Forum Starając się - ogólne Początkujące:)
Odpowiedz

Początkujące:)

Oceń ten wątek:
  • Robaczek89 Autorytet
    Postów: 899 486

    Wysłany: 7 września 2014, 22:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, my przerywamy starania.

    Byłam u ginekologa, okazało się, że mój poziom tsh jest stanowczo za duży, moje Hashimoto znów się odzywa. Muszę uregulować poziom hormonów, wtedy powinny wyrównać się moje cykle (teraz trwają od 26 do 38 dni). Potrwa to około pół roku.

    Poza tym dostałam właśnie propozycję zmiany pracy na dużo fajniejszą i bardziej perspektywiczną. Sama nie szukałam, ale skoro ktoś chce mnie przejąć, to żal byłoby nie skorzystać z takiej okazji do rozwoju. Wznowimy starania za jakiś rok, może trochę później.

    43kt9vvjbmmercyy.png
  • asiun Ekspertka
    Postów: 297 84

    Wysłany: 8 września 2014, 06:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej kobietki :),
    Jak tam po weekendzie?
    Ja zrobiłam sobie przerwę od ovu na te dwa dni, bo cały czas o ciąży myślę, mówię...ogólnie tylko ciąża, więc w weekend tylko wpisywałam tutaj tempke ;). Szczerze to chyba nic to nie pomogło;). Właśnie zaczynają się moje dni płodne, zobaczymy co to będzie ! ;)

    ex2bhdge30jzhj6n.png

    bfaregz2kmplzbid.png
  • Niusia Autorytet
    Postów: 614 129

    Wysłany: 8 września 2014, 07:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam w poniedziałkowy poranek ;)

    Robaczek przykro mi... <przytul> Takie informacje o chorbie to najgorsze co może być... Mimo wszystko może jednak dobrze się wszystko poskładało bo z pracą lepiej CI sie ułoży :) Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło po Twojej myśli ;)


    Widzę dziewczęta, że w ogóle panuje tendencja na 'olewanie' heheh
    Szczerze ja najbliższy cykl też mam zamiar przestać się obserwować bo to można zgłupieć :/

    20110806580514.png
    [*] 14.09.2016r.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 września 2014, 09:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    myszunia* wrote:
    Czesc laseczki :) ja wczoraj skonczylam pracę dopiero o 21! Szybko musiałam ogarnac dom no i zeszło mnie do 12, ale za to dzis leze :)

    no prosze ja mialambyc do 19 a skonczylam rowniez o 21wszej prace wiec Myszunia ja tez wczoraj mialam lenia :-)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 września 2014, 09:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Robaczek

    Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo wiec zmieniaj prace korzystaj nie zastanawiaj sie bo pozniej mozesz tylko zalowac swojej decyzji a co do dziecka przykro mi ale grunt, ze masz dobrego lekarza ktory nie owija w bawelne ze moze sie z takimi wynikami uda a po jakis kilku tygodniach okazuje sie,ze jest po wszystkim...
    Trzymam kciuki i pozdrawiam

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 września 2014, 09:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    asiun wrote:
    Hej kobietki :),
    Jak tam po weekendzie?
    Ja zrobiłam sobie przerwę od ovu na te dwa dni, bo cały czas o ciąży myślę, mówię...ogólnie tylko ciąża, więc w weekend tylko wpisywałam tutaj tempke ;). Szczerze to chyba nic to nie pomogło;). Właśnie zaczynają się moje dni płodne, zobaczymy co to będzie ! ;)

    Czasami trzeba przystopowac na jakis czas my tez nie zawsze tu jestesmy...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 września 2014, 09:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej hej :) Co słychać w poniedziałek? :)

    Robaczku, zadbaj o swoje zdrowie, a organizm Ci się pięknie odpłaci. Warto, żeby przyszła ciąża przebiegała zdrowo, harmonijnie i bez stresu :)

    Ja też tak myślę nad tym mierzeniem tempki, czy warto w tym cyklu jeszcze obserwować, czy nie warto, bo stresują mnie te niskie temperatury, które wołają, że się nie udało - ale chyba poobserwuję z tego względu, że to mój pierwszy cykl na Clostilbegycie i jeszcze nie znam do końca jego wpływu na wykres. A nuż coś się przesunie, albo co...

    Jak to jest z badaniem szyjki? Czy to prawda, że przy podejrzeniu ciąży nie wolno majstrować przy szyjce? Spotkałam się kilkakrotnie z takim stwierdzeniem. Wczoraj ciągnęła mnie macica, więc sobie delikatnie zbadałam - wszystko opuchnięte, szyjka duża, spuchnięta i średnio twarda, zamknięta, wysoko dość, ścianki pochwy też opuchnięte. To chyba dobry znak, tylko te temperatury niskie - boję się, że nawet jakby się udało zajść, to przez te tempki nie utrzymam...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 września 2014, 09:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej sigma!
    Ja jutro lub pojutrze powinnam dostać @ i też mam wszystko "opuchnięte" i rozpulchnione w pochwie a szyjkę mam baaardzo wysoko, nawet jej nie sięgam, gdzie zawsze już kilka dni przed @ miałam nisko :/

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 września 2014, 10:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sury_cat - no to trzymam kciuki! :D Jutro czy pojutrze już wszystko będzie wiadomo :)
    Ja mam jeszcze czas do @, jeszcze prawie 2 tygodnie (mam długie, 32-35 dniowe cykle, a dzisiaj 20dc), ale może @ przyjdzie wcześniej, bo testy owu były pozytywne w 12 i 13 dc. Potem też robiłam co 2 dni test i ciągle negatywy, więc może faktycznie była ta owulka? Nie chcę się nakręcać, bo temperatura brzydka jak noc listopadowa, ale badam się od 2007 roku i jeszcze nigdy nie miałam takiej rozpulchnionej szyjki i pochwy, nawet przed okresem nie mam tak... Poczekam do @, jeżeli to nie ciąża, to lecę do ginekologa, bo coś tam się ewidentnie dzieje.

    sury_cat lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 września 2014, 10:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    trzymam kciuki, uda się, zobaczysz! :) ja temperaturkę mierzyłam poprzednie 2 cykle, ale chyba przez stres tak mi skakała, że tylko jeszcze bardziej się stresowałam a ona jeszcze bardziej skakała ;P staramy się od czerwca, ale ten cykl jest zdecydowanie inny niż pozostałe, tylko czy to coś oznacza? okaże się na dniach :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 września 2014, 10:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oby oznaczało, trzymam mocno kciuki! :) Często czytałam, że u kogoś objawy w cyklu były nieco inne, niż zwykle i to był właśnie ten szczęśliwy, zielony cykl :)

    U mnie tempka skacze niestety nie przez sam stres, mam PCOS przy którym mam takie brzydkie wykresy zawsze :P Pytanie, czy na tyle brzydkie, żeby mieć duży problem z zajściem w ciążę? Nigdy dotąd się nie staraliśmy o dziecko, więc de facto nie wiem jak moja płodność wygląda w praktyce :P Bo czytałam już i o kobietach, które przy PCOS całymi latami starały się o dziecko, i też o takich, które mimo zaawansowanego PCOS zaliczały wpadki, albo udawało im się niemal od razu... :) Najważniejsze, to nie tracić nadziei - u mnie cykle ostatnio się poprawiły, są bardziej regularne, okres się trochę skrócił (z 7 do 5-6 dni), może coś z tego będzie :)

    p.s. inna sprawa, że mierzę tempkę oralnie, a temp. w buzi zawsze mocniej skacze. Od następnego cyklu przechodzę na waginalny pomiar, może wykres będzie spokojniejszy ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 września 2014, 10:57

    sury_cat lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 września 2014, 12:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie,

    to mój pierwszy post na tym forum. Zarejestrowałam się ponieważ od dwóch miesięcy staram się z mężem o bobasa.
    Mam już jedno dziecko 6letnie i jedno poronienie za sobą.
    W poprzednie ciąże zaszłam bez problemów i obserwacji. Miałam nadzieję, że tym razem też tak będzie...jednak dwie nieudane próby dały mi do myślenia i w chwili obecnej wyszukuję sobie problemów.
    Nie zakładam nowego tematu bo może Wy mi coś podpowiecie. Od dwóch cykli mam skąpe jak na mnie miesiączki. Wcześniej trwały 4-5 dni a w tej chwili 2. Poprzedzone są plamieniami i właściwie też się tak kończą. Mój gin nie widzi w tym nic złego. Mieszkam w małym mieście i szczerze mówiąc nie ma tu dobrych lekarzy.
    Po drugie w poprzedniej ciąży (tej która zakończyła się poronieniem) miałam niewielką niedoczynność tarczycy. W zeszłym tyg robiłam TSH i mój wynik to 2,68. Chyba ciut za dużo jak dla osoby starającej się.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 września 2014, 13:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Aka, nie doszukuj się problemów :) 2 cykle nie zwiastują jeszcze problemów :) Na pewno niedługo się uda, skoro zaszłaś już bez obserwacji w 2 ciąże :)

  • lilirose Autorytet
    Postów: 1282 547

    Wysłany: 8 września 2014, 13:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olusia, ja z kolei tylko w rodzinie, i to od strony mojego męża, mam małe dzieci. Żadna koleżanka jeszcze nie ma, mimo, że większość starsza ode mnie. Pewnie chciałyby, ale ich sytuacja w związku i finansowa nie jest dobra na dziecko.
    Nie mam więc za bardzo z kim pogadać. W rodzinie wiecie jak jest, nie chcę się zdradzać z planami, bo różnie to bywa. Mamie też nie będę gadać, bo będzie się przejmować. Wie tylko siostra, ale z racji tego, że jest 8 lat młodsza to też nie za wiele kuma temat ;)

    A co do wiedzy facetów to mój ma raczej podstawową wiedzę. W ostatnim czasie więcej na ten temat rozmawialiśmy, bo starania planowaliśmy rozpocząć w czerwcu i już wtedy w ruch poszedł kwas foliowy, zakupiłam też testy na owulkę, baczniej przyglądałam się objawom płodności i mu o tym mówiłam. Po drodze jednak wyszła tarczyca i ciążę odłożyliśmy.

    Katie, no i właśnie dlatego ja za dużo otoczeniu nie mówię, bo nie chcę wyjść na dziwaczkę. Mam wrażenie, że większość kobiet, które oczywiście z ciążą i zdrowiem większych problemów nie mają (albo nie mają świadomości, że na coś chorują - ja tak miałam z tarczycą), nie wiedzą ile inne muszę przechodzić, żeby upragnione dziecko mieć.

    Sigma, u mnie było tak, że długo długo nie chciałam. Nawet przed ślubem zapierałam się, że nie, temat dzieci omijałam a jak już to mówiłam, że na pewno dwa lata po ślubie chcę być tylko z mężem, a później może coś. Minęły jednak 2, potem 3 lata i nadal nic. Aż w czerwcu jakby coś na mnie spadło. Dosłownie. Takie dziwne uczucie, które przypominało mi tęsknotę za kimś albo zakochanie (ale inaczej niż w mężczyźnie). Nigdy wcześnie czegoś tak dziwnego nie czułam i to chyba właśnie był instynkt macierzyński :) Myśli teraz krążą tylko wokół ciąży, brzuszków, maluchów owiniętych w nosidełka <3 A całość potęgują dodatkowo wieści, że w rodzinie pojawia się trzy albo nawet cztery maluchy. A my nadal tylko we dwójkę i mam wrażenie, że tylko jeszcze my dzieci nie mamy... (biorąc pod uwagę pary z jakimś stażem i wspólnymi planami).

    Takajedna, ja robiłam różyczkę, TSH + wszystkie przeciwciała tarczycowe, cytologię, USG u gin, morfologię, OB, mocz, posiew moczu, glukozę.
    Jak pierwszy raz zapytałam moją gin o badania to powiedziała, żeby zrobić ewentualnie podstawowe i generalnie mnie olała.
    Jak zapytałam na kolejnej wizycie, w tamtym tygodniu, to powiedziała o różyczce, chlamydii, toksoplazmozie, cytomegalii i HBs. Poza tym mam zbadać grupę krwi.
    I jak najszybciej zacznij brać kwas foliowy. Ja dodatkowo biorę magnez i witaminę D.

    Jak myślicie kiedy mogę sięgnąć po pierwszy test? Kochaliśmy się w sobotę i wczoraj a miesiączka ma wypaść 19-20 wg obliczeń programu.

    A i mam jeszcze pytanie o progesteron. Myślicie, że warto go zbadać? Miesiączki mam w miarę regularne, nie zauważyłam nigdy plamień.

    Robaczek, przykro mi :( Mam nadzieję, że wszystko się ułoży.

    asiun, dobrze będzie, musi być, trzymam kciuki! :)

    Aka81, trochę za wysokie. Ja miałam 2,1 i endo zapisała większą dawkę na zbicie do 1,8 minimum. Po zajściu pewnie dawka znowu wzrośnie, bo zapotrzebowanie tarczycy się zwiększa. A badałaś sobie ft4? Bo samo TSH niewiele mówi.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 września 2014, 13:32

    Szczęśliwy 3 cs, maluszku zostań z nami ♥
    p19uyx8dp2cbt5uf.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 września 2014, 13:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Właśnie z tym jest problem żeby w sobie nic nie szukać. Wiem, że 2 cykle starań to jeszcze nic. Ale co zrobić jak się chce JUŻ :) Czekałam 6mcy po łyżeczkowaniu macicy, później kolejny miesiąc aż wyleczyłam się z toksoplazmozy, lata lecą a ja już nie taka młoda ;-)

    lilirose, tym razem nie robiłam FT4. Orientacyjnie chciałam wiedzieć jak teraz z moją tarczycą. Poprzednim razem endo kazała mi brać Euthyrox miesiąc przed staraniem. Nie brałam bo nie mam.

    Jeśli chodzi o progresteron to zależy od Ciebie czy go zbadasz. Ja badałam go teraz pierwszy raz w życiu. Oprócz plamień nie mam żadnych objawów jego niedoboru. Zachęciła mnie do tego koleżanka, której lekarz uważa że zbadanie jego poziomu jest bardzo ważne.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 września 2014, 13:39

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 września 2014, 13:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lilirose - doskonale wiem, o co chodzi z tym instynktem, uczuciem :) Ja zawsze chciałam te dzieci mieć, ale na zasadzie odległej przyszłości. Nie czułam instynktu, nie planowałam, nie tęskniłam, no i kiedy myślałam, że mogę być niepłodna przez PCOS, uznawałam, że trudno - jak nie będę miała dzieci, to nic się nie stanie :) A teraz zwariowałam, nie wyobrażam sobie już życia bez dziecka, odkryłam, że po to jestem kobietą - i przeżyłam mały szok, bo nigdy nie myślałam w tych kategoriach... ;)

    Testować najlepiej w dniu spodziewanego okresu :P ale są testy, które wykrywają już po 6 dniach - tylko to jest tak, że te testy też mają w ulotce zalecenie, że jednak lepiej i pewniej testować w dniu spodziewanej @. Także testować możesz po tygodniu, tylko jak nie wyjdzie, to testuj drugi raz na końcu cyklu :)

    A z tym progesteronem możesz zbadać, chociaż jeżeli mierzysz tempkę to będzie widać czy jest ładny czy nie :)

  • lilirose Autorytet
    Postów: 1282 547

    Wysłany: 8 września 2014, 13:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aka, naczytałam się znowu internetów, że progesteron bardzo ważny w utrzymaniu ciąży i boję się, że nawet mogę nie wiedzieć, że mam niski. Już schizuję trochę ;) Nawet nie wiem czy zaszłam, a mam same obawy.
    Bada się go po owulacji, prawda?

    Sigma, no właśnie nie mierzę ;) Będę, jeśli nie uda się w tym cyklu.
    To są jakieś testy wysokiej czułości? Poszukam zaraz na doz i jak coś to zamówię, bo chyba mnie nerwy zjedzą. Strasznie niecierpliwa jestem ;)
    Pytałam w innym wątku o betę to dziewczyny podpowiedziały, że dopiero po 12 dniach od owulki warto badać.

    Szczęśliwy 3 cs, maluszku zostań z nami ♥
    p19uyx8dp2cbt5uf.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 września 2014, 13:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sigma moja koleżanka miała PCOS, kilka miesięcy brała leki a teraz jej córeczka ma 2,5 roku :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 września 2014, 13:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lilirose, ja zrobiłam z tego samego powodu co Ty :) też schizuję i szukam problemów.
    Ja go robiłam w 21dc. Czytałam że 7-8 dzień po owulacji to najlepszy moment.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 września 2014, 13:53

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 września 2014, 14:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lilirose - no jeśli nie mierzysz tempki i nie badałaś progesteronu, to możesz zbadać dla spokoju ducha :) Na pewno wszystko jest ok, więc się nie martw na zapas, ale zbadać nie zaszkodzi :)
    Są testy różnej czułości - te najczulsze mają 10 mIU/ml, poszukaj takiego :) Standardowe mają 25mIU/ml

    sury_cat - wiem, że różnie bywa :) Niektóre kobiety z PCOS zachodzą szybko, inne starają się długo, a inne nie zachodzą wcale... Pocieszam się tym, że moje wyniki hormonów nigdy nie były jakieś bardzo złe, a mimo to cykle były bardzo długie - teraz za to cykle się unormowały. Ja od kilku lat trzymam stałą wagę (w granicach BMI 21-22), co jest trudne przy PCOS ale też bardzo ważne, podobno nadwaga przy PCOS bardzo szkodzi owulacji i płodności...

‹‹ 37 38 39 40 41 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność u mężczyzn - najczęstsze przyczyny. Kiedy warto wykonać badanie nasienia?

Problem z poczęciem dziecka jest problemem obojga partnerów, dlatego jeśli już dłuższy czas czekasz na dziecko, to diagnostykę i ewentualne leczenie rozpocznij razem z partnerem. Niepłodność u mężczyzn występuje tak samo często, jak u kobiet. Przeczytaj jakie są najczęstsze przyczyny problemów z płodnością u mężczyzn, w jaki sposób można je wykryć i jakie są potencjalne rozwiązania na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego