Forum Starając się - ogólne Rozmawiamy o wszystkim - wspólnie dążymy do spełnienia marzeń.
Odpowiedz

Rozmawiamy o wszystkim - wspólnie dążymy do spełnienia marzeń.

Oceń ten wątek:
  • Figulina Autorytet
    Postów: 1159 548

    Wysłany: 20 maja 2017, 00:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny Kochane jesteście, dziękuję za tak miłe ponowne przyjęcie.

    Biorę przykład z Was, bo bardzo dzielnie walczycie, zwłaszcza Milka i Bitter,

    Ale ja też już nabrałam dystansu do całej sytuacji. Łatwo nie było, bo świadomość, że pewnych możliwości w naszym przypadku w ogóle nie ma jest dołująca, ale cieszę się, że trafiłam na kompetentną lekarkę, która mimo młodego wieku ma dużą wiedzę i słyszałam, że wielu parom bardzo pomogła.

    Bitter, temat nasienia dawcy nie był oczywisty, ale dobrze to przemyśleliśmy i zdecydowaliśmy, że to najbardziej optymalny wybór. Ważne jest dla mnie to, że od samego początku to był pomysł mojego męża, więc wiem, że to jego przemyślana i dojrzała decyzja. Oczywiście moja też, ale wiem, że ten temat jest trudniejszy dla facetów.
    Powiem Ci, że gdybyśmy mieli jakiekolwiek szanse na to, że robiąc biopsję znajdą się jakiekolwiek plemniki i gdyby dalej można było skorzystać ze wsparcia rządowego w kwestii invitro to pewnie byśmy zaryzykowali, ale zarówno moja pani ginekolog, jak i urolog raczej nie zostawiają nam złudzeń (gdyby przynajmniej wyniki hormonalne męża były lepsze). Druga sprawa jest taka, że gdyby nawet jakieś pojedyncze plemniki się znalazły, to przy bardzo słabym nasieniu zapłodnienie invitro i tak mogłoby się skończyć niepowodzeniem (przy dobrym nasieniu często się nie udaje, więc tu szanse byłyby jeszcze mniejsze). Analizując to wszystko, a przede wszystkim to, że szans nie ma praktycznie wcale na znalezienie czegokolwiek, podjęliśmy decyzję o nasieniu dawcy.

    A powiedz mi Bitter, czy u Ciebie pojawił się temat laparoskopii przy tym jednym niedrożnym jajowodzie (przepraszam, że pytam, jeśli już o tym pisałaś, ale nie udało mi się przekopać wszystkich postów z całego półrocza), u mnie zabieg ten stoi pod znakiem zapytania, tzn. jestem już zapisana na listopad. Jeśli jednak udałoby się uzyskać owulację z prawego jajnika i inseminacja by się powiodła (mają być dwie próby), to wtedy zabieg odwołam, a jeśli się nie uda, będę musiała iść na tę nieszczęsną laparoskopię.

    Milka Ty też jesteś mega wytrwała, bardzo dzielnie walczysz, choć też masz pod górkę. A czy u Ciebie jest teraz jakaś alternatywa, można coś jeszcze zrobić z tymi Twoimi opornymi jajnikami czy trzeba cierpliwie czekać na owulację? Konsultowałaś się może z jakimś innym lekarzem? Jestem dobrym przykładem, że czasem zmiana lekarza może dużo zdziałać. Gdybym słuchała swojego poprzedniego ginekologa byłabym teraz w czarnej d..... a dzięki temu, że trafiłam do kliniki niepłodności do cudownej Pani doktor, która od razu wiedziała co robić, może jest szansa, że niebawem mój cykl będzie taki jak być powinien. Jeszcze jedno pytanko - jak długo bierzesz metforminę? Ja dopiero półtora miesiąca, ale dzięki niej i unormowaniu Tsh już mam 10 cm mniej w talii :)

    Shantelle, Tobie też bardzo dziękuję za wsparcie, ale ten czas leci dopiero co byłaś w ciąży, a tu już Twój pierworodny ma ponad 5 miesięcy :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 maja 2017, 00:22

    Insulinooporność
    Niedoczynność tarczycy, hashimoto

    03.02.2018 - trzecia inseminacja :)
    iv09bd3mz2x39jc3.png
  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 20 maja 2017, 08:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Figulina czas leci megaaaa.
    Ale ja bez Was nie umiem żyć hehe, tak strasznie wszystkim kibicuje!!!!
    A możesz coś bliżej napisać jak to wygląda, to pobranie nasienia od dawcy? To jest jakiś bank spermy tak?
    Sorki że pytam, ale nie mam pojęcia w tym temacie. Oczywiście jak nie chcesz, nie odpowiadaj bo to pewnie delikatny temat dla Ciebie, ja zrozumiem !

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • BitterSweetSymphony Autorytet
    Postów: 2032 718

    Wysłany: 20 maja 2017, 10:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Shantelle miałam 7 zabiegów z pijawkami plus akupunkturę. Niestety torbiel się nie zmniejszyła i na dodatek cały czas blokowała mi mój jajnik z tej drożnej strony. Nie mogę powiedzieć, że pijawki mi nie pomogły. Wykres wyglądał wzorowo, krwawienie miesiączkowe było bardziej skąpe, a ilość skrzepów była mniejsza. Zdecydowałam się na anty w tym cyklu, aby pozbyć się tej torbieli, ale powiem Ci, że po nich czuję się fatalnie. Mam mdłości, rewolucje żołądkowe i jestem po nich bardzo słaba. Liczę na to, że organizm się szybko przyzwyczai.

    Figulina temat laparoskopii oczywiście był poruszany. Niestety ja mam bardzo niskie AMH i grzebanie laparoskopowo przy jajniku mogło by drastycznie obniżyć moją i tak już bardzo niską rezerwę jajnikową. A Ty badałaś sobie AMH?

    Nied.tarczycy, Hashi, niskie AMH (0,28), wysokie FSH, MTHFR a1298c hetero i PAI hetero, endometrioza IV st.:
    1).24.04.19r. I Laparo - część zrostów usunięta, aktywna endo + zapal. bakteryjne --> 09.05. --> Visanne START/półroczna kuracja)
    2). 03.10.19r. II Laparo - usunięte wszystkie zrosty, przywrócona prawidłowa anatomia, sprawdzenie drożności jajowodów - oba drożne, zastosowanie żelu przeciwzrostowego

    15.05.2013r. córka Maja ❤️ (ciąża naturalna)
    Moje ANIOŁKI:
    1. Po dwóch latach starań- ICSI - Michalinka 8/9tc (10tc - 09.09.17r.)
    2. Po trzech latach starań naturalny cud - Marcelinka 7/8tc (11tc - 25.08.18r.)

    02.11. 18r.- transfer śnieżynki (3-dniowy zarodek) :(
  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 20 maja 2017, 10:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czyli jednak ta pijawka coś tam działa. No ludzie tak chwalą ich działania, że coś w tym musi być.
    Bitter ale ja nie wiem czy tabsy powinny dawać takie objawy???....z tego co kojarzę​ to nie powinny dawać takich objawów, może są za silne?

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • BitterSweetSymphony Autorytet
    Postów: 2032 718

    Wysłany: 20 maja 2017, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak. Lekarz sam mówił: "potraktujemy tą torbiel z grubej rury" :D
    Może i są za mocne, ale już zaczęłam to muszę kontynuować. Dla dzidzi zrobię wszystko.

    Nied.tarczycy, Hashi, niskie AMH (0,28), wysokie FSH, MTHFR a1298c hetero i PAI hetero, endometrioza IV st.:
    1).24.04.19r. I Laparo - część zrostów usunięta, aktywna endo + zapal. bakteryjne --> 09.05. --> Visanne START/półroczna kuracja)
    2). 03.10.19r. II Laparo - usunięte wszystkie zrosty, przywrócona prawidłowa anatomia, sprawdzenie drożności jajowodów - oba drożne, zastosowanie żelu przeciwzrostowego

    15.05.2013r. córka Maja ❤️ (ciąża naturalna)
    Moje ANIOŁKI:
    1. Po dwóch latach starań- ICSI - Michalinka 8/9tc (10tc - 09.09.17r.)
    2. Po trzech latach starań naturalny cud - Marcelinka 7/8tc (11tc - 25.08.18r.)

    02.11. 18r.- transfer śnieżynki (3-dniowy zarodek) :(
  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 20 maja 2017, 11:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jasne. Rozumiem, tak ma być i dobrze! No bo "do kurwy nędzy" musi być na nią jakiś sposób;)!!! Trzymam kciuki.
    Mia jak tam się czujesz??

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • Milka88 Autorytet
    Postów: 2933 424

    Wysłany: 21 maja 2017, 00:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bitter - jadę jutro, ale na jajka to nie liczę ;)

    marciaa - odpoczywaj, należy Ci się :D

    Shantelle - tak do przeprowadzki coraz bliżej, a jeszcze tyle trzeba zrobić. Plus taki, że przez to sprzątanie na budowie nie mam czasu tyle myśleć o staraniach :D

    Figulina - jeszcze można u mnie spróbować z laparoskopią, będą mi nakłuwać jajniki, ale ja nie chcę jej mieć szybciej jak we wrześniu, bo wcześniej czeka mnie przeprowadzka i muszę być w pełni sprawna. Metforminę biorę 2,5 miesiąca, diabetolog mi mówiła, że ona zaczyna działać dopiero po 3 miesiącach, codzinnie mam biegunki, ale daję z nią radę. Biorę w dawce 2000, głęboko liczę, że jeszcze ona zmobilizuje jajniki do działania :)

    Dlaczego mija ucichła??? Mam nadzieje, że nic się nie dzieje, a mąż zdążył dojechać.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 maja 2017, 00:40

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
  • Figulina Autorytet
    Postów: 1159 548

    Wysłany: 21 maja 2017, 00:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Shantelle, możesz pytać śmiało. Takie nasienie jest już wcześniej pobrane, dokładnie przebadane i przechowywane w banku spermy. W wielu klinikach niepłodności takie banki są na miejscu, więc jeśli pacjentka się decyduje na taki rodzaj zapłodnienia, nie trzeba nasienia sprowadzać i trwa to dosyć szybko. W naszym przypadku trzeba będzie się umówić na spotkanie, na którym ustalone zostaną ważne kwestie, jak np.

    grupa krwi w układzie AB0 Rh,
    wzrost,
    kolor oczu,
    kolor włosów,
    budowa ciała.

    Dawca jest wcześniej dokładnie przebadany pod kątem:
    chorób zakaźnych, tj. HIV, HBV, HCV,
    chorób bakteryjnych, tj. chlamydioza oraz kiła,
    mutacji genu CFTR, czyli genu znajdującego się na długim ramieniu chromosomu 7 w locus 7q31.2, którego nieprawidłowa forma może wywołać chorobę genetyczną zwaną mukowiscydozą,
    badania kariotypu, czyli ilościowej oraz jakościowej analizy chromosomów.

    Bardzo ważne jest to, że w naszej klinice badają kariotyp, a nie wszędzie tak jest. To jest bardzo ważne, bo można wyeliminować ewentualne wady rozwojowe płodu, itp.

    Z tego co wiem, po wszystkich najważniejszych badaniach, wywiadzie i oczywiście po stwierdzonej owulacji można przystąpić do dzieła.

    U mnie najważniejsze badania zostały wykonane, czyli hormony (to, co było nie tak zostało już wyregulowane), rezerwa jajnikowa, wymaz do sprawdzenia, czy nie ma jakichś chorób bakteryjnych typu chlamydia i ureaplazma, wczesniej cytologia, Sono HSH, teraz jeszcze została stymulacja i ten wywiad dotyczący dobrania odpowiedniego dawcy.

    Bitter, AMH robiłam i mam wynik 3,54, nie pamiętam jednostek, ale moja pani ginekolog, powiedziała, że ten wynik jest bardzo ładny. Ja mam zapisany zabieg laparoskopii tak asekuracyjnie, bo jeśli 2 próby inseminacji się nie powiodą, wtedy i tak trzeba byłoby się zapisać, a wtedy musiałbym czekać kilka miesięcy niepotrzebnie, a tak będę już miała zajętą kolejkę. Bardzo bym chciała, aby się udało, bo trochę boję się tego zabiegu, a poza tym, czytałam, że nieraz taka laparoskopia wcale nie pomaga zlikwidować zrostów (jeśli to one powodują niedrożność), a wręcz mogą pojawić się nowe. Muszę podejść do tematu z dystansem, bo wiem, że mając niedrożny jeden jajowód mam mniejsze szanse na powodzenie. Jeśli uda mi się uzyskać owulację po stymulacji, pozostaje jeszcze pytanie, czy będzie ona z prawego jajnika.
    Mam nadzieję, że ta Twoja torbiel nie będzie tak oporna i szybko się z nią uporasz, czego Ci życzę.


    Insulinooporność
    Niedoczynność tarczycy, hashimoto

    03.02.2018 - trzecia inseminacja :)
    iv09bd3mz2x39jc3.png
  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 21 maja 2017, 06:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Figulina, wszystko brzmi wow. Możecie dziecko dopasować pod wasz wygląd na to wygląda. A w przyszłości planujecie powiedzieć mu skąd się wziął np czy zostanie to między Wami, macie ustaloną wersje z mężem? Przepraszam jak to niewygodne pytanie ..
    Jednak mam nadzieję że szybko Wam się uda i będziecie tulić wasze dzidzi jak i reszta laseczek tu zebranych :*

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • Figulina Autorytet
    Postów: 1159 548

    Wysłany: 22 maja 2017, 14:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka, nie wiem czemu przegapiłam Twój post. To ja nawet nie wiedziałam, że metformina działa z takim opóźnieniem, ja póki co biorę ją 1,5 miesiąca. U mnie kłopoty żołądkowe pojawiły się tylko na samym początku, gdy zwiększałam dawkę z jednej tabletki na dwie, później z dwóch na trzy. Teraz biorę 2 razy dziennie metformax 500 i mój organizm reaguje już bardzo dobrze - żadnych sensacji. A powiedz mi, czy miałaś robioną krzywą czy tylko insulinę na czczo i jaki miałaś wynik (jeśli mogę zapytać) :)

    Shantelle, sama się nad tym zastanawiałam i powiem Ci, że nie wiem co zrobić. Boję się sytuacji, że postanowimy dziecku nie mówić prawdy, a dowie się przypadkiem. Co prawda wiedzą o tym tylko nasi najbliżsi, ale ryzyko zawsze jest. Jeszcze nie wiem co zrobić, będziemy to musieli z mężem na spokojnie przegadać. Póki co jednak trzeba się modlić, żeby w ogóle taka inseminacja się powiodła, bo mam bardzo dużo obaw.

    Insulinooporność
    Niedoczynność tarczycy, hashimoto

    03.02.2018 - trzecia inseminacja :)
    iv09bd3mz2x39jc3.png
  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 22 maja 2017, 22:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiadomo. Moim zdaniem bardzo ciężko o rozwiązanie takie wiesz. Sztywne. Z jednej strony jak się nie powie to okej ale co jak ktoś mu na złość (wiesz jacy bywają ludzie) lub przypadkiem powie. ALE.
    Najważniejsze aby się udało, aby dzidziuś był z Wami! Reszta się sama ułoży :*

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • Milka88 Autorytet
    Postów: 2933 424

    Wysłany: 23 maja 2017, 00:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Figulina jeśli dziecko byłoby adoptowane to jest duże prawdopodobieństwo, że może się od innych dowiedzieć, ale to że skorzystaliście z dawcy nasienia to raczej nie ma możliwości aby się dowiedziało. Ja bym nie mówiła :)

    U mnie 2,5 miesiąca a cały czas latam z biegunkami. Tylko, że ja biore dwa razy tyle co ty bo 2000, dwoe tabletki 1000 mg na noc. Ja miałam robioną tylko zwykłą insulinę, która wyszła w miarę ok, ale cukier miałam podwyższony 145 na czczo i na krzywej cukrowej też wyszło ponad normę. Teraz po metforminie mam cukier ok. 80 na rano. Ale diabetolog mi mówiła, że w Stanach metforminę ginekolodzy zapisują nawet jeśli cukier jest w normie, aby regulowała funkcjonowanie jajników i przywracała owulację. Nawet jak się kobietom udaje zajść to przyjmują całą ciążę dla prawidłowego rozwijania się ciąży. U nas w Polsce tak nie można, więc mi kazała ją odstawić jak tylko zajdę w ciąże. Tak samo nie mam czekać z krzywą cukrową do połowy ciąży, tylko zrobić ją zaraz po tym jak test wyjdzie pozytywny.

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
  • marciaa Autorytet
    Postów: 4265 1266

    Wysłany: 23 maja 2017, 12:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to po wizycie w klinice wygląda to tak:

    mąż ma zrobić jeszcze raz badanie nasienia bo lekarka twierdzi że wszystko spoko poza ilością, a że miał gorączkę 3 tyg przed badaniem + wyższa prolaktyna to może mieć wpływ.
    Kazała też powtórzyć prolaktynę, zrobić ft4, HBSAG, anty TPO i anty TG

    u mnie no cóż... dalej na prolaktynę co prawda nie Bromek a Diostinex.
    12 dc a pęcherzyk 11mm a endo jakies 3,4 o ile pamiętam. Owu mam zazwyczaj 17dc.

    Także na chwilę obecną d**y nie urywa.

  • Figulina Autorytet
    Postów: 1159 548

    Wysłany: 23 maja 2017, 15:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Shantelle, zgadzam się, teraz najważniejsze jest to, aby się udało, bo wiem, że łatwo nie będzie z tym moim niedrożnym jajowodem, ale trzeba być dobrej myśli :)

    Milka, no faktycznie może ta większa dawka powoduje u Ciebie to złe samopoczucie. Ja, mimo, że i tak brałam mniejszą dawkę, już przy nieznacznym jej zwiększeniu czułam zawirowania w jelitach, ale teraz jest ok. Mój organizm w ogóle szybko się do wszystkiego przyzwyczaja:)

    A czemu Twoja dietetyczka stwierdziła u Ciebie insulinooporność, skoro insulinę masz w normie, a tylko cukier podwyższony (to dwie różne kwestie? Przyznam szczerze, że się z tym nigdy nie spotkałam. Oczywiście nawet jeśli insulinę na czczo masz w normie, to nie da się tego wykluczyć, bo po obciążeniu może mocno rosnąć, a po 2 godzinach słabo spadać. U mnie sytuacja była jasna, mam wynik 19 z hakiem, moja pani ginekolog powiedziała, ze insulinooporność jest diagnozowana już od 12, a wiele osób mówi, że od 10 jest już nieciekawie. Metforminę jak najbardziej bierze się też na podwyższony cukier, co do tego nie mam wątpliwości, ale zaskoczona jestem, że przy dobrym wyniku insuliny na czczo stwierdzono u Ciebie insulinooporność. Ja naczytałam się sporo złego o dietetykach, podobno większość z nich nie umie odpowiednio zdiagnozować takich przypadłości i najlepiej jest się konsultować endokrynologiem lub ginekologiem. Oczywiście mam nadzieję, że Ty trafiłaś na dobrą dietetyczkę, która wie co robi i będzie Ci potrafiła pomóc. Jeśli korzystasz z Facebooka, to bardzo Ci polecam taką grupę "Insulinooporność - zdrowa dieta i zdrowe życie‎Insulinooporność - grupa wsparcia" wpisz sobie tę frazę w wyszukiwarce FB bardzo dużo ciekawych rzeczy się dowiedziałam. Jest to grupa zamknięta, więc trzeba poprosić o przyjęcie, ale przyjmą Cię bez problemu. Szczerze to bardzo duża kopalnia wiedzy - moderatorkami są dziewczyny, które pokonały insulinooporność i które dbają o to, aby przekazywane tam informacje były rzetelne, bardzo dbają o to, aby pilnować regulaminu i nie pisać czegoś, co może innych wprowadzić w błąd - ja zaglądam tam codziennie:)

    Insulinooporność
    Niedoczynność tarczycy, hashimoto

    03.02.2018 - trzecia inseminacja :)
    iv09bd3mz2x39jc3.png
  • Figulina Autorytet
    Postów: 1159 548

    Wysłany: 23 maja 2017, 15:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marciaa wrote:
    No to po wizycie w klinice wygląda to tak:

    mąż ma zrobić jeszcze raz badanie nasienia bo lekarka twierdzi że wszystko spoko poza ilością, a że miał gorączkę 3 tyg przed badaniem + wyższa prolaktyna to może mieć wpływ.
    Kazała też powtórzyć prolaktynę, zrobić ft4, HBSAG, anty TPO i anty TG

    u mnie no cóż... dalej na prolaktynę co prawda nie Bromek a Diostinex.
    12 dc a pęcherzyk 11mm a endo jakies 3,4 o ile pamiętam. Owu mam zazwyczaj 17dc.

    Także na chwilę obecną d**y nie urywa.


    Ja na podwyższoną prolaktynę brałam Castagnus (bez recepty) w 1,5 miesiąca spadła mi z 35 do 16,3 przy normie do 25.

    Insulinooporność
    Niedoczynność tarczycy, hashimoto

    03.02.2018 - trzecia inseminacja :)
    iv09bd3mz2x39jc3.png
  • Milka88 Autorytet
    Postów: 2933 424

    Wysłany: 23 maja 2017, 19:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marciaa - dlaczego dupencji nie urywa?? w 12 dc pęcherzyk ma 11 mm, rośnie 2-3 mm na dobę, więc wszystko się zgadza, w 17 dc. będzie w pełni dojrzały. Wszystko idzie w dobrym kierunku :D

    Figulina - ale ja nie byłam u dietetyczki tylko diabetologa(od leczenia cukrzycy), byłam też z wynikami u endokrynologa i też potwierdził to, że metformina musi być, byłam u diabetologa bo mnie gin skierowała z tymi wynikami cukru. Cały czas miałam go ponad normę na czczo, a po przyjęciu glukozy też wszystko było niezgodne z normą, niby to też świadczy o insulinooporności. Dzięki za informacje o grupie na FB zaraz sprawdzę :)

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
  • marciaa Autorytet
    Postów: 4265 1266

    Wysłany: 24 maja 2017, 00:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka88 wrote:
    marciaa - dlaczego dupencji nie urywa?? w 12 dc pęcherzyk ma 11 mm, rośnie 2-3 mm na dobę, więc wszystko się zgadza, w 17 dc. będzie w pełni dojrzały. Wszystko idzie w dobrym kierunku :D

    Figulina - ale ja nie byłam u dietetyczki tylko diabetologa(od leczenia cukrzycy), byłam też z wynikami u endokrynologa i też potwierdził to, że metformina musi być, byłam u diabetologa bo mnie gin skierowała z tymi wynikami cukru. Cały czas miałam go ponad normę na czczo, a po przyjęciu glukozy też wszystko było niezgodne z normą, niby to też świadczy o insulinooporności. Dzięki za informacje o grupie na FB zaraz sprawdzę :)

    tylko endo kiepskie

  • marciaa Autorytet
    Postów: 4265 1266

    Wysłany: 24 maja 2017, 00:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    figulina, ja brałam bromka i castagnus z 1000 spadł mi do 127 normy 127-650 jakieś

  • Milka88 Autorytet
    Postów: 2933 424

    Wysłany: 24 maja 2017, 01:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Właśnie z doświadczenia tego cyklu wiem, że endo potrafi się zmienić z dnia na dzień. Ja będąc w czwartek na monitoringu miałam 6 mm, a w niedziele tylko 3 dni później już 14 mm, mimo braku owulacji :), więc jak ty będziesz miała owulacje endo może bardzo mocno wzrosnąć :)

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
  • marciaa Autorytet
    Postów: 4265 1266

    Wysłany: 24 maja 2017, 12:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka, to byłoby pocieszające. Chociaż i tak szykujemy się na długą drogę przed nami jeszcze.

‹‹ 236 237 238 239 240 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

4 składniki diety wspierające owulację!

Problemy z owulacją są bardzo częstą przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Dowiedz się, jak za pomocą diety możesz wesprzeć jajeczkowanie! Poznaj, które składniki diety mogą pozytywnie wpływać na owulację, a które mogą przyczyniać się do niepłodności owulacyjnej. Poznaj propozycje propłodnościowych posiłków od Ani i Zosi z Akademii Płodności! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Suchość pochwy - najczęstsze przyczyny, objawy i leczenie

Suchość pochwy to wstydliwa dolegliwość, która dotyka wielu kobiet. Kiedy się pojawia? Jakie są najczęstsze przyczyny problemów z odpowiednim nawilżeniem pochwy? Czy suchość pochwy można leczyć? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego