Forum Starając się - ogólne Rozmawiamy o wszystkim - wspólnie dążymy do spełnienia marzeń.
Odpowiedz

Rozmawiamy o wszystkim - wspólnie dążymy do spełnienia marzeń.

Oceń ten wątek:
  • Milka88 Autorytet
    Postów: 3176 663

    Wysłany: 13 czerwca 2017, 01:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie tak samo było, cała ciąża po szpitalach, zastrzyki na podtrzymanie, leki, badania aby tylko donosić, a jak już miałam rodzić bo ciśnienie szło w górę to nawet kroplówka na wywołanie nie pomogła :D A macie imię dla synka?

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
    21.09.2020 - punkcja 16 komórek jajowych (10 zamrożonych, 6 zapłodnione)
    - 4 rozwinęły się prawidłowo (3 zdrowe)
    18.11.2020 - transfer 5.1.1 :(
    20.01.2020 - transfer 2.1.1 :(
  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 13 czerwca 2017, 10:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mia współczuję kolek. Na nas nic nie działało ani Sab Simplex aby Espumisan, ani rurki windi ani viburcol nic...... Laski chwalą sobie Debridat ale on na receptę.
    U nas kolki ustały jak podaliśmy Nutramgen (jakby lekarz wcześniej nie mógł zdecydować). Nic nie pomagało, to był Koszmar.
    Mam nadzieję że u Was będzie lepiej. Ja wczoraj te Sab Simplex wywaliłam do śmieci;)

    A cycem karmić ..ojjj jak chciałam, ale miałam te powikłania po CC i dziecko już nie chciało cyca gdzie wolno szło.....;)
    Ale dajemy radę.
    Dziś zjemy królika w sensie Maksio ja fuuuu nienawidzę mięsa ;)

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 13 czerwca 2017, 22:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Najważniejsze to ustalić, czy dziecku dokuczają kolki a to tak naprawdę można zrobić przy pomocy usg. Innaczej błądzi się i próbuje pomóc metodą prób i błędów. Nam 8 miesięcy wmawiali, że młody ma kolki, bo objawy niby takie same. Dopiero jak zrobi£am prywatnie usg to pediatra odpuściła ten temat a my pediatrę :P

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • Figulina Autorytet
    Postów: 1159 550

    Wysłany: 14 czerwca 2017, 00:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka, no gratuluję, teraz gdy metformina zadziałała na pewno kilogramy ładnie Ci spadną. Wiem jednak sama jak opornie to idzie w przypadku insulinooporności, ale ważne że idzie.

    U mnie malutkie światełko w tunelu. Dziś byłam pierwszy raz w życiu na monitoringu, ponieważ to mój pierwszy cykl ze stymulacją i okazuje się, że Lametta podziałała, wyhodowałam dwa ładne pęcherzyki (dominujący 21 mm w 12 dniu cyklu), endometrium też ładne - 9 mm. Co najważniejsze to wszystko na prawym jajniku, czyli po stronie drożnego jajowodu. Moja pani doktor powiedziała, że gdyby nie moje TSH, które trochę za bardzo spadło (z 3.5 na 0.051) to już w czwartek mogłabym podchodzić do inseminacji, ale z takim TSH nie jest to w tym cyklu możliwe. Dostałam nową dawkę Euthyroxu zamiast 50 mam brać każdego dnia 12,5 i do kontroli za tydzień. Jeśli wynik się poprawi, a w przyszłym miesiącu sytuacja z owulacją będzie wyglądała tak samo, to już za miesiąc mogę podejść do inseminacji.

    Pozostaje jeszcze kwestia, czy pęcherzyk pęknie. W tym celu dostałam dziś Pregnyl w zastrzyku i w sobotę jadę raz jeszcze, wtedy zobaczymy czy owulacja była.

    Ile bym dała, żeby owulacja zawsze była z tego samego jajnika, a tak "na dwoje babka wróżyła" szkoda by było, gdyby za miesiąc była z lewego (jeśli w ogóle), podczas gdy w tym miesiącu, gdy jeszcze nie mogę podejść do inseminacji z tego właściwego.

    Jedno mogę stwierdzić z pewnością, mój organizm bardzo szybko reaguje na każdy nowy lek - na Metformax zareagował (tutaj tak przypuszczam), na Euthyrox też i to nawet za bardzo bo w dwa miesiące TSH spadło poniżej normy, Castagnus, mimo, że delikatny, ziołowy też unormował mi prolaktynę i teraz Lametta - pierwszy cykl ze stymulacją tym lekiem i już są piękne pęcherzyki :) Oby teraz było tylko dobrze, czego i Wam wszystkim nadal walczącym z całego serca życzę!

    Insulinooporność
    Niedoczynność tarczycy, hashimoto

    03.02.2018 - trzecia inseminacja :)
    iv09bd3mz2x39jc3.png
  • Milka88 Autorytet
    Postów: 3176 663

    Wysłany: 14 czerwca 2017, 01:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Shantelle - nie jesz w ogóle mięsa?? mnie od niego odrzuca odkąd biorę metforminę :)

    K22 - a jaka w końcu była przyczyna tych boleści?? Jeszcze tylko tydzień i chyba już mały będzie z Wami co??

    Figulina - trzymam kciuki za kolejną stymulację i aby wyniki się poprawiły :) a jaką dawkę brałaś, że tak Ci TSH zbiło??

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
    21.09.2020 - punkcja 16 komórek jajowych (10 zamrożonych, 6 zapłodnione)
    - 4 rozwinęły się prawidłowo (3 zdrowe)
    18.11.2020 - transfer 5.1.1 :(
    20.01.2020 - transfer 2.1.1 :(
  • Mia13 Ekspertka
    Postów: 543 65

    Wysłany: 14 czerwca 2017, 10:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie u nas się okazało że bebilon pepti mu nie służył. Darł się jak u ktos go ze skóry obdzierał. Mąż w weekend wyjeżdża do pracy a ja już zaczynam panikować. Teraz mamy bebilon ha do tego Delicol i bobotic. Wczoraj pediatra go badała i z brzuchem jest ok. Nie sądziłam że mleko na receptę nie będzie mu służyło. Moja córka je piła i było ok. No w mały po nim wył ciagle robił wodniste kupki ze śluzem o kwaśnym zapachu.

  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 14 czerwca 2017, 16:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka - No mojego syna bolał ząbek a objawy jak przy kolkach. Podkurczanie nóżek, płacz, prężenie się, zielonkawe kupki. Niestety często dla lekarzy zachowanie naszych dzieci to taka sama zagadka jak dla nas.
    Mam nadzieję, że maluch już szybko będzie z nami. Niestety jakoś nie chce mnie ruszyć. We wtorek mam KTG a w czwartek jeśli nic się nie wydarzy mam przyjechać do doktorka. Będzie sprawdzał, czy jest szansa na podanie oksytocyny. Jeśli tak, to w piątek rano bedę w szpitalu.

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • BitterSweetSymphony Autorytet
    Postów: 2382 1285

    Wysłany: 14 czerwca 2017, 16:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co jakiś czas tu zaglądam i myślę, że K22 masz już maluszka w domu, a Ty jeszcze w dwupaku ? :P A tak się bałaś o przedwczesny poród.

    Mia my też małej dawaliśmy Bebilon (ten niebieski) bo po zwykłym bolał ją brzuszek. Niebieski nam tyłeczki uratował.

    Figulina bardzo dobre wieści u Ciebie. Szkoda, że nie chcą Ci zrobić IUI. Wiem, że w ciążę zachodzą dziewczyny z podobnym TSH i nie jest to coś czym można przekreślić tą szansę. Porozmawiaj z dr i może zmieni zdanie.

    Milka gratuluję zrzuconych kg! Tak trzymaj!

    U mnie wszystko na dobrej drodze. Torbieli nie ma. Wyniki na wiruski ok, ale niestety wyszła mi infekcja w szyjce macicy i właśnie ją leczę. Kolejna wizyta w poniedziałek. Robimy kontrolne badanie i podpisujemy papiery. Z tych dobrych wiadomości to jeszcze to, że będziemy mieć refundowane leki :D Mam nadzieję, że w końcu będę mogła odstawić antyki bo mam ich już dość.

    oar8skjogtfqrr2n.png
    Nied.tarczycy, Hashi, niskie AMH (0,28), wysokie FSH, MTHFR a1298c hetero i PAI hetero, endo IV st.:
    1).24.04.19r. I Laparo --> 09.05. --> Visanne START/półroczna kuracja)
    2). 03.10.19r. II Laparo

    15.05.2013r. córka Maja ❤️ (ciąża naturalna)
    Moje ANIOŁKI:
    1. Po dwóch latach starań- ICSI - Michalinka 8/9tc (10tc - 09.09.17r.)
    2. Po trzech latach starań naturalny cud - Marcelinka 7/8tc (11tc - 25.08.18r.)

    02.11. 18r.- transfer śnieżynki (3-dniowy zarodek) :(
    29.09.20r. - rozpoczęcie procedury z KD (Eurofertil/Ostrawa)
    13.10.20r. - mamy dawczynie/początek stymulacji
    28.10.20r. - mamy trzy blastki ❄❄❄
    18.11.20r. (11:30) - transfer jednego ⛄ / dwie śnieżynki na zimowisku
    22.11.20r. - dwie kreseczki na teście (4dpt) 🥰/Beta: 6dpt - 27,2/8dpt -101/14dpt - 2091/15dpt - jest pęcherzyk ciążowy (również krwiak)/27dpt - 0,62cm maluszka z bijącym 💗 (133u/min)
  • Milka88 Autorytet
    Postów: 3176 663

    Wysłany: 14 czerwca 2017, 16:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mia - ja też swojemu dałam bebilon, a może mu też to nie służyło. Najgorsze jest jak to stwierdzić, a po czym stwierdziliście że to akurat wina mleka??
    U nas kupka była w normie.

    K22 - jeszcze tylko trochę i kolejny maluch z forum będzie na liście, a później synek Nel :D

    Bitter- u Ciebie też same dobre wieści, teraz jak już torbieli nie ma to musi się to szczęśliwie zakończyć :) Teraz już nie ma przeciwwskazań, więc czekam z niecierpliwością na nowe wiadomości od Ciebie :)

    U mnie @ przyszła, ale jest bardzo skąpa, po całej nocy dzisiaj prawie nic nie wyleciało. Nie będę stymulowała owulacji do września, przez ten czas niech trochę waga pójdzie w dół, a później może się wszystko unormuje :) Nadzieja matką głupich, a co tam moge być głupia he he

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 czerwca 2017, 16:52

    Talla lubi tę wiadomość

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
    21.09.2020 - punkcja 16 komórek jajowych (10 zamrożonych, 6 zapłodnione)
    - 4 rozwinęły się prawidłowo (3 zdrowe)
    18.11.2020 - transfer 5.1.1 :(
    20.01.2020 - transfer 2.1.1 :(
  • Figulina Autorytet
    Postów: 1159 550

    Wysłany: 15 czerwca 2017, 01:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka, no własnie nie miałam jakiejś końskiej dawki, przez 2 miesiące brałam Euthyrox 50 teraz mam brać 12,5 (pół tabletki Euthyroxu 25) dla porównania mój mąż ma Euthyrox 120 i nigdy mu TSH nie spadło do takiego poziomu. Mój organizm naprawdę szybko reaguje na nowe leki.

    Bitter, bardzo dobre wieści, ciesze się, że oporna do wyleczenia torbiel w końcu jest już przeszłością, oby teraz ta infekcja szybko została zażegnana.

    Jeśli chodzi o to moje TSH to powiem Ci, że ja się bardzo cieszę, że moja Pani doktor tak ostrożnie podchodzi do tematu. To jest naprawdę dobry lekarz i na pewno wie co robi (bardzo przynajmniej chcę w to wierzyć). Mnóstwo dziewczyn nawet tu na Ovufriend pisało, że ona właśnie pomogła zajść w ciążę, podczas gdy inni lekarze nie dawali sobie rady z problemami, z jakimi się borykały. Z tego co wiem ani niedoczynność, ani nadczynność nie są wskazane podczas starań. Czasem jest tak, że nawet jeśli się uda zajść w ciążę to może być problem z jej utrzymaniem, ale już samo zajście jest trudniejsze, co nie oznacza, że niemożliwe, bo jak sama piszesz niektórym się udaje. Jednak w naszym przypadku, kiedy mówimy o inseminacji, moje wyniki nie mogą pozostawić wątpliwości. Inseminacja nasieniem dawcy kosztuje 1000 zł, więc szkoda by było ryzykować i stracić niepotrzebnie tyle pieniędzy zmniejszając szanse na powodzenie, poza tym przed ewentualną laparoskopią mam mieć tylko dwa podejścia do inseminacji, więc chciałabym każdą próbę wykorzystać najlepiej, czyli podejść do niej z pewnością, że od strony medycznej zostało zrobione wszystko, co możliwe. Oczywiście nikt mi nie da gwarancji, że nawet jeśli będę mieć wyniki idealne, to uda się zajść w ciążę od razu ani, że ciążę utrzymam, ale jeśli coś by nie poszło, nie chcę mieć do siebie pretensji, że nie unormowałam swoich wyników i być może zmniejszyłam świadomie swoje szanse na powodzenie :) TSH podobno łatwo jest zmienić odpowiednio dobraną dawką leków, więc mam nadzieję, że szybko wynik się unormuje :)

    Insulinooporność
    Niedoczynność tarczycy, hashimoto

    03.02.2018 - trzecia inseminacja :)
    iv09bd3mz2x39jc3.png
  • Karooolcia :) Autorytet
    Postów: 1753 1285

    Wysłany: 15 czerwca 2017, 17:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny :) Co tam u Was? Cały czas o Was myślę i trzymam kciuki aby każda z Was już wkrótce chwaliła się testem z dwoma kreskami :)

    K22 - a co u Ciebie? Ja też ciągle zaglądam żeby sprawdzić czy już maleństwo jest na świecie :)

    Mia - a jak u Ciebie rola podwójnej mamy? Mam nadzieję, że mały nie ma już dolegliwości z brzuszkiem.

    Shantelle - Ty już pewnie jesteś na etapie rozszerzania diety? Mały ma już 6 miesięcy, jeju jak ten czas leci :P

    [link=https://www.suwaczki.com/]2fwaflw1rb19s4we.png[/link]

    [link=https://www.suwaczki.com/]dqprpx9iadrp0h8n.png[/link]

    26.02.2021 Beta-HCG - 63,50 mIU/ml
    26.02.2021 Progesteron - 30,10 ng/ml

    02.03.2021 Beta-HCG - 461 mIU/ml
  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 15 czerwca 2017, 17:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Figulina, cieszę się że już coraz lepiej i Was!
    Karolcia tak, już jemy ok 6 tyg. Obecnie królik ( fujj) ale dziś zrobiłam mu jarzynową :)
    No i wózek nadal beee

    Karooolcia :) lubi tę wiadomość

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • Karooolcia :) Autorytet
    Postów: 1753 1285

    Wysłany: 15 czerwca 2017, 19:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeju jak ten czas zapierdziela :P Zanim sie obejrzysz mały będzie już biegał za Tobą :P Ciekawe czemu tak mu wózek nie odpowiada...

    [link=https://www.suwaczki.com/]2fwaflw1rb19s4we.png[/link]

    [link=https://www.suwaczki.com/]dqprpx9iadrp0h8n.png[/link]

    26.02.2021 Beta-HCG - 63,50 mIU/ml
    26.02.2021 Progesteron - 30,10 ng/ml

    02.03.2021 Beta-HCG - 461 mIU/ml
  • Mia13 Ekspertka
    Postów: 543 65

    Wysłany: 15 czerwca 2017, 21:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeżeli chodzi o mleko to po bebilonoe pepti miał biegunki ze śluzem a jak zmieniłam na ha robi kupki normalnie. No i strasznie wrzeszczał jak miał to mleko. A tak to uroki macierzyństwa ciagle niewyspanie i rozdrażnienie. Płacze niewiadomo o co i Shantelle może to Cię pocieszy ale mój też potrafi cała drogę w wózku się drzeć. Raz śpi a raz wrzeczy cały czas. K22 trzymam kciuki obyś miała już szybko małego przy sobie.

  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 15 czerwca 2017, 21:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj laseczki. Ja też mam nadzieję, że to już lada dzień. Muszę przyznać, że dziś trochę zgłupiałam. Doktorek mówił, że rozwarcie mam od 29.05. Myślałam, że gdzieś przegapiłam odejście czopu a tu dziś niespodzianka. Czop z domieszką krwi a teraz tylko ten śluz. Baaaardzo dużo.
    Mia - miałaś tego tak dużo? Ja w pierwszej ciąży jednorazowo tylko zaobserwowałam.
    Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę, że masz już wszystko za sobą. Wiem, że teraz też nie masz lekko. Niestety nie ma jednej metody na dzieciaczki. Każdy bąbel jest inny i tak naprawdę każdego malucha trzeba się uczyć ale wolałabym już poród mieć za sobą. Tylko ten czas potem tak ucieka. Shantelle już gotuje króliczki a mnie się wydaje, że dopiero co rodziła. Ehhh...

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • Milka88 Autorytet
    Postów: 3176 663

    Wysłany: 17 czerwca 2017, 00:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Figulina - może lepiej tak reagować na leki niż nie reagować wcale :D

    Karolcia - a znasz już płeć??

    Shantelle - a jeszcze w gondoli mały leży czy już spacerówkę macie?

    Mia - niebawem mały zacznie przesypiać noce :)

    K22 - to jak teraz odszedł czop to już kwestia czasu. U mnie najpierw odeszły wody, odszedł czop i od razu przyszły skurcze :D

    A u mnie koniec @, ale dziwny był bardzo skąpy o dziwnym kolorze :)

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
    21.09.2020 - punkcja 16 komórek jajowych (10 zamrożonych, 6 zapłodnione)
    - 4 rozwinęły się prawidłowo (3 zdrowe)
    18.11.2020 - transfer 5.1.1 :(
    20.01.2020 - transfer 2.1.1 :(
  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 17 czerwca 2017, 17:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K22 że Ty 39 tc? O mamo!

    Milka, jeździmy w spacerówce. Jest trochę lepiej ale psychoataki są. Ostatnio mi się na brzuch przekręcił i tak jechał ( spacerówka była na płasko)
    Czas leci bardzo szybko, oj tak..

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • Mia13 Ekspertka
    Postów: 543 65

    Wysłany: 17 czerwca 2017, 23:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K22 mi właśnie w pierwszej ciąży czop odszedł jednorazowo w domu jak skurcze miałam co ok 10 minut. Nie było tego dużo, ale z domieszka krwi. Teraz wcale nie zauważyłam nic konkretnego tylko rozciągliwy śluz przez ok 2 tygodnie, ale nie były to duże ilości. Krew zauważyłam dopiero na Sorze jak mnie położna zbadała, ale wtedy miałam już skurcze cały czad i rozwarcie na 8 cm.

    Milka z nocami nie jest źle, dzisiaj spał od 12 do 6 rano. Śpi raczej ok 5 godzin w nocy. Za to w dzień ciagle krzyczy wymusza. O spaniu można zapomnieć jest najedzony wszystko cacy a ten drze się w niebogłosy. W ogole on dużo je miarka w butelce się skończyła bo 120 ml wody plus mleko....

  • Karooolcia :) Autorytet
    Postów: 1753 1285

    Wysłany: 18 czerwca 2017, 23:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka - będzie chłopiec :) Nasz mały Ignaś <3

    Ja to ostatnio wpadłam w panikę, że mi wody odeszły ... Bo dosłownie miałam mokro w majtkach... ale na szczęście ot tylko śluz był taki przeźroczysty. Jka podczytuje o tych Waszych porodach to coraz bardziej się boję...

    [link=https://www.suwaczki.com/]2fwaflw1rb19s4we.png[/link]

    [link=https://www.suwaczki.com/]dqprpx9iadrp0h8n.png[/link]

    26.02.2021 Beta-HCG - 63,50 mIU/ml
    26.02.2021 Progesteron - 30,10 ng/ml

    02.03.2021 Beta-HCG - 461 mIU/ml
  • Milka88 Autorytet
    Postów: 3176 663

    Wysłany: 19 czerwca 2017, 00:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Shantelle - nieźle mały daje Wam w kość, ale podobno drugie dziecko jest inne i ja mam taką nadzieję :D

    Mia - potrzebujący chłopak :D Chyba lepiej, że je więcej niż miałby być niejadkiem :)

    Karolcia - Mia też się bała, a urodziła rach ciach tylko pozazdrościć :) Zawsze sprawdza się odwrotnie, więc możesz się bać a będziesz miała lżej :D

    A wiecie, że na naszym forum sami chłopacy się rodzą?? :D, ciekawe od czego to zależne :D

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
    21.09.2020 - punkcja 16 komórek jajowych (10 zamrożonych, 6 zapłodnione)
    - 4 rozwinęły się prawidłowo (3 zdrowe)
    18.11.2020 - transfer 5.1.1 :(
    20.01.2020 - transfer 2.1.1 :(
‹‹ 240 241 242 243 244 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak obliczyć dni płodne?

Czy starając się zajść w ciążę powinnaś wiedzieć kiedy występuje owulacja i kiedy są dni płodne? Czy nie wystarczy zadbać o to, żeby kochać się regularnie przez cały cykl i prędzej czy później i tak zajdziesz w ciążę? Nie zawsze. Każdego cyklu masz zaledwie 20% szans na zajście w ciążę, a pary z obniżoną płodnością mają ich dużo mniej. Warto wiedzieć jak obliczyć dni płodne i poznać wady i zalety każdej z metod.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

Mięśniaki macicy - przyczyny, objawy, leczenie

Mięśniaki macicy mogą występować nawet u 3 na 4 kobiety, w dowolnym momencie życia. U kogo jednak występują najczęściej? Czy znane są przyczyny powstawania mięśniaków macicy? Jakie są najczęstsze objawy i co powinno skłonić do wizyty u lekarza?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego