Forum Starając się - ogólne Początkujące:)
Odpowiedz

Początkujące:)

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 września 2014, 17:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też miałam poślizg :D
    Ja wiem, że by się cieszyli, ale swoje powiedzieć muszą :P
    Przeszłam 3 operację i przez to miałam poślizg w szkole, po prostu nie mogłam się skupić, no to od razu gadanie, że sie nie uczę ble ble. Do pracy iść najlepiej na 20h, bo co ja sobie myślę, że siedzę w domu :p Ale mam alimenty więc nie czuję potrzeby przypływu większej gotówki. Postaram się otworzyć swoją firmę, a w zawodzie będę pracować jak skończę studia i zrobię aplikację. Na razie chcę mieć dziecko, bo wiem, że będę umiała mu zapewnić przyszłość, dlatego nie zważam już na to co gadają, robię co uważam :D

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 września 2014, 17:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ach, a ja próbowałam "brać się" za medycynę, pierwszy rok zimowałam na politechnice, żeby poprawić maturę, nie udało się... Potem rodzice postanowili mi pomóc i zapłacić za medycynę niestacjonarną, ale pod warunkiem, że poprawię maturę i przejdę po roku na dzienne, bezpłatne. No i tak poprawiałam tę maturę, na medycynie zimowałam 2 lata, maturę pisałam 4 razy, nie udało się poprawić. Ot, fatum jakieś, albo po prostu przeznaczenie :P Nieważne jak bardzo się nauczyłam, co napisałam - za każdym razem wynik był troszkę lepszy, ale nie na tyle, żeby móc przestać płacić za studia. Po 2 latach na medycynie musiałam odejść i poszukać sobie darmowego kierunku, żeby przestać ciągnąć kasę od rodziców... :)

    Najbardziej mi tylko brakuje możliwości pogadania z mamą o ciąży - ona bardzo długo się o mnie starała, jestem jedynaczką, w dodatku urodzoną tuż przed mamy 40-tymi urodzinami... Więc mogłabym porozmawiać z nią o staraniach, objawach ciąży, o tym jak to było, kiedy ona się dowiedziała, że się udało... Brakuje mi tego, ale dobrze wiem, że jak zacznę rozmowę, to mama z jednej strony się ucieszy, ale z drugiej strony zaraz poleci z tym do ojca i razem zaczną narzekania, że najpierw studia :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 września 2014, 17:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja się wzięłam za prawo i wiem, że dam radę :D
    Ja nie wiem, co rodzice mają z tą szkołą :D Osobiście uważam, że jest łatwiej, widząc po ciężarnych dziewczynach na uczelni :D

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 września 2014, 18:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Łatwiej na studiach, to może nie :D Tzn. zależy od prowadzących, ale ostatnio moja koleżanka z roku rodziła i łatwo nie miała :(
    Ale z drugiej strony myślę, że łatwiej jest urodzić i wychować dziecko na studiach, szczególnie na ostatnich latach, gdzie zajęć już nie tak wiele, niż wychowywać dziecko pracując na etacie 7.00-15.00. Minusem jest brak urlopu innego, niż zdrowotny lub dziekański, ale plusem jest możliwość indywidualnego toku i ułożenia sobie planu zajęć tak, jak pasuje najbardziej. Studiuję na KULu, który ze względu na swoją "katolickość" powinien być prorodzinny, więc zamierzam jak lwica walczyć o to, żeby wszystko było jak najbardziej dogodne dla mnie i malucha.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 września 2014, 18:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dasz radę !! ;) Jak się chcę to wszystko można pogodzić :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 września 2014, 18:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sigma wrote:
    Dziewczyny, u większości beta wychwyci w 10dpo, aaaale... Rzadko bo rzadko, ale zdarza się, że implantacja jest nawet w 12dpo - a beta wyłapuje ciążę mniej więcej 24-48h po implantacji. Więc jeśli beta w 10dpo jest negatywna, to jeszcze jest malutka szansa, że w 14dpo wyjdzie dodatnia. Ale szansa naprawdę mikro-mikro :)
    A z drugiej strony jak u kogoś implantacja jest już w 6dpo (tak też może być), to maks. w 8dpo u tej kobiety już beta wyjdzie dodatnia. Nigdy nie wiemy kiedy zarodek się zagnieździ, więc ten 10-12dpo to raczej bezpieczny termin na robienie bety :)

    Z ciążą do ginekologa... To temat rzeka :P mówią, że nie ma sensu wcześniej, niż w 6-7 tc, ale z drugiej strony wczesna ciąża jest bardzo wrażliwa. Ja chyba pójdę od razu i poproszę o przepisanie luteiny/duphastonu na wszelki wypadek. Wykupię i niech leży w domu, w razie jakiegoś plamienia zawsze będzie pod ręką... Mam nadzieję, że lekarz się zgodzi wypisać "na wszelki wypadek".

    Olusia - w 7dpo mogło nie wyjść. Czytałam, że nawet na 2 dni przed terminem @ tylko u 40% kobiet wyjdzie ciąża na teście, dzień przed bodajże u 80% kobiet, a dopiero w dniu @ test ma skuteczność powyżej 99%.

    Dziewczyny, mam do Was pytanie odnośnie tego jak to jest z ginekologiem na NFZ, kiedy jest wykryta wczesna ciąża. Gdzieś słyszałam, że taką pacjentkę lekarz musi przyjąć w dniu, kiedy przyjdzie do przychodni - czy to prawda?
    Chodzę do lekarza prywatnie, ale kiedy uda się zajść, chcę mieć też lekarza na NFZ, żeby móc badania robić z darmowych skierowań - tylko nie wiem jak się do niego dostanę, bo kiedy ostatnio próbowałam iść na NFZ i dostać skierowanie na monitoring cyklu, to terminy były na końcówkę października!

    hmm... w przychodni, gdzie ja chodziłam w ogóle się nie czekało na wizytę. rano się dzowniło i po południu jest wizyta. Ale myślę, że jeśli zrobisz beteHCG i z wynikiem pozytywnym przyjdziesz do przychodni to oni mają obowiązek Cie przyjąć nawet bez kolejki bo jesteś już ciężarną :D A kobiety ciężarne mają prawo do opieki lekarskiej w każdym momencie i bez kolejki, więc nawet jak trzeba możesz się z nimi kłócić o to jeśli masz ochotę. Takie mamy prawo jako ciężarne, ale rzeczywistość jest różna a już na pewno na NFZ.

    Sigma lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 września 2014, 18:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja już po czasach studenta, aczkolwiek może jeszcze kiedyś uda mi się zrobić magistra bo póki co tylko licencjata mam. A bardzo bym chciała wrócić na uczelnie <3 ale trzeba znaleść stałą pracę a z tym bardzo ciężko, nawet po studiach :(
    Mój przyszły mąż otwiera teraz własną działalność i na razie więcej dokładamy do interesu niż mamy :P

    On pracuje, jednocześnie jest rolnikiem i jeszcze pracuje u siebie.
    Ja póki co stażuje :/



    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 września 2014, 18:53

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 września 2014, 18:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na wszystko przyjdzie czas ! ;)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 września 2014, 19:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak kiedyś doszliśmy z mężem do wniosku, że chyba nigdy nie będzie odpowiedniego momentu na dzidzię... zawsze coś jak nie kasa, to praca to znów coś innego i tak byśmy odkładali tę decyzję w nieskończoność... w sumie to teraz też nie mam komfortowej sytuacji bo umowa do końca 2015 r., a że chcę zostać w domu z maluszkiem możliwie jak najdłużej to chyba nie miałabym co liczyć na powrót... no ale aż tak swojej pracy nie kocham, martwić będę się później ;)

    Widziałam, że wielu z Was marzą się bliźniaki... mnie również ;) moja chrzestna ma dwie córki, pamiętam jak były malutkie, identycznie ubrane... takie słodkie ;) tylko mój mąż śmieje się, że jak będą bliźniaki to jedno od razu sprzeda bo on sobie nie da rady z takim "double trouble" ;)

    Kiedyś koleżanki w poprzedniej pracy wróżyły mi z obrączki (niby ta wróżba zawsze się sprawdza, chociaż ja w to nie wierzę) i wyszło, że będę miała dwóch chłopaków, zrobiłam też tę wróżbę mężowi i wyszło tak samo... tak więc zobaczymy czy się sprawdzi ;) jeśli tak to będę starała się o 3 bo córeczkę też bym chciała... Chociaż najważniejsze to żeby było zdrowe :)

    A tak się zastanawiam nad badaniami, bo ostatnie jakie miałam robione to w lutym tego roku komplet badań i wszystko było ok... nawet tsh zrobiłam i miałam 2,27 a prolaktynę 28,67 w sumie to nawet nie wiem czy dobrze... inne wyniki w normie więc chyba przez pół roku aż tak bardzo się nie zmieniło... jak dłużej nie będzie nam wychodzić to zrobię badania jeszcze raz...

    Sigma, zyrcia, Buziulka lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 września 2014, 19:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokładnie... Tak naprawdę nigdy nie ma dobrego czasu - zawsze można zarabiać więcej, bardziej realizować się zawodowo, mieć większe mieszkanie - i tak dalej. Myślę, że właściwy czas jest wtedy, kiedy para jest gotowa, kiedy chcą dziecka i wiedzą, że mogą na sobie polegać, no i oczywiście mają te podstawowe warunki na dziecko (czas, pieniądze, warunki lokalowe, miejsce w sercu :)).

    TSH masz w normie, ale chyba jednak troszkę w górze - ale ja się nie znam, ktoś inny na pewno będzie w stanie powiedzieć co i jak (a już najbardziej lekarz :D). Wiem, że moja przyjaciółka miała TSH powyżej 2 i miała zbijane, bo miała objawy niedoczynności.
    Prolaktynę przydałoby się zbić trochę...

    estrella lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 września 2014, 19:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Do ginekologa zapisałam się dopiero na 21 października więc wtedy pogadam z nią o tych wynikach bo w tym cyklu na bank nic nie będzie... owulacja już raczej była (o ile była) bo test był pozytywny w niedzielę i przytulanie było tylko w niedzielę... od tamtej pory mijamy się z mężem (ahh ta jego praca na zmiany) tak więc szans nie ma... trzeba będzie poczekać do następnego m-ca...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 września 2014, 19:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szansa jest, bo było serducho w terminie prawdopodobnej owulacji, a na resztę trzeba i tak poczekać na lekarza :) Także teraz spokojnie czekajcie :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 września 2014, 19:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    olusia24 wrote:
    Estera kochajcie się 3 dni przed owu nie musi być w ten sam dzień. Trzymam kciuki:)
    właśnie ja nie wiedziałam za bardzo kiedy u mnie będzie owulacja.. bo cykle mam różne... najczęściej ok. 34-36 dni ale np w lipcu 29 dni... dlatego kupiłam testy owulacyjne (moja koleżanka dzięki nim zaszła w pierwszym cyklu i od 1 września jest mamą małego Franka - szczęściara :) ) robiłam je codziennie od 10 dc i pozytywny wyszedł 16 dc wtedy też było przytulanie wcześniej nie było kiedy niestety :( a wg różnych kalendarzyków owulacja powinna być dopiero ok 20-21 dc...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 września 2014, 19:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sigma wrote:
    Szansa jest, bo było serducho w terminie prawdopodobnej owulacji, a na resztę trzeba i tak poczekać na lekarza :) Także teraz spokojnie czekajcie :)
    czekam, czekam bo zawsze jakaś tam nadzieja jest... :)

  • monia91 Autorytet
    Postów: 3233 942

    Wysłany: 17 września 2014, 19:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zyrcia wrote:
    OOO i jeszcze z łódzkiego ;) Ja Łódź ;)
    Ja też z Łódzkiego, teraz Tomaszów a kiedyś Pabianice :)

    U nas nie wie nikt. Tzn. wszyscy wiedzą, że ja chciałam zawsze po ślubie, że musi być po kolei. Swoją drogą to macie rację z tym, ze nigdy nie będzie odpowiedzniego czasu na dziecko.

    20140607580117.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 września 2014, 19:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    monia91 wrote:
    Ja też z Łódzkiego, teraz Tomaszów a kiedyś Pabianice :)

    U nas nie wie nikt. Tzn. wszyscy wiedzą, że ja chciałam zawsze po ślubie, że musi być po kolei. Swoją drogą to macie rację z tym, ze nigdy nie będzie odpowiedzniego czasu na dziecko.
    i też rocznik 91 ? Sporo nas jest :D

    monia91 lubi tę wiadomość

  • monia91 Autorytet
    Postów: 3233 942

    Wysłany: 17 września 2014, 19:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zyrcia wrote:
    i też rocznik 91 ? Sporo nas jest :D
    Tak jest :) Życzę powodzenia :)

    20140607580117.png
  • lilirose Autorytet
    Postów: 1282 547

    Wysłany: 17 września 2014, 21:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sigma, no to mnie przekonałaś, idę jutro i w piątek powinnam mieć wynik :)

    Do przepisania "na wszelki wypadek" pewnie trzeba mieć jakieś wcześniejsze objawy, prawda? Plamienie?

    Jak myślicie, czy po zajściu warto zbadać progesteron i prolaktynę? Nie miałam nigdy plamień, a cykle mam regularne, ale naczytałam się oczywiście w internetach, że można nie mieć objawów a progesteron niski i poronić przez to.

    Ja wiem tylko jak jest u mojej ginki. Ona przyjmuje w takiej mini przychodni, w której ja nie jestem zapisana. Dzwonię tylko, umawiam się na termin i przychodzę. Mam u niej założoną kartę pacjentki.

    Estrella, trochę za wysokie jak na starania. Zrób przeciwciała tarczycowe i przejdź się do endokrynologa po Euthyrox. Powinnaś zbić do 1,5-1,8 minimum.

    Sigma lubi tę wiadomość

    Szczęśliwy 3 cs, maluszku zostań z nami ♥
    p19uyx8dp2cbt5uf.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 września 2014, 21:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niby trzeba mieć objawy, ale słyszałam, że niektórzy ciężarnym przepisują z miejsca - bo wiesz, jak we wczesnej ciąży będzie plamienie, to może to być groźne, i wtedy lepiej nie czekać na wizytę następnego dnia, tylko móc wziąć od razu lek...

    Progesteron na pewno warto zbadać po zajściu, żeby mieć pewność, że nie potrzeba duphastonu i że ciąża będzie bezpieczna :) Czasem lepiej brać duphek "na zapas", niż nie brać przy niskiej normie - duphaston nie zaszkodzi w ciąży, a może pomóc.

    Czekam na piątkowy wynik w takim razie :D Trzymam kciuki mocccno!!!:)

  • monia91 Autorytet
    Postów: 3233 942

    Wysłany: 17 września 2014, 21:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lilirose idziesz na betę jutro.o

    20140607580117.png
‹‹ 62 63 64 65 66 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Adaptogeny - Ashwagandha, Korzeń Maca, Shatavari

Każdego dnia przybywa par, które po wieloletnich staraniach o dziecko, osiągają swój cel dzięki unikalnym ziołom - adaptogenom. Powiedzmy sobie otwarcie: kto sprawniej przywróci ład i porządek w świecie sztucznie zdezorganizowanym przez człowieka, jak Matka Natura? Świetnie, że zaczynamy korzystać z jej pomocy. Jeśli to zagadnienie nie jest Ci jeszcze znane, koniecznie przeczytaj artykuł do końca.          

CZYTAJ WIĘCEJ

Plamienie i krwawienie międzymiesiączkowe - najczęstsze przyczyny

Czym najczęściej jest spowodowane plamienie lub krwawienie międzymiesiączkowe? Jak odróżnić plamienie od krwawienia z pochwy? Czy brązowe plamienie przed okresem to niepokojący objaw? Kiedy warto skonsultować się z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

11 największych mitów dotyczących starania o dziecko, w które być może jeszcze wierzysz

Niektóre nieprawdziwe stwierdzenia przekazywane są z ust do ust tak długo, że bez zastanowienia w nie wierzymy. Przeczytaj jakie są największe mity na temat starania o dziecko i upewnij się, że „nie padłaś ich ofiarą”.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego