Forum Starając się - ogólne Rocznik 92-95 zapraszam :)
Odpowiedz

Rocznik 92-95 zapraszam :)

Oceń ten wątek:
  • mizzelka Autorytet
    Postów: 11096 5350

    Wysłany: 15 stycznia 2015, 16:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ooo to kochany mężuś, ale mam nadzieje że mimo wszystko będzie dbał o siebie :) i się porządnie weźmie za swój organizm, no teraz w koncu nie tylko dla Ciebie ale i dla Fasolki musi o siebie dbać :>

    no obrotna musi być facetka, ja znów chodzę do faceta i jest ordynatorem codziennie do 13, przyjmuje w inne dni w innych przychodniach a u siebie dwa dniw tygodniu do 21.. od 14:30 :D

    i w sumie dobrze jak przyjmują tak po południu bo zawsze znajdziesz czas i mąż po pracy.. a u nas znów ciężko bo mam akurat robotę po południu do 20..

    wygrzewaj sie, właśnie coś widzę że panuje jakaś wirusówka bo na forum duzo chorych ciężarówek, możesz sobie kupić syrop prenalen, jest bezpieczny w sumie to tylko czosnek i syrop z malin.

    kxslp2.png2PEOp1.png1l5xp2.png
  • mizzelka Autorytet
    Postów: 11096 5350

    Wysłany: 15 stycznia 2015, 16:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeszcze nie wiadomo jakbyś się czuła bo ja np od 6 tygodnia do 9 mdłości murowane :D mam nadzieje że ci lodówka nie śmierdzi? albo mięsko możesz jeść? :D

    kxslp2.png2PEOp1.png1l5xp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 stycznia 2015, 16:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No mi pasuje, ze tak późno przyjmuje, bo faktycznie zawsze o tej porze jest czas.
    A ty jeszcze do pracy chodzisz? :O Kobieto, ja mam lekką pracę, ale w 3 trymestrze się tam nie widzę :P

    Wszystko smakuje jeszcze :D Właśnie żadnych objawów praktycznie nie mam. Tylko piersi pełne jak przed @

  • mizzelka Autorytet
    Postów: 11096 5350

    Wysłany: 15 stycznia 2015, 17:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    chodziłam do czasu.. tzn na gospodarce to wiesz praca fizyczna..
    ale złapała mnie rwa kulszowa i odpuściłam.. a teraz to juz w ogóle się nie nadaje, chodzę jak kwoka, juz nie pamiętam kiedy sie wyspalam..
    ale mąż ze mną jeździ i musze się pod niego podstosować i zawsze umawiam sie na godz 15, 16 max.. zeby sie wyrobic.. a i tak sie spóźniamy..
    teście pomagają to jakoś nam to idzie :)

    kxslp2.png2PEOp1.png1l5xp2.png
  • mizzelka Autorytet
    Postów: 11096 5350

    Wysłany: 15 stycznia 2015, 17:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    eee to super jak tak i oby tak dalej :)
    i jedz jedz jedz :D nie żałuj sobie :D

    kxslp2.png2PEOp1.png1l5xp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 stycznia 2015, 17:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ta i będę wyglądać jak wieloryb po ciąży :p już mi parę kilo przez święta przyszło ;)

  • mizzelka Autorytet
    Postów: 11096 5350

    Wysłany: 15 stycznia 2015, 17:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    święta to tam wiesz :D :D :D
    eee tam tak sie wydaje.. ja przytyłam 10 kg i nie wiem czy już nie więcej.. się okaże.. bo zawsze waże się tylko u gina.. bo w ciągu dnia to zawsze sie zmienia i wolę się nie dobijać hahah :D
    chociaz tu kg są oszukane bo woda dużo zajmuje w organizmie :)
    moja ciocia przytyła 60 kg w trakcie ciazy, ale co sie dziwic jak piła całą zgrzewkę wody albo napojów :D
    a po porodzie jakby w ogóle w ciąży nie byla.. :D

    kxslp2.png2PEOp1.png1l5xp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 stycznia 2015, 19:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ile się przytyje to dużo zależy od organizmu, jakich skłonności do ewentualnego tycia pewnie. Ważne jak będzie ciało wyglądać po, cały nadmiar skóry itd.
    Ja się zbieram :)

  • JagodaP Autorytet
    Postów: 460 232

    Wysłany: 15 stycznia 2015, 20:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    60kg to chyba jakaś rodzinna opowiastka, to nie jest raczej możliwe, nawet jak się żre całą ciąże samą słonine. A tym bardziej wodę - mogłabyś wypić i 2 zgrzewki, a i tak byś je wysikała, w normalnych warunkach woda się nie odkłada. No chyba że ciotka miała np. ciężkie nadciśnienie. ale nawet i wtedy 60kg jest nie do uwierzenia.

    Ewa, życzę Ci straaaasznie nudnej ciąży. I tak jak Mizzelka, też nie polecam Belly - strasznie wszyscy schizują, ja się tylko stresowałam pierdołami jakie tam dziewczyny wypisują czasem...

    YCC3p2.png
    Z PCOS & Prl udało się! 24 miesiące, 19 cykl, 10 owulacyjny, 4 z Clo <3
    mLMjp2.png
    Przypadeczek, 2 cykl po powrocie miesiączek...
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 stycznia 2015, 21:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koniec radosci dziewczyny :( to było za dobre żeby mmoglo być prawdziwe:((((( nie ma co liczyć na manne z nieba bez cierpienia.
    Póki co.wracamy do domu, pisze WAm zza telefonu,,, nie widzę Sensu to się chociaz pouzalam zanim trzeba Bedzie wrócić do życia. Jak dożyję jutra to wa M opowiem, teraz nie mam na to siłu
    Nie pojęte jak w parę minut moze się qsztstko skonczyc

  • baba_Jagna Ekspertka
    Postów: 330 80

    Wysłany: 16 stycznia 2015, 10:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewa, mimo wszystko jestesmy z Toba <przytula>

    Nie ważne ile razy upadniesz. Ważne jest ile razy się podniesiesz.
  • mizzelka Autorytet
    Postów: 11096 5350

    Wysłany: 16 stycznia 2015, 11:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewa no co ty? nie wierzę..

    kxslp2.png2PEOp1.png1l5xp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 stycznia 2015, 11:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Napisałam dziewczynom w styczniowym wątku, nie dam rady pisać drugi raz :(
    Kurewsko, okropnie źle :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 stycznia 2015, 11:16

  • mizzelka Autorytet
    Postów: 11096 5350

    Wysłany: 16 stycznia 2015, 11:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Doczytałam... No nie wierzę po prostu, jakie to jest niesprawiedliwe..
    Ewa Trzymaj się...
    ajj tam ;/

    kxslp2.png2PEOp1.png1l5xp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 stycznia 2015, 11:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jakoś sobie muszę poradzić, o męża się martwię :( Chodzi z miejsca na miejsce i nic nie mówi cały czas...
    Ginka proponuje, żebym po zabiegu zaczęła brać antyki na miesiąc, a nawet dłużej.
    Organizm się szybciej wyreguluje i będzie to dla nas taki naprawdę psychiczny odpoczynek.

  • mizzelka Autorytet
    Postów: 11096 5350

    Wysłany: 16 stycznia 2015, 12:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ale kurde taka beta... jak to możliwe.. aż naprawde uwierzyć mi się nie chce, załamka..
    Na pewno będziecie się wspierać nawzajem.. Ale to za duży cios kurde.
    Jakie to niesprawiedliwe...
    Mąż musi to przegryźć pewnie po swojemu... ja mam wciąż złudną nadzieje że przy następnej wizycie fasolek pokaże serduszko.. :(
    oczywiście jeśli mogę prosić to odezwij się raz na jakiś czas..
    Musicie to pokonać razem, dacie radę :*

    kxslp2.png2PEOp1.png1l5xp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 stycznia 2015, 12:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gin mówi, że w takim przypadku organizm zachowuje się tak jakby po prostu była ciąża, "sam" nie widzi różnicy czy zarodek w pęcherzyku jest czy nie, więc pewnie poronienie też się nie zacznie samoczynnie.
    A betę wyjaśniła mi, że to jest charakterystyczne dla konkretnej ciąży czy też kobiety. Nie ważne jaka wartość, może być minimalna, ale ważne, ze dobrze przyrasta.
    U mnie beta niby była wysoka, ale było to tez bardzo długo po owulacji, tak jak dziewczyny normalnie robią betę w okolicach @ byłaby pewnie maksymalnie w okolicach kilkuset więc "typowa".
    Męża na razie staram się nie zaczepiać, on sam zawsze wszystko musi przegryźć, ale okropnie się z tym czuję. Odbieram to jakby to była moja wina. A ja sama dodatkowo się strasznie czuję ze swiadomością, ze coś jest tam w środku ale nic z tego nie będzie. nie wiem jak to wyjasnić :(

  • mizzelka Autorytet
    Postów: 11096 5350

    Wysłany: 16 stycznia 2015, 16:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dobrze kochana że teraz trafiłaś na konkretnego Gina... i wszystko ci wyjaśniła.
    Rzadkość jak cholera i że też musiało się trafić. ;/ tego sobie wybaczyć nie mogę i nie mogę przestać o tym myśleć. ;/ Ale mam nadzieję że kuracja przyniesie efekt, czasu nie wrócimy ale mamy wpływ na to co będzie dalej.
    On jest w szoku.. na pewno tak nie myśli
    i Ty nawet tak nie myśl!
    Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić co czujesz.. bo tego się nie da wytłumaczyć, przemyśleć itp
    Na pewno to jest szok, ale pamiętaj macie siebie nawzajem i musicie się wspierać aby nie zamykać w sobie..

    kxslp2.png2PEOp1.png1l5xp2.png
  • JagodaP Autorytet
    Postów: 460 232

    Wysłany: 16 stycznia 2015, 20:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Och Ewa, tak mi przykro... nie będę nic gadać, przesyłam tylko pozytywne wibracje, uściski dla Ciebie i męża...

    YCC3p2.png
    Z PCOS & Prl udało się! 24 miesiące, 19 cykl, 10 owulacyjny, 4 z Clo <3
    mLMjp2.png
    Przypadeczek, 2 cykl po powrocie miesiączek...
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 stycznia 2015, 10:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. Jestem w domu, jednak musiał być zabieg. Pod pełną narkozą, więc nic nie czułam, teraz wszystko boli, bo się obkurcza :(
    Czekamy na wyniki badań i mieliśmy się skierować do kliniki, ale to chyba i tak się mija z celem, bo mój zakład zwalnia ludzi przez problemy finansowe i za miesiąc będę bez pracy. Gdzie znajdę tak płatna pracę jak ta to nie mam pojęcia, a bez stabilnej pracy starania o dziecko to głupota. Za parę miesięcy mam tam zapewniony powrót, ale co mi to daje. Mąż też jest póki co na bezrobociu bo musi czekać na dofinansowanie z pupu.
    Wszystko się pieprzy, więc nie będę wam już tutaj dłużej smęcić.
    Mam nadzieję, że u was wszystko będzie dobrze do samego końca i dzieci zdrowe :*
    Ja się żegnam :)

‹‹ 313 314 315 316 317 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w drugą ciążę" - czym jest niepłodność wtórna?

Gdy wspomnienia z porodu zaczną blednąć, a pierworodny synek lub córeczka wyrosną z etapu pieluch i kaszek, pojawienie się myśli o dalszym powiększeniu rodziny najprawdopodobniej będzie tylko kwestią czasu. Niestety, nie każdej kobiecie udaje się zajść w ciążę po raz drugi. Dlaczego tak się dzieje? Czym jest niepłodność wtórna i jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Owulacja – kiedy owulacja zwiększy szanse na zajście w ciążę

Kiedy owulacja? Większość kobiet wie, że owulacja to czas, w którym możliwe jest zajście w ciążę. Ale kiedy dokładnie ona występuje, jakie są objawy owulacji, jak ją rozpoznać lub co może na nią wpływać nie dla wszystkich jest oczywiste. Kilka faktów na ten temat oraz parę prostych instrukcji jak obserwować swoje ciało pomoże Ci wielokrotnie zwiększyć szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego