X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się - ogólne Psychologiczne aspekty starań
Odpowiedz

Psychologiczne aspekty starań

Oceń ten wątek:
  • Bajka92 Koleżanka
    Postów: 51 41

    Wysłany: 3 marca, 23:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej! Skoro już się przyznałam, że w czasie wolnym od starań pracuję jako psycholog, to chciałabym pozwolić sobie na osobny wątek- jak Wam tam, w tych staraniach, emocjonalnie?
    Podzielcie się <3

    16 cs
    👩🏻‍🦱33&27👱🏻‍♂️
    👩🏻‍🦱 PCOS, insulinooporność, niedoczynność
    💊 miovela pro, glucophage 1000, letrox 100

    👱🏻‍♂️ cukrzyca typu I
    💊 fertistim man

    Styczeń 3 testy ⏸️ bardzo bardzo blade. 18.01 🩸

    21.03 letrozolum 🌷
    2.04 monitoring
    Nadzieja i siła do walki są na swoim miejscu 💪
  • Lilinka Autorytet
    Postów: 418 253

    Wysłany: 4 marca, 07:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, witam koleżankę po fachu, ja też pracuję jako psycholog :)

    Bajka92 lubi tę wiadomość

    On 29 l.
    - podstawowe wyniki nasienia
    - posiew (e.coli )

    Ona 30 l.
    - bolesne stosunki - pochwica/endometrioza?
    - AMH 0,85 (12.2023)
    - Za niskie wyniki hormonów prog i estradiol
    - ferrytyna 26 (07.2024)
    - D3 35 (04.2024) -> 89 (07.2024)
    - TSH 1,71 (01.2025)
    -hiperprolaktynemia
    - insulinooporność
    - hipoglikemia
    - bakterie w posiewie (k.pneumonia -> e.coli -> candida)

    03.2024: Naprotechnolog
    + Model Creightona

    05/06. 2024:
    Pierwszy cykl stymulowany -lametta (jest owulacja,7dpo estrdiol 76, prog 11,9,)

    06/07. 2024:
    Drugi cykl stymulowany - lametta (3 pęcherzyki, 1 pękł, 7dpo estradiol 77, prog 12,6)

    07/08.2024
    Trzeci cykl stymulowany - lametta (7dpo estradiol 98, ptogesteron 19,97)

    01.2025 nowy Naprotechnolog
    01. 2025 dieta Low Carb

    Suplementy:
    D3 (Vigantoletten)
    Up Fertil Woman ( od 06.2024 )
    Olej z wiesiołka

    Koenzym Q10 + E ( od 07.2024)
    NAC (od 07.2024)
    Selen ( od 01.2025)

    Leki:
    Bromergon ( od 01.2025)
    Cyclogest (od 01.2025)
  • Ans16 Koleżanka
    Postów: 107 6

    Wysłany: 4 marca, 07:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Źle strasznie żle, obwiniam się że to moja wina
    Byłam u lekarza powiedział, że wszystko ok żebym nie szukała w sobie problemu

    Odpuściła głowa było mi naprawdę lekko, mąż zrobił badania nasienia są ok oprócz liczby plemnikow w ejakulacie trochę poniżej normę
    Zaczęłam znów się obwiniać, że to moja wina
    Dodatkowo wyszedł cykl bezowulacyjny mimo że sluzu miałam dużo plodnego i zmiany w szyjce macicy widzę też roznice w sluzie teraz lepki
    Ale temperatura przez cały cykl dzień w dzień 36.3 nie wiem czy to nie wina termometru

    Ale ja przechodzę tragicznie mam już dość,
    Chodzę od jednego ginekologa do drugiego
    Cały czas bym przepłakała

    To dopiero 7cs

    Bergamotka94 lubi tę wiadomość

  • Alchemiczka Znajoma
    Postów: 29 67

    Wysłany: 4 marca, 08:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie dopiero 3cs, ale widzę, że jest trudniej niż się spodziewałam, bo przygody z lekarzami ciągną się od lipca zeszłego roku - i myślę, że już wtedy moja głowa była 'w staraniu' 🫠 mam poczucie jakby każdy cykl był taka mikro-żałobą na koniec po czymś, co być mogło, ale się nie wydarzyło. I zwykle po 2-3 dniach jakoś pióra się otrzepie i zaczynam widzieć plusy (kolejna szansa, żeby pójść pobiegać albo zamówić sushi z ryby tak surowej, że ojeju😅) ale najtrudniejsze są chyba okolice owulacji (kiedy się kochać, jak często, jak zainicjować, żeby nie zabić romantyzmu, a równocześnie nie przegapić chwili?) i te ostatnie dwa dni, gdy już widać, że to nie tym razem i trzeba pozwolić nadziei odejść.

    Ilka96, Bergamotka94 lubią tę wiadomość

    34👩🏻‍❤️‍👨🏻37 + 🐈‍⬛

    Starania od 01.2025

    ✅Usunięte polipy endometrium
    🥲Nadwaga
    📈Tropienie owulacji temp + testy LH
    🌒Cykle 30-33 dni🌘

    No i zobaczymy 🤷🏻‍♀️

    df62ed1d8d14ed0b9e6c25a2cf785dff.png
  • Bajka92 Koleżanka
    Postów: 51 41

    Wysłany: 4 marca, 09:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ans16 wrote:
    Źle strasznie żle, obwiniam się że to moja wina
    Byłam u lekarza powiedział, że wszystko ok żebym nie szukała w sobie problemu

    Odpuściła głowa było mi naprawdę lekko, mąż zrobił badania nasienia są ok oprócz liczby plemnikow w ejakulacie trochę poniżej normę
    Zaczęłam znów się obwiniać, że to moja wina
    Dodatkowo wyszedł cykl bezowulacyjny mimo że sluzu miałam dużo plodnego i zmiany w szyjce macicy widzę też roznice w sluzie teraz lepki
    Ale temperatura przez cały cykl dzień w dzień 36.3 nie wiem czy to nie wina termometru

    Ale ja przechodzę tragicznie mam już dość,
    Chodzę od jednego ginekologa do drugiego
    Cały czas bym przepłakała

    To dopiero 7cs


    A zastanawiałaś się nad pomocą psychologa/psychoterapeuty? To czasami potrafi tak wiele zdjąć z naszej głowy. Często też , kiedy usłyszymy z zewnątrz, że to nie nasza wina, to trochę sobie odpuszczamy.
    Wysyłam moc wsparcia!!!

    Marzycielka94 lubi tę wiadomość

    16 cs
    👩🏻‍🦱33&27👱🏻‍♂️
    👩🏻‍🦱 PCOS, insulinooporność, niedoczynność
    💊 miovela pro, glucophage 1000, letrox 100

    👱🏻‍♂️ cukrzyca typu I
    💊 fertistim man

    Styczeń 3 testy ⏸️ bardzo bardzo blade. 18.01 🩸

    21.03 letrozolum 🌷
    2.04 monitoring
    Nadzieja i siła do walki są na swoim miejscu 💪
  • Bajka92 Koleżanka
    Postów: 51 41

    Wysłany: 4 marca, 09:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lilinka wrote:
    Hej, witam koleżankę po fachu, ja też pracuję jako psycholog :)
    Dzieci, dorośli?? U siebie czy u kogoś? :D

    16 cs
    👩🏻‍🦱33&27👱🏻‍♂️
    👩🏻‍🦱 PCOS, insulinooporność, niedoczynność
    💊 miovela pro, glucophage 1000, letrox 100

    👱🏻‍♂️ cukrzyca typu I
    💊 fertistim man

    Styczeń 3 testy ⏸️ bardzo bardzo blade. 18.01 🩸

    21.03 letrozolum 🌷
    2.04 monitoring
    Nadzieja i siła do walki są na swoim miejscu 💪
  • Bajka92 Koleżanka
    Postów: 51 41

    Wysłany: 4 marca, 09:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alchemiczka wrote:
    U mnie dopiero 3cs, ale widzę, że jest trudniej niż się spodziewałam, bo przygody z lekarzami ciągną się od lipca zeszłego roku - i myślę, że już wtedy moja głowa była 'w staraniu' 🫠 mam poczucie jakby każdy cykl był taka mikro-żałobą na koniec po czymś, co być mogło, ale się nie wydarzyło. I zwykle po 2-3 dniach jakoś pióra się otrzepie i zaczynam widzieć plusy (kolejna szansa, żeby pójść pobiegać albo zamówić sushi z ryby tak surowej, że ojeju😅) ale najtrudniejsze są chyba okolice owulacji (kiedy się kochać, jak często, jak zainicjować, żeby nie zabić romantyzmu, a równocześnie nie przegapić chwili?) i te ostatnie dwa dni, gdy już widać, że to nie tym razem i trzeba pozwolić nadziei odejść.

    Fajne porównanie gdzieś przeczytałam, że starania to taka sinusoida, góra-dół-góra-dół, non stop. Jeszcze dobrze nie opłaczemy poprzedniej straty (w naszej głowie często opłakujemy nie nadejście okresu ale żałobę po ciąży/ byciu mamą/ danym cyklu/ naszych oczekiwaniach/ tym, że np. gdyby teraz się udało, to w wakacje widać byłoby brzuszek etc.), a już musimy się zbierać z porażki i ruszać do walki z powrotem.

    Może warto obalić mit, że tylko te z nas, które starają się latami, mają prawo płakać po stracie?! Każda z nas ma do tego prawo, nawet jeżeli staramy się pierwszy cykl. To boli zawsze.

    16 cs
    👩🏻‍🦱33&27👱🏻‍♂️
    👩🏻‍🦱 PCOS, insulinooporność, niedoczynność
    💊 miovela pro, glucophage 1000, letrox 100

    👱🏻‍♂️ cukrzyca typu I
    💊 fertistim man

    Styczeń 3 testy ⏸️ bardzo bardzo blade. 18.01 🩸

    21.03 letrozolum 🌷
    2.04 monitoring
    Nadzieja i siła do walki są na swoim miejscu 💪
  • Alchemiczka Znajoma
    Postów: 29 67

    Wysłany: 4 marca, 09:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bajka92 wrote:
    Fajne porównanie gdzieś przeczytałam, że starania to taka sinusoida, góra-dół-góra-dół, non stop. Jeszcze dobrze nie opłaczemy poprzedniej straty (w naszej głowie często opłakujemy nie nadejście okresu ale żałobę po ciąży/ byciu mamą/ danym cyklu/ naszych oczekiwaniach/ tym, że np. gdyby teraz się udało, to w wakacje widać byłoby brzuszek etc.), a już musimy się zbierać z porażki i ruszać do walki z powrotem.

    Może warto obalić mit, że tylko te z nas, które starają się latami, mają prawo płakać po stracie?! Każda z nas ma do tego prawo, nawet jeżeli staramy się pierwszy cykl. To boli zawsze.

    Bardzo fajne spostrzeżenie - nie wiem czy to u nas nie jest jakaś przypadłość narodowa, że ważymy kto ma większe prawo do żałoby, czyje cierpienie jest większe i od jakiego progu można o tym w ogóle mówić... A naprawdę ciężko jest przyłożyć linijkę do utraconej nadziei, która za każdym razem boli inaczej chociaż niby tak samo.
    Sama łapie się na tym, że cieszę się, że miesiączka trwa kilka dni - i jak czuję, że jest mi to potrzebne to tych kilka dni jest na opłakanie oddanych nadziei tyle, ile jest mi to potrzebne. Łatwiej jest się po tym wyprostować niż po udawaniu, że nooo luziiiiiik, nic się nie dzieje!

    Bajka92 lubi tę wiadomość

    34👩🏻‍❤️‍👨🏻37 + 🐈‍⬛

    Starania od 01.2025

    ✅Usunięte polipy endometrium
    🥲Nadwaga
    📈Tropienie owulacji temp + testy LH
    🌒Cykle 30-33 dni🌘

    No i zobaczymy 🤷🏻‍♀️

    df62ed1d8d14ed0b9e6c25a2cf785dff.png
  • Bajka92 Koleżanka
    Postów: 51 41

    Wysłany: 4 marca, 10:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alchemiczka wrote:
    Bardzo fajne spostrzeżenie - nie wiem czy to u nas nie jest jakaś przypadłość narodowa, że ważymy kto ma większe prawo do żałoby, czyje cierpienie jest większe i od jakiego progu można o tym w ogóle mówić... A naprawdę ciężko jest przyłożyć linijkę do utraconej nadziei, która za każdym razem boli inaczej chociaż niby tak samo.
    Sama łapie się na tym, że cieszę się, że miesiączka trwa kilka dni - i jak czuję, że jest mi to potrzebne to tych kilka dni jest na opłakanie oddanych nadziei tyle, ile jest mi to potrzebne. Łatwiej jest się po tym wyprostować niż po udawaniu, że nooo luziiiiiik, nic się nie dzieje!

    Prawda! Czas na regenerację.
    Ojj jesteśmy mistrzami w tej dyskusji kto ma gorzej. Mam takie doświadczenia w swoim bliskim otoczeniu, że bliskie mi kobiety, mama i siostra, zawsze uważają, że marudzę i zawsze twierdzą, że mają gorzej.
    Jest tylko jeden jedyny temat, z którym nie dyskutują i jest to niepłodność właśnie. Bo w tym wygrałam, niestety...

    16 cs
    👩🏻‍🦱33&27👱🏻‍♂️
    👩🏻‍🦱 PCOS, insulinooporność, niedoczynność
    💊 miovela pro, glucophage 1000, letrox 100

    👱🏻‍♂️ cukrzyca typu I
    💊 fertistim man

    Styczeń 3 testy ⏸️ bardzo bardzo blade. 18.01 🩸

    21.03 letrozolum 🌷
    2.04 monitoring
    Nadzieja i siła do walki są na swoim miejscu 💪
  • Marysia996 Autorytet
    Postów: 399 243

    Wysłany: 4 marca, 10:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bajka92 wrote:
    Hej! Skoro już się przyznałam, że w czasie wolnym od starań pracuję jako psycholog, to chciałabym pozwolić sobie na osobny wątek- jak Wam tam, w tych staraniach, emocjonalnie?
    Podzielcie się <3
    Bajka, właśnie zastanawiałam się jak to jest starać się o dziecko/stracić dziecko a jednocześnie być psychologiem. Bardzo mnie to ciekawi, czy ta wiedza psychologiczna jakoś ułatwia te trudy, a może wręcz odwrotnie :)

    Marzycielka94 lubi tę wiadomość

    39tc.💔👼
    wrzesień '24 cb💔👼
    luty '25 - starania🌈

    10.2024 nowy Naprotechnolog🧑‍⚕️🩺

    🔸PCOS
    🔸trombofilia wrodzona
    🔸depresja
    🔸immunologia?⏳
    🔸polip?⏳

    Metformina+Euthyrox+Acard+Utrogestan💊
    Fertistim+Probiotyki+B12+D3+Omega 3💊
  • Ans16 Koleżanka
    Postów: 107 6

    Wysłany: 4 marca, 10:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bajka92 wrote:
    A zastanawiałaś się nad pomocą psychologa/psychoterapeuty? To czasami potrafi tak wiele zdjąć z naszej głowy. Często też , kiedy usłyszymy z zewnątrz, że to nie nasza wina, to trochę sobie odpuszczamy.
    Wysyłam moc wsparcia!!!


    Bardzo dziękuję!
    Rozmawiam z koleżanką która wylała na mnie kubeł zimnej wody

    I może ja mam zle podejście a głowa czyni cuda
    Mam 23 lata a czuje się jakbym miała ostatni dzwonek

  • Bajka92 Koleżanka
    Postów: 51 41

    Wysłany: 4 marca, 10:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ans16 wrote:
    Bardzo dziękuję!
    Rozmawiam z koleżanką która wylała na mnie kubeł zimnej wody

    I może ja mam zle podejście a głowa czyni cuda
    Mam 23 lata a czuje się jakbym miała ostatni dzwonek


    Pytanie, ciekawe zresztą, dlaczego tak uważasz? :-)

    16 cs
    👩🏻‍🦱33&27👱🏻‍♂️
    👩🏻‍🦱 PCOS, insulinooporność, niedoczynność
    💊 miovela pro, glucophage 1000, letrox 100

    👱🏻‍♂️ cukrzyca typu I
    💊 fertistim man

    Styczeń 3 testy ⏸️ bardzo bardzo blade. 18.01 🩸

    21.03 letrozolum 🌷
    2.04 monitoring
    Nadzieja i siła do walki są na swoim miejscu 💪
  • Ans16 Koleżanka
    Postów: 107 6

    Wysłany: 4 marca, 10:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bajka92 wrote:
    Pytanie, ciekawe zresztą, dlaczego tak uważasz? :-)

    Bo bardzo bym już chciała być w ciazy u mieć to dzieciątko

    A wyjazdy męża, i ciężkie wstrzelenie w owulacje to niestety opóźnia
    Niestety mam też taka naturę, że nie nawidze czekać chce wszystko od razu

  • hanails Debiutantka
    Postów: 7 10

    Wysłany: 4 marca, 11:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To może ja kilka słów ze swojej perspektywy.
    Właśnie weszliśmy w 4CS.
    Jedni powiedzą "dopiero" jednak wydaje mi się że, tak jak wyżej pisaliście, to nie jest licytacja kto da więcej ;p

    Moja sytuacja jest dość specyficzna i pewnie stąd moje myśli i samopoczucie.

    Mianowicie, w obecnej pracy zostaje tylko i wyłącznie dlatego że planujemy ciążę. Wiadomo, umowa na stałe, nie trzeba się martwić o l4 w ciąży, macierzyński itd.
    Jednak ja nienawidzę tej pracy, to jest codzienna walka aby do niej iść i wieczny stres z nią związany. Czuję się trochę jak w pułapce.
    Co niewykluczone że też wpływa na skuteczność starań....

    Za każdym razem kiedy przychodzi miesiączka, myślę że może jednak jest coś ze mną nie tak. Niby badania ok, ale miałam tylko ogólne badania, bo generalnie nie dzieje się nic co by mogło niepokoić (miesiączki regularne, badania z krwi ok, owulacja jest). Za każdym razem myślę, że może warto porobić bardziej szczegółowe badania (ale te kosztują, a lekarze dopiero po dłuższym czasie braku ciąży pewnie wzięliby mnie na poważnie).
    I ta presja czasu, która sobie sama narzucam, bo chce jak najkrócej już być w tej pracy (gdyby nie starania, już dawno bym ja rzuciła).

    Wszyscy dookoła znajomi mają dzieci, u niektórych drugie w drodze...

    I jeszcze ta presja od rodziny....

    Marysia996, Bergamotka94 lubią tę wiadomość

    👦31 👧32
    5CS (od 12.2024)

    👦🪱✅️
    otyłość ❌️

    👧 ✅️
    TSH 1,29 mlU/l (5dc)
    PRL 224 ulU/ml (5dc)
    PROG 17,9 (7dpo)
    DHEA-S 197 ug/dl (5dc)
    Testosteron 0,38 ng/ml (5dc)

    Suple:
    Fertistim, olej z ogórecznika, DHA/EPA, Pregna start, Wit.C, Cholina, cynk, Selen, Wit. gr. B, magnez, sok z buraka :)
  • Bajka92 Koleżanka
    Postów: 51 41

    Wysłany: 4 marca, 11:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marysia996 wrote:
    Bajka, właśnie zastanawiałam się jak to jest starać się o dziecko/stracić dziecko a jednocześnie być psychologiem. Bardzo mnie to ciekawi, czy ta wiedza psychologiczna jakoś ułatwia te trudy, a może wręcz odwrotnie :)
    Hm... nie wiem, nigdy nie starałam się jako nie-psycholog :D
    A tak poważnie- pewnie mam większą świadomość różnych emocjonalnych konsekwencji. Często mam tak, że poświęcam temu aspektowi psychologicznemu baardzo dużo czasu ale to zrozumiałe.
    Nie wiem, bardzo trudne pytanie zadałaś.
    Lilinka może pomóż :D

    Marysia996, Marzycielka94 lubią tę wiadomość

    16 cs
    👩🏻‍🦱33&27👱🏻‍♂️
    👩🏻‍🦱 PCOS, insulinooporność, niedoczynność
    💊 miovela pro, glucophage 1000, letrox 100

    👱🏻‍♂️ cukrzyca typu I
    💊 fertistim man

    Styczeń 3 testy ⏸️ bardzo bardzo blade. 18.01 🩸

    21.03 letrozolum 🌷
    2.04 monitoring
    Nadzieja i siła do walki są na swoim miejscu 💪
  • Oczekujaca Autorytet
    Postów: 314 151

    Wysłany: 4 marca, 11:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hanails wrote:
    To może ja kilka słów ze swojej perspektywy.
    Właśnie weszliśmy w 4CS.
    Jedni powiedzą "dopiero" jednak wydaje mi się że, tak jak wyżej pisaliście, to nie jest licytacja kto da więcej ;p

    Moja sytuacja jest dość specyficzna i pewnie stąd moje myśli i samopoczucie.

    Mianowicie, w obecnej pracy zostaje tylko i wyłącznie dlatego że planujemy ciążę. Wiadomo, umowa na stałe, nie trzeba się martwić o l4 w ciąży, macierzyński itd.
    Jednak ja nienawidzę tej pracy, to jest codzienna walka aby do niej iść i wieczny stres z nią związany. Czuję się trochę jak w pułapce.
    Co niewykluczone że też wpływa na skuteczność starań....

    Za każdym razem kiedy przychodzi miesiączka, myślę że może jednak jest coś ze mną nie tak. Niby badania ok, ale miałam tylko ogólne badania, bo generalnie nie dzieje się nic co by mogło niepokoić (miesiączki regularne, badania z krwi ok, owulacja jest). Za każdym razem myślę, że może warto porobić bardziej szczegółowe badania (ale te kosztują, a lekarze dopiero po dłuższym czasie braku ciąży pewnie wzięliby mnie na poważnie).
    I ta presja czasu, która sobie sama narzucam, bo chce jak najkrócej już być w tej pracy (gdyby nie starania, już dawno bym ja rzuciła).

    Wszyscy dookoła znajomi mają dzieci, u niektórych drugie w drodze...

    I jeszcze ta presja od rodziny....
    Ahhh czuje się z tą pracą jakbym czytała o sobie! Dostałam jeszcze awans i więcej kasy, a mnie to w ogóle nie interesuje i nie cieszy, bo plan był taki, że w tym czasie mnie tam już dawno nie będzie….

    hanails lubi tę wiadomość

  • Alchemiczka Znajoma
    Postów: 29 67

    Wysłany: 4 marca, 11:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bajka92 wrote:
    Prawda! Czas na regenerację.
    Ojj jesteśmy mistrzami w tej dyskusji kto ma gorzej. Mam takie doświadczenia w swoim bliskim otoczeniu, że bliskie mi kobiety, mama i siostra, zawsze uważają, że marudzę i zawsze twierdzą, że mają gorzej.
    Jest tylko jeden jedyny temat, z którym nie dyskutują i jest to niepłodność właśnie. Bo w tym wygrałam, niestety...

    Bajeczko, bardzo mi przykro, że Twój krąg kobiet, który mógłby być najbliższym wsparciem, ma właśnie taki vibe. To musi być mocno trudne, gdy wpadnie się w środek licytacji na żale. Na szczęście prócz matek i sióstr z urodzenia są jeszcze matki i siostry z wyboru - i takich wspierających kobiecych kręgów Ci życzę 🤗

    34👩🏻‍❤️‍👨🏻37 + 🐈‍⬛

    Starania od 01.2025

    ✅Usunięte polipy endometrium
    🥲Nadwaga
    📈Tropienie owulacji temp + testy LH
    🌒Cykle 30-33 dni🌘

    No i zobaczymy 🤷🏻‍♀️

    df62ed1d8d14ed0b9e6c25a2cf785dff.png
  • Jednorożec89 Autorytet
    Postów: 3824 3913

    Wysłany: 4 marca, 11:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie starania swego czasu to był bardzo ciężki temat. Mam dwoje dzieci, jestem bardzo szczęśliwą mamą, ale potem straciłam ciążę. Było trudno, stratę przepracowałam głównie dzięki wsparciu męża ale zaczęłam mieć bardzo duże parcie na trzecie dziecko. Każda miesiączka była dramatem. Zaczęły się badania, mój mąż jest zdrowy ja mam problemy, zaczęłam się obwiniać że to przeze mnie nie możemy.
    Obecnie mam wspaniałe hobby, jeżdżę konno co skutecznie pozwala mi oczyścić głowę do tego staram się cieszyć tym co mam. Jak się uda ( a się nie poddajemy) to będzie super, jak nie to trudno...

    Dawniej Biedrona89

    11.2021- puste jajo płodowe 💔

    17.07.2018 - Franio 💙💙

    17.04.2021 - Jaś 💙💙

    Kwas foliowy, Wit D3

    Morfologia nasienia - ✅

    HyCoSy - oba jajowodu drożne

    Histeroskopia - stan zapalny i mikropolipowatość endometrium

    Lipiec 2024 Wracamy do starań 😊 lametta+Ovitrelle+luteina
    "Póki Bóg nie raczy odsłonić przyszłości ludzkiej, cała ludzka mądrość będzie się mieścić w tych paru słowach: Czekać i nie tracić nadziei!" A.Dumas
  • Alchemiczka Znajoma
    Postów: 29 67

    Wysłany: 4 marca, 11:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Oczekujaca, @hanails - to jest nas już trzy 😅 Prawdę mówiąc jesienią już miałam ten etap, że zaczęłam chodzić na rozmowy. Przerwałam w sumie dlatego, że mam bardzo dobry kontakt z szefową i wzięła pod uwagę, że spałam się w swoich obowiązkach. Nie mogłam ich nikomu oddać co prawda, ale dostałam nowe, które okazały się tym, czego potrzebowałam. I to naprawdę było zbawienne, chociaż pracy mam więcej niż miałam i wiadomo, że wolałabym brzuszek głaskać ;)

    hanails lubi tę wiadomość

    34👩🏻‍❤️‍👨🏻37 + 🐈‍⬛

    Starania od 01.2025

    ✅Usunięte polipy endometrium
    🥲Nadwaga
    📈Tropienie owulacji temp + testy LH
    🌒Cykle 30-33 dni🌘

    No i zobaczymy 🤷🏻‍♀️

    df62ed1d8d14ed0b9e6c25a2cf785dff.png
  • Oczekujaca Autorytet
    Postów: 314 151

    Wysłany: 4 marca, 13:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alchemiczka wrote:
    @Oczekujaca, @hanails - to jest nas już trzy 😅 Prawdę mówiąc jesienią już miałam ten etap, że zaczęłam chodzić na rozmowy. Przerwałam w sumie dlatego, że mam bardzo dobry kontakt z szefową i wzięła pod uwagę, że spałam się w swoich obowiązkach. Nie mogłam ich nikomu oddać co prawda, ale dostałam nowe, które okazały się tym, czego potrzebowałam. I to naprawdę było zbawienne, chociaż pracy mam więcej niż miałam i wiadomo, że wolałabym brzuszek głaskać ;)
    Właśnie chyba jeśli do wakacji nic z tego nie będzie to zacznę szukać pracy, bo chyba oszaleję 🙄
    Myślałam, że tylko ja sie tak męczę… przeklinam każdy dzień kiedy pomyślałam, że to będzie spoko tam zostać, bo na pewno szybko pójdzie 😀

    Alchemiczka lubi tę wiadomość

1 2 3 4 5
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Problemy z zajściem w ciążę - 13 niepokojących objawów

Czy problemy z zajściem w ciążę można przewidzieć? Przeczytaj listę 13 potencjalnych symptomów, którym powinnaś się bliżej przyjrzeć. Nieregularme miesiączki, obfite miesiączki, niskie libido czy utrata włosów - nie ignoruj tych i innych symptomów mogących świadczyć o zaburzeniach hormonalnych czy innych schorzeniach powodujących problemy z zajściem w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Histeroskopia skuteczna metoda diagnostyki i leczenia niepłodności

Histeroskopia to metoda, która pozwala wykryć i wyleczyć niektóre przyczyny niepłodności: polipy macicy, zrosty, mięśniaki. Histeroskopia diagnostyczna czy histeroskopia zabiegowa - kiedy warto zdecydować się na zabieg?  Jak wygląda histeroskopia? W którym momencie cyklu wykonuje się zabieg? Jakie mogą być skutki uboczne? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak w naturalny sposób zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę?

W dzisiejszych czasach wiele par zmaga się z problemem niepłodności. Szacuje się, że w krajach rozwiniętych od 10 do 12% kobiet ma problem z zajściem w ciążę. Dane w Polsce także nie napawają optymizmem, gdyż nawet 20% par w wieku rozrodczym cierpi na niepłodność. Powodów takiego stanu rzeczy jest dużo. Przeczytaj jak w naturalny sposób zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę, za pomocą ziól i odpowiedniej diety.   

CZYTAJ WIĘCEJ