Forum Starając się - ogólne Powakacyjne niespodzianki, czyli wrześniowe testowanie 2016
Odpowiedz

Powakacyjne niespodzianki, czyli wrześniowe testowanie 2016

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 sierpnia 2016, 17:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zonaboba wrote:
    Jak jajowody sa drozne to nic nie boli znaczy tak bylo u mnie wiadomo jakis tam lekki dyskomfort byl ale bez przesady

    Ja miałam drozne a bardzo bolało... ale jak będzie trzeba podejmę się jeszcze raz...zniose każdy ból aby się doczekać ciazy

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 sierpnia 2016, 17:38

    zonaboba lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 sierpnia 2016, 17:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madziulla, masz unormowaną prolaktynę?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 sierpnia 2016, 17:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak mam. Przynajmniej jak ostatnio badałam. A czemu pytasz?

  • zonaboba Autorytet
    Postów: 624 202

    Wysłany: 19 sierpnia 2016, 17:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SusannaDean wlasnie niewiadomo badania sa dobre jajowody drozne plamniki super w 2014r bylo slabe uplynnienie ale juz jest ok 30min a nie 60min jak bylo wczesniej. Moje sa dobra musialam tylko prolaktyne obnizyc i AMH nie robilam a reszta badan idealna znaczy tak mowi gin. Ostatnie badania mialam robione w kwietniu bo musialam miec swieze badania przed inseminacja. Nie badalam jeszcze testosteronu zamierzam w czwartek razem z progesteronem no i moze tsh jeszcze sprawde. Bylam na CLO na puregonie na witaminach i jak na razie slysze tylko ze jest ok aale zobaczmy teraz to moze cos da no i w kwietniu zdecydowalismy si na IUI ale jak bd trzeba to i na in vitro sie zecydujemy :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 sierpnia 2016, 17:49

    To nasz 50 cs +10 na luzie <3 Na OVU od 04.2014r.
    26 lat, nieplodnosc idiopatyczna... 17.08-1 IUI :(

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 sierpnia 2016, 17:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ponieważ prolaktyna ma ogromny wpływ i musi być unormowana podczas starań :) Osoba z mojej rodziny leczy się w klinice ma doskonałą lekarkę... Trochę wiedzy od niej wyniosłam

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 sierpnia 2016, 17:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zonaboba wrote:
    SusannaDean wlasnie niewiadomo badania sa dobre jajowody drozne plamniki super w 2014r bylo slabe uplynnienie ale juz jest ok 30min a nie 60min jak bylo wczesniej. Moje sa dobra musialam tylko prolaktyne obnizyc i AMH nie robilam a reszta badan idealna znaczy tak mowi gin. Ostatnie badania mialam robione w kwietniu bo musialam miec swieze badania przed inseminacja. Nie badalam jeszcze testosteronu zamierzam w czwartek razem z progesteronem no i moze tsh jeszcze sprawde. Bylam na CLO na puregonie na witaminach i jak na razie slysze tylko ze jest ok aale zobaczmy teraz to moze cos da no i w kwietniu zdecydowalismy si na IUI ale jak bd trzeba to i na in vitro sie zecydujemy :)
    A jakie wyniki nasienia? Pamiętasz parametry? My robiliśmy niedawno.

    Hm, inseminacja podobno dopiero 2-3 wychodzi, nie wiem od czego to zależy. Może jakieś kłopoty z zagniezdżeniem? Stosoeałaś acard? :) Dziewczyny polecają, podobno kwas acetylosalicylowy wspomaga proces zagnieżdżenia i całego ukrwienia macicy.....

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 sierpnia 2016, 18:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SusannaDean wrote:
    Ponieważ prolaktyna ma ogromny wpływ i musi być unormowana podczas starań :) Osoba z mojej rodziny leczy się w klinice ma doskonałą lekarkę... Trochę wiedzy od niej wyniosłam

    A to wiem. ;)

    SusannaDean lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 sierpnia 2016, 18:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madziulla wrote:
    A to wiem. ;)

    No to dobrze.
    Ja się bałam właśnie o prolaktynę, ale po zbadaniu 8.6 czyli bardzo dobry wynik :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 sierpnia 2016, 18:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja zanim zaczęłam brać leki to miałam 25 a po obciążeniu 16 krotnie więcej. a ostatnio niewiele ponad 9 miałam

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 sierpnia 2016, 18:09

    SusannaDean lubi tę wiadomość

  • zonaboba Autorytet
    Postów: 624 202

    Wysłany: 19 sierpnia 2016, 18:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Liczba plemnikow 90mlm/ml
    Ph 8,1
    Objerosc 2,0
    Ocena ruchliwosci po uplynnieniu:
    Szybki 50%
    Wolny 10%
    W miejscu 10%
    Brak ruchu 30%
    Morf prawidl 50%
    Mialam jeszcze inne ale nie moge na tel znalesc bo tonie wszystko
    A co to acardu to ja wole nie brac bo on jest na serce i dla zdrowego czlowieka ma zawsze jakis wplyw i ktoras dziewczyna tu pisala ze acard ma znikomy wplyw na zajscie w ciaze.
    Moje jakies problemy sa wlasnie w zagniezdzeniu bo czesto mam endo do 10mm ale przy stumulacji mam nawet mniejsze w 2fazie cyklu. Niby wino ale ja nie pije alko jadlam morele i rezultatu nie bylo.biore dupka ale to tez nic nie daje :)

    To nasz 50 cs +10 na luzie <3 Na OVU od 04.2014r.
    26 lat, nieplodnosc idiopatyczna... 17.08-1 IUI :(

  • Pianistka Autorytet
    Postów: 6780 2543

    Wysłany: 19 sierpnia 2016, 18:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vertigo, chyba jesteśmy w podobnej sytuacji.
    I zgadzam się, każda ma inne bolączki...
    Wam to się wydaje łatwe, bo przynajmniej ja np wiem, ze mogę mieć dzieci. Ale dopóki nie zaszłam w ciążę z Emmą, poroniłam 4. Poronienia nawykowe. Nie było mi łatwo z myślą, że oboje z mężem możemy mieć dzieci ale mój głupi organizm traktuje je jak intruzów i sam się ich pozbywa! :( Te zarodeczki chciały się zagnieździć, rosnąć, ŻYĆ! A poniekąd ja, tudzież mój organizm na to nie pozwolił :(
    Fakt, wiedziałam, że mogę zajść w ciążę... pomyślcie tylko, czy miałam ochotę na piątą ciążę wiedząc co się stanie? Jak zobaczyłam pozytywny test to nie wiedziałam czy się cieszyć czy płakać. Byłam pewna, że po raz piąty będzie to samo.

    Dopiero teraz sytuacja jest inna, bo wiem, że mogę donosić i urodzić. Dopiero teraz mam inne nastawienie. Nie wiem jak czułabym się gdybym nigdy nie miała nawet II kresek. Pewnie czułabym się pusta i bezwartościowa. Ale wcale lepiej się nie czułam wiedząc, że nie spełniam roli. Mąż dał mi dziecko, ciąża powstała a ja nawet nie potrafiłam tego pociągnąć.

    Nie będziemy tu przecież dyskutować co gorsze, każdy ma swój własny dramat...
    Ja już jestem poza tym, udało mi się.
    Wierzę, że za jakiś czas i Wam się uda :* może to dzieje się już? :)

    vertigo, zonaboba, She86 lubią tę wiadomość

    zrz6f71x2ep3qd02.png

    relgjw4z62i31eb7.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 sierpnia 2016, 18:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zonaboba wrote:
    Liczba plemnikow 90mlm/ml
    Ph 8,1
    Objerosc 2,0
    Ocena ruchliwosci po uplynnieniu:
    Szybki 50%
    Wolny 10%
    W miejscu 10%
    Brak ruchu 30%
    Morf prawidl 50%
    Mialam jeszcze inne ale nie moge na tel znalesc bo tonie wszystko
    A co to acardu to ja wole nie brac bo on jest na serce i dla zdrowego czlowieka ma zawsze jakis wplyw i ktoras dziewczyna tu pisala ze acard ma znikomy wplyw na zajscie w ciaze.
    Moje jakies problemy sa wlasnie w zagniezdzeniu bo czesto mam endo do 10mm ale przy stumulacji mam nawet mniejsze w 2fazie cyklu. Niby wino ale ja nie pije alko jadlam morele i rezultatu nie bylo.biore dupka ale to tez nic nie daje :)
    Badania wydają się ok ale są rózne interpretacje podobno w zależności od tego jaką metodą są robione, podobno te CASA - komputerowe, są wnikliwsze i tam już morfologia nie jest taka ładna jak na tych ręcznych :)

    Co do acardu, dużo się naczytałam, a właśnie został również polecony przez b.dobrą lekarkę w klinice leczenia niepłodnosci...wiec moze jednak.

    Czytałam, że są specjalne leki na przyrost endometrium....

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 sierpnia 2016, 18:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pianistka wrote:
    Vertigo, chyba jesteśmy w podobnej sytuacji.
    I zgadzam się, każda ma inne bolączki...
    Wam to się wydaje łatwe, bo przynajmniej ja np wiem, ze mogę mieć dzieci. Ale dopóki nie zaszłam w ciążę z Emmą, poroniłam 4. Poronienia nawykowe. Nie było mi łatwo z myślą, że oboje z mężem możemy mieć dzieci ale mój głupi organizm traktuje je jak intruzów i sam się ich pozbywa! :( Te zarodeczki chciały się zagnieździć, rosnąć, ŻYĆ! A poniekąd ja, tudzież mój organizm na to nie pozwolił :(
    Fakt, wiedziałam, że mogę zajść w ciążę... pomyślcie tylko, czy miałam ochotę na piątą ciążę wiedząc co się stanie? Jak zobaczyłam pozytywny test to nie wiedziałam czy się cieszyć czy płakać. Byłam pewna, że po raz piąty będzie to samo.

    Dopiero teraz sytuacja jest inna, bo wiem, że mogę donosić i urodzić. Dopiero teraz mam inne nastawienie. Nie wiem jak czułabym się gdybym nigdy nie miała nawet II kresek. Pewnie czułabym się pusta i bezwartościowa. Ale wcale lepiej się nie czułam wiedząc, że nie spełniam roli. Mąż dał mi dziecko, ciąża powstała a ja nawet nie potrafiłam tego pociągnąć.

    Nie będziemy tu przecież dyskutować co gorsze, każdy ma swój własny dramat...
    Ja już jestem poza tym, udało mi się.
    Wierzę, że za jakiś czas i Wam się uda :* może to dzieje się już? :)


    Masz wiele racji z tym co piszesz, jakiś procent z Nas będzie musiał pogodzić się z faktem, że nie może mieć biologicznego dziecka - taka prawda, statystyka i nie ma co kłamać :)
    Jeśli chodzi o mnie to ciągle mam nadzieję, że mogę zajść i urodzić bez komplikacji :) W końcu aż tak dużo wody nie upłynęło odkąd zaczęliśmy się starać... <3

  • Mamuśka2017 Autorytet
    Postów: 923 637

    Wysłany: 19 sierpnia 2016, 18:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zonaboba, ja wprawdzie jestem dopiero na początku moich starań, ale wierzę, że każda z Nas się doczeka :) Że wobec każdej z Nas jest inny plan i nic nie dzieje się bez powodu :) Trzymam za Ciebie mocno kciuki, aby Wam się szybko udało :) Słyszałam też o takich przypadkach, że z parą jest wszystko ok, nie ma żadnych przeciwwskazań, a jednak dziecka też nie ma. Nawet dzisiaj koleżanka z pracy mi mówiła, że ma takich znajomych, którzy 15 lat się starali. Każde z nich płodne a nie mają dzieci. Lekarz im powiedział, że każde z nich jest płodne osobno, ale razem pojawia się jakaś przeszkoda i gdyby mieli innych partnerów to już dawno mieliby dzieci :/ To chyba najgorsza sytuacja :/

    zonaboba lubi tę wiadomość

    w4sqpc0z3is213tz.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 sierpnia 2016, 18:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O kurcze, rzeczywiście...

  • Marmurkowa Autorytet
    Postów: 515 224

    Wysłany: 19 sierpnia 2016, 19:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pamiętacie jak zachwalałam jogę?
    To patrzcie możecie "TO" osiągnąć i wystartować w następnych mistrzostwach ;)

    http://demotywatory.pl/4682465/Po-latach-cwiczen-w-koncu-perfekcja-



    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 sierpnia 2016, 19:24

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 sierpnia 2016, 19:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marmurkowa wrote:
    Pamiętacie jak zachwalałam jogę?
    To patrzcie możecie "TO" osiągnąć i wystartować w następnych mistrzostwach ;)

    http://demotywatory.pl/4682465/Po-latach-cwiczen-w-koncu-perfekcja-


    Hahaha dobre :D

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 sierpnia 2016, 19:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hahahaha :D

  • Bibi1 Przyjaciółka
    Postów: 77 40

    Wysłany: 19 sierpnia 2016, 19:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zonaboba wrote:
    Bibi co bylo przycyna ze nie moglas zajsc w ciaze? Jesli moge spytac :)

    Edit:SusannaDean jak dla kogo to kilka miesiecy :) :)

    I muszę to napisać. Kilkanascie lat temu ciąża pozamaciczna :(
    I przez dalsze lata nic.
    Dwa lata temu miałam HSG bardzo bolesne i pół roku po HSG ciąża naturalna bez wspomagaczy....
    Przypuszczam że moje jajowody były nie drożne przed HSG :(
    Dziewczyny warto robić HSG bolesne ale warto, ja miałam bez znieczulenia i przeżyłam ;). Szczerze Wam powiem że żałuję że tak późno zdecydowałam się na HSG.

    mhsvk6nlfe0svswh.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 sierpnia 2016, 20:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hm jeśli miałabym robić to ze znieczuleniem...
    Eh jak mi przykro, myślisz, że od czego mogą być te niedrożności jajowodów?

‹‹ 38 39 40 41 42 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak obliczyć dni płodne?

Czy starając się zajść w ciążę powinnaś wiedzieć kiedy występuje owulacja i kiedy są dni płodne? Czy nie wystarczy zadbać o to, żeby kochać się regularnie przez cały cykl i prędzej czy później i tak zajdziesz w ciążę? Nie zawsze. Każdego cyklu masz zaledwie 20% szans na zajście w ciążę, a pary z obniżoną płodnością mają ich dużo mniej. Warto wiedzieć jak obliczyć dni płodne i poznać wady i zalety każdej z metod.  

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w drugą ciążę" - czym jest niepłodność wtórna?

Gdy wspomnienia z porodu zaczną blednąć, a pierworodny synek lub córeczka wyrosną z etapu pieluch i kaszek, pojawienie się myśli o dalszym powiększeniu rodziny najprawdopodobniej będzie tylko kwestią czasu. Niestety, nie każdej kobiecie udaje się zajść w ciążę po raz drugi. Dlaczego tak się dzieje? Czym jest niepłodność wtórna i jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego