Forum Starając się - ogólne Ruszamy ciałem - czyli dbanie o formę przed ciążą
Odpowiedz

Ruszamy ciałem - czyli dbanie o formę przed ciążą

Oceń ten wątek:
  • [email protected] Autorytet
    Postów: 1300 761

    Wysłany: 27 sierpnia 2014, 18:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Cześć dziewczyny!

    A jeśli ktoś nie ma czego zrzucać (a raczej mogę wziąć do 5kg :) ), to też może dołączyć do grupy? :)

    Bardziej mi chodzi o poprawienie kondycji i ujędrnienie ciałka...i oczywiście zbudowanie mocnej podstawy dla przyszłej fasolki, mam nadzieję...

    Co polecacie??



    Idgie, Czarnula87 lubią tę wiadomość

    Inni szukają cudu całe życie w prozaicznych rzeczach...ja wolałam je stworzyć z prawdziwej miłości...
  • Baś Autorytet
    Postów: 379 180

    Wysłany: 28 sierpnia 2014, 10:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja do tej pory na jakieś siłki, czy biegi to nie chodziłam, ale dużo się ruszam, gimnastykuję - tak w domu, sama dla siebie i spaceruję, bo lubię kontakt z przyrodą. Tak się przejść po parku, albo zrobić leśną wycieczkę w weekend. Myślę jednak, że wzmocnienie mięśni i poprawa kondycji, i na mnie mogłyby dobrze wpłynąć, także przyłączam się do Was. :D

  • Idgie Autorytet
    Postów: 957 405

    Wysłany: 28 sierpnia 2014, 18:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja się jakoś zmotywować nie mogę. Wracam z roboty i już mi się z domu na zajęcia wychodzić nie chce. Lubię jogę i pilates i świetnie się po nich czuję, ale motywacji do ruszenia tyłka nie mam.

    08.09 - transfer :)
    2nn3flw14d6fmfcl.png
  • Czarnulka84 Koleżanka
    Postów: 64 10

    Wysłany: 29 sierpnia 2014, 09:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny , Ja od dzisiaj zaczynam się ruszać , bo ile można czekać na dwie kreseczki, już sama się nakręcam , i niedługo do głowy dostanę . Czas na fitness ;-)

    Igie więcej motywacji !! Najgorzej przez pierwsze dwa tygodnie , później się przyzwyczaisz. Miałam to samo ale teraz nie popuszczę ;-))

    Idgie lubi tę wiadomość

  • Idgie Autorytet
    Postów: 957 405

    Wysłany: 29 sierpnia 2014, 11:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moze, jak pomysle, ze nie robie tego dla siebie,tylko dla maluszka, to motywacja mi wzrosnie :-)

    Czarnulka84 lubi tę wiadomość

    08.09 - transfer :)
    2nn3flw14d6fmfcl.png
  • Baś Autorytet
    Postów: 379 180

    Wysłany: 29 sierpnia 2014, 11:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Idgie, a może ćwiczenia domowe?

  • Czarnulka84 Koleżanka
    Postów: 64 10

    Wysłany: 29 sierpnia 2014, 11:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baś a Ty ćwiczysz w domu ??

  • Baś Autorytet
    Postów: 379 180

    Wysłany: 29 sierpnia 2014, 11:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak. Ale to zwykła gimnastyka: rozgrzewka, ciężarki, brzuszki, skakanka, hula-hop, truchtanie, jakieś nożyce czy coś...takie-takie. Na siłkę narazie mi szkoda kasy było, ale czasem kusi.

  • Czarnulka84 Koleżanka
    Postów: 64 10

    Wysłany: 29 sierpnia 2014, 13:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To nieźle Gratuluje wytrzymałości. U mnie po tygodniu ćwiczeń wygasła motywacja, a jak chodzę na siłkę to nawet jestem zmuszona , " kupiłam karnet więc go wykorzystam " hi hi

    Powodzenia ;-)

  • [email protected] Autorytet
    Postów: 1300 761

    Wysłany: 29 sierpnia 2014, 17:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Ja też staram się ćwiczyć w domu.
    Chociaż faktycznie trzeba się dwa razy bardziej motywować...

    Najbardziej chodzi mi o wzmocnienie kręgosłupa i "podkręcenie" pośladków :D


    Inni szukają cudu całe życie w prozaicznych rzeczach...ja wolałam je stworzyć z prawdziwej miłości...
  • agniesja Autorytet
    Postów: 2814 1011

    Wysłany: 30 sierpnia 2014, 13:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyny! Mam pytanko: czy w okresie poowulacyjnym, jak się czeka na okres, można ćwiczyć? Czy jak się skacze, robi pajacyki itp. nic złego nie powinno się stać? Ja również chciałabym przyłączyć się do grupy ćwiczących przyszłych mam. Staram się ćwiczyć ok. 3 razy w tygodniu, ale tuż przed owulacją przestałam i czekam na okres, żeby znowu zacząć. Nie wiem czy dobrze robię, ale trochę boję się skakać :P Co o tym myślicie? Będę wdzięczna za każdą opinię i radę :)

    w57v3e3k8e2cqbjo.png
    qb3ck6nllq2i9no0.png
  • Idgie Autorytet
    Postów: 957 405

    Wysłany: 30 sierpnia 2014, 18:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baś wrote:
    Idgie, a może ćwiczenia domowe?
    Jest to opcja, czasami mi sie udaje ;)
    Najlepsze jest to, ze mam z pracy karte Multisport, wiec nic tylko szacec na silkach, jogach i zumbach ;)

    A dzis jakies 30km ostro jazdy na rowerku mi sie zrobilo :-)

    08.09 - transfer :)
    2nn3flw14d6fmfcl.png
  • Baś Autorytet
    Postów: 379 180

    Wysłany: 1 września 2014, 09:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chciałabym chodzić na zumbę, bo gimnastyka jednak jest nudna, a zumba, to w końcu taniec.

  • Asiula86 Autorytet
    Postów: 10204 8899

    Wysłany: 29 września 2014, 21:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zumba jest przewspaniała :)
    Zawsze po zajęciach wychodzę bardzo zmęczona, ale przy okazji mega wyluzowana i jest mi cudownie. Rewelacyjna sprawa na odstresowanie się :)
    Chodzę na Zumbę 2 razy w tygodniu, bardzo polecam!
    W pozostałe dni ćwiczę Skalpel II Ewy Chodakowskiej.

    6x69m84.png
    Słabość jest siłą w nas...
    6 cykli stymulowanych, 2 inseminacje, 4 procedury in vitro, 11 transferów, 13 zarodków :(
    23.10.2015 puste jajo płodowe 2BB :(
    31.12.2018 ciąża biochemiczna 4AA :(
    Michałek <3
  • triss Autorytet
    Postów: 2031 2309

    Wysłany: 30 września 2014, 16:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agniesja wrote:
    Cześć Dziewczyny! Mam pytanko: czy w okresie poowulacyjnym, jak się czeka na okres, można ćwiczyć? Czy jak się skacze, robi pajacyki itp. nic złego nie powinno się stać? Ja również chciałabym przyłączyć się do grupy ćwiczących przyszłych mam. Staram się ćwiczyć ok. 3 razy w tygodniu, ale tuż przed owulacją przestałam i czekam na okres, żeby znowu zacząć. Nie wiem czy dobrze robię, ale trochę boję się skakać :P Co o tym myślicie? Będę wdzięczna za każdą opinię i radę :)


    to ja podbiję, bo mam podobne obawy jak Agniesja...czy zakładając ze w drugiej fazie cyklu doszło do zagnieżdzenia taki intensywny wysiłek nie bedzie szkodliwy? cwiczyłam do tej pory sporo i intesnywnie, z Ewą i Jillian Michaels na ogól. Teraz od kiedy zaczełam się starać mam obawy ze takie intensywne cwiczenia głownie miesni brzucha mogą spowodować coś zlego....

    Moze moje obawy biorą się też z faktu, ze moje dwie poprzednie ciąze były od początku zagrożone, w obu musiałam leżeć plackiem do końca I trymestru...

    Jakie jest Wasze zdanie?

  • Blue Przyjaciółka
    Postów: 80 68

    Wysłany: 30 września 2014, 21:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dołącze do was dziewczyny :)

    Triss, mi się wydaje, że wszystko trzeba robić z głową, tzn 2h intensywnych ćwiczeć to może być za dużo, ale średniej intensywności wysiłek, dostosowany do nas indywidualnie, dlaczego nie?

    Też się na początku bałam, ale w końcu przemyślałam sprawę, że jak tak będę sobie wszystkiego odmawiać, tego nie, tamtego nie, a tej ciąży to jeszcze i z 10 lat może nie być, to co ja z tego życia będę miała??? Poza tym nie wykonuję jakiś wyczynowych ćwiczeń - 30 min z Chodakowską, to nie nadzwyczajny, megaprzeciążający wysiłek. Wyznaczyłam sobie jakiś cel (będę w końcu miała tyłek jak Chodakowska ;))i czuję się świetnie, robię coś dla siebie i jestem bardziej zrelaksowana. Mi to po prostu pomaga.

    triss lubi tę wiadomość

    "W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca." Paulo Coelho
    h4zpskjoz8adeo9y.png
  • rybka Autorytet
    Postów: 2331 2494

    Wysłany: 2 października 2014, 07:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hejka :-) moge sie dopisac?? sa jeszcze jakies staraczki chcace zgubic nadbagaz?? ja zaczelam wczoraj cwiczyc tzn.jazda na rowerku 40 min.dzis bola nogi i zakwasy mam :-( ale sie niepoddam musze zgubic choc te20kg :-( zle sie czuje ze swoja waga wiec trzeba zgubic..po drugie po co moj ma sie ogladac za innymi szczuplymi dziewczynami?? ;-) dzis w planach rowerek,i zumba z netu ;-) poprosze o wpisanie na liste!! pozdrawiam i zycze duzo kil na minusie :-)

  • Wszechmiła Przyjaciółka
    Postów: 99 42

    Wysłany: 2 października 2014, 15:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć wszystkim :) Zostało mi 7 kg po ciąży. Już wcześniej mój wskaźnik BMI był w górnej granicy normy ale teraz to już jest nadwaga - nie trzeba liczyć, wystarczy rzut oka...
    Ćwiczę od dwóch miesięcy 2x w tygodniu (chodzę na abt i pilates) ale z myślą o poprawie kondycji swoich pleców, nie nastawiona na odchudzanie. Kurczowo trzymam się myśli, że kiedy skończę karmić piersią dodatkowe kilogramy same znikną ;) bo gdzieś tak kiedyś przeczytałam.
    Podsumowując, nic nie schudłam przez te miesiące :D

    W ciąży ćwiczyłam do końca karnetu (czyli 2-3 tyg) i czułam twardnienia brzucha, wiedziałam też że jestem w ciąży bo test był pozytywny. Potem przestałam przestałąm chodzić na fitness bo obawiałam się o dziecko. Dużo ryzykowałam, bo wcześniej poroniłam dwukrotnie, ale tłumaczyłam sobie, że jeżeli dziecko jest wystarczająco silne już na początku i utrzyma się to dalej będzie dobrze :)

    rybka lubi tę wiadomość

    Mama Ani (2014) i Ewy (2015)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 października 2014, 22:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To i ja dołączam :) Niestety przestałam ćwiczyć podczas upałów, które panowały latem bo myślałam, że umrę :p teraz kiedy już jest chłodniej znów zabieram się za ćwiczenia z Mel B, dzięki której udało mi się baaaardzo ładnie schudnąć na początku roku ;) ćwiczyłam rozgrzewkę, brzuch, pośladki i nogi przez 6 dni w tygodniu i już po miesiącu były efekty... tyle, że w tygodniu nie jadłam słodyczy i nie piłam alkoholu... pozwalałam sobie na to jedynie w weekendy - jako nagroda za cały tydzień pracy ;) teraz jeszcze kupiłam skakankę... więc będzie wycisk dodatkowo ;) Też się zastanawiałam czy w przypadku ewentualnego zagnieżdżenia można ćwiczyć i w tym cyklu starań (z którego ostatecznie nic nie wyszło) na wszelki wypadek nie ćwiczyłam... teraz nie będę tak postępować... jeśli ma mi się udać to się uda ;) ile dziewczyn nie wie, że jest w ciąży i ćwiczy... i wszystko jest dobrze... Tak więc wrzucam na luz i od jutra wracam do ćwiczeń ;)

    Wszechmiła, rybka lubią tę wiadomość

  • rybka Autorytet
    Postów: 2331 2494

    Wysłany: 15 października 2014, 15:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co niema nas wiecej ??

‹‹ 7 8 9 10 11
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Choroby endometrium - jakie są najczęstsze?

Czym jest endometrium, a czym endometrioza? Jakie mogą być inne choroby endometrium i jak się objawiają? Jaka grubość endometrium jest optymalna podczas starań o dziecko? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego