Forum Starając się - ogólne NOWENNA STRACZEK
Odpowiedz

NOWENNA STRACZEK

Oceń ten wątek:
  • Girl25 Autorytet
    Postów: 3729 496

    Wysłany: 30 listopada 2016, 11:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I jak monitoring?

    [link=https://www.suwaczki.com/]f2wlj44jhzx0jd7c.png[/link]

    acc873de64.png
  • Karoluś81 Autorytet
    Postów: 1633 1988

    Wysłany: 2 grudnia 2016, 08:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć :-)
    Wczoraj byłam na mojej trzeciej mszy świętej o uzdrowienie. Pokochałam tę modlitwę, czuję jak otwiera moje serce na łaski Pana. Wczoraj ojciec Witko mówił w modlitwie o osobach które nie mogą mieć dzieci. Modlił się za nie. Czyli między innymi za mnie i mojego Męża :-)
    Wczoraj pierwszy raz byłam świadkiem jak dwie osoby zasnęły w Duchu Świętym. Starsza i młoda kobieta. Było to naturalne, nie jakieś sensacyjne. Widziałam że chwilę leżały i później same się podniosły. W każdym bądź razie nie było to straszne, nie martw się Girl :-)
    Został mi tylko tydzień nowenny. Cokolwiek się wydarzy to ten czas modlitwy był piękny i bezcenny.

    strawberry lubi tę wiadomość

  • Girl25 Autorytet
    Postów: 3729 496

    Wysłany: 2 grudnia 2016, 13:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja zaczęłam 2 część kończę 25 grudnia czyli w Boże Narodzenie :). Nie wiem czy czytałaś ale pod koniec części blagalnej rozerwal mi się różaniec poświęcony przez Jana Pawła 2

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 grudnia 2016, 13:24

    [link=https://www.suwaczki.com/]f2wlj44jhzx0jd7c.png[/link]

    acc873de64.png
  • Karoluś81 Autorytet
    Postów: 1633 1988

    Wysłany: 2 grudnia 2016, 14:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak czytałam. Nie wiem co to może znaczyć. Czy tylko przypadek? Czy działanie złego? Powiem Wam że od czasu jak się modlę dużo więcej i tak naprawdę głęboko to też mam czasem takie odczucia, czasem nawet fizyczne, że są siły, którym się to bardzo nie podoba. Na początku byłam zszokowana, jak to, więcej się modlę to powinno być lżej, bez problemów. Ale wtedy przypomniała mi się Matka Teresa z Kalkuty, która choć była święta to często miała takie doświadczenia złego(nie wiem jak to nazwać poprawnie, więc taki skrót stosuję,mam nadzieję że rozumiecie o co mi chodzi). To chyba jest tak że im bliżej jesteśmy Boga, tym bardziej szatan będzie próbował nas odsunąć od Niego. Pomogła mi właśnie Matka Teresa i modlitwa do Michała Archanioła.

  • Girl25 Autorytet
    Postów: 3729 496

    Wysłany: 2 grudnia 2016, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie wiem wydaje mi się ze to nie przypadek. Ja tylko tak odczuwalam tym że mi się nieraz bardzo nie chciało dlatego przerzucilam się na modlitwe rano a na wieczór jak już nie mam wyjścia to zostawiam 3 tajemnice . Ale to praktycznie się nie zdarza .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 grudnia 2016, 22:23

    [link=https://www.suwaczki.com/]f2wlj44jhzx0jd7c.png[/link]

    acc873de64.png
  • Girl25 Autorytet
    Postów: 3729 496

    Wysłany: 4 grudnia 2016, 13:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pytanie do osób które były na mszy o uzdrowienie , jeśli chce się poddać zasnieciu w duchu św. To co się mówi ojcu ? Że np. Nie mogę miec czy ze trudno mi zajść w ciążę i proszę o uzdrowienie? Na filmiku widziałam że ktoś coś mówił ojcu na ucho

    [link=https://www.suwaczki.com/]f2wlj44jhzx0jd7c.png[/link]

    acc873de64.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 grudnia 2016, 17:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Girl25, nie jest powiedziane ze napewno zasniesz w czasie modlitw..
    A co trzeba powiedzieć.. Jak ksiądz do Ciebie podejdzie to zapewne zapyta się z jaką intencją przyszlas i nie ma regulek, po prostu mówisz jaki masz problem.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 grudnia 2016, 19:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Girl25 na Mszę idziesz ze swoją intencją w sercu. Możesz ją napisać na kartce, tam, gdzie ja chodziłam, na ołtarzu stał koszyk z intencjami. Żeby było jasne: nikt ich nie czytał, był to symbol, kartki były palone po Mszy.
    Ojcu nic się nie mówi, po prostu pozwalasz aby nałożył Ci ręce na głowę i się chwilę pomodlił.
    Już Ci powiedziałyśmy, że zaśnięcie nie pojawia się "na żądanie".

    Myślę, że powinnaś pójść na Mszę o uzdrowienie żeby zobaczyć jak to wygląda, bez specjalnego celu czy intencji. Mam wrażenie, że Ty to traktujesz jak magię - coś w stylu pójdę do uzdrowiciela, zrobię co powie i będzie OK.

    Zaśnięcie w Duchu Św. jest wyróżnieniem i dostępują go nieliczni. Uważaj żeby Twojego chcenia nie wykorzystał zły duch.

    ---
    I jeszcze jedna ważna rzecz: uzdrawia tylko Jezus, ojciec jest tylko narzędziem i to nie od niego zależy kto zostanie uzdrowiony. To Bóg wybiera kogo i z czego uzdrowi.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 grudnia 2016, 19:42

    żonaAnia, strawberry lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 grudnia 2016, 22:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bibi_Ka zgadzam się z Tobą.
    ja miałam raz sytuację, że ksiądz ze mną przed modlitwami rozmawiał, innym razem nic nie mówił tylko wskazał na mnie żebym podeszła. tu nie ma reguł.

    Girl25, już to pisałyśmy, zbyt zewnętrznie na to wszystko patrzysz, za dużo myślisz. czy na pewno wiesz czego chcesz?? może już nie oglądaj żadnych filmików, nie szukaj w necie na temat mszy z modlitwami o uzdrowienie tylko idź na taką mszę, posłuchaj katechezy..
    no i to że Ty pójdziesz na mszę z prośbą o dziecko to nie znaczy, że od razu zajdziesz w ciążę, może otrzymasz całkiem inną łaskę, której nawet nie zauważysz..
    radzę wyciszyć się przed mszą i nie myśl już tyle bo widzę, że my Ci tłumaczymy a Ty wraz po swojemu.

    strawberry lubi tę wiadomość

  • edka85 Autorytet
    Postów: 2766 2548

    Wysłany: 14 grudnia 2016, 22:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Byłam dziś na mszy u o.Witko. To co przeżyłam było niesamowite. Nie sądziłam, że kiedykolwiek coś takiego odczuję, nawet nie da się tego opisać. Mogłabym codziennie być na takiej mszy.
    Usłyszałam też coś, co bardzo bym chciała, aby dotyczyło mnie, no ale to już nie moja wola. Byłam dopiero pierwszy raz w życiu na takim uzdrowieniu, a wiem, że są osoby, które chodzą już od bardzo dawna i zapewne bardziej zasługują na tę łaskę.
    Miałam też okazję zobaczyć manifestację złego. Zaczęła się zaraz po tym, gdy został wystawiony Najświętszy Sakrament i o. Witko zaczął przemawiać. Ucichło po tym, jak skończył. Na początku nie mogłam się przez to skupić, ale w końcu doszłam do wniosku, że nie po to tutaj jestem, aby słuchać jak zły stara się wszystkiemu przeszkadzać.

    ug37df9hieyp2o09.png
    f2wl3e5eakiygtdv.png
  • strawberry Autorytet
    Postów: 516 1093

    Wysłany: 15 grudnia 2016, 12:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 września 2018, 21:37

    „Cierpliwy do czasu dozna przykrości,
    ale później radość dla niego zakwitnie.” Syr 1,23
  • edka85 Autorytet
    Postów: 2766 2548

    Wysłany: 15 grudnia 2016, 19:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przy wejściu do kościoła były "czynne" 2 konfesjonały, ale kolejka taka, że szkoda gadać...
    Ja się wyspowiadałam przed mszą w innym kościele, ale też trochę zła byłam na siebie, bo kiedy już jechałam na Modzelewskiego, to przyszła mi myśl, że jest jeszcze taki grzech (a może nawet dwa...), z którego się nie wyspowiadałam. Po prostu zupełnie zapomniałam o tym. Na mszy robiłam dwukrotnie podchody, aby "nadrobić tę zaległość". No ale liczba osób oczekujących skutecznie mnie zniechęciła. Pomyślałam, że skoro nie zataiłam grzechu, to spowiedź powinna być ważna, a w najbliższą nadzielę podejdę jeszcze raz. Przestałam o tym myśleć i skupiłam się na mszy. Szkoda, że miałaś takie negatywne odczucia, może trzeba było też sobie odpuścić - w końcu bardzo chciałaś pójść do spowiedzi, ale się nie udało. Poza tym Twoje grzechy mogły nie być aż tak ciężkiego kalibru, aby Bóg miał Cię pominąć przy uzdrowieniu. Przecież on uzdrawia właśnie tych, co się źle mają :)
    A może mimo wszystko, to właśnie w stosunku do Ciebie skierował o. Witko słowa uzdrowienia (zapewne wiesz, o których mówię) ;)

    ug37df9hieyp2o09.png
    f2wl3e5eakiygtdv.png
  • strawberry Autorytet
    Postów: 516 1093

    Wysłany: 16 grudnia 2016, 18:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 września 2018, 21:37

    „Cierpliwy do czasu dozna przykrości,
    ale później radość dla niego zakwitnie.” Syr 1,23
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 grudnia 2016, 20:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    strawberry wrote:
    Ja wyjątkowo na tej mszy nie mogłam się jakoś skupić...Zła byłam bo nie poszliśmy do spowiedzi. Wiecie może dziewczyny gdzie w tym kościele jest spowiedź?

    Jest "kaplica" spowiedzi - jak się wchodzi do kościoła to po prawej z tyłu jest wejście kolejne i tam są chyba 2 konfesjonały. Jeśli dobrze pamiętam to jeszcze ze 2 powinny być na ścianie po lewej stronie od głównego wejścia.

    Ale zawsze przed tą mszą uzdrawiającą są ogromne kolejki. Przyjeżdżają ludzie spoza Warszawy nawet 2godziny wcześniej.

  • strawberry Autorytet
    Postów: 516 1093

    Wysłany: 16 grudnia 2016, 23:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 września 2018, 21:37

    „Cierpliwy do czasu dozna przykrości,
    ale później radość dla niego zakwitnie.” Syr 1,23
  • edka85 Autorytet
    Postów: 2766 2548

    Wysłany: 17 grudnia 2016, 11:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Strawberry. Już OA? Nie widzicie już szans na naturalne poczęcie? Rozumiem, że IVF odpada, a inseminacja? Jakie w ogóle jest podejście kościoła do IUI?
    Jeżeli chodzi o słowa o.Witko...Kiedy mówił, że Bóg teraz usuwa przeszkodę, to poczułam jakby taki "ciepły dreszcz", który przeszedł przez moje ciało. Poczułam coś takiego zanim powiedział w jaki sposób małżonkowie odczują uzdrowienie. Nie wiem, czy rzeczywiście te słowa były do mnie, czy po prostu emocje wzięły górę i takie uczucie ciepła, dreszczy to efekt wewnętrznego przeżycia słów, które wypowiadał ojciec...Mąż nie był w stanie odpowiedzieć, czy czuł coś takiego jak ja (a przecież to uczucie miało dotyczyć obojga małżonków). Mówił, że było mu przyjemnie, ale nic konkretnego nie pamiętał. To mnie trochę ostudziło i tak myślę, że w sumie na takiej mszy było na pewno dużo par, które starają się o potomstwo. Zapewne większość z nich wielokrotnie uczestniczyło w takich mszach. Ja byłam dopiero pierwszy raz, a na dodatek nie do końca wyspowiadana. I w ogóle mam jeszcze trochę przeszkód duchowych, słabości, które wciąż utrudniają mi życie w stanie łaski. Ja w ogóle nawet nie spodziewałam się tego, że jakiekolwiek słowa mogę usłyszeć na tej mszy, będąc na niej pierwszy raz.
    Ta msza jednak tak mi się podobała, że nie mogę się doczekać następnej. Mąż też chętnie chce pójść. 9 stycznia na pewno będziemy :D

    ug37df9hieyp2o09.png
    f2wl3e5eakiygtdv.png
  • strawberry Autorytet
    Postów: 516 1093

    Wysłany: 17 grudnia 2016, 17:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 września 2018, 21:37

    „Cierpliwy do czasu dozna przykrości,
    ale później radość dla niego zakwitnie.” Syr 1,23
  • edka85 Autorytet
    Postów: 2766 2548

    Wysłany: 17 grudnia 2016, 21:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak mi się wydaje, że za dużo myślisz o tym, czy Panu Bogu podoba się akurat taka, a nie inna modlitwa. Jemu podoba się każda, o ile jest szczera i płynie z serca. Najwięcej łask są w stanie wymodlić właśnie dzieci. Bo one mówią prosto, uczciwie, własnymi słowami i od serca. To my dorośli tylko staramy się ubierać w piękne słowa swoją rozmowę z Bogiem, ważymy je, analizujemy, czy tak powiedzieć, czy inaczej, zastanawiamy się, która modlitwa bardziej przypadnie Mu do gustu. A czasami wystarczy pójść przed NS i po prostu powiedzieć Bogu, co nas boli, z czym sobie nie radzimy, a nawet - o co mamy do Niego pretensje. Na końcu trzeba jednak pamiętać, aby powierzyć Mu te wszystkie nasze rozterki i pozwolić Mu się nimi zająć. Dopiero od tej chwili Bóg będzie mógł zacząć działać. Dopóki nie pozwolimy mu tego robić i nie poddamy się całkowicie Jego ingerencji, to nic się nie stanie.

    Rozumiem Twoje zrezygnowanie, gdy medycyna zaczyna być bezsilna, ale dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Podejdźcie do OA i realizujcie ten plan, bo może waszym celem jest właśnie dać komuś dom, kto tego bardzo potrzebuje. Ale jednocześnie nigdy nie przestawajcie wierzyć w cud, którego pragniecie. Nigdy nie wątpcie. Znam przypadki, gdy ta łaska przyszła w trakcie procedury adopcyjnej, a nawet po jej zakończeniu.

    A co do mszy - będę wierzyć, że to mnie dotyczyło, ale jeśli tak jest, to i tak nie wiem, kiedy przyjdzie ta łaska. A jeśli nie dotyczyło mnie, to trudno. Może jeszcze na to nie jestem gotowa.
    Jeszcze nie wiem, w jakiej intencji pójdę 9.01. W sumie na tę 14.12 to poszłam w innej niż pierwotnie planowałam. Na początku miałam pójść w intencji dziękczynnej (za wszystko co dotychczas otrzymałam), ale dzień przed mszą zaczęły nachodzić mnie myśli, aby jednak prosić o potomstwo. Biłam się z myślami przez pół dnia w środę, bo trochę czułam się głupio, aby w ostatniej chwili zmieniać i ostatecznie o coś prosić, a nie dziękować. Pojechałam po południu do kościoła, aby się wyspowiadać, miał być akurat dyżur spowiedniczy od 16 do 18. Zameldowałam się w kościele o 16, a tam widzę kartkę, że spowiedź będzie dopiero od 16.45. Tak więc miałam 45 min oczekiwania, ale na szczęście był wystawiony NS, więc skorzystałam z tej sposobności. Porozmawiałam z Bogiem, trochę się wyżaliłam, że nie wiem w jakiej intencji w końcu pojadę na mszę. Poszłam do spowiedzi i tam podczas rozgrzeszenia ksiądz powiedział tak po prostu "odpowiedz sobie na pytanie, co chcesz aby Bóg ci uczynił". Absolutnie nic nie mówiłam księdzu o tym, że mam dylemat w sprawie intencji. Takie pytanie na spowiedzi byłoby nawet groteskowe, wręcz "nie na miejscu". No ale wychodząc z konfesjonału stwierdziłam, że już wiem, co chcę aby mi Bóg uczynił. No i zaraz po tym pojechałam na mszę w intencji potomstwa.
    Uf, ależ się rozpisałam...

    ug37df9hieyp2o09.png
    f2wl3e5eakiygtdv.png
  • strawberry Autorytet
    Postów: 516 1093

    Wysłany: 17 grudnia 2016, 23:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 września 2018, 21:37

    „Cierpliwy do czasu dozna przykrości,
    ale później radość dla niego zakwitnie.” Syr 1,23
  • edka85 Autorytet
    Postów: 2766 2548

    Wysłany: 18 grudnia 2016, 02:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bo cierpienie też jest łaską. Skoro starania bardziej Was zbliżyły do siebie i Boga, to najlepsze, co mogło Cię spotkać. Nie martw się, Bóg nie chce nikomu zrobić krzywdy, widzi nasze chwile zwątpienia, gdy płaczemy z powodu bezradności, gdy krzyczymy na Niego, gdy pytamy 'dlaczego ja', gdy martwimy się przyszłością. On wtedy chce pomóc nam zrozumieć sens tego wszystkiego, a nawet ulżyć nam dając to, o co tak usilnie prosimy. Czasami jednak blokuje to nasza przeszkoda duchowa. Dlatego właśnie spowiedź generalna jest niezwykle istotna. Ja miałam taki punkt zwrotny w życiu. Patrząc na swoje życie przed tym - że tak nazwę - oczyszczeniem, aż drżę na myśl, co by było gdybym musiała wtedy stanąć 'oko w oko' przed Bogiem. Jeżeli chcesz taką spowiedź odbyć, to musisz zrobić porządny rachunek sumienia i poproś Boga o dobrego spowiednika. W takiej rzeczy Bóg z pewnością Cię wysłucha. Ba, nawet sam Ci go wybierze. Gdy się przygotowywałam do tej spowiedzi, to nie miałam jakichś wymagań co do księdza, ale bardzo chciałam, aby był to ktoś, kto będzie w stanie nie tylko mnie wysłuchać, ale też mądrze doradzić. W parafii, do której wtedy należałam, proboszcz czasami zapraszał zaprzyjaźnionego księdza Andrzej, aby prowadził np. rekolekcje lub niektóre msze. Widać było, że jest to ksiądz z powołania. Zrobił na mnie takie wrażenie, że postanowiłam się u niego wyspowiadać. Niestety nie było to takie proste. Wciąż pojawiały się jakieś przeszkody, zaczęłam powoli rezygnować. No i nadszedł ten dzień. Poszłam jak zwykle na mszę do swojego kościoła, usiadłam na przodzie i ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że tę mszę miał poprowadzić ks. Andrzej. Na początku, gdy trwał jeszcze pierwszy śpiew, ksiądz stanął przed ołtarzem (tyłem do ludzi) i długo patrzył się na krzyż. Wtedy w myślach powiedziałam niemalże błagalnie, że bardzo bym chciała u tego księdza się wyspowiadać. W tym momencie on nagle odwrócił głowę i spojrzał na mnie. Zamurowało mnie. Trwało to kilka sekund, ale nigdy tego nie zapomnę. Na koniec mszy powiedział, że po jej zakończeniu przyjdzie do konfesjonału, gdyby ktoś czuł potrzebę skorzystania z sakramentu pojednania. Po tej spowiedzi generalnej moje życie zaczęło się odmieniać, zmiany te nie były nagłe, zachodziły powoli, latami, ale z perspektywy czasu mogę przyznać, że wszystko co mnie spotkało było dobre. Tak więc strawberry, proś o dobrego spowiednika, a na pewno otrzymasz. Tego możesz być pewna.

    ug37df9hieyp2o09.png
    f2wl3e5eakiygtdv.png
‹‹ 159 160 161 162 163 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Planowanie ciąży, czyli o tym jakie badania przed ciążą warto wykonać

Planowanie ciąży to ważny moment w życiu każdej kobiety. Zastanawiasz się jakie badania przed ciążą warto wykonać? A może warto pomyśleć o dodatkowych szczepieniach? Co zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na zdrową, szczęśliwą ciążę? Przeczytaj, które szczepienia musisz zrobić jeszcze przed rozpoczęciem starań, a które spokojnie możesz zrobić nawet będąc już w ciąży. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego