Pomagamy,wspieramy i czekamy na dzidziusia
-
WIADOMOŚĆ
-
Krwawilam wczoraj wieczorem. Teraz tez cos mam.Boje sie ze nie wyjde stad zywa.
brzuch mnie nie boli. Nie ma chyba skurczy.nie przejmuja sie tym ale nie wiedza co skad to, moze z szyjki. Moze sie skraca. Moze pessar podraznil. Wymusilam usg na zastepcy ordynatora wczoraj o 23.balam sie ze sie lozysko odkleja.Ale bylo ok. Nic sie nie dzieje. Mam nadzieje......
-
a ja znów sobie nie wyobrażam życia w mieście, wolę spokoj, ciszę.. nic mi nie świeci w oknach, żadne lampySana wrote:Aga już po wieczorynce to mała na pewno grzecznie śpi

Mizzy mój ma odziedziczyć dom na wsi i pola, sama nie wiem czy sprzedamy to kiedyś czy zamieszkamy tam, ale super bo jednak dom jest, duży ogród, blisko przedszkole
ja niby dziewczyna z miasta, ale lubię wieś
raczej bym się tam odnalazła chociaż brakowałoby mi trochę sklepów - tutaj mam wszystko na wyciągnięcie ręki, choć mieszkam 10 km od centrum miasta 
rzeka naprzeciwko co chwile śmigają kaczki albo łabędzie albo słychać w lato bobry jak pluskają w nocy 
uwielbiam to
nick nieaktualny, Sana lubią tę wiadomość
-
Cześć Dziewczyny
U mnie też brzydka pogoda,mgła i zimno,tez musiałam wyskoczyć do sklepu po chlebek.Zjadłam sniadanko i teraz mi ciężko.
Mały tak sie kreci od dwoch dni że jak mi przywali to aż boli.Chyba będzie taki urwisek jak tatuś
mizzelka lubi tę wiadomość
-
Pochwalę się wam Dziewczynki co wczoraj kupiłam, jak zobaczyłam to nie mogłam się powstrzymać


I mówię mężowi wczoraj przez telefon, że kupiłam skarpetki dla Juniora a on "Znowu? Po co? Przecież jedne już ma" FACECI!
Pytam go czy on tez ma tylko jedną parę skarpetek na co odpowiedział "Nie ale mi noga już nie rośnie"
mizzelka, Madziulka, XxMoniaXx, nick nieaktualny, Sana lubią tę wiadomość



-
Aguś a od kiedy kazał ci gin liczyć ruchy? bo mi kazał dopiero od 29 tygodnia i dostałam wczoraj kartę ruchów...
Livia bajer ten leżaczek.. wydaje sie bezpieczny
bo zasłonisz i się nie kręci na boki
i może sobie pospać tam..
ale mnie palce dwa swędzą i kolana.. chyba mam jakąś wysypkę ;/
oby nie pokrzywka.. bo to niezbyt przyjemna rzecz..
czytałam coś o cholestazie ciążowej ale bilurbina nigdy mi nie wychodziła w wynikach..
chociaż teraz znów mam wyniki do powtórzenia ;/ ughh.. ale w sumie dobrze bo sprawdzę co tam w moczu mi siedzi.
i zła troche jestem bo kurde ta nowa położna mi napisała gdzie indziej PSL w innej rubryce i mam nadzieje że w Krusie sie nie doczepią.. bo inaczej w nerwicę wpadnę... ;/
-
Te nasze szpitale to jest teraz porażka,w ogóle sie nie przejmują człowiekiem.
Wiem to też po sobie.W 2011 roku wyszedł mi test pozytywny,na drugi dzień dostałam takich bóli brzucha że mało nie chodziłam po ścianach.Mąz zawiózł mnie do szpitala a lekarz nawet nie chcial mnie zbadać,kazał wziąśc apap i powiedział ze w ciązy to ja jestem ale urojonej -
Madziulka podobny szpital mam w okolicy swojej, dlatego spieprzam prawie 60 km od domu.. bo tu jest paranoja.. tutaj to polozna mnie zaprosila dała numer zeby przyjsc zobaczyc porodowke itp a tu? to by mnie wyśmieli że w ogóle ja chce coś oglądać... i niby po co..
-
Madziulka wrote:Te nasze szpitale to jest teraz porażka,w ogóle sie nie przejmują człowiekiem.
Wiem to też po sobie.W 2011 roku wyszedł mi test pozytywny,na drugi dzień dostałam takich bóli brzucha że mało nie chodziłam po ścianach.Mąz zawiózł mnie do szpitala a lekarz nawet nie chcial mnie zbadać,kazał wziąśc apap i powiedział ze w ciązy to ja jestem ale urojonej

Nie wiem po co tacy ludzie zostali lekarzami...


-
Nie moge, bo w razie czego nie sa przygotowani na takiego wczesniaka....
I gdyby sie urodzil to tez by musieli go przewozic tutaj.
Poza tym nie wiem czy przyjeliby mnie w moim szpitalu w takim stanie, i czy stad by wypisali. Ewentualnie na wlasne zadanie....
Ale czy w takim stanie by mnie przyjeli tammm.....
Nie spodziewalam sie, ze tak skonczymy:-(
Ale jesli dotrwam, to jutro bedzie 32 tc.
Wczoraj wpadlam w panike jak zobaczylam to plamienie, cyrk znowu...narobilam rumoru
No ale co? Martwie sie o siebie, o dziecko....
Strach okropny















