Rocznik 92- starania
-
WIADOMOŚĆ
-
Idźcie, idzcie, a na co?

Miss to dobrze
13 piątek wcale nie jest taki pechowy 
MissKathy92 lubi tę wiadomość
-
Jejciu ... niech ten dzień się juj kończy ! Bo mam jutro rano wizytę
i się stresuje ;p
Ps
Ja miałam mieć wizytę w piątek 13
ale na ostatniej ja przełożyłam właśnie na jutro
bo niestety nie chciałam kusić losu po raz drugi ... ;p ale TY JESTEŚ INNYM PRZYPADKIEM WIEC WIERZE ZE DLA ciebie będzie szczęśliwy
MissKathy92 lubi tę wiadomość
[/url]
[/url]
18.12.2017 -14t6d [*] Gabrys;*
26.10.2018 Nathan ❤️ 47cm , 3080gram 12:33 ❤️❤️
20.11.2018 51cm 3520g ❤️
18.12.2018 54cm 4530g❤️
25.01.2019 59cm 6020g ❤️ -
Dla mnie 12 czwartek jest zawsze mega pechowy... nie powinnam w ogóle z domu wychodzić tego dnia
-
Nie wiem, po prostu piątek 13 stego mogę grać w totka a 12 czwartek to dla mnie tragedia, wszystko niszczę, wypada mi z rąk, ledwo uchodzę z życiem
-
Ja właśnie się cieszę że się udało mi zapisać na ten piątek, może nie przez to że trzynastego ale że w ogóle się udało
no a godzina faktycznie widmo ale 2 razy pytałam i od razu zapisałam więc mam nadzieję że się nie przeslyszalam 
A co do pecha w ten dzień to nie wierzę w to
całe życie mieszkałam pod numerem 13, mam na wsi u rodziców 4 czarne koty i żyje
i jak narazie w piątek 13 nic mi złego się nie stało - ODPUKAC
-
Ja się urodziłam 13
miałam numerek w dzienniku 13
mieszkałam pod 13 
Czasem lekarze tak przyjmują do upadłego mimo, że mają takie godziny, mój gin zawsze miał od 15 do 17 a przyjmował nawet i 22
-
hahahaha widmo mózg
ja musiałam zjeść czekoladkę, jeju kupiłam takie pastylki z wawela galaretkowe - pomarańcza mmmmm jaaaaa kupiłam mężowi ale musiałam zjeść
-
Ooo ja też miałam kiedyś numerek 13 w dziennikuSeli wrote:Ja się urodziłam 13
miałam numerek w dzienniku 13
mieszkałam pod 13 
Czasem lekarze tak przyjmują do upadłego mimo, że mają takie godziny, mój gin zawsze miał od 15 do 17 a przyjmował nawet i 22
A się urodziłam 3 więc jedynki z przodu brakuje
-
Ej dziewczyny wiecie co? Kuźwa śmiem twierdzić że nie mam owulacji a to co zawsze myślałam że jest bólem owulacyjnym jest o kant dupy i nic nie znaczy... zrobiłam właśnie ostatni z 5 testów owulacyjnych i wyszedł jeszcze jaśniejszy niż w dwa poprzednie dni
dziś mam 14dc a temperatura ani drgnie
jajnik mnie bolał mocno wczoraj (i gdyby nie testy o mierzenie tempki byłabym świecie przekonana że boli na owulacje) a dziś trochę ćmilo, bardziej czułam ściankę pochwy jak pobolewala
ja już kurde nie wiem co myśleć
W grudniu byłam u gina w 16dc i na usg mam komórkę już w macicy, gin twierdził że wszystko jest ok i jak najbardziej można się starać, wyniki wszystkie też mam w normie oprócz tego tsh co wyszło później, ale tym też już się zajelam więc nie wiem co jest
czy to tak może być że ot tak sobie nie mam owulacji? Albo że jej nie widać w żaden sposób? Śluzu płodnego jakoś też nie widziałam teraz ale ogólnie suchości nie czuje, bardziej mokro ale typowego płodnego śluzu brak... kurde ja już nie wiem co myśleć naprawdę
-
Ale badałaś progesteron ostatnio? Miałaś też go ładnego, nie?
-
W tamtym cyklu pierwszy raz badalam i miałam 7.48 w 18dc, z tym że nie wiem dokładnie kiedy była owulacja, może była 14dc, może wcześniej
więc i z tym progiem szału nie ma
-
Może szału nie ma ale na pewno mówi o owulacji, a ilu dniowe masz cykle?
-
No ja właśnie też czytałam że niby jak taki wynik to owulacja była, jakaś tam ale była
ogólnie cykle mam 25-26 dni, ten ostatni 27 i to mój najdłuższy w życiu był
-
Hmmm... no to 12 dc mogła być owu... Ja na 26 dni mam 14 dc owu, moja faza to 12 dni. Więc możesz mieć wcześniej, widziałam na wykresach, że przy takich cyklach i 9 dc była owulacja
więc kto wie.
-
Ale to tak może być że żadnych sygnałów organizm nie wysyła a owu była? Bo tempka nie wzrosla, śluzu płodnego nie było, a jajnik bolał tylko wczoraj
kurde to naprawdę jest strasznie skomplikowane jak organizm robi sobie co chce
a może być tak że mam krótszą tą drugą fazę niż 10 dni? Chyba to nie dobrze by było ale może tak jest
-
No może ale byłoby źle... Albo trafił Ci się cykl bezowulacyjny...
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH






