Rocznik 92- starania
-
WIADOMOŚĆ
-
.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 maja 2018, 14:17
-
Seli wrote:Uhhh... jest dziecko... jest serce... wizyta? Niemal koszmar...Mimo, ze lekarz byl mily. Skierowania na badania nie dostalam... Musze wydac wszystko ze swoich co tez mnie wkurwia. Maz jest zdziwiony, sie nie ciesze, juz wszystkim powysylal zdjecie usg i obdzwonil cala rodzine... zajebiscie. A inkubator sobie dalej jest...
Czyli tak jak mówiłam -rozmowa miedzy wami konieczna choć łatwo nie bedzie. Bo widzę ze tu jest problem. Przez to jak on to odbiera, Ty odbierasz to w ta stronę... I sie wykończysz do końca ciąży nie fizycznie a psychicznie...
Super ze dzidzia i serduszko jest, teraz poukładajcie to z mężem miedzy sobą.. Bo mimo dziecka ktore daje ogromna radość to zona ma byc dla męża najważniejsza
Magdaa21 lubi tę wiadomość
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
terka wrote:Czyli tak jak mówiłam -rozmowa miedzy wami konieczna choć łatwo nie bedzie. Bo widzę ze tu jest problem. Przez to jak on to odbiera, Ty odbierasz to w ta stronę... I sie wykończysz do końca ciąży nie fizycznie a psychicznie...
Super ze dzidzia i serduszko jest, teraz poukładajcie to z mężem miedzy sobą.. Bo mimo dziecka ktore daje ogromna radość to zona ma byc dla męża najważniejsza
Jestem dla niego wazna i dba o mnie... Ale seks nie jest super, nie moge nic robic bo mam zawroty glowy... Nie moge jesc tego co lubie... Nie ma mnie we mnie... Nie wiem jak mam to wytlumaczyc ale chyba trudno kogos tak zrozumiec... -
Seli wrote:Nie powiedzialam, ze lepiej... Tylko, ze moze nie powinnam byc matka. Z reszta, nie musisz rozumiec. Ja rozumiem, ze dla wiekszosci kobiet to cudowny stan i wyjatkowy okres w zyciu - dla mnie nie.
Ooo i tutaj to jest kwestia sporna
właśnie sie kreuje ciążę jako ten piękny stan, pełen uśmiechu radości miłości o ogólnie serduszek wokół...
A u większości kobiet tak nie ma. I przez to ze jest takie kreowanie chore, kobiety czują sie winne ze tego nie czują.
Masz prawo czuć inaczej niz pokazują reklamy (pełen uśmiech wszystko cacy). Masz prawo nie czuć nawet wielkiego instynktu!
Powtarzam-wszystko sie zmienia, wcześniej, później. Ale sie zmienia. Nic w życiu stałego nie mahttps://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Jakiś czas temu pisałaś, że wszystko zniesiesz dla dziecka

Żadna z nas nie czuje się do końca sobą. Ja nie mam siły sprzątać, a wszystko miałam wypucowane, nie umiem jeść ukochanych rzeczy, jest mi ciągle niedobrze. Ale to wszystko nieważne, ważne żeby dzidzia była zdrowa. I i to się codziennie modlę. -
Seli wrote:Jestem dla niego wazna i dba o mnie... Ale seks nie jest super, nie moge nic robic bo mam zawroty glowy... Nie moge jesc tego co lubie... Nie ma mnie we mnie... Nie wiem jak mam to wytlumaczyc ale chyba trudno kogos tak zrozumiec...
Po prostu czujesz ze nie żyjesz swoim życiem, cos zostało Ci zabrane...
I nie mowie ze maz o Ciebie nie dba. Ale moze w jego podejściu dziecko stało sie ważniejsze niz Ty w tej chwili i dlatego dodatkowo Ty sie tak czujesz?https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Lekarz mily ale totalny debil... nie potrafil zrobic usg... Moj maz wlaczal sprzet ;p czaicie?... zawolal innego lekarza i ten zrobil to w 5 min. Tsh 3.77 niby jak najbardziej w normie... skierowania na badania mam ale jest u nich i to niepelne. W ogole dla niego ciaze potwierdza sie 12-14 tydzien. Jakas zenada...
-
Magdaa21 wrote:Jakiś czas temu pisałaś, że wszystko zniesiesz dla dziecka

Żadna z nas nie czuje się do końca sobą. Ja nie mam siły sprzątać, a wszystko miałam wypucowane, nie umiem jeść ukochanych rzeczy, jest mi ciągle niedobrze. Ale to wszystko nieważne, ważne żeby dzidzia była zdrowa. I i to się codziennie modlę.
Naprawde tak pisalam? A nie mowilam, ze nie wolno zatracac siebie? Ja bede okropna matka
-
terka wrote:Ooo i tutaj to jest kwestia sporna
właśnie sie kreuje ciążę jako ten piękny stan, pełen uśmiechu radości miłości o ogólnie serduszek wokół...
A u większości kobiet tak nie ma. I przez to ze jest takie kreowanie chore, kobiety czują sie winne ze tego nie czują.
Masz prawo czuć inaczej niz pokazują reklamy (pełen uśmiech wszystko cacy). Masz prawo nie czuć nawet wielkiego instynktu!
Powtarzam-wszystko sie zmienia, wcześniej, później. Ale sie zmienia. Nic w życiu stałego nie ma
A czuje sie jeszcze gorzej... teraz to juz z nerw mam ochote rzygnac i boli mnie gora brzucha. Bo jestem tak zla... -
Magdaa21 wrote:Jakiś czas temu pisałaś, że wszystko zniesiesz dla dziecka

Żadna z nas nie czuje się do końca sobą. Ja nie mam siły sprzątać, a wszystko miałam wypucowane, nie umiem jeść ukochanych rzeczy, jest mi ciągle niedobrze. Ale to wszystko nieważne, ważne żeby dzidzia była zdrowa. I i to się codziennie modlę.
Tak, mysle podobnie. Żadna z nas nie będzie juz ta sama osobą ktora była przed ciąża. Nie ma opcji.
Mnie tez pewne rzeczy denerwują. Mam balon przed sobą, naprawdę spory już, przez który nie mogę za dużo chodzić - ja która biegała zawsze i wszędzie męczy sie przy półgodzinnym spacerze i to jeszcze spowolnionym.
Nie mogę uczestniczyć we Mszy tak jak bym chciała, tylko w siedzącej cały czas pozycji bo inaczej albo bym musiała wyjść, albo zemdleć i by mnie wynosili... Znalazłoby sie u każdej cos takiego, to normalne.
Magdaa21 lubi tę wiadomość
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Seli wrote:Lekarz mily ale totalny debil... nie potrafil zrobic usg... Moj maz wlaczal sprzet ;p czaicie?... zawolal innego lekarza i ten zrobil to w 5 min. Tsh 3.77 niby jak najbardziej w normie... skierowania na badania mam ale jest u nich i to niepelne. W ogole dla niego ciaze potwierdza sie 12-14 tydzien. Jakas zenada...
Dobra-tu sie z Toba zgodzę, trafiłaś na kretyna albo totalnego świeżaka chociaż debil chyba bardziej tu pasuje bo nawet świeżak musi cos umieć skoro ma gabinet
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Seli wrote:A czuje sie jeszcze gorzej... teraz to juz z nerw mam ochote rzygnac i boli mnie gora brzucha. Bo jestem tak zla...
Ej kochana...
Nie powiem Ci ze masz sie cieszyć ze wszystko jest ok. Na to przyjdzie czas...
Nerwy robią swoje, napij sie czegoś, mam nadzieje ze przejdzie...https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
terka wrote:Dobra-tu sie z Toba zgodzę, trafiłaś na kretyna albo totalnego świeżaka chociaż debil chyba bardziej tu pasuje bo nawet świeżak musi cos umieć skoro ma gabinet

Byl stary... w ogole wedlug niego to ciaza 5tydzien... a dziecko ma 0.47 cm i drugie cos 0
35cm. Nie wiem czy to pecherzyk czy co to... w kazdym razie serducho bilo ladnie. I nie zgadzam sie z tym lekarzem. -
terka wrote:Ej kochana...
Nie powiem Ci ze masz sie cieszyć ze wszystko jest ok. Na to przyjdzie czas...
Nerwy robią swoje, napij sie czegoś, mam nadzieje ze przejdzie...
Ciesze sie, ze dziecko rosnie... i chce by bylo zdrowe... Ja po prostu czuje sie zle z tym jak to wyglada... -
Seli to co Ty masz bliźniaki ?;o drugie coś ?

Albo drugie coś to krwiak ...
I babo !
wyluzuj na wszystko przyjdzie czas hormony zrozum to
szaleją i maja prawo
[/url]
[/url]
18.12.2017 -14t6d [*] Gabrys;*
26.10.2018 Nathan ❤️ 47cm , 3080gram 12:33 ❤️❤️
20.11.2018 51cm 3520g ❤️
18.12.2018 54cm 4530g❤️
25.01.2019 59cm 6020g ❤️ -
.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 maja 2018, 12:31
-
.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 maja 2018, 12:32
-
Dziwna sprawa naprawdę pierwszy raz coś takiego widzę
No ale ja miałam usg robione w pierwszej ciąży 6t5d czyli 3 dni później może wtedy obraz już jest inny bo czegoś takiego nie było
seli a może to jednojajowe ?
[/url]
[/url]
18.12.2017 -14t6d [*] Gabrys;*
26.10.2018 Nathan ❤️ 47cm , 3080gram 12:33 ❤️❤️
20.11.2018 51cm 3520g ❤️
18.12.2018 54cm 4530g❤️
25.01.2019 59cm 6020g ❤️







