Rocznik 92- starania
-
WIADOMOŚĆ
-
Akurat nasz wątek jest bardzo aktywnyKarooolka wrote:Cześć Andii
cieszę się,że to forum tak prężnie działa i jest aktualne: byłqm na kilku innych,ale dużo z nich ma wpisy z przed kilku lat. A tu wpis goni wpis i super. BardZo Was podziwiam za to czynne wspieranie się
w kupie siła!
A dziewczyny dają dużo wsparcia
panipuchatkowa, Andii lubią tę wiadomość
-
Szpitalne jedzenie jest koszmarne, czasem można trafić na śmieszne obrazki na necie, jak wygląda jedzenie zagranicą gdzie jest pięknie i kolorowo i jak u nas gdzie jest kromka chleba i masło.
Mari no niestety
W jakim dniu cyklu robi się takie badania?
Starania o drugie dziecko -
Nic, żadnych zalecen. Tylko wiem że Endo 7 mm, a miałam 2 razy tyle. Brzuch nadal boli, ale nikt nie zapytał o to. Dowiem się czegoś dopiero od mojego gina pewnie...
Witam też nowe dziewczyny. To prawda, forum daje wiele sily. Gdyby nie dziewczyny to już dawno nie chciałoby się zyc...Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
Kaassiia wrote:Większość hormonów robi się do 3 max 5 dnia cyklu
Czyli wypadałoby żebym jutro(3dc) zrobiła badania a ja mam jeszcze depresję z powodu miesiączki, boli mnie okropnie brzuch i brak jakichkolwiek sił i energii na to żeby zrobić takie badania,
Wątpię żebym się tak zmotywowała i jutro poszła ale na pewno jest to nieuniknione i tak czy siak czeka mnie to w kolejnych cyklach.
Żeby było śmieszniej mam w rodzinie dwie pielęgniarki więc nie powinno mi to być straszne a jednak, mam taki obsesyjny lęk i uraz do badań.
alex to jedzonko całkiem, całkiem
Starania o drugie dziecko -
Alex kochana... Nie chciałabym zeby zabrzmiało to źle ale moim zdaniem dobrze ze do domu idziesz... Oczywiście powinni najpierw normalnie Cie potraktować a nie wykopać
ale w domu będziesz...no jak w domu. Swoboda cisza bez obcych osób... I w domu będziesz mogła swoj ból przeżywać po swojemu...
Mari no z tym jabłkiem to sie ośmieszyli akurat. Mogliby nic bie dawać a nie w ciąży kobiecie zgniłe... Jak słyszę o jedzeniu szpitalnym to słabo sie robi... Podobno w "moim" jest bardzo dobrze pod tym względem, jesli nie, maz będzie mi przynosił z domu bo nie mam zamiaru sie truć... Ale wiem ze nie każdy ma taka możliwość i jest skazany na takie "jedzenie"...
Także wracaj szybko do zdrowia, niech Cie to zmotywuje...https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Andi nic na siłę, badania zrobisz kiedy będziesz gotowaAndii wrote:Czyli wypadałoby żebym jutro(3dc) zrobiła badania a ja mam jeszcze depresję z powodu miesiączki, boli mnie okropnie brzuch i brak jakichkolwiek sił i energii na to żeby zrobić takie badania,
Wątpię żebym się tak zmotywowała i jutro poszła ale na pewno jest to nieuniknione i tak czy siak czeka mnie to w kolejnych cyklach.
Żeby było śmieszniej mam w rodzinie dwie pielęgniarki więc nie powinno mi to być straszne a jednak, mam taki obsesyjny lęk i uraz do badań.
alex to jedzonko całkiem, całkiem
A co do lęku przed badaniami to chyba sporo osób to odczuwa bo np dziś w labie znowu pielęgniarka mnie zapytała czy jestem osobą "bojącą się"
A mnie tam nic nie ruszy
wiadomo musi zabolec ale nic się nie stanie
także nie ma czego się bać, ja za to boję się zawsze wyników
bo u mnie w 80% badań wychodzą źle...
Na pocieszenie dodam że moja siostra jest pielęgniarką też i ona strasznie się boi igieł ale tylko w sobie
A komuś pobiera krew normalnie
-
Ja sie cieszę, że poszłam do domu. Ale fakt, poczułam się wykopana. Bo nawet nie dostałam żadnych zaleceń, nic. Nawet nikt nie zapytał, czy boli, albo jak się czuję. Dzisiaj miała do mnie przyjść jeszcze psycholog... A tu wykopali, idź człowieku i radź sobie sam. Dobrze, że mam was i mogę się wygadać, bo chyba bym oszalała. Na razie czuję się gdzieś zawieszona w przestrzeni, nawet nie mam już łez żeby płakać... Wzięłam no-spę forte, kładę się, do 15 jakoś wytrzymam a później mąż wróci z pracy.Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
Andi, Karooolka witamy w naszych skromnych progach. Tak tutaj dzieje sie tyle ze jak opuszcza sie nas na 3 dni to nadrabia wpisy tydzień

Skąd jesteście? Bo albo pominęłam wpisy albo nie pochwaliłyście sie
Andi-ja mam tak ze lekarzy unikam jak tylko mogę. Nie lubię i koniec. Moj mąż ma to samo. Na tyle ze ostatnim razem byl u swojej lekarki jakieś 1.5-2lata temu i ta zdążyła w tym czasie na emeryturę pójść
a ja do swojej poszłam niedawno tylko dlatego ze potrzebowałam skierowanie do okulisty 
Jedynym lekarzem którego "lubię" to gin do którego chodzę od początku ciąży. Ale tylko dlatego "lubię" bo mogę wtedy pooglądać swojego synka poki go jeszcze nie ma z nami...
Wiec doskonale rozumiem, choć traumy nie mam ale tez nie lubie...
Co do badan- 3dc zawsze będzie wypadał w @ więc nijak nie unikniesz, tego połączenia. Dziewczyny mają racje-zwlekanie tylko odwleka wasze marzenie o dziecięciu, a chyba nie tego chcesz zeby sie to ciągło w nieskończoność...
Także zbieramy jutro tyłeczek i robimy cos zeby pojawiło sie jak najszybciej
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 czerwca 2018, 11:03
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
alex0806 wrote:Ja sie cieszę, że poszłam do domu. Ale fakt, poczułam się wykopana. Bo nawet nie dostałam żadnych zaleceń, nic. Nawet nikt nie zapytał, czy boli, albo jak się czuję. Dzisiaj miała do mnie przyjść jeszcze psycholog... A tu wykopali, idź człowieku i radź sobie sam. Dobrze, że mam was i mogę się wygadać, bo chyba bym oszalała. Na razie czuję się gdzieś zawieszona w przestrzeni, nawet nie mam już łez żeby płakać... Wzięłam no-spę forte, kładę się, do 15 jakoś wytrzymam a później mąż wróci z pracy.
Leż, odpoczywaj, płacz, gryź poduszki... Co Ci ma pomoc niech pomaga... Mąż niedługo będzie, zleci zobaczysz... Moze uda mu sie załatwić jakieś wolne, zwolnienie czy cokolwiek? Byłby z Toba cały czas...
Lekarze moze uznali ze na tyle "dobrze" zniosłaś wszystko (fizycznie rzecz jasna) ze nie trzeba Ci nic więcej... Ale jesli nie oni to Ty pomyśl o psychologu, to nic złego, od tego są żeby pomagać...https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
MissKathy92 wrote:Andi nic na siłę, badania zrobisz kiedy będziesz gotowa

A co do lęku przed badaniami to chyba sporo osób to odczuwa bo np dziś w labie znowu pielęgniarka mnie zapytała czy jestem osobą "bojącą się"
A mnie tam nic nie ruszy
wiadomo musi zabolec ale nic się nie stanie
także nie ma czego się bać, ja za to boję się zawsze wyników
bo u mnie w 80% badań wychodzą źle...
Na pocieszenie dodam że moja siostra jest pielęgniarką też i ona strasznie się boi igieł ale tylko w sobie
A komuś pobiera krew normalnie 
Moj mąż tak nie lubi igieł ze patrzy we wszechświat zawsze jak juz go zmuszę do zrobienia jakiegoś badania
Jak ja go namówiłam do dostania krwiodawca to nie wiem... Fakt nigdy jeszcze nie miał okazji oddawania krwi bo wiecznie wyniki zle jak na ich normy ale moze kiedyś sie uda... Ma rzadką grupę krwi, wiec sie przyda światu a tu sie trafił panikarz (no moze duże słowo ale...
) 
Miss-bycie pielęgniarka nie wyklucza bania sie igieł... Toć to komuś je wbijasz a nie sobie to co za problem
ale chyba takie osoby będą dużo delikatniejsze
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Haha dokładnie tak samo moja siostra mówi że komuś to pikus wbić igle, mogłaby cały czas to robić a sobie to jak najrzadziejterka wrote:Moj mąż tak nie lubi igieł ze patrzy we wszechświat zawsze jak juz go zmuszę do zrobienia jakiegoś badania

Jak ja go namówiłam do dostania krwiodawca to nie wiem... Fakt nigdy jeszcze nie miał okazji oddawania krwi bo wiecznie wyniki zle jak na ich normy ale moze kiedyś sie uda... Ma rzadką grupę krwi, wiec sie przyda światu a tu sie trafił panikarz (no moze duże słowo ale...
) 
Miss-bycie pielęgniarka nie wyklucza bania sie igieł... Toć to komuś je wbijasz a nie sobie to co za problem
ale chyba takie osoby będą dużo delikatniejsze 

Ja kiedyś też bardzo się bałam igieł, unikalna jak ognia, szczepienia to była trauma a teraz sama chętnie chodzę i jeszcze za to place
A co do znieczulicy i braku zaleceń od lekarza tak się zastanawiam: dostałam metformax od gina na wysoki cukier, dostałam euthyrox od endo na za wysokie tsh a żaden nie kazał mi robić badań kontrolnych... tylko wpisali, bierz i nara
w tamtym miesiącu jak byłam u endo to wypisala mi euthyrox 75 i kazała zrobić badania uwaga: w grudniu przed wizytą... i to oczywiście samo tsh... Teraz ide na wizytę z tymi hormonami 26 czerwca więc zapytam o te tarczyce przy okazji
-
Terka właśnie miałam pisać że w ciązy to ginekolog mi nie przeszkadzał, i nawet badania byłam w stanie robić regularnie ale wiadomo jak mus to mus atutaj niby człowiek chcę bo starania nie wychodza ale można to odwlec i tak to wygląda jak wygląda.
MissKathy to pocieszające, ze nawet same pielęgniarki czują lęk przed igłą hehe
U mnie kolejna rzecz która utrudnia badania to sam dojazd, terka nie pisałam jeszcze gdzie mieszkam
więc napiszę, mieszkam na wsi w domu rodzinnym z rodzicami z córką i mężem, w totalnej dziurze ale kocham to miejsce choć dom budujemy zupełnie gdzie indziej, bliżej cywilizacji to jednak ciężko będzie mi się rozstać z tym miejscem. I tu jest pies pogrzebany, w moim przypadku prawo jazdy to konieczność i mam prawo jazdy ale boję się jeździć i jedyne miejsca w jakie jeżdżę to przedszkole, sklep, kośćiół,lekarz i ewentualnie na pocztę choć tam mam już kawałek jazdy i trochę się stresuje ale z racji prowadzenia internetowego sklepu dość często muszę wysyłać paczki. Więc jakbym miała sama jechać na takie badania to prędzej bym zawału dostała niż dotarła a mąż no cóż czasu nie ma żeby mnie wozić. Czasem strasznie czuje sie nie poradna, nawet do ginekolga prosze go czy by ze mną nie pojechał, samochodem niby jeżdżę codziennie ale jak już coś więcej potrzeba to niestety muszę męża angażować. Ale w sumie badania hormonalne przecież chyba wykonam w zwykłej przychodni? Bo tam sama jestem w stanie dotrzeć samochodem
Starania o drugie dziecko -
MissKathy92 wrote:Haha dokładnie tak samo moja siostra mówi że komuś to pikus wbić igle, mogłaby cały czas to robić a sobie to jak najrzadziej

Ja kiedyś też bardzo się bałam igieł, unikalna jak ognia, szczepienia to była trauma a teraz sama chętnie chodzę i jeszcze za to place
A co do znieczulicy i braku zaleceń od lekarza tak się zastanawiam: dostałam metformax od gina na wysoki cukier, dostałam euthyrox od endo na za wysokie tsh a żaden nie kazał mi robić badań kontrolnych... tylko wpisali, bierz i nara
w tamtym miesiącu jak byłam u endo to wypisala mi euthyrox 75 i kazała zrobić badania uwaga: w grudniu przed wizytą... i to oczywiście samo tsh... Teraz ide na wizytę z tymi hormonami 26 czerwca więc zapytam o te tarczyce przy okazji 
Miss a po co kontrolować? Brać, nie myśleć! (sorki musiałam sarkazmem pojechać bo sil nie mam na takie traktowanie)
Oczywiście badaj sobie tarczyce (dzisiaj badałaś dobrze kojarzę?) bo w nadczynność lekowa baaardzo łatwo wlecieć. I to nie badaj tylko tsh bo to jest dla mnie troche śmieszne badanie jako samo.
Co do metformax-nie wiem, bez badan bym nie brala na pewno nic. To są mocne leki jednakhttps://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Andii wrote:Terka właśnie miałam pisać że w ciązy to ginekolog mi nie przeszkadzał, i nawet badania byłam w stanie robić regularnie ale wiadomo jak mus to mus atutaj niby człowiek chcę bo starania nie wychodza ale można to odwlec i tak to wygląda jak wygląda.
MissKathy to pocieszające, ze nawet same pielęgniarki czują lęk przed igłą hehe
U mnie kolejna rzecz która utrudnia badania to sam dojazd, terka nie pisałam jeszcze gdzie mieszkam
więc napiszę, mieszkam na wsi w domu rodzinnym z rodzicami z córką i mężem, w totalnej dziurze ale kocham to miejsce choć dom budujemy zupełnie gdzie indziej, bliżej cywilizacji to jednak ciężko będzie mi się rozstać z tym miejscem. I tu jest pies pogrzebany, w moim przypadku prawo jazdy to konieczność i mam prawo jazdy ale boję się jeździć i jedyne miejsca w jakie jeżdżę to przedszkole, sklep, kośćiół,lekarz i ewentualnie na pocztę choć tam mam już kawałek jazdy i trochę się stresuje ale z racji prowadzenia internetowego sklepu dość często muszę wysyłać paczki. Więc jakbym miała sama jechać na takie badania to prędzej bym zawału dostała niż dotarła a mąż no cóż czasu nie ma żeby mnie wozić. Czasem strasznie czuje sie nie poradna, nawet do ginekolga prosze go czy by ze mną nie pojechał, samochodem niby jeżdżę codziennie ale jak już coś więcej potrzeba to niestety muszę męża angażować. Ale w sumie badania hormonalne przecież chyba wykonam w zwykłej przychodni? Bo tam sama jestem w stanie dotrzeć samochodem
Jesli maja laboratorium to zrobią badania
No tak, urok odludzi jest cudowny, ale potem życie trudniejsze to prawda...
Co do prawka-znam takie osoby co maja ale i tak niezbyt dobrze sie czują za kolkiem. Za to ja dobrze się czuje ale prawka nie mam (po x razie niezdanego egzaminu odpuściłam na jakiś czas, moze kiedyś do tego wrócę, a moze nie)https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm






