Noworoczne postanowienie wybrane - we wrześniu mamuśką zostanę ! 🤰
-
WIADOMOŚĆ
-
Witam serdecznie, ja jestem stara/nowa. Byłam tu 3 lata temu przy staraniach o 1 ciążę 🙂
Obecnie naszą córeczka ma trzy lata a my od kilku miesięcy staramy się o drugie dziecko
Mam slomiany zapal do forum raz motywuje mnie każdy wpis tutaj a raz uznaje ze to bez sensu j tak pojawiam się i znikam wiec nie gniewajcie się gdy czasem nie będę dostępna:/
Proszę o wpisanie mnie na testowanie 19.01 🥰🥰
Angel93, Insulinka, Remedios, Esbe, KAaareii lubią tę wiadomość
-
Właśnie muszę przejść się do neurologa tylko najpierw do rodzinnej po skierowanie. U mnie już mało co działa. Tzn w sumie to zależy. Raz zadziała a raz mogę wziąć 4 czy 6 tabletek i nic, nawet odrobinę ból nie przejdzie.
Teraz się ratuje pyralginą, jak tylko czuję ćmienie łykam i czasem podziała ale właśnie to nie to...
A najgorzej, że mam takie bóle przed @ i przy @ ale też podczas teoretycznej owulacji. Przy owulacji nie łykam tylko zdycham w łóżku.👩🏻💼31 PCOS, hiperandrogenizm, IO, Hashimoto, niedoczynność tarczycy, otyłość
🧑🏼 35 - żylaki lewego powrózka nasiennego
Starania od 09.2025 ☺️
3cs -
Angel93 wrote:.aś. przytulam 🫂
Mój mąż tak właśnie myślał, że skoro dziewczyny zachodzą w ciążę po jednym razie na dyskotekach to skoro my celujemy w owulacje to uda sie od razu... no jak widać ta teoria nie działa tak jak by człowiek tego oczekiwał 😂
A to mój partner też tak myśli. Kilka dni po owulacji a on już pyta czy w ciąży jestem. Mówię człowieku, czy Ty na biologię nie chodziłeś? Już dzień, dwa po ❤️ mam wiedzieć czy jestem? 😂
Aż mnie wnerwia tym👩🏻💼31 PCOS, hiperandrogenizm, IO, Hashimoto, niedoczynność tarczycy, otyłość
🧑🏼 35 - żylaki lewego powrózka nasiennego
Starania od 09.2025 ☺️
3cs -
Moj maz tez mial takie podejście do sprawyInsulinka wrote:A to mój partner też tak myśli. Kilka dni po owulacji a on już pyta czy w ciąży jestem. Mówię człowieku, czy Ty na biologię nie chodziłeś? Już dzień, dwa po ❤️ mam wiedzieć czy jestem? 😂
Aż mnie wnerwia tym
Wczoraj ❤️ . Dziś sie zle poczułam. A on juz obstawiał to na objaw ciazy 🤣
Na szczescie w tym nieszczęściu juz sie nauczył ze to nie takie proste jednak 🙃👩32 👨🏼34 👧9 & 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
👶💜 33tc - 19.12.2017
Starania od 2024 (PCOS, problemy genetyczne)
04.2025r - początek cykli stymulowanych (bardzo duże dawki leków a i tak brak owulacji)
08.2025r - stymulacja IVF - czas start
15.08 - punkcja (pobrano 18 kompleksów COC)
16.08 - udało zapłodnić się 8 komórek
20.08 - transfer zarodka 4AB 🍀
Rośnij w siłę Kropku 🍀
27.08 - ⏸️ (bladzioszek)
28.08 - 6.5 mIU/ml 🩸
30.08 - 3,3 mIU/mL 🩸 💔
09.2025 - przygotowanie do II transferu
10.2025 - torbiel. Wstrzymanie starań dopóki torbiel się nie wchłonie.
01.12.2025 - kontrol u gina - torbiel się wchłoneła
02.01.2026 - transfer Zarodka 5BB ❄️🩵
Na pokładzie jeszcze 3❄️❄️❄️
W moim sercu jest miejsce, które czeka – pełne miłości, wiary i cichej modlitwy o jeszcze jedno małe życie. -
Ej no akurat miał rację 😂Paula. wrote:Moj maz tez mial takie podejście do sprawy
Wczoraj ❤️ . Dziś sie zle poczułam. A on juz obstawiał to na objaw ciazy 🤣
Na szczescie w tym nieszczęściu juz sie nauczył ze to nie takie proste jednak 🙃
Paula. lubi tę wiadomość
👧99' 🧑98' 🐈⬛ 🐈⬛ ⏳️05.24
🚨 PCOS | IO | MTHFR homo | PAI-1 homo
✅️ AMH 6, drożność, nasienie, DFI, HBA, MAR, witaminy, homocysteina
❌️01-11.25 11 cykli Lametta + Zivafert/Ovitrelle
◽️12.25 antykoncepcja
01.26 IVF 🤞
💉 Menopur 150
🫧 7dc - 18 pęcherzyków -
Chociaż mam taką znajomą ktora nigdy nie rozumiałam moich starań. Uważała ze wyolbrzymiam i przesadzam. Sama miała troje dzieci (w tym blizniaki) i nie miała problemu z zajściem ani razu. Pozniej ja urodziłam corke. A jej cos sie zatrybiło ze tez by chciala mieć jeszcze jedno dziecko. No i niestety. Nie udało sie . Nawet podchodzili pod in vitro. Co prawda tamte dzieci miała z kim innym ale obecny partner tez sie badał i nie wskazywało nic na to ze to by byla jego wina .
Takze różnie to sie układa w życiu.
Remedios lubi tę wiadomość
👩32 👨🏼34 👧9 & 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
👶💜 33tc - 19.12.2017
Starania od 2024 (PCOS, problemy genetyczne)
04.2025r - początek cykli stymulowanych (bardzo duże dawki leków a i tak brak owulacji)
08.2025r - stymulacja IVF - czas start
15.08 - punkcja (pobrano 18 kompleksów COC)
16.08 - udało zapłodnić się 8 komórek
20.08 - transfer zarodka 4AB 🍀
Rośnij w siłę Kropku 🍀
27.08 - ⏸️ (bladzioszek)
28.08 - 6.5 mIU/ml 🩸
30.08 - 3,3 mIU/mL 🩸 💔
09.2025 - przygotowanie do II transferu
10.2025 - torbiel. Wstrzymanie starań dopóki torbiel się nie wchłonie.
01.12.2025 - kontrol u gina - torbiel się wchłoneła
02.01.2026 - transfer Zarodka 5BB ❄️🩵
Na pokładzie jeszcze 3❄️❄️❄️
W moim sercu jest miejsce, które czeka – pełne miłości, wiary i cichej modlitwy o jeszcze jedno małe życie. -
Paula. wrote:Moj maz tez mial takie podejście do sprawy
Wczoraj ❤️ . Dziś sie zle poczułam. A on juz obstawiał to na objaw ciazy 🤣
Na szczescie w tym nieszczęściu juz sie nauczył ze to nie takie proste jednak 🙃
No myślę, że mój też już zrozumiał 😂 ale w poprzednim cyklu tak podejrzliwie na mnie patrzył. A to jak przełożyłam zabieg, którego nie powinno się robić w ciąży (na wszelki wypadek przełożyłam na czas po@), a to jak nie chciałam alkoholu na święta, a to jak nie jadłam cukierków z alkoholem. I tak patrzył ...i się zastanawiał czy jestem w 🤰🏻 czy nie 😂 a to było parę dni po owulacji.
Btw nie wiedziałam, że tyle cukierków ma w składzie alkohol. Dopiero przed świętami wpisywałam w neta skład wszystkich które mieliśmy i okazało się, że trzech rodzajów nie mogę jeść. Nawet w michaszkach Mieszko był alko. Oczywiście wiem, że jeden cukierek nie zaszkodzi itp ale ja jak siadam do jedzenia to się okazuje, że nagle pół kg nie ma..więc wolałam nie ryzykować, mimo, że ten alkohol pewnie odparował dawno.
Paula., Angel93 lubią tę wiadomość
👩🏻💼31 PCOS, hiperandrogenizm, IO, Hashimoto, niedoczynność tarczycy, otyłość
🧑🏼 35 - żylaki lewego powrózka nasiennego
Starania od 09.2025 ☺️
3cs -
Ja mowie tak ogólnie 😄 ze tak miał. A teraz to on jest bardzo ostrożny do moich objawow 🤯🤣White1 wrote:Ej no akurat miał rację 😂👩32 👨🏼34 👧9 & 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
👶💜 33tc - 19.12.2017
Starania od 2024 (PCOS, problemy genetyczne)
04.2025r - początek cykli stymulowanych (bardzo duże dawki leków a i tak brak owulacji)
08.2025r - stymulacja IVF - czas start
15.08 - punkcja (pobrano 18 kompleksów COC)
16.08 - udało zapłodnić się 8 komórek
20.08 - transfer zarodka 4AB 🍀
Rośnij w siłę Kropku 🍀
27.08 - ⏸️ (bladzioszek)
28.08 - 6.5 mIU/ml 🩸
30.08 - 3,3 mIU/mL 🩸 💔
09.2025 - przygotowanie do II transferu
10.2025 - torbiel. Wstrzymanie starań dopóki torbiel się nie wchłonie.
01.12.2025 - kontrol u gina - torbiel się wchłoneła
02.01.2026 - transfer Zarodka 5BB ❄️🩵
Na pokładzie jeszcze 3❄️❄️❄️
W moim sercu jest miejsce, które czeka – pełne miłości, wiary i cichej modlitwy o jeszcze jedno małe życie. -
Tak w ogóle to dość długo namawiałam męża żebyśmy mieli drugie dziecko. Mimo, że nie jest biologicznym ojcem pierwszego to życie by za dziecko oddał.
Mówił wprost o swoich obawach. Najbardziej się bał, że urodzi sie chore, troche mniej, że życie nam się zmieni, że nie damy rady pogodzić pracy z opieką, że teraz jest ok i po co to zmieniać. A najbardziej irracjolany powód podał taki, że zgrubne i zbrzydne 😂🙈
Ja nie naciskałam, po prostu między zdaniami wtrącałam, że każdy ma takie obawy ale nie każdy o tym głośno mówi i że to będzie dopełnienie naszej rodziny. Aż pewnego dnia stwierdził ok starajmy się.
Niedawno naszym znajomym urodziło się dziecko z losową wadą genetyczną. Bardzo to przeżyliśmy i tu wróciły jego obawy. Staramy sie dalej, nie mówił ,że już nie chce czy coś ale właśnie te obawy mu wszystkie wróciły. Ja wiem, że jak zajdę w ciążę to bedzie to szczęście niepojęte i będzie się cieszył ale brakuje mi już pomysłów jak z nim rozmawiać 🤷♀️🥺Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 11:11
-
Insulinka wrote:Właśnie muszę przejść się do neurologa tylko najpierw do rodzinnej po skierowanie. U mnie już mało co działa. Tzn w sumie to zależy. Raz zadziała a raz mogę wziąć 4 czy 6 tabletek i nic, nawet odrobinę ból nie przejdzie.
Teraz się ratuje pyralginą, jak tylko czuję ćmienie łykam i czasem podziała ale właśnie to nie to...
A najgorzej, że mam takie bóle przed @ i przy @ ale też podczas teoretycznej owulacji. Przy owulacji nie łykam tylko zdycham w łóżku.
Moze masz migrene hormonalna? Ja rowniez mam bole mocne szczegolnie przed okresem, neurolog powiedzial ze to wlasnie przez hormony mam te bole. Probowalas kupic sobie ten masazer z igielkami? Albo masaz transbukalarny? Polecam
Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 11:21
Insulinka lubi tę wiadomość
👦🏼 2018
32 & 35
4cs -
A może tak 15 minut snu mąż by poświęcił, mój też wstaje o 4 rano i chodzimy spać koło 23 🥰 więc Twój też da radę jak go dobrze zachęcisz 😁.aś. wrote:Hej dziewczyny, trzymam kciuki za wszystkie z Was ❤️
Nie zapisywałam się w tym miesiącu, bo widziałam, że cykl się znowu rozjechał, a fakt, że 4-5 tygodni nawet nie mam na co czekać totalnie mnie zawsze drenuje psychicznie.
No, ale jednak owulacja przyszła. W 24 owulak już totalnie zbladł, a zrobilam dzisiaj test i jest pik - 28dc 🥴 Ból też raczej nie pozostawia wątpliwości. Ostatni stosunek był w nocy 5.01, więc raczej bez szans. I kolejne 1,5 miesiąca czekania... Na dzisiejsze serduszkowanie też nie ma opcji, bo ja kończę o 22, a mąż wstaje o 4 do pracy. Smutno mi dzisiaj
Wracam do obserwowania i mam nadzieję, że wszystkie się w końcu doczekamy tych wymarzonych kresek...
Widziałam wczoraj na przystanku reklamę. Coś w stylu "nie każda ciąża jest ta wymarzoną - nie musisz być z tym sama". I miałam w sobie taką refleksję, że to niesprawiedliwe. Bo jednak dużo łatwiej jest uniknąć ciąży, której się nie chce niż zajść w ciążę kiedy nie wychodzi. Chociaż wiadomo, że łatwiej byłoby gdyby w ogóle takie problemy nie istniały.
Dobrego dnia ☀️
Buburuza lubi tę wiadomość
34 cs o pierwsze dziecko za nami
Ja 35l. 👩🦰
On 35l.👨🦱
28.09.2023 początek stymulacji ivf 💉, punkcja 3🥚jeden maluszek w 3 dobie❄️ 10.02.2024 FET Okruszka ❤️🤞 💔
Naturalny cud 🥹 ❤️🍀🙏 (34 CS)
🔹10.06 12 dpo ⏸️
🔹14.06 126,27 --> 17.06 339.86 -> 19.06 948,19
🔹22.06 5+0 pęcherzyk ciążowy 7mm z echem zarodka 🥰
🔹02.07 6+4 0.69 cm cudu z ❤️
🔹16.07 8+3 1.91 cm 🧸
🔹27.07 10+2 krwawienie,szpital 3.44cm łobuza🥰
🔹05.08 11+5 I prenatalne 5.26cm zdrowego synka💙
🔹03.09 15+6 11 cm i 151 g śpiocha 💙
🔹07.10 20+5 II prenatalne 388 g zdrowego 🧸 🥹
🔹05.11 24+6 997 g 🥔
🔹26.11 27+6 1330 g 🐸
🔹09.12 29+5 III prenatalne 1456 g zdrowego 🐻
🔹07.01 33+6 2522 g 🍈
🔹28.01 36+6 3350 g 🦁
Witaj maluszku ♥️ 13.02.2025 3220 g, 56 cm SN

-
Angel93 wrote:Tak w ogóle to dość długo namawiałam męża żebyśmy mieli drugie dziecko. Mimo, że nie jest biologicznym ojcem pierwszego to życie by za dziecko oddał.
Mówił wprost o swoich obawach. Najbardziej się bał, że urodzi sie chore, troche mniej, że życie nam się zmieni, że nie damy rady pogodzić pracy z opieką, że teraz jest ok i po co to zmieniać. A najbardziej irracjolany powód podał taki, że zgrubne i zbrzydne 😂🙈
Ja nie naciskałam, po prostu między zdaniami wtrącałam, że każdy ma takie obawy ale nie każdy o tym głośno mówi i że to będzie dopełnienie naszej rodziny. Aż pewnego dnia stwierdził ok starajmy się.
Niedawno naszym znajomym urodziło się dziecko z losową wadą genetyczną. Bardzo to przeżyliśmy i tu wróciły jego obawy. Staramy sie dalej, nie mówił ,że już nie chce czy coś ale właśnie te obawy mu wszystkie wróciły. Ja wiem, że jak zajdę w ciążę to bedzie to szczęście niepojęte i będzie się cieszył ale brakuje mi już pomysłów jak z nim rozmawiać 🤷♀️🥺
O nie za to zgrubne i zbrzydnę kop w dupę dla małża 😆
Ale resztę Trochę rozumiem
sama na codzień pracuje z dziećmi z orzeczeniami i nie tylko. Doszukiwałam się w moim dziecku spektrum od urodzenia…. Trochę mi za to wstyd,
Ale gdy tylko skończył 18 miesięcy zabrałam go na diagnozę funkcjonalna- bo co jeśli ja jako matka nie widzę trudności? (Ogółem wszystko w porządku i po konsultacji wszystko ze mnie zeszło jak ręką odjął ❤️)
Mamy w sobie taki lęk że coś może się wydarzyć, ale z drugiej strony próbujemy siebie budować, że poradzimy sobie z tym co przyniesie nam los.👩🏻28 👨🏻🦱30
👫🏻2016
💒2022
👦🏻2024
Regularne cykle, ale często bez owulki👎
Wyniki w porządku 😌 nawet dużo lepsze niż przed pierwszym bobasem. -
Angel93 wrote:Tak w ogóle to dość długo namawiałam męża żebyśmy mieli drugie dziecko. Mimo, że nie jest biologicznym ojcem pierwszego to życie by za dziecko oddał.
Mówił wprost o swoich obawach. Najbardziej się bał, że urodzi sie chore, troche mniej, że życie nam się zmieni, że nie damy rady pogodzić pracy z opieką, że teraz jest ok i po co to zmieniać. A najbardziej irracjolany powód podał taki, że zgrubne i zbrzydne 😂🙈
Ja nie naciskałam, po prostu między zdaniami wtrącałam, że każdy ma takie obawy ale nie każdy o tym głośno mówi i że to będzie dopełnienie naszej rodziny. Aż pewnego dnia stwierdził ok starajmy się.
Niedawno naszym znajomym urodziło się dziecko z losową wadą genetyczną. Bardzo to przeżyliśmy i tu wróciły jego obawy. Staramy sie dalej, nie mówił ,że już nie chce czy coś ale właśnie te obawy mu wszystkie wróciły. Ja wiem, że jak zajdę w ciążę to bedzie to szczęście niepojęte i będzie się cieszył ale brakuje mi już pomysłów jak z nim rozmawiać 🤷♀️🥺
Niestety decydując się na ciążę trzeba być ‚gotowym na wszystko’. Czasem czytam że jak już się dziecko urodzi można być w końcu spokojnym… no guzik prawda. Pamiętam nasze rozmowy czy próbować jeszcze raz - człowiek tak bardzo chciał i tak bardzo się bał… U nas pewnie było trudniej bo nasze pierwsze dziecko w teorii urodziło się zdrowe a zmarło w okresie noworodkowym (podejrzenie SIDS, NOPa, genetyki i wielu innych rzeczy, finalnie nie wiemy co się stało) i podjęcie jakiejkolwiek decyzji to był dramat.36 👱♀️34 🧔♂️
💔 2023
💜 2025
"Nasz nieskończony smutek może być uleczony tylko przez nieskończoną miłość" -
Forza wrote:Niestety decydując się na ciążę trzeba być ‚gotowym na wszystko’. Czasem czytam że jak już się dziecko urodzi można być w końcu spokojnym… no guzik prawda. Pamiętam nasze rozmowy czy próbować jeszcze raz - człowiek tak bardzo chciał i tak bardzo się bał… U nas pewnie było trudniej bo nasze pierwsze dziecko w teorii urodziło się zdrowe a zmarło w okresie noworodkowym (podejrzenie SIDS, NOPa, genetyki i wielu innych rzeczy, finalnie nie wiemy co się stało) i podjęcie jakiejkolwiek decyzji to był dramat.
O matko, współczuję bardzo 😥
We mnie też siedzi cały czas lęk, a co jak będzie wada genetyczna, a co jak będzie chore serce albo coś innego. Non stop o tym myślę, że nasz wiek, moja waga i choroby mogą na to wpłynąć.. ale nie mam na to wpływu niestety i chęć posiadania dziecka jest większa niż mój strach.
Ogólnie wiele dzieci teraz choruje, albo zawsze chorowały ale przez brak internetu nie wiedzieliśmy. Tyle jest tych zbiórek ..na nowotwory, czy jakieś inne choroby. Głowa pełna.
Ale zawsze pozostaje nadzieja, że nasze będzie zdrowe, że nam się to nie przydarzy.
Chociaż ostatnio nawet u nas w okolicy zdarzają się właśnie dzieci z chorobami, jakieś wcześniactwo i konsekwencje tego itp i powiem Wam, że dopóki to był tylko internet to spoko. Ale jak już jest to koleżanka, siostra koleżanki itp to inaczej na to patrzę bo jest prawie, że namacalne. To nie jest ktoś gdzieś tam daleko, tylko ktoś "za płotem".
Ale nie dobijam się tym myśleniem. Próbuje być nastawiona optymistycznie. Mam nadzieję, że swój limit pecha wyczerpaliśmyy, a naprawdę ostatnie lata dały nam w kość.
Teraz pozostaje nam póki co "tylko" zajść w ciążę 🙈 tzn mi pozostaje. A nam pozostaje spłodzić 🤪
Buburuza, Angel93 lubią tę wiadomość
👩🏻💼31 PCOS, hiperandrogenizm, IO, Hashimoto, niedoczynność tarczycy, otyłość
🧑🏼 35 - żylaki lewego powrózka nasiennego
Starania od 09.2025 ☺️
3cs -
Forza wrote:Niestety decydując się na ciążę trzeba być ‚gotowym na wszystko’. Czasem czytam że jak już się dziecko urodzi można być w końcu spokojnym… no guzik prawda. Pamiętam nasze rozmowy czy próbować jeszcze raz - człowiek tak bardzo chciał i tak bardzo się bał… U nas pewnie było trudniej bo nasze pierwsze dziecko w teorii urodziło się zdrowe a zmarło w okresie noworodkowym (podejrzenie SIDS, NOPa, genetyki i wielu innych rzeczy, finalnie nie wiemy co się stało) i podjęcie jakiejkolwiek decyzji to był dramat.
O mój boże. Strasznie mi przykro 🫂🫂🫂🫂🫂👩🏻28 👨🏻🦱30
👫🏻2016
💒2022
👦🏻2024
Regularne cykle, ale często bez owulki👎
Wyniki w porządku 😌 nawet dużo lepsze niż przed pierwszym bobasem. -
Forza wrote:Niestety decydując się na ciążę trzeba być ‚gotowym na wszystko’. Czasem czytam że jak już się dziecko urodzi można być w końcu spokojnym… no guzik prawda. Pamiętam nasze rozmowy czy próbować jeszcze raz - człowiek tak bardzo chciał i tak bardzo się bał… U nas pewnie było trudniej bo nasze pierwsze dziecko w teorii urodziło się zdrowe a zmarło w okresie noworodkowym (podejrzenie SIDS, NOPa, genetyki i wielu innych rzeczy, finalnie nie wiemy co się stało) i podjęcie jakiejkolwiek decyzji to był dramat.
🫂💔 bardzo mi przykro -
Buburuza wrote:O mój boże. Strasznie mi przykro 🫂🫂🫂🫂🫂
Dzięki 🥹 Było ciężko ale żyjemy dla tego malucha. Mam nadzieję, że to wszystko, mimo wszystko, było ‚po coś’.
Niemniej wiem że większość z nas ma tu mniejszy lub większy bagaż doświadczeń i bardzo trzymam za nas wszystkie kciuki 🌹36 👱♀️34 🧔♂️
💔 2023
💜 2025
"Nasz nieskończony smutek może być uleczony tylko przez nieskończoną miłość" -
Forza, mi też strasznie przykro.🫂🫂🫂 Z tego co piszesz to bije od Ciebie ogromna dojrzałość i mądrość życiowa. Ja wierzę, że już niedługo spotka Cię wiele dobra
.
Co do wątku o mężach: to mój od grudnia ma chyba większe parcie na dziecko niż ja, on już sobie wyobraża dotykając mój brzuch, że ktoś tam jest. Kiedyś to mnie by cieszyło, ale teraz chyba coraz bardziej boli, bo ja nie patrzę już tak optymistycznie jak on. Nie żebym była pesymistką, bardziej realistką, co mi pomaga, gdy widzę blady test.
Dostałam wyniki MUCHA - jest ok, nic nie wykryto. Cieszę się, ale muszę szukać dalej.
Teraz została mi krzywa insuliny i glukozy jeszcze do zrobienia. Nie wiem, czy robić już te bardziej specjalistyczne, kir, trombofilia, białka itp...👩🏻 33 👦🏻 32
Starania od 01.02.2025 z 2 przerwami
Jestem wege od ponad 10 lat
28.07 - ⏸️, ale niestety ciąża biochemiczna
Nie poddajemy się!
Update 11.12💊: Omega-3, B12, Magnez, Cholina, Foliany, Laktoferyna, Witamina E, Witamina C, Cynk, Melatonina, Berberyna, Selen, Jod
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH




