Forum Starając się - ogólne Ośrodki adopcyjne
Odpowiedz

Ośrodki adopcyjne

Oceń ten wątek:
  • amygdala Autorytet
    Postów: 1245 788

    Wysłany: 14 lipca 2017, 09:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny! A ja chciałam Was poinformować, że w naszej grupie zadzwonił pierwszy telefon!!!! Czyli bardzo szybko, wyprzedzająć ok. 40 innych par. Dlaczego? Bo 3 miesięczna dziewczynka jest obciążona chorobą psychiczną matki (schizofrenia) oraz epilepsją. Na razie dziecko rozwija się prawidłowo ale trudno coś więcej orzec bo ma raptem 3 m-ce. Nowi rodzice dopuszczali takie obciążenia w ankiecie i dlatego zaproponowano im tę dziewczynkę. A Wy zdecydowałybyście się na takie dziecko? Te choroby są dziedziczne ale wcale nie muszą się ujawnić. Ja bałabym się i podziwiam ich za tę decyzję. Poza tym są przeszczęśliwi :) Można czekać bardzo krótko na dziecko, ale trzeba być elastycznym i otwartym...

    Ps. Immunolog powiedział, że albo szczepienia albo leki immunosupresyjne. Na razie i tak nie planujemy ivf więc szczepić się nie będę.


    zem3df9hunlqvfmi.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 lipca 2017, 12:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Amygdala super ! Zaczynaja dzwonic :)


    Ja za szybko telefonu nie odbiore bo jesli dobrze zrozumialam babke mamy czekac do jesieni na info na temat szkolen czyli wczesniej nie dzwonia

    Co do immuno - szczepilam sie, a i tak niz z tego nie wyszlo.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 sierpnia 2017, 17:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czwarty miesiąc czekam na kwalifikację ... nanana ....

    Jak mi któras powie że się denerwuje bo sie nikt nie odzywa z telefonem to Was zastrzele :P

    A tak na marginesie podostawały kwalifikacje i żadna już nie pisze ani słowa ... Ładnie ładnie ... A jak tu wszystko prężnie działało jak były spotkania !

    Piszcie nawet o tak zwanej dupie ,arynie bo jesteśmy na 3 stronie ! Będziemy się wygrzebywać z szesnastej strony jak zaczniemy szkolenia ?

    Laski, piszcie cos !

  • Gosciu Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 18 sierpnia 2017, 12:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cześć dziewczyny! mam nadzieję, że nie zbanujecie mnie na tym forum. Śledzę ten temat od dłuższego czasu i zdecydowałem, się w końcu zarejestrować. Jutro mija nam rok po ślubie a na 30.08 mamy wizytę w OA Sosnowiec. Moja żona w Styczniu miała wykrytego raka macicy a w marcu została jej pozbawiona. Mamy nadzieję, że nasz niewielki staż małżeński uda się obejść właśnie w Sosnowcu. Orientujecie się czy dużo jest teraz osób oczekujących na telefon albo na kurs na Krzywą?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 sierpnia 2017, 12:46

    rok po ślubie. Cel OA Sosnowiec
  • amygdala Autorytet
    Postów: 1245 788

    Wysłany: 18 sierpnia 2017, 14:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Opu tak to już jest z adopcją, najpierw dużo załatwiania, więc się dzieje potem znowu spokój bo czekanie na szkolenie, wteszcie szkolenie i znowu się dzieje a potem długo długo nic, cisza, spokój, dłużyzna jak to w polskim filmie, aż nadchodzi Armagedon czyli ten telefon, adopcja i świat nabiera tępa :-) Rozumiem Cię, że to czekanie jest denerwujące, u nas to jakoś szybciej poszło. No coż każdy ośrodek rządzi się swoimi prawami. A nam minęło prawie 5 m-cy od kwalifikacji i ciszaaaaaaaa. Poważnie rozpatruje opcję zakupu psa ;-) A co u Ciebie, działacie jeszcze z ivf?


    zem3df9hunlqvfmi.png
  • amygdala Autorytet
    Postów: 1245 788

    Wysłany: 18 sierpnia 2017, 14:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gosciu wrote:
    cześć dziewczyny! mam nadzieję, że nie zbanujecie mnie na tym forum. Śledzę ten temat od dłuższego czasu i zdecydowałem, się w końcu zarejestrować. Jutro mija nam rok po ślubie a na 30.08 mamy wizytę w OA Sosnowiec. Moja żona w Styczniu miała wykrytego raka macicy a w marcu została jej pozbawiona. Mamy nadzieję, że nasz niewielki staż małżeński uda się obejść właśnie w Sosnowcu. Orientujecie się czy dużo jest teraz osób oczekujących na telefon albo na kurs na Krzywą?

    Witamy rodzynka w naszej grupie :-)
    Sporo dziewczyn jest tu z Sosnowca i z tego co pisały to na samo szkolenie czeka się ok. rok, chętnych bardzo dużo. No staż macie rzeczywiście malutki, z reguły to 3-5 lat wymagają, ale kto wie... W każdym razie powodzenia! ☺

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 sierpnia 2017, 14:06


    zem3df9hunlqvfmi.png
  • 83HOPE Autorytet
    Postów: 792 413

    Wysłany: 18 sierpnia 2017, 22:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Opu no u mnie właśnie dupa maryna. Kompletnie nic się nie dzieje. Czekamy na szkolenie i to czekanie już bardzo męczy, więc Ciebie tym bardziej rozumiem.


    Gościu bardzo fajnie, że w końcu jakiś facet do nas dołączył :) przecież to nie tylko sprawa kobiet. Ja jestem w Scu na Krzywej. Powiem Ci, że z tym stażem będzie kłopot. Wydaje mu się, że staż to min 2 lub nawet 3 lata. Wiem, że to bez sensu , bo cała procedura to min 2 lata , więc musisz zawalczyć i przekonać ich do indywidualnego podejścia. 3mam kciuki. Wiem, że s innych OA czasami chcą nawet 5 lat. masakra. a jak żona znosi to wszystko psychicznie ? pozdrów ha serdecznie i pogratuluj męża :) na szkolenie czeka się rok :( chętnych jest mnóstwo niestety

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 sierpnia 2017, 22:41

    Niepłodność idiopatyczna,
    2 insemki,4 in vitro-Gyn Kce,Invimed Wawa,Artvimed Krakow,Adopcja-kwalifikacja IV 2018...będę mamą - jak nie z brzucha to z serducha :)
  • 83HOPE Autorytet
    Postów: 792 413

    Wysłany: 18 sierpnia 2017, 22:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Amygdala, ale szybko zleciało - w sumie lada dzień możesz mieć ten telefon, choć równie dobrze w nowym roku :( do kogoś jeszcze z Twojej grupy dzwonili? A jak ta para o której wcześniej pisałaś?

    Niepłodność idiopatyczna,
    2 insemki,4 in vitro-Gyn Kce,Invimed Wawa,Artvimed Krakow,Adopcja-kwalifikacja IV 2018...będę mamą - jak nie z brzucha to z serducha :)
  • amygdala Autorytet
    Postów: 1245 788

    Wysłany: 18 sierpnia 2017, 23:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hope, lada dzień to na pewno nie :( Po cichu liczę, że może pod koniec przyszłego roku... Nie wiem jak tyle czasu jeszcze wytrzymam ehhh. Do nikogo więcej z naszej grupy nie dzwonili, reszta chce dzieci bez obciążeń. A tamta para jest przeszczęśliwa i zakochana a malutka jest słodziutki i na razie wszystko z nią okej ;) Kto wie, może ryzyko się opłaca :) A Ty Hope nie znasz jeszcze terminu szkolenia? W adopcji najgorsze jest to czekanie, na wszystko trzeba czekać, nie wiem może cierpliwości i pokory ma to nas nauczyć. Ale przecież my i tak już tyle czekamy, najpierw na biologiczne, później na adopcyjne...


    zem3df9hunlqvfmi.png
  • Mag85 Autorytet
    Postów: 2201 1248

    Wysłany: 19 sierpnia 2017, 00:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Opu jeszcze czekacie??? To jakis dramat, co oni tam medytuja tak nad tym? Chyba, ze w okresie wakacji wszystko lezy odlogiem...Mam nadzieje, ze we wrzesniu ruszy z kopyta i bedzie kwalifikacja a zaraz potem kurs.

    Gosciu witaj w naszym babskim gronie. My zglaszajac sie do OA mielismy niecale 3 lata stazu. Nigdzie nie pisze w ustawie ze musi byc konkretny staz, to wewnetrzne normy OA. Trzymam kciuki za Was, oby sie udalo przekonac OA ze malzenstwo jest trwale, bo chyba o to cala afera z tym stazem.

    7pqmag4.png
  • Mag85 Autorytet
    Postów: 2201 1248

    Wysłany: 19 sierpnia 2017, 00:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Amygdala Ty jestes najdalej z nas, czekasz juz na telefon, wiem ze to sie dluzy, ale juz blizej niz dalej. W przyszlym roku mozecie sie spodziewac. Ja sie bede cieszyc jak w styczniu kurs sie odbedzie.
    A tak na marginesie to goraco polecam kupno pieska, wnosi duzo radosci do zycia. Moj maz calkiem oszalal na punkcie naszego psiaka, ja z reszta tez. To taki nasz synus :)

    7pqmag4.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 sierpnia 2017, 07:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moj piesio lezy wlasnie przy moim lozku i mnie pilnuje :) to prawda ze wniosla duuuzo radosci fondomu :)

    Co do OA szkoda gadac... alentonczekani dluzy mi sie dlatego ze nie wiem co z nami. Chce wierzyc w to ze czekanie na dziecko ponwszystkich kwalifikacjach jest latwiejsze bo wiem ze to wszystko jest realne i sie stanie. A jak nam powiedza nie - rok stracony. Rok w ktorym mizna bylo sie dalej leczyc dalej walczyc stracony bezpowrotnie.

    Czesc gosciu !
    Bardzo wspolczuje wam przezyc... wspolczuje zonie choroby i twgo ze w ogole ja taki dramat dotyka ( ja najbardziej ale tak naprawde was oboje)
    Tak jak mowia dziewczyny wydaje mi sie ze ten niesaczesny staz krotki... ale sa inne osrodki :) jesli OAnw
    Sosnowcu was odroczy to poprostu polecam podzwonic po innych osrodkach i przedstawic sytuacje. Czasami jeden oa cos sobie ubzdura, a w drugim podobna kwestia nie stanowi problemu.
    Zycze powodzenia, zdrowia, sily i cierpliwosci :)

  • 83HOPE Autorytet
    Postów: 792 413

    Wysłany: 19 sierpnia 2017, 08:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Amygdala jak pod koniec roku? no żartujesz chyba :( u nas mówili, że po szkoleniu 6 m do 12 m. okropne to jest :( ja ba początku września dzwonię do OA - może mi już wstępnie powiedzą kiedy zaczniemy warsztaty - mam nadzieję, że jeszcze w tym roku.

    Gościu nie chcę Cię straszyć , bo to okropne, a swoje jyz z żoną przeszliście, ale mogą Wam powiedzieć w OA , że za mało czasu upłynęło od choroby żony i że nie przepracowaliscie tego. ja bym naciagnela przynajmniej o kilka miesięcy - ale to tylko moje zdanie.

    Niepłodność idiopatyczna,
    2 insemki,4 in vitro-Gyn Kce,Invimed Wawa,Artvimed Krakow,Adopcja-kwalifikacja IV 2018...będę mamą - jak nie z brzucha to z serducha :)
  • amygdala Autorytet
    Postów: 1245 788

    Wysłany: 19 sierpnia 2017, 09:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeśli chodzi o poważne choroby jak nowotwór to w naszym OA zalecają odczekanie 1 rok od zakończenia leczenia i wtedy powrót do tematu adopcji.

    No niestety Hope, takie są realia w naszym OA jeśli chce się stosunkowo zdrowe dziecko. Są jeszcze pary, które miały szkolenie w 2015r. i jeszcze dziecka nie mają. No zobaczymy, może coś się ruszy.

    A co do psa, to naprawdę ostatnio poważnie nad tym myślę, chyba też dlatego żeby wypełnić tę pustkę w domu. Wiecie o co chodzi... Zastanawiałam się też nad rasą, tak żeby nie był za duży ale żeby też nie był malutki. Spodobały mi się Jack Rusell Teriery tylko z tego co czytałam to wariaty straszne są i nie wiem czy byłyby bezpieczne dla dzieci? No i mnie od 9-18 nie ma w domu, a one dużo ruchu wymagają... A co robicie z psem jak wyjeżdżacie na wakacje czy jakieś krótsze wypady?


    zem3df9hunlqvfmi.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 sierpnia 2017, 12:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    83HOPE wrote:

    Gościu nie chcę Cię straszyć , bo to okropne, a swoje jyz z żoną przeszliście, ale mogą Wam powiedzieć w OA , że za mało czasu upłynęło od choroby żony i że nie przepracowaliscie tego. ja bym naciagnela przynajmniej o kilka miesięcy - ale to tylko moje zdanie.


    Pomyślalam o tym samym. Mogą się przyczepić, a psycholog pewnie przemagluje w tym temacie... Na pewno będą chcieli wiedziec jakie są rokowania. Przynajmniej u nas tak było. Ja też w pakiecie mam chorobę, to musiałam przynieść zaświadczenie o stanie zdrowia od lekarza prowadzącego że mogę opiekować się dzieckiem i jakie są rokowania ( jest to o tyle idiotyczne że jestem chora od urodzenia) mało tego, mogą być durne pytania sądu w związku z tym...

  • lipcowka86 Autorytet
    Postów: 2520 1740

    Wysłany: 19 sierpnia 2017, 12:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Amygdala myśmy 4 lata temu kupili suczkę Golden Retriever, rok po niej miało być Dzieciątko ale jak wyszło to wyszło...

    Mimo że są to spore psy to idealnie nadają się do mieszkania, większość czasu śpi :) a jeśli chodzi o dzieci to jeśli tylko jakieś pojawia się w zasięgu to nie odstępuje go na krok :) cały czas pilnuje i zachęca do zabawy. Jest poprostu fantastyczna i to prawda że wniosła w nasze życie bardzo dużo radości :)
    Jak jedziemy gdzieś samochodem jeździ z nami, jasli samolotem to zostaje u Teścia.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 sierpnia 2017, 12:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My mama labradorkę. Do maluszków nie należy, ale jest bardzo pocieszna :) Od razu kladzie sie na plecki i wystawia brzuchol do glaskania :) Kupila nawet Pania wizytujaca ktora psow sie chyba bala :)

    Uwielbia jezdzic samochodem :)

    Co do dzieci lubi z nimi ganiać, ale jak jakies jest mniejsze to tak się cieszy ze moze popchnac dziecko i dziecko sie przewroci :) Np jak sie kreci dookola to taki malec ktory ledwo na nogach stoi moze zostac nieopatrznie pchniety - tzn to zauwazylamw stosunku do dzieci sasiadow, pewnie jakby z nami mieszkalo dziecko byloby spokojnie bo nie byloby takiego entuzjazmu maksymalnego na widok dzieci :))))

  • lipcowka86 Autorytet
    Postów: 2520 1740

    Wysłany: 19 sierpnia 2017, 12:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Brzuch wystawiony do głaskania to podstawowa pozycja naszej do tego ma jeszcze tylną łapę podniesioną żeby było więcej brzucha do miziania :)

    Przy małych dzieciach nasza przełącza się w tryb delikatności przy starszych osobach też.

    Jedno jest pewne jak się już przywiezie psa do domu i domieszką z nim tydzień to później sobie już nie wyobrażasz życia bez niego :)

  • amygdala Autorytet
    Postów: 1245 788

    Wysłany: 19 sierpnia 2017, 12:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No wiem labradory i Goldeny idealne dla dzieci tylko ja wolę jednak jakiegoś mniejszego. Myślałam też o buldogu francuskim ale one takie krótkie łapy mają a do nas dosyć strome schody prowadzą, jeszcze biodra sobie powykręca... Wiem, że pies to super przyjaciel, bo miałam psa przez kilkanaście lat jak mieszkałam z rodzicami. Juz nawet mąż dał się przekonać :) Tylko nad tą rasą caby czas się zastanawiam.


    zem3df9hunlqvfmi.png
  • Mag85 Autorytet
    Postów: 2201 1248

    Wysłany: 19 sierpnia 2017, 13:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Amygdala my mamy wlasnie Jack Russell Terriera. Aktualnie ma rok, to sa faktycznie dosc aktywne psy, ale znowu bez przesady. Nas straszyli, ze sobie z nim nie poradzimy a nie jest wcale tak zle. Akurat my lubimy spacery, wycieczki gorskie i psiak nam towarzyszy. Na Chorwacji tez z nami byl, zostawal sam w pokoju nie ma z tym problemu, ale to zalezy od psa nie od rasy. Nasz sie nie boi zostawac w nowych miejscach, wazne zeby byly tam nasze rzeczy i czul zapach. W razie czego mozemy go tez zostawic u moich rodzicow, uwielbiaja go. Dla dzieci o dziwo jest bardzo delikatny, swietnie sie bawi z 3 letnia siostrzenica. Ostatnio 1,5 letnia dziewczynka do niego ppdbiegla na spacerze to sie poprostu polozyl. Tak jak napisala Lipcowka ja sobie nie wyobrazam juz domu bez psa. Taka dogoterapia w tym wszystkim co nas spotyka jest potrzebna.

    7pqmag4.png
‹‹ 119 120 121 122 123 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Śluz szyjkowy, śluz z podniecenia, wydzielina z pochwy, upławy - jak odróżniać?

Śluz szyjkowy to bardzo ważny wskaźnik kobiecej płodności. Jak odróżniać poszczególne rodzaje śluzu? Czym różni się naturalny śluz szyjkowy od śluzu wynikającego z podniecenia? Czym są upławy i kiedy warto zgłosić się do lekarza? Jak zapisywać poszczególne rodzaje śluzu w aplikacji OvuFriend? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ

Torbiel na jajniku - przyczyny, objawy i leczenie

Torbiel na jajniku od czasu do czasu pojawia się u większości kobiet. Są to cysty lub pęcherzyki, które zazwyczaj wypełnione są płynem i które najczęściej samoistnie znikają. Dowiedz się jakie są objawy torbieli i czy mogą być przeszkodą w zajściu w ciążę? Kiedy należy je leczyć i z jakimi chorobami mogą współwystępować. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego