualny
-
Biedna little. Rozumiem cię, ja ryczę co miesiąc . Masz rację, to oczyszcza i chyba po prostu jest potrzebne, żeby nabrać sił na kolejny cykl. Ja za każdym razem mam uczucie, że nie dam rady dłużej.
Rzeczywiście ta praca może wam pokrzyżować nie raz plany. A nie ma szans, że kiedyś ją zmieni? Póki co oby owulka była zawsze w weekend u ciebie.littleladybird, PrimaSort lubią tę wiadomość
-
Właśnie, życzę Ci weekendowych owulek :*
Albo jak któregoś dnia poczujesz ze to ten dzień (a bedzie środek tygodnia) to rzuć wszystko i jedź do niego! Taki spontaniczny czyn musi zostać wynagrodzony.PrimaSort, littleladybird lubią tę wiadomość
TP 31.07.2016
-
nick nieaktualny
-
Dzięki dziewczyny za porady. Nie wspomniałam o tym, że w międzyczasie byłam u lekarza (luty'15.) - babeczka mnie przebadała, sprawdziła wyniki no i niby wszystko jest w porządku. Kazała się wyluzować i dać sobie trochę czasu.
Umówiłam się do jednak do innego specjalisty. Nie chcąc tracić czasu wezmę też ze sobą męża.PrimaSort lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Cześć
Dziękuuujęęęę Wam za wszystkie ciepłe słowa Jesteście cudowne Dziś jestem silna i dzielna a to tylko dlatego, że wczoraj mąż zrobił mi niespodziankę i wrócił do domu najpierw oczywiście się poryczałam ze szczęścia i wzruszenia i zdążyliśmy trochę się poseksić przed miesiączką
I jednak rano nie zrobiłam testu, nasikałam do kubeczka, ale stwierdziłam, że szkoda patyka
Am, super z tym mieszkaniem. Jeszcze trochę i będziecie sobie w nim "rządzić". Bardzo fajna sprawa wiem z własnego doświadczenia
Miłego dniaAmelia San, PrimaSort, 100krotka:), Marleni lubią tę wiadomość
-
littleladybird wrote:100krotko, skonsultuj to z innym, wiem, że haszi nie da się wyleczyć. Jednak można z tym żyć normalnie, pod warunkiem leczenia. Chociażby w postaci odpowiedniej diety.
El, dzielna nie jestem, poryczałam się i pewnie jeszcze jutro będę ryczeć. Jednak nie walczę z tym, płacz mnie oczyszcza. I będzie lepiej. W końcu nam się uda, chociaż narodził mi się czarny scenariusz. Wszystko może zepsuć charakter pracy mojego męża... Wiem, nie powinnam się tym teraz martwić, ale jednak siedzi mi to w głowie i za cholerę nie mogę tego wyrzucić
Little nie płacz kochana. Przykro mi bardzo. Może spróbuj od następnego cyklu Clo. Ja szczerze wiąże z tym duże nadzieje, chodz tak bardzo sięboje że i tak się nie uda. Czekam na okres i ostatnni cykl na luteinie a kolejny z CLo
Chociaż powiem Wam, że wczoraj wieczorem jak już leżeliśmy w łóżku to się też poryczałam, musiałam powyrzucać z siebie swoje żale. To jest coś na co nie mam wpływu stwierdziłam, łzy leciały mi ogromne, mąż przytulał i pocieszał i smerał po głowie i z tego płaczu nie wiem kiedy zasnęłam
Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 października 2015, 08:43
littleladybird lubi tę wiadomość
Ginka