Rodzinka.pl - starania o 3, 4, 5... szczęście 😀
-
WIADOMOŚĆ
-
Olinka1329 teraz już znów mówi, że nie ma opcji 😅 ja w sumie też tak sama nie byłam 100% pewna, myśli jakieś były, ale zdroworozsądkowo to nie potrafiłam sobie tego wyobrazić, aż do tego cyklu. Miałam tak nienormalny cykl, trwał 42dni, owulacja była około 28dc (moja pierwsza córka jest z takiego cyklu 😅) około 8dpo zaczęły mi się mdłości, odrzuciło mnie od słodkiego, nic prawie nie jadłam, ciągłe wymioty mi podchodziły do gardła na różne zapachy (szczególnie mięsa) itp ogólnie wyglądało to identycznie jak w drugiej ciąży i w podobnym dpo, aż się wystraszyłam zrobiłam test i biało, ale potem zrobiłam jeszcze 2, jeden w 13 i potem w 14dpo, a tam takie bladziochy, że tak od razu ich nie wyłapałam, ale potem nawet mi się udało na zdjęciu uchwycić te delikatniusie kreski, ale w nocy z 13 na 14 dpo dostałam @, choć nie miałam typowego PMS, więc dostałam swoją odp, ale nawet jeżeli to były jakieś wadliwe, to sie realnie ucieszyłam na te kreski i na co to mogą oznaczać (nawet jeżeli totalnie nie na rękę mi teraz ciąża), więc chyba mam swoją odpowiedź w kwestii posiadania 3 dziecka 😇 A te objawy zostały ze mną do teraz, wciąż nie mam ochoty na słodkie, jem znacznie mniej, nie czuję głodu no i inne takie, ale to może też wina byle jakich wyników. 07.04 mam endokrynologa to z nią pogadam
BillieJean dziękuję za życzenia i również życzę Wam wszystkim zdorowych i spokojnych świąt, a dla aktywnie starających się samych pozytywnych wiadomości 🍀
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 kwietnia, 12:01
BillieJean, Rosalinda lubią tę wiadomość
🙆🏼♀️ 30l.
👧🏼 08.2022 (1cs)
👧🏼 02.2025 (1cs)
🪫 Hashimoto, PCOS, IO -
Rosalinda wrote:Jak tam po świętach 🐣 ?
My byliśmy u teściów. Niestety oni nie są jak większość Polaków na święta, także się nie najadłam 😂
Nikt nie wpychał Wam serniczka ? Skandal ! Haha ale to chyba zdrowe podejście mają, przynajmniej nie marnują jedzenia.
Ja się chyba zaraziłam od dzieci i teraz męczy mnie kaszel.. niech już nadejdzie ciepła wiosna i wirusy się wyciszą proszę …
A w staraniowym temacie marazm, chyba nawet nie mam po co testować 😅Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 kwietnia, 22:29
Rocznik 92
🩷Córka 08.2022 (1cs)
🩵Syn 03.2025 (12cs) -
Hej dziewczyny!
Ja po świętach trochę zmęczona, bo w niedzielę gościłam pół rodziny, a wczoraj byliśmy u teściów. Ale lubię te nasze posiadówy w rodzinnym gronie 😉 Akurat w sobotę przyszła @, cieszę się na ten nowy cykl, choć nie staramy się. To moja 3 miesiączka po urodzeniu drugiego dziecka, mam nadzieję, że cykle mi się teraz uregulują, bo odstawiłam mojego Cycoholika.
Poszło dobrze! Kilka pierwszych nocy dostawał szału jak się budził i tylko mąż był w stanie go uśpić na dalszy sen. Ale znacznie lepiej je stałe posiłki, apetyt ma, że hohoho! No i nocki przesypia o niebo lepiej (jak budził się po 5-7 razy w ciągu nocy, tak teraz z 1-2). Także cieszę się, że się udało 😊
BillieJean, Rosalinda, Aiina lubią tę wiadomość
👩 '94 + 👦 '86 = 👧 '22 👶 '24
04.2023 💔 cp, usunięty lewy jajowód
10.2023 💔 cb -
Cześć dziewczyny 🙂
Wszystkiego dobrego po świętach 😁❤️
Pora wrócić do codzienności.
Ja zaczęłam pierwszy cykl stymulowany i psychicznie nastawiam się na czwartkową drożność i monitoring. Trzymajcie kciuki ❤️
Jakby mi ktoś rok temu powiedział, że przy zajściu dwa razy w ciążę bez problemu, przy trzecim będzie zonk to bym nie uwierzyła, a życie weryfikuje 🤷♀️
BillieJean, Rosalinda, Aiina lubią tę wiadomość
👩🏻🦰 '87 🧔🏻♂️ '84
08.2025 - start starań o trzecie szczęście
10.2025 - biochem 💔
🥹 aktualnie 9 cykl starań
w tym cyklu:
Lametta 3-7dc
8dc: lewy pęcherzyk 18mm, prawy 10mm
endometrium 6mm
10dc: lewy pęcherzyk 18,7mm, prawy 12mm
endometrium 6,4mm
SonoHSG: jajowody drożne, macica prawidłowa
10, 11dc Mensinom 75j
12dc Ovitralle
⏰ długość cyklu: 30-34 dni, późne owulacje
Metformina, Dostinex
Amh 1,48
mama:
🧑🏼 2012
🧑🏼 2014
👩🏼⚕️ midwife -
Nie było serniczka nawet! Z ciast tylko piernik 😝BillieJean wrote:Nikt nie wpychał Wam serniczka ? Skandal ! Haha ale to chyba zdrowe podejście mają, przynajmniej nie marnują jedzenia.
Ja się chyba zaraziłam od dzieci i teraz męczy mnie kaszel.. niech już nadejdzie ciepła wiosna i wirusy się wyciszą proszę …
A w staraniowym temacie marazm, chyba nawet nie mam po co testować 😅
Oj to zdrówka życzę 😚
BillieJean lubi tę wiadomość
🩵 10.2019
🩵 02.2024
🤰 12.2026
👼 05.2023 (5tc) -
Trzymam kciuki!Natkusia wrote:Cześć dziewczyny 🙂
Wszystkiego dobrego po świętach 😁❤️
Pora wrócić do codzienności.
Ja zaczęłam pierwszy cykl stymulowany i psychicznie nastawiam się na czwartkową drożność i monitoring. Trzymajcie kciuki ❤️
Jakby mi ktoś rok temu powiedział, że przy zajściu dwa razy w ciążę bez problemu, przy trzecim będzie zonk to bym nie uwierzyła, a życie weryfikuje 🤷♀️
U nas pierwsza ciąża szybko, bo za trzecim razem. Druga już dłużej, bo 9 miesięcy. Teraz czwarty cykl działamy i zobaczymy 🥹
Natkusia lubi tę wiadomość
🩵 10.2019
🩵 02.2024
🤰 12.2026
👼 05.2023 (5tc) -
Dzięki dziewczyny ❤️
Nie wiem czy jednak się drożność odbędzie jutro. Wczoraj 8dc w pracy zrobili mi usg a na jednym jajniku pęcherzyk 18mm i okropne bóle owulacyjne, a tego się nie spodziewałam 🫣
Jutro się okaże czy zdarzymy przed owulacją czy po ptokach 🤷♀️
🌸 Rosalinda trzymam kciuki ❤️ jak widać nie ma zasady. Mam nadzieję, że szybko nam się uda 😊
Rosalinda lubi tę wiadomość
👩🏻🦰 '87 🧔🏻♂️ '84
08.2025 - start starań o trzecie szczęście
10.2025 - biochem 💔
🥹 aktualnie 9 cykl starań
w tym cyklu:
Lametta 3-7dc
8dc: lewy pęcherzyk 18mm, prawy 10mm
endometrium 6mm
10dc: lewy pęcherzyk 18,7mm, prawy 12mm
endometrium 6,4mm
SonoHSG: jajowody drożne, macica prawidłowa
10, 11dc Mensinom 75j
12dc Ovitralle
⏰ długość cyklu: 30-34 dni, późne owulacje
Metformina, Dostinex
Amh 1,48
mama:
🧑🏼 2012
🧑🏼 2014
👩🏼⚕️ midwife -
Kropelkanadzieji, jako że zostałam wywołana do tablicy to odpowiem najpierw tobie. Mam 4 dzieci. 2016, 2017, 2019 i 2023 r. Jak rodziłam 4-te najstarsza córka była w 1 klasie, syn w zerówce. Zdecydowanie czekali na rodzeństwo a pierwsze spotkanie to była magia. Wiadomo, jak to rodzeństwo, raz się biją, raz się super dogadują. Najstarsza córka wręcz pyta czy jeszcze jedno dziecko możemy mieć 🫣
Księgowa dzięki, żyje. Nie zaglądałam ostatnio przyznam bez bicia bo gdzieś kurcze dużo obowiązków i mi gacie tyłka nie doganiają. Syn się szykuje do poważnego konkursu, więc wożę do szkoły muzycznej kilka razy w tygodniu. U córy trening za treningiem. Średnia bez przerwy od lekarza do lekarza, za 3 tyg jadę z nią do Częstochowy na zlot motocyklowy gdzie będzie też bieg charytatywny dla niej. Oj jest czym się zająć 🫣
Ale właśnie! Rodzina nam się powiększyła
od stycznia jest z nami sznaucerka Korba

Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 kwietnia, 16:26
BillieJean, Rosalinda, Aiina, edka85, Księgowa lubią tę wiadomość
-
Kurcze, ale wątek odżył! Pięknie!
Postaram się może wieczorem na spokojnie wszystko przeczytać i się odnieść do każdej bo na razie mi się wszystko wymieszało.
Któraś rzuciła temat chorowania. No to jest kosmos zwłaszcza przy jelitowkach ale ja z kolei najgorzej wspominam ospę. Lidka miała 7 miesięcy jak złapała i przeszła ją tragicznie. Blizny niestety pozostały spore.
No i logistyka w przypadku pobytu w szpitalu to jest u nas kosmos bo nie mamy żadnej mamy, babci, cioci ani nikogo więc jak ja lub jedno z dzieci jesteśmy w szpitalu to stary ma wesoło...
Ostatnio powiedziałam mu, że jeśli moje zdrowie pozwoli to ja bym jeszcze chciała 5-te.. ale biedak się kanapką zakrztusił póki co. Na tym stanęło 🫣
BillieJean lubi tę wiadomość
-
Sara ja Was podziwiam😍 przeczytałam wiele stron tego wątku żeby poznać różne historie Dziewczyn i myślałam czasem co u Ciebie
o wybrałabym się na zlot motocyklowy, jeździliśmy na częstochowski z okazji rozpoczęcia sezonu z mężem kilkukrotnie jeszcze jak nie mieliśmy dzieci.
Pięknego macie psa!
U mnie nic nie wyszło w tym miesiącu, przyszła @, w sumie w ogóle się nie dziwię, bo starań praktycznie nie było przez te choroby ( teraz ja jestem chora i synkowi na nowo dokucza kaszel) więc od nowa..Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 kwietnia, 16:42
Rocznik 92
🩷Córka 08.2022 (1cs)
🩵Syn 03.2025 (12cs) -
Hej dziewczyny
,
ja ostatnio tu nie zaglądałam .
Sara dzięki za podzielenie się. Ja wcześniej czytałam ten wątek i wiem , że sporo przeszłaś i macie mega trudno. Dobrze że jakoś sobie radzisz. A jak problemy zdrowotne? Jeśli chcesz o tym pisać.
Miałam ostatnio kryzys czy przez pewien problem zdrowotny powinnam w ogóle zachodzić w kolejną ciążę. No i w Wielkanoc dostałam @. Ja mam też początki endometriozy. Także ze staraniami może nie pójść tak łatwo jak wcześniej.
Trzymam za Was kciuki , za kolejny cykl 🤗
💙2016🩷2019 -
Alina, Moja pierwsza córka to „książkowy” HNB. Jak ją urodziłam, miałam naprawdę potężnego baby bluesa. Pod początku chustowana, jeszcze w dniu porodu syna pakowałam torbę z nią na plecach. Przetrwałam i (za sprawą lekarza tak naprawdę, bo o 1 dziecko staram się 3 lata, a lekarz kazał „kuć żelazo póki gorące”). Jak urodził się syn, to macierzyństwo nabrało zupełnie innego wymiaru. To był taki dzieciaczek z filmów. Pogodny, budzący się na karmienie a nie „chu* wie po co do 4 rz). Potem druga córka, która w sumie gdyby leżała X h sama to też by nie płakała.
No i gdy myślałam, że w macierzyństwie już nic mnie nie zaskoczy to… weszła ONA… cała na biało xD LIDKA!
Kyrie Elejson. Takiego wyjca to ja jeszcze nie widziałam. Moja pierworodna HNB to przy niej leszcz ^^
Jest tak dzieckiem absorbującym i impulsywnym, że czasem odnoszę wrażenie, że jak ten więzień w Alcatraz wydłubuje gwoździem w ścianie i odliczam, aż pójdzie do przedszkola xD
Ale tak, jeśli chodzi o kwestie mieszkaniowo - samochodowe to my na dzień dobry jak zaszłam w ciążę z Lidką musieliśmy zmienić samochód. Domu nie zmieniliśmy ale przeprowadziliśmy kapitalny remont i choć luksusów nie ma, to przynajmniej udało nam się każdemu z dzieci stworzyć własny kąt. Kolejne dziecko = rozbudowa i wykończenie piętra. A ani budżet ani dom nie są z gumy - a szkoda.
Rosalinda, różnica wieku, KAŻDA, ma swoje plusy i minusy. Między moją najstarszą 2-ką jest 16 miesięcy różnicy - latami ludzie brali ich za bliźniaki
Najmłodsza urodziła się gdy Emma miała 7 lat. Emil 6. Jakie ja dostrzegam różnice? Przy takiej malutkiej różnicy typowo „rok po roku” jest faktycznie ciężko logistycznie ogarnąć (mam 3kę dzieciaków w 3 lata ale T. Pomijam, ze względu na to, że nadal wymaga opieki całodobowej w wieku 7 lat) i było ciężko pod kątem nocy - wstawałam do 3-ki, spacery, wyjazdy, ilośc dupek do przebrania… Ale oni się wychowali razem, jedno uczyło się od drugiego, bardzo bardzo szybko nauczyli się samodzielności bo fizycznie nie jest możliwe aby karmić 3 dzieci jednocześnie więc 1,5 roczniak zjadał już posiłek sztućcami samodzielnie. Potem samodzielność w ubieraniu, kąpieli itd itd. Dziś, moja córa ma 10 lat i pójdzie zrobić podstawowe zakupy, zrobi śniadanie dla wszystkich, wstawi pranie. Jak leżałam w szpitalu miesiąc to 9 letni syn wracał ze szkoły sam i wstawiał zmywarkę. Chwilę później wracała jego 10 letnia siostra, która kupiła kurczaka i z instrukcją na kamerce wrzuciła go do piekarnika. Bo mając 4 dzieci one są „skazane” na samodzielność ale wg mojej oceny to jest tylko i wyłącznie plus (możecie wierzyć lub nie, ale u moich dzieci w wieku 9-10 lat nadal widuję mamy, które schodzą w szkole do szatni i przebierają im buciki
)
Większa różnica to potencjalnie pomoc… potencjalnie bo! Jak się trafi taki wyszczekany elokwentny 10 latek, to się dowiadujemy, że „to ty jesteś jej matką” na prośbę by przypilnowała siostry 10 minut.
Temat rzeka. Czy będzie różnica roku czy 8 lat to i tak znajdzie się długa lista plusów i minusów
BillieJean wiesz, czas starań o poprzednie dziecko często ma się nijak do kolejnych starań. Ja o 1 córkę starałam się 3 lata, o syna 2 cykle
Trzymam mocno kciuki i miej otwartą głowę i spokój 
Właśnie jadę na rozpoczęcie sezonu do Częstochowy (moi teściowie jeżdżą w klubie i organizują akcję dla T. Nie powiem, że się nie stresuję bo nie mam pojęcia jak T. Zareaguje na taki spęd ludzi i hałas no ale muszę się pojawić choć na chwilę. Czyli możliwe, że pojadę te 400 km, pokaże się godzinę i wracam ^^)
Sallvie, na wstępie bardzo gratuluję narodzin córeczki
Niech Michasia rośnie zdrowo
ja za czasów nastoletnich byłam zdania, że „żadnych dzieci”
Potem pierwsza córka, szybko później syn, kolejna córka, znów córka a teraz po głowie chodzi więcej 
A co do rozkładu sił. U mnie tak samo - 1 syn i 3 córki i na początku syn był lekko zawiedziony ale z czasem cieszy się z tego i mówi, że nie chciałby brata bo dziewczynki są słodkie
Natkusia ogromnie podziwiam za zawód
Ja jeszcze rok temu byłam zdecydowana żeby iść w położnictwo ale chyba wymiękłam. Za dużo mam innych zobowiązań. Ale podziwiam bardzo
Kasiastaraczka Witam imienniczkę mojej córy
Ciekawa jestem, czy tylko moja Lidka tak daje popalić czy to wpisane w imię 
Edkau Was już fabryka zamnięta czy kusi?
Wszystkim dziewczynom bardzo mocno kibicuję w staraniach! Idźcie po swoje
Wielokrotnie pytałyście o moje zdrowie…
Po tym jak w sierpniu/ wrześniu spędziłam miesiąc w szpitalu, nie było jakiejś wielkiej poprawy ale zaczęła wracać władza w nogach, zaczęłam nabierać siły w rekach. W listopadzie byłam w szpitalu tylko tydzień i na ten moment stanęło na tym, że moje wyniki nie wskazują jednoznacznie na konkretną diagnozę a w zestawieniu z objawami i wywiadem rozbijamy się między stwardnieniem rozsianym a polineuropatią demielinizacyjną. Mam czekać na kolejny rzut choroby i po nim kolejne badania.
Siła i sprawność nie wróciły do normy sprzed sierpnia. Nie robię na drutach, nie gram na pianinie, pisanie na klawiaturze sprawia mi problemy (ten post klepie od 2 h więc wybaczcie błędy) ale jestem w stanie zrobić obiad, zając się dziećmi. Mąż zrobił mi podwyższane grządki w ogrodzie ( przy okazji badań okazało się, że mam 4 przepukliny na lędźwiowym więc już wiadomo skąd taki ból kręgosłupa). Wychodzę z psem, funkcjonuje normalnie tylko że wolniej i mniej „reprezentacyjnie”. Ale niezmiennie mam oparcie w mężu i radzimy sobie we 2 z całym tym majdanem
Dzieciaki rosną. Emma zaraz kończy 3 klasę - trenuje taekwondo i piłkę nożną. Emil rozwija się w szkole muzycznej i pod koniec maja jedziemy na poważny konkurs fortepianowy bo wg nauczycieli ma wielki talent. Tolkaa jak to Tolka. Udało nam się pożegnać z pampersy ale walczymy z jej brakiem poczucia sytości i obżeraniem się przy każdej możliwej okazji. A Lidka jak Lidka, od 2,5 roku drze te małą gębę o wszystko i odliczam aż pójdzie do przedszkola i niech oni się z nią użerają bo ja już nie mam siły xD Taki ewenement się trafił, że głowa mała. Czasem wyje 2 h bo „oddycham jej powietrzem”.
Nie ma to jak puenta na wątku dla wielodzietnych ale tak, czasem się zastanawiam jakim cudem nie wylądowałam jeszcze w psychiatryku
Kasiastaraczka, karola_b lubią tę wiadomość
-
Sara miło poczytać Twoje posty i ukłon, że dałaś radę je napisać mając problemy zdrowotne
Ojej trochę takie zawieszenie z diagnozą,bo rzut może przyjść po dłuższym czasie? Czyli na razie nie masz zaleceń, leków itp?
Dziękuję ❤️ moja Lidka skończyła właśnie okres noworodkowy i do tej pory nie mogę narzekać
Nasze święta to był czas przetrwania,bo chłopaki zaczęli w Wielki piątek kaszleć, dostali gluta,my z mężem w niedzielę do nich dołączyliśmy, Lidka mały katar miała i na szczęście tylko tyle. Poniedziałek był dla mnie najgorszy,przespalysmy cały dzień z przerwami na kp
W dodatku jeszcze połóg
Mieliśmy żurek, śledzie, kiełbaskę, jajka,serniczki
-
To może i ja dołączę, ale ja czekam na 3 i choć mąż coś tam przebąkuje to mi wystarczy, zamykam fabrykę
Kasiastaraczka lubi tę wiadomość
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna 2j
Rośnij maluszku

-
Dziewczyny, przychodzę podpytać.
Jestem zaraz po pozytywnym teście, jeżeli wszystko będzie dobrze to w grudniu pojawi się u nas czwarte dziecko i potrzebuje się dowiedzieć jak to jest.
Mam trójkę, wiekowo - jak w stopce, trzecie przyszło bezproblemowo, jestem wypoczęta bardziej niż przy dwójce ale 4 dzieci wydaje mi się już liczbą o wiele bardziej wymagającą wysiłku i organizacji. Podzielicie się ze mną Waszymi historiami i doświadczeniem?
-
Sara - macie naprawdę niełatwo, ale wesoło i niezmiennie podziwiam! Życzę Ci dużo siły i zdrowia. Czy masz jakąś rehabilitację, ćwiczenia czy inne sposoby które przynoszą ulgę ?
Ounai, Fermina Witajcie i gratulacje
! Fermina trzymamy kciuki za Kropka !
Ounai widzę, że plec to narazie niespodzianka
podzielisz się z nami gdy już będziesz wiedzieć ?
Ja przekopałam prawie cały wątek czytając historie dziewczyn z 3,4,5 dzieci i pomimo, że nie raz jest wyraźnie ciężko to marzenie o dużej rodzinie cały czas w moim sercu, może się uda chociaż mieć tę trójkę
- ja po prostu nie jestem fanką bycia w ciąży (a teraz przy dwójce maluchów 🙈). Dziewczyny, które teraz jesteście w ciąży, jak ją znosicie ?
Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 kwietnia, 12:26
Fermina lubi tę wiadomość
Rocznik 92
🩷Córka 08.2022 (1cs)
🩵Syn 03.2025 (12cs) -
Tak, stwierdziliśmy, że mamy parkę to sobie tym razem zrobimy gender reveal. Dopiero wczoraj lelarz mi napisał na kartce płeć więc dowiemy się pewnie za tydzień albo za dwa (trudno powiedzieć, bo imprezę ma zorganizować moja siostra a wczoraj nawet telefonu nie odbierała).
Ja tą ciążę mimo moich 41 lat znoszę najlepiej z wszystkich. Z synem się rozpasłam (trudno nazwać przytyciem +23kg). Bardzo źle się czułam na końcu, miałam cholestazę, rozejście spojenia, po urodzeniu baby blues (nie dośc ze przed ciaza bylam bardzo niezależna to jeszcze wyprowadzilismy sie daleko od wszystkich znajomych). Z córką już wiedziałam z czym to się je, ale zaczął się covid. Akurat byla u nas tesciowa z ktora mam delikatnie mowiac trudna relacje. Nie wiem czemu wpadlam na ponysl zeby zostala (bo ona nie widxiala zagrozenia a juz jest raczej lecowa osoba). Po 3 miesiacach powiedzialam mezowi ze jak dla mnie juz moze sie zarazic ale albo ona sie wyprowadza albo ja. Trudny to byl czas z reszta wiecie same. Mialam cukrzyce i przytylam 12kg ale tez maz mi dziecko odprowadzal do przedszkola i odbieral i raczej duzo wypoczywalam. Teraz soe wyprowadzilismy z miasta na wies. Maz pracuje, mnie zwolnili w grudniu (owulacje mialam 1 stycznia wiec przywrocenie do pracy nie wchodzi w gre). Ja woze dzieci do szkoly i przedszkola qiec ten 1 trym kiedy bylam strasznie senna byl trudny. Zwlaszcza ze jestesmy po przeprowadzce, kartony zalegaja, trzeba pilnowac ekip. Na poczatku Martq otwarlam DG, dostalam dofinansowanie. W 2 trym odzylam. Od 7tc mam diete cukrzycowa, schudlam na poczatku 4,8kg ale w Swieta troche mi wrocilo. Aktualnie nadal -4kg. Zapisalam sie na pilates i na joge, regularnie chodze do fizjoterapeuty uroginekologicznego, zaczynam ogarniac dom po tej przeprowadzce. Na razie moglabym zdobywac swiat. Ale zobaczymy co to bedzie w 3 trymestrze. Tak czy siak naprawde czuje sie najlepiej z wszystkich ciaz i moglabym w takiej ciazy byc nawet jeszcze raz, ale uwazam ze troche za stara juz jestem zeby dalej plodzic dzieci.
Teraz juz mielismy troche problemow. Zaszlam w 1cs. Dzien przed terminem @ test pozytywby, veta ok 5, progesteron niziutko. Nastepnego dnia 9 dni krwawienia. 2 tyg pozniej wymioty, mdlosci. Maz kupil test, 2 wyrazne kreski. Pojechalam do szpitala, beta 1200 i ciazy nie znalezli. 2 dni pozniej beta 1300, ciaza widoczna w jajowodzie. Moglam wybrac leki albo wyciecie ciazy z jajowodem, ale zdecydowalam, ze nie zaryzykuje ze ten jajowod peknie, ja zaczne miec krwotok wewnetrzny i osierocę dzieci. Poza tym skoro jajowod byl niedrozny to bylo ryzyko ze znpwu tam ciaza utknie. Usunelam jajowod, po operacji ciezko bylo zajsc. W grudniu odpuscilismy, lekarz powiedzial ze owulacja jest po stronie bez jajowodu. W Sylwestra nawet sie lekko upilam wiec seksu bylo wiecej. No i jest nasz maly cud, jakos to jajo sobie przeplynelo w otrzewnej do drugiego jajowodu
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna 2j
Rośnij maluszku

-
To na pewno było trudne doświadczenie ta ciąża pozamaciczna, ale teraz jaka piękna historia
jestem ciekawa czy Wasz mały Owoc ognistego sylwestra to chłopiec czy dziewczynka i życzę dalszego tak dobrego samopoczucia w ciąży i zdrowia dla Ciebie i Maluszka
szkoda, że tak wyszło z pracą, ale to otworzyło Ci nowe drzwi - życzę powodzenia z własną działalnością 🤞
Rocznik 92
🩷Córka 08.2022 (1cs)
🩵Syn 03.2025 (12cs)






