Forum Starając się - ogólne Rozmawiamy o wszystkim - wspólnie dążymy do spełnienia marzeń.
Odpowiedz

Rozmawiamy o wszystkim - wspólnie dążymy do spełnienia marzeń.

Oceń ten wątek:
  • marciaa Autorytet
    Postów: 4265 1266

    Wysłany: 17 lutego 2017, 12:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K22 wrote:
    Milka - no nie ma co rezygnować. Nigdy nie wiadomo kiedy się uda :)
    Marcia - trzymam kciuki. Już przebieram nogami w oczekiwaniu na efekt.
    Mia - połówkowe to też prenatalne ;) Ja robię wszystkie trzy. Wolę wiedzieć czy wszystko jest ok, żeby w razie czego reagować w miarę wcześnie. Może przewrażliwiona jestem ale już tak mam :P
    Shantelle - z czasem powinno być coraz lepiej chociaż szczerze mówiąc zaczynam się obawiać jak to będzie u nas. Oby nie powtórka z rozrywki.

    Wczoraj byliśmy na wizycie. Młody mógł zobaczyć braciszka a że kocha komputery to był bardzo zainteresowany jak to jest możliwe, że pan doktor mógł mu pokazać co mama ma w brzuszku. Szyjka trochę się skróciła ale ciągle jesteśmy w normie. Powoli zaczynam czuć ulgę.
    Mam problem wieczorem i zapomniałam zapytać o to doktorka. Strasznie szarpie mi nogami i nie mogę zasnąć. W pierwszej ciąży też tak miałam. Myślałam wtedy że to z nerwów ale chyba jednak nie. Chyba poprostu już tak mam.


    K22, będzie taki jak zawsze

    wow jak fajnie jak dziecko idzie zobaczyć braciszka *.*

  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 17 lutego 2017, 15:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    On od dwóch dni taki jest.
    Byłam u lekarza już kilka razy. Może rzeczywiście trzeba zrobić krew i mocz. Zobaczę jak dalej będzie. Po 1.03 mamy szczepienia więc jak będzie spokojnie to poproszę o skierowanie. A jak będzie ryk nadal to pójdę na dniach.

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 17 lutego 2017, 15:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Shantelle - Nie mów mi że szczepisz młodego bez podstawowych badań! Mój młody pierwsze szczepienia po urodzeniu miał dopiero po badaniu krwi. Ja proponuję zrobić krew i mocz przed szczepieniem. Lekarz na oko nie powinien oceniać zdrowia dziecka przed szczepieniem a skutki zaszczepienia dziecka, które nie jest zupełnie zdrowe mogą być straszne.

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 17 lutego 2017, 15:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oczywiście że bez badania krwi i moczu. Nigdy się z tym nie spotkałam aby ktoś szczepił po krwi i moczu...

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 17 lutego 2017, 16:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O matko. A na podstawie czego wasz lekarz stwierdza, że młody jest zdrowy? Nam lekarz już w szpitalu powiedział, żeby zawsze dzień przed szczepieniem robić podstawowe badania. Siostrze mojego męża też pediatra zleca badania przed szczepieniem.

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 17 lutego 2017, 16:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mieliśmy też dylematy czy szczepić małego na pneumokoki, meningokoki i rotawirusa. Nasza pediatra stwierdziła, że ona nam nie pomoże w podjęciu decyzji, bo ma dwoje dzieci w swojej karierze, którym po szczepieniach ujawnił się autyzm ale jeśli się zdecydujemy, to ona da dodatkowo skierowanie do neurologa bo inaczej nie zaszczepi. Może jestem przewrażliwiona ale uważam, że jeśli sama nie zadbam o bezpieczeństwo i zdrowie mojego dziecka to nikt tego nie zrobi.

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 17 lutego 2017, 17:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na żadnym wątku nie spotkałam się badaniami krwi i moczu. Znajome też. Więc nie tylko MÓJ pediatra taki jest.
    Na rota nie szczepie bo szczepionka np jest na 5 wirusów a istnieje 50. Na pneumokoki szczepie po pół roku aby dostał dwie dawki bo teraz jakbym szczepiła to by miał bidulek 4. A meningokoki jak pójdzie do przedszkola..
    Chociaż znam dziewczyny co w ogóle nie szczepią i też są zadowolone.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 lutego 2017, 17:00

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 17 lutego 2017, 17:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nikt nie może Cię do tego zmusić. Lekarzowi też nie zależy, bo on nie ma obowiązku zlecać tego badania. Ma sprawdzić gardełko, katarek, osłuchać i zadać Ci kilka pytań. Tak naprawdę to Ty decydujesz, czy lekarz może zaszczepić twoje dziecko i w razie powikłań po szczepieniu pretensje można mieć do siebie.
    Ja też jednak nie szczepiłam. Rotawirus to biegunka i nic innego. Mój młody przeszedł rotawirusa bez komplikacji bo szybko zareagowaliśmy. Pneumokoki i meningokoki sobie darowałam, bo młodym zajmowała się moja mama. Teraz będę miała problem, bo maluch na 99% będzie musiał iść do żłobka :(

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 17 lutego 2017, 18:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Plus dziecko w domu a to podobno wskazanie. Te szczepionki takie drogie...Ale Tu będziesz chyba miała za darmo bo podobno są od 2017..
    Je na ny rząd zamiast dać wszystkie szczepienia za darmo to daje jakieś +500 z którego w większości czerpie korzyści patologia :(

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • Milka88 Autorytet
    Postów: 3176 663

    Wysłany: 18 lutego 2017, 02:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marcia - i dobrze zrobiłaś po co się męczyć. Nid zaszkodzi a napewno pomoże.

    Shantelle - mój mały też był taki. Wyjść na spacer z nim nie mogłam, ryczał w wózku, łóżeczku i w samochodzie. Cały czas byłby tylko na rękach, a od noszenia i bujania ręce mi odpadywały. Chyba wolę sobie tego nie przypominać. To niebawem powinno mijać jak tylko mały będzie miał możliwość zainteresowania się zabawkami.

    Ja nigdy nie robiłam badań krwi i moczu a jakbym robiła to pewnie by mnie lekarka wyśmiała, że jestem przewrażliwiona. U nas nikt takich badań nie robi, a mocz to dopiero miał sprawdzany w wieku 3 lat jak byliśmy w szpitalu z zapaleniem oskrzeli. Znaczy się ja się nigdy nie spotkałam z badaniami przed szczepieniem ani w mojej rodzinie bliższej i dalszej ani wśród moich znajomych, pierwszy raz od ciebie K22 o tym słysze :)
    Swojego drugiego dziecka bym też co chwilę nie nosiła na badania, tutaj nie chodzi o uciążliwość ale też nieprzyjemność dla malucha.
    Na rota go szczepiłam i nie żałuje, przez 8 lat go biegunki omijały, a jak załapał to tylko na jeden dzień i mijało bez leków. Na pneumokoki i meningokoki też szczepiłam ale czy dobrze to sama nie wiem. Na ospę nie szczepiłam, bo chciałam aby ją przeszedł jak najwcześniej. Pewnie drugi raz bym zrobiła tak samo :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 lutego 2017, 02:08

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
    21.09.2020 - punkcja 16 komórek jajowych (10 zamrożonych, 6 zapłodnione)
    - 4 rozwinęły się prawidłowo (3 zdrowe)
    18.11.2020 - transfer 5.1.1 :(
    20.01.2020 - transfer 2.1.1 :(
  • chicken Autorytet
    Postów: 444 211

    Wysłany: 18 lutego 2017, 04:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, mam doła.
    Dziś zaprosiliśmy do siebie znajomych i okazało się że koleżanka jest w ciąży. Udało jej się za 3cim razem...
    Cieszę się że poszło u nich tak bezproblemowo ale dołuje mnie fakt że my próbujemy już prawie rok i nic :((
    To jest takie niesprawiedliwe...
    Jest mi przykro

    geeky-2017-12-12.jpg
  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 18 lutego 2017, 08:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka ja się też właśnie z tym nie spotkałam.
    A mój ma pewnie skok rozwojowy. On jak wstanie, to się uśmiecha, gada no ale nie odłożysz go na chwilę obecną a nie był taki...
    A na ospę to też nie szczepie, znajoma raz opowiadała że jej znajoma zaszczepiła syna na ospę a ten i tak złapał więc różnie to w życiu bywa :)

    Chicken ja miałam podobne sytuacje, ci chwila okazywało się że jakaś znajoma w ciąży. No ale nie ma co się dołować. Stawiać trzeba swoje priorytety :) głowa do góry.

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • in_co_gni_to Autorytet
    Postów: 421 655

    Wysłany: 18 lutego 2017, 09:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chicken mam to samo..
    Wszyscy znajomi na około zachodzą w ciążę po 2-3 miesiącach, a my pół roku o nic...oczywiście, że ciesze się z ich szczęścia, ale jak zwykle ci co chcą najbardziej mają najtrudniej... Przykre to jest bardzo.

    1. 9 cykli starań
    2. Poronienie w 12 tc
    3. 1cs po poronieniu- córeczka, w 2018

    4. Od maja 2019 starania o drugie dziecko
    5. m. Oligoasthenoteratozoospermia , morfologia 0%
    6. 02.2020 cb
    7. 03.03.2020 II , 4.03.2020 bhcg 30.09 U/l, 06.03 bhcg 120, 9.03 bhcg 500,
    8.13.03 USG pęcherzyk ciążowy na razie bez zarodka
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 18 lutego 2017, 13:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie ma o czym mówić. Tak jak pisałam każdy odpowiada za swoje dziecko sam. Poza tym często mamy wiedzą lepiej niż lekarze. U nas syn płakał i z wyników było wiadomo że coś mu dolega. Nasza pediatra uważała że ma kolki i przesadzam. Dopiero jak zmieniłam lekarkę okazało się, że to wcale nie kolki więc wyszło na moje.

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 18 lutego 2017, 18:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K22 jest o czym mówić bo mi podsunęłaś pomysł aby zrobić małemu krew :) ja nie mam pretensji że tak napisałaś. Właśnie dobrze i dziękuję Ci :)
    W następnym tygodniu umowie go do lekarza a jak mi odmówi to jej jebne i tyle ;)

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 18 lutego 2017, 20:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja niestety miałam stracha o wszystko od samego początku. Taka już jestem pezewrażliwiona. Pneumokoków i meningokoków poorostu się bałam po rozmowie z lekarzem i nie zaszczepiłam ale nie mogę powiedzieć, że było mi z tym lżej. Ogólnie jestem zwolennikiem szczepień ale zawsze mam stracha.
    Teraz nie wiem co zrobić z ospą. Mój młody niestety do tej pory nie złapał a podobno im później tym gorzej dzieciaki to przechodzą :(

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • Milka88 Autorytet
    Postów: 3176 663

    Wysłany: 19 lutego 2017, 02:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    chicken - u mnie to już trwa 3 lata jak się staramy i dalej walczę z pozytywnym nastawieniem, dołowanie nam nie pomoże a wręcz zaszkodzi.

    Shantelle - mój syn miał pół roku jak już sam siedział, jak mijały 3 miesiące to gaworzył i bardzo potrzebował towarzystwa inaczej złość. A chodzić zaczął jak skończył 9 miesięcy :). Myślę, że to najgorsze będzie niebawem za wami :) Mi Pani doktor powiedziała, że gdybym zaszczepiła na ospę to pewnie mały by łagodniej ją przeszedł, a tak to go mocno wysypało. Chociaż coś mi się w to wierzyć nie chce, kiedyś nie szczepili, każdy ją przechodził i jakoś wszystko było w porządku :)

    K22 - a ile twój mały ma lat?? Mój miał ponad 4 lata jak przyniósł z przedszkola ospę, ogólnie mocno go wysypało. Najgorzej ospę to się znosi w okresie dorosłości, a dziecku starszemu można łatwiej wytłumaczyć, że nie ma się drapać. Opinie co do szczepionek są podzielone, ja pewnie przy drugim bym miała większy problem jak się nasłuchałam opinii ludzi. Tak jak wszyscy odradzają tych szczepionek 3w1, ale na samą myśl kłucia dziecka 3 razy to mam ciary na skórze.

    My już po urlopie, och jak dobrze. Zamiast odpocząć to przez to przeziębienie tylko się wymęczyłam. Kaszel nadal doskwiera. W poniedziałek zadzwonię do diabetologa aby się umówić na wizytę.

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
    21.09.2020 - punkcja 16 komórek jajowych (10 zamrożonych, 6 zapłodnione)
    - 4 rozwinęły się prawidłowo (3 zdrowe)
    18.11.2020 - transfer 5.1.1 :(
    20.01.2020 - transfer 2.1.1 :(
  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 19 lutego 2017, 07:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K22 nie martw się o ospę. Ja miałam w podstawówce, jesu nadal pamiętam jak to swędziało ale... Mówili niendrap się po buzi to pamiętam że tak po głowie się bezkarnie drapałam ;)

    Ja szczepie na NFZ, Mały nawet dobrze zniósł wkłucia a do tego szczepie gobtak, jak ja byłam szczepiona. Jakos się boję tych 5w1 lub 6w1, które są zresztą powoli wycofywane ach, temat rzeka.
    Milka to wasz maluszek szybko ogarniał pewne rzeczy ;) super

    Ja dostała @ i coś się nie chce rozkręcić. A tam cudnie było nie mieć okresu prawie rok ;) bo 9.03 miałam okres ostatni raz !

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 lutego 2017, 07:02

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • Karooolcia :) Autorytet
    Postów: 1963 1400

    Wysłany: 19 lutego 2017, 14:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co do ospy to moge powiedzieć z własnego doświadczenia, że przechodzi sie ja tragicznie jako osoba dorosła. Miałam 23 lata jak ją przechodziłam i to był koszmar!!! Prawie 2 tygodnie w domu, całą noc płakałam z bólu, mój D. ciągle mnie smarował, żeby mi wyschly bąble. Nawet z świadomością, że nie mogę się drapać bo blizny mi zostaną, było bardzo trudno tego nie robić :/

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 lutego 2017, 14:07

    Ignaś ❤ 11.09.2017

    👼 ❤ Poronienie zatrzymane 11tc
  • Milka88 Autorytet
    Postów: 3176 663

    Wysłany: 19 lutego 2017, 17:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Shantele - jak mój syn się urodził to były tylko szczepionki 3w1, te pozostały dopiero później weszły. Ja też ospę przechodziłam w wieku szkolnym :) Ja bardzo późno dostałam @ po porodzie, ponieważ już przed ciążą jej nie miałam. Tylko po wywołaniu duphastonem :)

    Karolcia - Właśnie słyszałam, że przechodzenie w wieku dorosłości ospy jest bardzo bolesne. Dlatego bardzo sie ucieszyłam jak mój mały w przedszkolu załapał ospę :)

    A ja mam dziś lenia :D

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
    21.09.2020 - punkcja 16 komórek jajowych (10 zamrożonych, 6 zapłodnione)
    - 4 rozwinęły się prawidłowo (3 zdrowe)
    18.11.2020 - transfer 5.1.1 :(
    20.01.2020 - transfer 2.1.1 :(
‹‹ 217 218 219 220 221 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Diagnostyka problemów z płodnością - krok po kroku

Niepłodności nikt się nie spodziewa, a jednak dotyka ona około 1,5 miliona polskich par rocznie. To bardzo dużo! Jakie są najczęstsze przyczyny niepłodności? Kiedy warto rozpocząć diagnostykę i jakie badania zrobić na początek?

CZYTAJ WIĘCEJ

14 faktów na temat płodności kobiety - owulacja, miesiączka, dni płodne

Owulacja, dni płodne, miesiączka - słyszymy o nich często. Ale czy na pewno mamy wystarczającą wiedzą na temat płodności kobiety? Niektóre sprawy dotyczące cyklu kobiety nie są tak jasne i oczywiste jakby mogło się zdawać. Tutaj znajdziesz 14 najważniejszych faktów, które warto wiedzieć na temat płodności kobiety.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego