Forum Starając się - ogólne Ośrodki adopcyjne
Odpowiedz

Ośrodki adopcyjne

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 maja, 17:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    asiastokrota wrote:
    Witaj, co do ośrodka to ja kierowałam się odległością od miejsca zamieszkania . Mój ośrodek nie ma najlepszych opinii jednak nie było w nim tak źle. Zacząć trzeba od telefonu do wybranego OA i umówienia się na spotkanie. Teraz w pandemii różnie się to odbywa. Jeśli wybierzecie się na rozmowę do niczego to nie zobowiązuje. Możecie umówić się do innego ośrodka i dopiero podjąć decyzję w który będzie kontynuować poszukiwania swojego dziecka. Powodzenia

    Masz listę lektur do przeczytania, a może masz któreś z nich do sprzedania ?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 maja, 18:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sysiaaaaa wrote:
    Cześć! Chciałabym Was zaprosić na mojego instagrama w temacie adopcji :) konto nazywa się adoptowac_milosc i będzie mi bardzo miło Was gościć :)

    Jak tam sytuacja u was?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 maja, 18:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    83HOPE wrote:
    Dziewczyny wiem, że większość z Was tutaj jest dopiero na początku lub w połowie drogi do swojego szczęścia, ale potem nim się spostrzeżecie dziecko będzie już z Wami, a wtedy kilka spraw praktycznych o których warto pamiętać, a z którymi ja się borykałam. O urlop macierzynski możecie składać wniosek już z chwilą, gdy dziecko jest z Wami, nawet należy dzień wcześniej, nie trzeba czekać na adopcję ani nawet na pieczę, bo np u mnie było to miesiąc przed pieczą - tak się szczęśliwie ułożyło... W ZUS to Wy oświadczacie od kiedy dziecko jest z Wami - warunek to złożone dokumenty o przysposobienie. Od tego też dnia przysługuje Wam świadczenie 500+, o które możecie wystąpić nawet do 3 miesiący po przyjęciu dziecka do domu, jako jego opiekun faktyczny i wtedy wypłacą Wam świadczenie wstecz. O bon turystyczny również możecie wystąpić z chwilą przyznania 500+.
    Co do wizyt u lekarzy itd to szczerze nikt nie pyta czy jesteście rodzicami, więc z tym też problemu przynajmniej u nas nie było czy na NFZ czy prywatnie.
    Spotykając się na początku z dzieckiem możecie wystąpić do MOPS oficjalnie o tzw urlopowanie dziecka i na tej podstawie zabierać dziecko np na weekend do siebie, bo czasami RZ chcą tylko taką oficjalną drogą to załatwić, choć naprawdę wiele z nich w tym moja pozwala na zabieranie dziecka, aby szybciej nawiązać więź, bo tym bardziej teraz w trakcie pandemii spotkania odbywają się różnie, s zależności od obostrzeń danego MOPS np u nas mogły być tylko na dworze, co z początku bardzo utrudniało kontakt z dzieckiem. Wniosek o pieczę i adopcję najlepiej złożyć jak najszybciej tzn po kilku spotkaniach, jak będziecie pewni, że to właściwa droga, bo dopiero od tego momentu cała machina nabiera rozpędu, a szkoda tracić czas.
    Życzę wszystkim wytrwałości, pamiętam jak przekonywałam męża do pierwszego spotkania w OA, a teraz bez naszej córeczki nie wyobraża już sobie życia... Więc nie traćcie nadziei.

    Życzę każdej z Was, żeby TEN telefon zadzwonił jak najszybciej.

    A jak wyglądała cała procedura u was tak w kilu zdaniach ?

  • Rud Nowa
    Postów: 2 0

    Wysłany: 17 maja, 08:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Złożylismy dokumenty do najbliższego ośrodka....
    Trudno ująć słowami co nas spotkało...


    pracuje od 17 lat w policji mam odpowiedzialne stanowisko i psychologa na codzien...
    nigdy nikt nie zarzucił mi niestabilnisci, rozchwiania emocjonalnego mam kontakt z dziećmi od kilkunastu lat (min. policyjna izba dziecka) znajomi przekazują mi infornacje, iż intuicja, inteligencja emocjonalna, emocje są moją mocną stroną....
    mój mąż jest spokojnym i opanowanym czlowiekirm ...
    wiele osób zachęciło mas do adopcji
    my już dawno myslelismy o tym....

    Zyciorys napisaliśmy szczere..
    Riwniez wspomniałam, ze jesteśmy praktykującymi katolikami (proszę nie mylić z fanatyzmem) mam bardzo dobrą koleżankę która jest lesbijką...

    wszystko było w porządku
    testy psychologiczne.. Jak to pani psycholog ujęła idealne
    ja tylko miałam empatię ponad przeciętną


    Na spotkaniach pani psycholog wypytywala nas o wiarę... (subiektywnie uważam, że jej to przeszkadzało)

    Dzien decyzji - nie dostaliśmy kfalifikacji.
    pytam dlaczego?

    pani psycholog:
    trudno to ująć
    generalnie nie przekreślam Was jako rodziców
    trzeba popracować.
    pytam nad czym?
    hm hm...
    no Pani rodzice są rozwiedzeni
    (tak moi rodzice są rozwiedzeni, rozwiedli się kiedy miałam 17 lat i wówczas uczęszczałam do liceum i mieszkałam w internacie gdyż szkoła była daleko od domu, moi rodzice mieszkają osobno Ale z każdym mam bardzo dobry kontakt)

    pani psycholog:
    no tak
    proszę może poszukać innego ośrodka...


    bez komentarza


    Chcemy z mężem spróbować jeszcze raz - ostatni raz... ale jak pójdziemy do kolejnego ośrodka to co mamy powiedzieć?

    jak opowiem to zdarzenie myślę że będę inaczej potraktowana
    czy ośrodki mają połączoną bazę danych i wiedzą że już wcześniej się staralysmy i nie dostalismy kfalifikacji

    ....
    co mamy robić..
    z góry dziękuje za odpowiedzi

  • Melasa Debiutantka
    Postów: 11 3

    Wysłany: 17 maja, 14:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rud, zaprosilam Cie do znajomych ;)
    Uszy do gory, bedzie dobrze:)
    Odezwij sie na priv :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 maja, 14:53

    Rud lubi tę wiadomość

  • Melasa Debiutantka
    Postów: 11 3

    Wysłany: 17 maja, 17:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W kazdym osrodku procedura wyglada troche inaczej, na ogol roznica jest w kolejnosci etapow.
    Zwykle na poczatku jest tzw spotkanie informacyjne. Rozmawiacie z pracownikiem osrodka dlaczego chcecie adoptowac, jakie macie oczekiwania wzgledem dziecka. Pracownik pokrotce pyta o wasze zarobki, zatrudnienie, wyksztalcenie, o mieszkanie, o to z kim mieszkacie, o stan zdrowia, staz malzenski (kazdy oa wymaga konkretnego stazu). Zostaje sie rowniez uswiadomionym o tym z jakimi trudnosciami/chorobami trafiaja dzieci do adopcji. Otrzymujecie wykaz dokumentow jakie nalezy dostarczyc do osrodka, mozna zlozyc podanie z prosba o rozpoczecie procedury.
    Kolejny etap to testy psychologiczne. Wiele pytan testowych oraz otwartych. Dotycza one np waszych charakterow, relacji z rodzicami, predyspozycji pedagogicznych. Nic strasznego.
    Nastepnie jest tzw wywiad srodowiskowy czyli wizyta w miejscu waszego zamieszkania. Oprowadzacie pracownika po domu/mieszkaniu. Pracownik pyta gdzie przewidujecie kąt dla dziecka. Spisuje protokol- wielkosc mieszkania, ilosc pokoi, czy jest czysto, czy jest podstawowy sprzet. Padaja pytania o zobowiazania finansowe, wydatki.
    Jednym z etapow sa rowniez rozmowy z psychologiem na ktorym omawiacie cale swoje zycie- dziecinstwo, relacje w domu, okres narzeczenstwa, malzenstwa, starania itp. W tym momencie oczekuje sie na kwalifikacje na warsztaty/kurs. Osrodek albo odrzuca albo zaprasza na warsztaty. Warsztaty to spotkania grupowe z innymi parami. Uczycie sie tam troche o rozwoju dziecka, o tym jakie trudnosci moga Was spotkac, jak formalnie wyglada adopcja. Po tych spotkaniach oczekujecie na koncowa kwalifikacje- na niej slyszycie, ze pozytywnie przeszliscie kurs i zostaliscie zakwalifikowani na rodzine adopcyjna. Na ogol osrodek w tym monencie okresla na jakie dziecko bedziecie oczekiwac, np - na rodzenstwo do lat 6. Aczkolwiek nalezy podkreslic, ze koncowa kwalifikacja absolutnie nie jest wiazaca. Mozna oczekiwac rodzenstwa do lat 6 a otrzymac propozycje jednego dziecka 7 letniego lub kilkumiesiecznego.
    No i czekacie na ten magiczny telefon. A jak dlugo? Tyle ile bedzie trzeba. Jedni czekaja 2 dni, inni 2 lata.
    Kiedy telefon dzwoni to zapraszaja Was do osrodka. Tam czytaja tzw karte dziecka w ktorej powinno sie znalezc wszystko co o dziecku wiadomo. Jego dane, dane rodzicow, powod trafienia do adopcji, stan zdrowia. Czasem jest tam zawarte zdjecie dziecka, ale nie zawsze. Na podstawie tych informacji nalezy podjac decyzje czy chce sie dziecko poznac czy nie. Jesli tak to jestescie umawiani na spotkanie z nim, jedziecie na nie z pracownikiem osrodka- tam gdzie dziecko przebywa, np w domu dziecka, w rodz zastepczej. Bierzecie prezent i jedziecie ;) Po pierwszym spotkaniu nalezy podjac decyzje czy chce sie adoptowac poznane dziecko. Jesli tak to osrodek pomaga ogarnac wszelkie formalnosci a na kolejne spotkania jezdzicie sami. Pozniej czeka Was wizyta kuratora ktory rowniez sprawdzi jakie macie warunki w domu. Sad wydaje zgode na piecze- czyli na to aby dziecko do czasu rozprawy adopcyjnej moglo juz z wami mieszkac. Pozniej nastepuje rozprawa adopcyjna a po uprawomocnieniu sie postanowienia formalnie tworzycie rodzine. Zostaje tylko zlozyc dokumenty o nowy pesel, akt urodzenia...

    Regina lubi tę wiadomość

  • Melasa Debiutantka
    Postów: 11 3

    Wysłany: 17 maja, 17:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lektury ktore polecam:
    Adopcja i przywiazanie
    Wychowanie zranionego dziecka
    Zranione dzieci uzdrawiajace domy
    Wieza z klockow (Kotowska)
    Jez (Kotowska)

    Pierwsze trzy ksiazki to poradniki, wieza jest w formie pamietnika kobiety ktora zdecydowala sie na adopcje- uwazam, ze jest to lektura obowiazkowa. Jez- to bajka o adopcji.

    Jest tez wiele innych ksiazek, ale raczej nie wnosza one nic szczegolnego w mojej opinii.
    "ODCZAROWAC ADOPCJE", "Dom na nowo malowany", "odnalezieni. Prawdziwe historie adoptowanych", "bociany przylatuja zima" i jeszcze kilka innych tytulow.

    Z filmow polecam- "nazywam sie cukinia", " rodzina od zaraz", "pupille" -po polsku chyba "wymarzony", "lion. Droga do domu".

    Regina lubi tę wiadomość

  • Sysiaaaaa Autorytet
    Postów: 3544 2098

    Wysłany: 18 maja, 18:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Regina wrote:
    Jak tam sytuacja u was?
    Hej, u nas do przodu :) wczoraj zakończyliśmy szkolenie i czekamy na ostateczną kwalifikacje.

    sylvuś, Regina, olka30 lubią tę wiadomość

    Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !!!!

    10.02.2019 1 wizyta w OA
  • Ètoile Koleżanka
    Postów: 57 10

    Wysłany: 21 maja, 17:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    83HOPE wrote:
    Dziewczyny chciałabym podzielić się z Wami i moim szczęściem 😊 nasza córeczka ma przeszło 1.5 roku, jest śliczna, mądra i bardzo wesoła. Nie myślałam, że tak pozytywnie się to u nas skończy, po przeszło 3.5 roku od zgłoszenia do OA, ale było warto i wiem, że czekaliśmy właśnie na nią, nie mogłabym wymarzyć sobie lepszego dziecka, 3mam kciuki za każdą z Was, nam świat obrócił się o 180 stopni, jeszcze to do nas nie dociera, bo jesteśmy razem od 2 tyg, na razie bardzo przyssala się do mnie, tylko ja mogę nosić, brać za rączkę, prowadzić wózek, przebierać itd., ale chętnie bawi się z Tatą, Dziadkami czy innymi dziećmi, jest otwarta i pogodna. Szybko się zaklimatyzowala, a na wszystko inne przyjdzie czas, jak poczuje się już pewnie.
    Cześć Hope83,

    Jesteś tu jeszcze?
    Chciałam z Tobą porozmawiać.

    36l.
    1 IVF nieudane Artvimed
    2 IVF start 07.01.2021 ❄️8A
    FET 10dpt beta16, 14 dpt beta7💔
    3 IVF ..
  • Ètoile Koleżanka
    Postów: 57 10

    Wysłany: 21 maja, 18:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny,

    Jaki ośrodek adopcyjny polecacie w woj. małopolskim?
    Chcę zrobić kolejny krok i wybrać ośrodek, ale nie wiem od czego zacząć, czym się sugerować??

    Jesteśmy już starsi M 42l ja 37l

    Martwię się, że już jest za późno..

    36l.
    1 IVF nieudane Artvimed
    2 IVF start 07.01.2021 ❄️8A
    FET 10dpt beta16, 14 dpt beta7💔
    3 IVF ..
  • miska997 Przyjaciółka
    Postów: 126 29

    Wysłany: 21 maja, 19:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rud wrote:
    Złożylismy dokumenty do najbliższego ośrodka....
    Trudno ująć słowami co nas spotkało...


    pracuje od 17 lat w policji mam odpowiedzialne stanowisko i psychologa na codzien...
    nigdy nikt nie zarzucił mi niestabilnisci, rozchwiania emocjonalnego mam kontakt z dziećmi od kilkunastu lat (min. policyjna izba dziecka) znajomi przekazują mi infornacje, iż intuicja, inteligencja emocjonalna, emocje są moją mocną stroną....
    mój mąż jest spokojnym i opanowanym czlowiekirm ...
    wiele osób zachęciło mas do adopcji
    my już dawno myslelismy o tym....

    Zyciorys napisaliśmy szczere..
    Riwniez wspomniałam, ze jesteśmy praktykującymi katolikami (proszę nie mylić z fanatyzmem) mam bardzo dobrą koleżankę która jest lesbijką...

    wszystko było w porządku
    testy psychologiczne.. Jak to pani psycholog ujęła idealne
    ja tylko miałam empatię ponad przeciętną


    Na spotkaniach pani psycholog wypytywala nas o wiarę... (subiektywnie uważam, że jej to przeszkadzało)

    Dzien decyzji - nie dostaliśmy kfalifikacji.
    pytam dlaczego?

    pani psycholog:
    trudno to ująć
    generalnie nie przekreślam Was jako rodziców
    trzeba popracować.
    pytam nad czym?
    hm hm...
    no Pani rodzice są rozwiedzeni
    (tak moi rodzice są rozwiedzeni, rozwiedli się kiedy miałam 17 lat i wówczas uczęszczałam do liceum i mieszkałam w internacie gdyż szkoła była daleko od domu, moi rodzice mieszkają osobno Ale z każdym mam bardzo dobry kontakt)

    pani psycholog:
    no tak
    proszę może poszukać innego ośrodka...


    bez komentarza


    Chcemy z mężem spróbować jeszcze raz - ostatni raz... ale jak pójdziemy do kolejnego ośrodka to co mamy powiedzieć?

    jak opowiem to zdarzenie myślę że będę inaczej potraktowana
    czy ośrodki mają połączoną bazę danych i wiedzą że już wcześniej się staralysmy i nie dostalismy kfalifikacji

    ....
    co mamy robić..
    z góry dziękuje za odpowiedzi
    To jest chore.....a jak parologiczne kobiety cpajace zachodza w ciaze to wtedy państwu to nie przeszkadza? Zaden mops nikt sie tym nie zainterwsuje póki nie dojdzie do tragedii. Takie sa rwalia. A tu......pozbawiaja was wiary bycia rodzicem bo? Bo twoi rodzice sa rozwiedzeni.....nosz kur.....nie rozumiem tego wcale. Co ma piernik do wiatraka ja sie pytam? Szkoda ze niepytaja o to czy nie krzyczysz podczas seksu za głośno żeby czasem dziecko nie usłyszało. I pytania o wiare. ..masakra. Gdybys byla Jehowy a oni katolikami....dziecka nie mozesz adoptowac bo nie jestes tej samej wiary co panie z osrodka adopcyjnego....to sa tak chore procedury ze nie mieści sie w glowie to wgl.....albo u was tak bo moja kuzynka adoptowala dwójkę...i ogolnie tez dziala jako rodzina zasteocza. Onabez pracy z patologicznej rodziny. Ubogiej. Dzieci przyznali...nie wiem czym sie kieruja te ośrodki. Nie sadze żeby było tym dzieciom lepiej w rodzinie ktora udaje szczęśliwych tylko przy Pani psycholog...czy w rodzinie szczerej uśmiechnięte bez względu na to kim byli kim sa ich rodzice. Bedzie kochane Tak samo.....to jest straszne takie rozczarowanie :( wierze ze bedzie dobrze kochana wszystko i ze mimo wszystko sie uda

  • Melasa Debiutantka
    Postów: 11 3

    Wysłany: 21 maja, 21:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ètoile wrote:
    Dziewczyny,

    Jaki ośrodek adopcyjny polecacie w woj. małopolskim?
    Chcę zrobić kolejny krok i wybrać ośrodek, ale nie wiem od czego zacząć, czym się sugerować??

    Jesteśmy już starsi M 42l ja 37l

    Martwię się, że już jest za późno..

    Nie jest za pozno 🤗
    Czy koniecznie musi byc to oa z malopolski? Kojarze tam tylko Profamilie w Krakowie ale ja odradzam- okres oczekiwania jest okropnie dlugi. Czy slask wchodzi w rachube?

  • Ètoile Koleżanka
    Postów: 57 10

    Wysłany: 22 maja, 16:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Melasa wrote:
    Nie jest za pozno 🤗
    Czy koniecznie musi byc to oa z malopolski? Kojarze tam tylko Profamilie w Krakowie ale ja odradzam- okres oczekiwania jest okropnie dlugi. Czy slask wchodzi w rachube?

    Cześć Melasa,

    Nie mam problemu. Oczywiście może być oa na slasku.
    Jaki tam jest czas oczekiwania?

    Boję się tego wszystkiego..

    36l.
    1 IVF nieudane Artvimed
    2 IVF start 07.01.2021 ❄️8A
    FET 10dpt beta16, 14 dpt beta7💔
    3 IVF ..
  • asiastokrota Autorytet
    Postów: 1945 2007

    Wysłany: 23 maja, 22:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My wybierając się po raz pierwszy do oa usłyszeliśmy od znajomych rodzin adopcyjnych oraz ludzi różnie związanych z adopcją że im mniej powiemy w oa tym lepiej dla nas. Z własnego doświadczenia i par które z nami przechodziły kurs wiem że to prawda. Taka smutna rzeczywistość :-/

    Asia
    gyxwanliqmujcchr.png
    Starania od 2010r., Niepłodność idiopatyczna, Mutacja MTHFR C677T, A1298C heterozygotyczna
    4 x iui :(:(:(:(
    4 próby ivf :(:(:(:(
    IX/2015 - ivf- ciąża- strata w 9tc :(
  • Melasa Debiutantka
    Postów: 11 3

    Wysłany: 25 maja, 08:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    asiastokrota wrote:
    My wybierając się po raz pierwszy do oa usłyszeliśmy od znajomych rodzin adopcyjnych oraz ludzi różnie związanych z adopcją że im mniej powiemy w oa tym lepiej dla nas. Z własnego doświadczenia i par które z nami przechodziły kurs wiem że to prawda. Taka smutna rzeczywistość :-/
    Cos w tym jest...

‹‹ 206 207 208 209 210
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zaburzenia hormonalne - 8 najczęstszych objawów

Zaburzenia hormonalne - jakie są ich najczęstsze objawy? Które objawy powinny Cię skłonić do wizyty u lekarza i diagnostyki w kierunku zaburzeń hormonalnych? Jakie są najczęstsze przyczyny braku równowagi hormonalnej i jak wygląda leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego