Pomagamy,wspieramy i czekamy na dzidziusia
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
fajnie że się odezwała, widać że chce się otworzyć kobietka... ma do Ciebie zaufanieZłota wrote:Sama do mnie zadzwoniła. Fizycznie już lepiej się czuje, psychicznie słabo, zapłakana, ale da radę. To silna kobietka.

Wspieraj ile tylko możesz
Na pewno da sobie kobietka radę, musi dla siebie i dla męża i dla przyszłego dziecka, bo aniołek na pewno do niej wróci... -
kochana trzymaj się mocno i się nie stresuj mi abyLena87 wrote:Cześć Dziewczyny ..
Monia mam takie same obawy jak TY, cały czas kaszel, katar i nic nie pomaga a brzuchem szarpie ..
Do Rodzinnego nie zamierzam iść dopóki Go nie zmienię ..
Po ostatniej wizycie i Atroxie Podziękowałam ..
Martwię się co raz bardziej, jutro wybija godzina 0 ..
I wszystko będzie wiadome ..
Dziś MUSZĘ wybrać się na zakupy bo nie mam prezentu dla Męża i Mamy ..
Miłego Dnia Dziewczyny ..
na pewno krwiak się zmniejszył albo zniknął, to wizytujemy obydwie
a o której masz wizytę?
kobiety do 5 miesiąca nie wiedzą że są w ciąży i wszystko robią co możliwe.. i jak ma być dobrze to będzie
także uszy do góry :*
-
XxMoniaXx wrote:zakupiłam przewijak na olx

czyli po świętach przyjdzie mi przewijak i paczka ciuszków
jupiiiiii
wzięłam apap przeziębienie do rozpuszczania
a ja po świętach będe miała juz łóżeczko
dwa tyg trzeba czekać
Jak ja byłam ostatnio przeziębiona to babka w aptece nawet tego apapu do rozpuszczania nie chciała mi dać,tylko zwykły paracetamol miałam brać -
Ja po porodzie to nie wiem czy bede miała czas obiad zrobić,wysikac się a co dopiero mówić o kupowaniu wyprawkiprzedszkolanka:) wrote:nie mam nawet czym zrobić, bo u teściów jeszcze jestem

a tam, wyluzujcie z zabobonami
Anutka skoro wiesz,że po porodzie dasz radę kupić co tam jeszcze brakuje to spoko, masz takie prawo przecież 
nick nieaktualny lubi tę wiadomość
-
Mizzy zdarza się najlepszym
ja też nie wiem co to mi jutro wyjdzie :p
Madzia ja tak samo,zresztą nigdy nie wiadomo w ktòrym momencie się urodzi
A co do gotowania,siusiu a nawet kąpania słyszałam że czasem ciężko :o
Madziulka lubi tę wiadomość
-
ja nie mogę .....
cholera jasna
mam katar aż ku podłodze mi leci z nosa, wyglądam jak przećpana a teściowa do mnie z tekstem , że jak chce to moge iść na dwór lampki na choinkach stroić
bo ona ma tyle zajęć 
nosz ku*** ja też święta sobie robię to też jestem zajęta !!!!!!!!
i mam w taki wiatr , w ciąży na dworze lampki wieszać .
Powiedziałam, że nie będe bo nie zamierzam wigilii spędzić w szpitalu
Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 grudnia 2014, 16:00
-
ogarnęłam bazę... już skórka spieczona ściągnięta, zrobiłam poncz z wiśni i syropu oblałam i bd git, choć suche w środku nie powinny być bo były z suszonymi śliwkami i kawalkami czekolady te muffiny, a teraz juz przypilnowalam dobrze drugiej tury z konfiturą wiśniową, aby ozdobić bitą śmietaną i bd git, zastanawiam sie czy nie zrobic bitej smietany takiej kakaowej żeby było kolorystycznie dopasowane + wisienka na koncu albo czekoladowy groszek

Ptysie zrobione, jutro zrobie ciasto dla mamy, teraz pochowam w paczki.. żeby się nie utleniło albo czymś nie przepachniało i do lodówki
Monia i tak walczysz z przeziębieniem jeszcze to nie brak ci atrakcji z lampkami jeszcze w takie wiatrzysko.. może to mąz zrobić ale nie ty.. bez przesady. widzę że teściową to masz dobrą nieźle..
moja może i przegina ale o coś takiego to by mnie nie poprosiła..
ja i tak sie pytałam teraz czy w czyms jej nie pomoc to mnie aby oszczędza i nic nie chce dać do roboty.
masakra... -
u mnie też ... mam stracha czy choinek nie połamie bo sąsiadka ma wysokie i gną się strasznie... byam z psem na dworze to ani pies sikać nie chcia, pogoda straszna.Madziulka wrote:W takim stanie to lepiej nie wystawiać nosa na zewnątrz.W dupie mieć teściową.
U mnie tak wieje że mało głowy nie urwie.Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 grudnia 2014, 16:58
-
Co za dzień... przez tą pogodę spałabym i spała. Rano pojechaliśmy do banku złożyć papiery kredytowe w sprawie naszej działki, potem z Majką do Decathlonu po buty do jazdy konnej i sobie kupiłam takie do chodzenia na teraz bo w obcasach już nie raz się przejechałam a szpagaty w ciąży raczej nie wskazane

Wróciliśmy do domu i drzemka bo zasypiałam na stojąco. Godzinka i byłam jak nowa - zrobiłam obiadek, teraz farsz na pierogi i uszka szykuję
Mniej mniej muli dzisiaj a nie brałam już witamin dzisiaj więc wychodzi na to, że na razie muszę sobie je odpuścić albo wymienić na inne
Mój mąż wczoraj wrócił z męskiego piwa przed 22 ale jak się od ścian odbijał!
Wstępnie opijał dziecko z najlepszymi kumplami to co mu będę bronić
Ale za chrapanie w nocy i zajęcie większości łózka dostał mały opr





















