Forum Starając się - ogólne Rocznik 1981. Jesteście Staraczki?
Odpowiedz

Rocznik 1981. Jesteście Staraczki?

Oceń ten wątek:
  • Greetta Autorytet
    Postów: 431 470

    Wysłany: 6 sierpnia 2018, 10:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolus gratulacje dla calej Waszej trojki <3 <3 <3

    <3 Synio 02.02.2006 31tc cc <3 Aniołek [*] ( 8/11tc ) XI.2015 <3 Synio 05.01.18 39tc sn :D <3
    82down152kmv2jv8.png
  • bertha Autorytet
    Postów: 1584 1041

    Wysłany: 6 sierpnia 2018, 11:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina, ogromne gratulacje!!!!!

    https://www.facebook.com/akupunkturaBertha/
    Rocznik 81, 0 dzieci, 1 aniołek, starania od 2014
    Immuno-agresywna, MTHFR A i C, pai1 - hetero, plemniki lepkość ++ i 0% msome w 1gr.
    2xiui, 3xivf (2 zarodki)
  • kattalinna Autorytet
    Postów: 8567 7375

    Wysłany: 6 sierpnia 2018, 18:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hurra, gratuluję! :-) Mąż jest z Wami całą dobę? Fantastycznie :-D buziaki dla Rity od cioci :-*

    zem3qps6in5tddof.png
  • krrropka Autorytet
    Postów: 985 561

    Wysłany: 6 sierpnia 2018, 19:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gratulacje dla szczęśliwych rodziców. Witaj na świecie Rito! :)

    thumb.png
    My Ovulation Chart
  • Dakota Autorytet
    Postów: 704 494

    Wysłany: 6 sierpnia 2018, 20:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karoluś gratuluję :):):) ogromnie się cieszę :)

    Dakota
  • stresant Autorytet
    Postów: 3322 2813

    Wysłany: 6 sierpnia 2018, 20:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Serdeczne gratulacje dla szczęsliwych rodziców, buziaczki dla ślicznej córeczki....w końcu jest juz z Wami :)

  • doty22 Autorytet
    Postów: 536 607

    Wysłany: 6 sierpnia 2018, 20:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karoluś, cudowna nowina! Uwinęłaś się szybko :-) gratulacje dla szczęśliwych rodziców :-) Ritko, witaj na świecie :-)

    Antek ur.24-06-2005 Janek ur. 29-04-2017
    Aniołki [*] (14 tc) 15-09-1998, (9 tc) 02-04-2008 (6tc) 26-03-2018, Gabrysia 11.06.2018 (11tc)
    Szósta ciąża w toku
  • Annie1981 Autorytet
    Postów: 6207 5479

    Wysłany: 6 sierpnia 2018, 21:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolus. Aż się wzruszyłam ;) Gratulacje! :) Dużo zdrówka życzę i żeby KP poszło bez problemu. Pamiętaj - dużo kontaktu skora-do-skory ;)

    sxTSp1.png
    7+0 - serduszko 💜💜💜😍
    5+0 - pęcherzyk
    4+0 - Beta 616
    💔Aniołek 03.03.2020 - 7 tc💔
    ♥️Córeczka 2017 r.♥️
    _____________
    ❌MTHFR C677T hetero
    ❌PAI-1 4G hetero
    ❎AMH - 0.36 ng/ml
  • Papierówka Autorytet
    Postów: 580 675

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 13:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gratulacje!!!!!!!!!!! <3 dzielna Karoluś i mała Ritka <3 Samych najpiekniejszych tych pierwszych wspolnych chwil Wam życze :*

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 sierpnia 2018, 13:13

    <3 37+0tc 09.10.2020..... córeczka Kornelka - witaj! <3
    [*] 4tc ciąża biochemiczna 11.2019
    [*] 5tc ciąża biochemiczna 09.2019
    <3 37+1 tc synek Oliwierek 13.10.2018 - witaj! <3
    [*] 12 tc puste jajo 02.08.2017
    [*] 17 tc synek Ignaś 28.02.2017
  • ktosiowa Autorytet
    Postów: 1837 1530

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 15:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    :* gratulacje dla waszej Trójki!

    Ps. Rita urodziła się w 104 urodziny mojej Babci ( od razu dodaję, ze Babcia nie żyje)

    2r7Ip1.png

    jVVIp2.png
  • Karoluś81 Autorytet
    Postów: 1633 1988

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 15:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ech Dziewczyny kolorowo nie jest. Wracając do porodu. Dostałam oksytocyne bo o 9 wzięli mnie na porodówke z rozwarciem 6 cm i do 12 zero postępu. Oczywiście po oksy skurcze były dużo mocniejsze ale wody dopiero o 16 zaczęły odchodzić. O 17 zaczęłam przec, o 17:45 Rita była już na brzuszku. Ból był przeogromny. Rodzilam na plecach, na boku, na kucki, jak tylko się dało. Trafiłam na świetną położną, a i Mąż był ogromnym wsparciem.
    Niestety nie urodziłam całego łożyska więc było łyżeczkowanie a potem dostałam krwotoku. Straciłam prawie litr krwi. Byłam nacieta, ale ładnie pozszywali. Rita postanowiła trzymać się za główkę w czasie porodu.
    Dostałam kilka kroplowek, dostaję antybiotyk. Wszystko się ładnie goi.
    Niestety Mała traci na wadze. Prawdopodobnie pomimo tego że tak pięknie ssie i cały czas lezalaby przy cycu, mam za mało pokarmu. Od dzisiaj dokarmiamy mm. I mamy nadzieję że jutro puszczą nas do domu.
    Mąż jest z nami cały czas. Mamy swój pokój. Nie wyobrażam sobie tego wszystkiego bez Jego wparcia. Jesteśmy dobrej myśli. Byle do domu :-)

  • kattalinna Autorytet
    Postów: 8567 7375

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 15:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aaa Karoluś, nie masz za mało pokarmu! Na początku jest go naprawdę bardzo mało, ale jej dużo nie trzeba, u mnie pokarm pojawił się w 5 dobie, trochę musiałam rozkręcać laktatorem. Trzymam kciuki żeby Rita nie przyzwyczaiła się do smoczka i żebyś nie musiała przechodzić tych stresów co ja...

    Udało się bez znieczulenia? Jeśli tak to szacun :-) współczuję przejść po, dobrze że teraz macie spokój. I z tym pokojem rodzinnym to bajka :-) ale oczywiście w domu lepiej więc oby szybko tam trafić :-)

    Czekamy na zdjęcie Rity :-)

    Annie1981, Wikisen lubią tę wiadomość

    zem3qps6in5tddof.png
  • Alicja81 Autorytet
    Postów: 1302 856

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 16:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola bidulko to się umęczyłaś.
    Co do utraty wagi to dużo spadła?. Julka Urodziła się z wagą 3150, a po dobie spadła do 2800, później odbiła i wychodziłyśmy ze szpitala z wagą 2900.

    Alicja81
    mama 11- letniej Juleńki
    Ponowne starania od 2014r
    08.2020- beta 2,3
  • Karoluś81 Autorytet
    Postów: 1633 1988

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 16:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie miałam znieczulenia. Ale pod koniec błagałam o cesarke hehehe.

    Mała teraz waży 3490, a po porodzie 3830... tak więc znaczy spadek.
    Cóż liczę na to że bebilon, bo takie mleko dają w szpitalu, pomoże.
    Kupiłam też femaltiker i od dziś będę popijac. Co do laktatora to myślę że nie jest potrzebny bo Rita pięknie ssie. Mogłaby cały czas mieć sutki w buzi. Tylko znowu strach, że zacznie je traktować jak smoczki.
    Jutro myślę że wrócimy do domu. Lekarz zdecydował, że ze względu na mój krwotok, zostaniemy trzy doby na obserwacji. Bo wcześniej mówili, że już dziś nas puszczą, no ale trudno. Jakby co to tutaj mamy dobrą opiekę :-)

    kattalinna lubi tę wiadomość

  • Annie1981 Autorytet
    Postów: 6207 5479

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 17:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolus. Zgadzam się z Kattalina. Na pewno nie masz za mało mleka. Niestety takie głupoty wmawiają matkom po porodzie co prowadzi do utracenia laktacji. Tak samo jak opowiadają, że mleko zbyt chude, albo piersi niezdolne wykarmić swojego dziecko. Straszne głupoty, ale matki niestety się słuchają, bo chcą ufać specjalistom. Ja już pisałam o tym, że jedyną osobą, której należałoby się słuchać w kwestii KP to doradczyni laktacyjna. Reszta opowiada mity.

    Po porodzie rozpoczyna się fizjologiczny spadek masy ciała spowodowany głównie utratą wody, która następuje przez oddanie moczu, stolca, wymioty, utratę przez płuca i skórę oraz przez wysychającą pępowinę. Prawidłowa utrata masy ciała nie przekracza 10% masy urodzeniowej (np. noworodek, który ważył przy porodzie 3500g może stracić 350g). Najniższy ciężar ciała osiąga noworodek w 3-4 dniu życia, a następnie wyrównuje go około 8 doby życia. Podwaja wagę koło 14 dnia.
    Rita spadła z wagi o 8,87%. To mieści się w normach, więc absolutnie nie ma wskazania do dokarmiania MM, a Ty na pewno masz wystarczającą ilość pokarmu.

    Jednak podawanie MM to gwóźdź do trumny laktacji. Po pierwsze butelką zaburzasz odruch ssania Rity. Kiedy będziesz ją przystawiać do piersi, to ona będzie próbowała ssać sutek tak jak butelkę, a to są zupełnie inne style. Może poranić Ci sutki jak również odrzucić pierś, bo tu trzeba się nieźle napracować, żeby mleko zaczęło płynąć. Natomiast z butelki leci samo, więc po co się wysilać?
    Po drugie każde podanie MM, to o tyle będziesz miała mniej mleka w piersiach, bo Rita nie pobudzi produkcji, gdyż w tym czasie będę ssała butelkę. To jest na prawdę ważne w okresie rozkręcania i stabilizacji laktacji. Dziś programujesz laktację na najbliższe miesiące. To ile razy podasz dziś butelkę ma wpływ na ilość mleka, którą będziesz miała za kilka miesięcy.
    Kolejna rzecz to taka, że szpital spowodował, że przestałas wierzyć w to, że dasz radę wykarmić swoje dziecko. A to bardzo ważne, bo mleko tak na prawdę jest w głowie, a nie w piersiach.

    Ja Ci radzę wyrzucić butelkę i MM. Przystawiać Ritę jak najczęściej nie zapominając o kontakcie skóra do skóry (wtedy jest wyrzut hormonów odpowiedzialnych za rozkręcanie laktacji). Kontrolować ilość mokrych i brudnych pieluszek oraz ważyć mała raz w tygodniu. Te wskaźnik mówią o potrzebie lub nie, dokarmiania. Nic innego.

    Zaufaj sobie. Uwierz w swoje piersi. Tylko 4% kobiet nie jest w stanie wykarmić swojego dziecka, ale 80% myśli, że to ich dotyczy. Jeżeli tak myśli to niestety potem tak się kończy, bo stres i tego typu myśli powodują zablokowanie wypływu pokarmu.

    Karoluś81, Karoluś81, kattalinna, doty22, Greetta, Wikisen lubią tę wiadomość

    sxTSp1.png
    7+0 - serduszko 💜💜💜😍
    5+0 - pęcherzyk
    4+0 - Beta 616
    💔Aniołek 03.03.2020 - 7 tc💔
    ♥️Córeczka 2017 r.♥️
    _____________
    ❌MTHFR C677T hetero
    ❌PAI-1 4G hetero
    ❎AMH - 0.36 ng/ml
  • Karoluś81 Autorytet
    Postów: 1633 1988

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 17:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Annie bardzo dziękuję. Dlatego chcemy jak najszybciej wrócić do domu. Potrzebny nam spokój i wypracowanie własnego rytmu.
    Wierzę że będzie dobrze z kp bo Rita pięknie ssie i najchętniej 24 godziny tuliłaby się do piersi.

  • Annie1981 Autorytet
    Postów: 6207 5479

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 18:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karoluś81 wrote:
    Annie bardzo dziękuję. Dlatego chcemy jak najszybciej wrócić do domu. Potrzebny nam spokój i wypracowanie własnego rytmu.
    Wierzę że będzie dobrze z kp bo Rita pięknie ssie i najchętniej 24 godziny tuliłaby się do piersi.
    I bardzo dobrze :) Mi w szpitalu też robili wodę z mózgu. Ten czas wspominam strasznie. Dopiero wszystko się ułożyło jak wróciliśmy do domu. Powodzenia i uwierz w siebie. Będzie dobrze skoro Rita tak ładnie na Tobie wisi, tylko nie dawajcie jej butelki :)

    Karoluś81, Greetta lubią tę wiadomość

    sxTSp1.png
    7+0 - serduszko 💜💜💜😍
    5+0 - pęcherzyk
    4+0 - Beta 616
    💔Aniołek 03.03.2020 - 7 tc💔
    ♥️Córeczka 2017 r.♥️
    _____________
    ❌MTHFR C677T hetero
    ❌PAI-1 4G hetero
    ❎AMH - 0.36 ng/ml
  • kattalinna Autorytet
    Postów: 8567 7375

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 20:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Annie, liczyłam na to, że się ładnie wypowiesz, nasza mleczna specjalistko :-)

    Ja niestety jestem przykładem na to jak szpital robi krzywdę matce i dziecku w kwestii kp. Nie miałam nikogo kto by mi pomógł gdy potrzebowałam pomocy i wsparcia, Ania w pierwszych godzinach życia zamiast uczyć się ssania piersi, ssała butelkę. Gdyby nie ogarnięta i rewelacyjna położna środowiskowa to pewnie dłużej bym płakała karmiąc dziecko mm i zapętlajac się jeszcze bardziej. To były w sumie 2 pełne doby, ale dla nas cała wieczność. Czarna rozpacz bo moje dziecko dostawało histerii gdy tylko próbowałam przystawić do piersi. A zaczęło się niewinnie, też ssała pięknie na początku, kilka butelek wcześniej.

    Annie1981 lubi tę wiadomość

    zem3qps6in5tddof.png
  • Annie1981 Autorytet
    Postów: 6207 5479

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 20:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kattalina. Niestety takich przykładów jest całe mnóstwo :( Dlatego ja już w ciąży miałam przygotowane namiary na doradczynie laktacyjne.
    Ostatecznie Wam się udało KP, prawda?

    sxTSp1.png
    7+0 - serduszko 💜💜💜😍
    5+0 - pęcherzyk
    4+0 - Beta 616
    💔Aniołek 03.03.2020 - 7 tc💔
    ♥️Córeczka 2017 r.♥️
    _____________
    ❌MTHFR C677T hetero
    ❌PAI-1 4G hetero
    ❎AMH - 0.36 ng/ml
  • kattalinna Autorytet
    Postów: 8567 7375

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 21:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak, udało się. Wystarczyło z 5 minut i po problemie. Tylko w szpitalu nikt nie chciał mi ich dać. Teraz naprawdę rozumiem kobiety, które sięgają po mm w dobrej wierze. Ja niby dużo wiedziałam a i tak dałam się zakręcić. Gdybym nie miała wiedzy o kp zdobytej przed porodem to jest raczej pewne, że dziś bym nie karmiła piersią już :-(

    Annie1981 lubi tę wiadomość

    zem3qps6in5tddof.png
‹‹ 429 430 431 432 433 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak zajść w ciążę? 4 składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w koktajlach.

Jak zajść w ciążę? Jak w naturalny, łatwy, a przy tym smaczny sposób możesz poprawić swoją płodność? Wystarczy, że każdego dnia będziesz przygotowywać super-odżywczy koktajl płodności. Jakie dobroczynne składniki możesz znaleźć w naszych przepisach? Jaką rolę odgrywają one w kontekście płodności? Oto 4 najważniejsze składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w smoothies! 

CZYTAJ WIĘCEJ

PMS, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego - przyczyny, objawy, leczenie

Zespół napięcia przedmiesiączkowego to ogólne określenie na objawy i dolegliwości, które odczuwają kobiety przed miesiączką. A jakie są najczęstsze objawy PMS? Co jest ich przyczyną? Czy i kiedy napięcie przedmiesiączkowe wymaga leczenia? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego