Forum Starając się - ogólne Są jakieś staraczki z rocznika '89? :)
Odpowiedz

Są jakieś staraczki z rocznika '89? :)

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 kwietnia 2014, 22:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    bylam z takim po pol roku wspolnego mieszkania wystawilam walizy za drzwi

    Wiola25, kwiatuszek789 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 kwietnia 2014, 22:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    5 miesiecy przed slubem

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 kwietnia 2014, 22:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jak mowilam ze cos chce zrobic to slyszalam ze sobie nie poradze. nie dalam sie znam swoja wartosdc

  • marysia7812 Autorytet
    Postów: 322 205

    Wysłany: 10 kwietnia 2014, 22:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja niestety nie widzialam tego wczesniej, chodz rozstalismy sie 2 dni przed slubem... niestety uleglam i wrocilam....

    PCOs, Niedoczynność tarczycy, Insulinooporność, hiperinsulinemie.
    Córka 2013- kauteryzacja jajników...
    Syn 2018- inseminacja...
    2020 - 3 ciąża wpadka 😂
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 kwietnia 2014, 22:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja jestem z obecnym 3 lata wszystko co zle juz za nami. tyle przeszlismy tyle razy rozstawalismy wracalismy ze teraz juz moze byc tylko lepiej. ale co do slubu... chcialabym ale w sumie poki co jest dobrze jak jest.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 kwietnia 2014, 01:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    stosuje to:) na kubkach po kawie:)

  • Wiola25 Autorytet
    Postów: 473 337

    Wysłany: 11 kwietnia 2014, 08:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    u mnie by nie zadziałało :p

    km5s2n0alr7h8mz0.png200604293338.png
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 11 kwietnia 2014, 08:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze... tak czytam wasze wpisy o chłopach i czytam i... aż mi się wstyd robi.
    U mnie sytuacja jest całkowicie na odwrót - to mąż odkurza, myje podłogi, zmywa naczynia, odnosi wszystko na miejsce, a mnie czasem zgani bo brudny kubek w dużym pokoju zostawiłam :P
    Ogólnie my mamy podzielone obowiązki domowe -> Mąż robi to co wymieniłam + ściera kurze w pokoju i wychodzi z psem na spacer, ja wiadomo - gotuje, piorę, prasuję no i do tego myję łazienkę (kibelek, umywalka, prysznic, szafki), myję sprzęty w kuchni (piec, lodówka, mikrowela, gofrownica itp), okna/żaluzje też ja myję. I od pół roku (czyli od początku naszego małżeństwa) funkcjonuje to bardzo dobrze :)

    Marysiu - a może jednak spróbowałabyś pójść do jakiegoś specjalisty? Sama, albo z mężem? Bo to co ty opisujesz jest... po prostu przerażające. Ja bym od takiego faceta już dawno odeszła, ale skoro ty chcesz ratować to małżeństwo to może właśnie potrzebujecie pomocy dobrego terapeuty? Pomyśl o tym :)

    kwiatuszek789 lubi tę wiadomość

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • Dariaa Autorytet
    Postów: 1075 295

    Wysłany: 11 kwietnia 2014, 08:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    witam, wpadłam sie przywitać, obiecuje ze nadrobię wszystko po pracy wkoncu jutro weekend wiec mozna sobie pozwolic na dluższe siedzenie ;D

    Miłego piątku oby szybko zleciał :D

    2.06.2019 <3 mama Marysi nasz cud :*

    phv3n5q.png
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 11 kwietnia 2014, 08:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie przed samym slubem też były zgrzyty. Ale teraz już pół biedy. Poza tyum nie ma zwiazków idealnych. Pisałąm chyba, ze jesli nie ma problemów finansowych to nie ma kłótni, stara regułą w naszym zwiazku już nie raz sprawdzona.
    Marronek pozazdrościc takiego męża :) świetnie, ze sie tak dobrze dogadujecie, oby tak dalej :)

    Marysia a jak on sie tak zachowuje to konczy sie awanturami czy dla swietego spokoju wolisz nic sie nie odzywac? On ma swiadomość, ze bierzesz pod uwage odejscie od niego? Zrób cos z tym szybko bo w takim stresie to Ty szybo w ciaze nie zajdziesz a jeśli nawet to bedziecie obydwoje szkodzić dziecku. Zameczysz sie, wykonczysz nerwowo, popadniesz w depresje. madzia na pewno po swojemu odczuwa to ze rodzicwe sie kłóca. Też na rowój dobrze to nie wpływa...

    Marronek, Wiola25 lubią tę wiadomość

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 11 kwietnia 2014, 08:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kwiatuszek789 wrote:
    Marronek pozazdrościc takiego męża :) świetnie, ze sie tak dobrze dogadujecie, oby tak dalej :)

    Wiem, wszystkie znajome zazdroszczą mi męża :P I twierdzą, że dobraliśmy się jak mało kto :) Ot takie bardzo zgodne i zgrane z nas małżeństwo :)

    A co do tego co pisałaś Marysi... popieram w 100.. nie nawet w 200 jak nie więcej procentach. Dzieci wyczuwają, że coś się w domu źle dzieje. I niestety często uważają, że to ich wina...

    Wiola25 lubi tę wiadomość

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • jaskolka89 Ekspertka
    Postów: 187 106

    Wysłany: 11 kwietnia 2014, 08:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja z moim N staramy się akceptować swoje wady i w ten sposób on odpuścił i ja odpuściłam. Po 6 latach nie ma sensu szukać drugiego faceta i go wychowywać od początku :) My oboje chcieliśmy być razem tylko oboje jesteśmy uparci i kłótliwi - poprostu " Ty nie masz racji, tylko Ja". Noo ale raz na 2-3 dni mamy konfrontacje i tak cały czas. Kłócimy sie pół godziny a po 5 minutach odpuszczamy i na 2 dni jest spokój ;)

    Ze sprzątaniem to moj robi to w taki sposób, że i tak muszę po nim sprzątać. Nie wiem czy on to robi specjalnie, żeby nie musiał, czy co...? :D

    20141018620520.png
    200710173338.png
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 11 kwietnia 2014, 09:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Najważniejsze, że umiecie się pogodzić i dogadać :)

    Wiola25 lubi tę wiadomość

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 11 kwietnia 2014, 09:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi sie wydaje ze sprzatnie factów jest wyniesione z rodzinnego domu. Mojemu matka zawsze wysprzatała ale za to od małego miał kiepskie dziecinstwo. Stąd takie "parcie" na dziecko bo chce mu dac prawdziwy, szczesliwy dom. Jak bede miala dzieci to chce od malucha uczyc jke sprzatania, poprzez zabawe. Moze łatwo mi sie tak mysli bo nie mam jeszcze dzieci i w zasadzie nie wiem jak to jest ale takie plany mam ;P
    U mnie jak jest avanti to moj po minucie o niej zapomina a ja musze sie powkurzac troche :P i nigdy nie moge zrozumiec jak to jest z sexem na zgode bo ja bym w nerwach nie mogla haha :D

    Marronek lubi tę wiadomość

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 11 kwietnia 2014, 09:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Może coś w tym jest Kwiatuszku :)
    Mój właśnie w domu rodzinnym zawsze odkurzał, trawnik kosił, czasem podłogę mył itp. Jego matka jest straszną pedantką i zawsze go goniła za bałagan :P A teraz on mnie czasem goni :P

    A kłótnie... u nas praktycznie ich nie ma. Jasne czasem się na siebie poboczymy czy obrazimy, ale... to bardziej w żartach niż na poważnie. Na początku naszej znajomości było gorzej - mąż nie umiał o problemach rozmawiać. Ale teraz jest lepiej. Jak się pojawia problem to od razu siadamy, rozmawiamy i go rozwiązujemy. Wydaje mi się, że tak to powinno funkcjonować.

    kwiatuszek789, Wiola25 lubią tę wiadomość

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 11 kwietnia 2014, 09:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przepraszam dziewczyny ale musze to tutaj napisac. Magiczny facebook własnie pokazał mi obrazek z napisem: "Faceci to same problemy, a z problemami najlepiej sie przespac" ;P tak adekwatnie do naszego tematu facetów :D

    Marronek, lenka123321, Wiola25, Januszkowa lubią tę wiadomość

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 11 kwietnia 2014, 09:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokładnie Marronek. Mój chyba kiedys też bardziej tłamsił w sobie nerwy. Teraz jak ma doła to sie przytula i mówi, ze zrzuca z siebie cały stres na mnie :D i wiecie ze to głupie ale jakos lzej sie mu robi? :P taka przylepa czasami z niego :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 kwietnia 2014, 09:29

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 kwietnia 2014, 10:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    milego dnia dziewczynki:**

  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 11 kwietnia 2014, 10:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wzajemnie Lenka :)

    lenka123321 lubi tę wiadomość

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 11 kwietnia 2014, 10:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kwiatuszek789 wrote:
    Dokładnie Marronek. Mój chyba kiedys też bardziej tłamsił w sobie nerwy. Teraz jak ma doła to sie przytula i mówi, ze zrzuca z siebie cały stres na mnie :D i wiecie ze to głupie ale jakos lzej sie mu robi? :P taka przylepa czasami z niego :)

    Bo faceci mają problemy z okazywaniem uczuć...

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
‹‹ 30 31 32 33 34 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Pomagając szczęściu, czyli jak szybko zajść  w ciążę

Czy jest coś, co możesz zrobić, by zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę? Co może pomóc? Optymalny czas współżycia, „akrobacje łóżkowe” czy zdrowa dieta? Przeczytaj na co warto zwrócić uwagę starając się o dziecko, jakie są sposoby na zwiększenie szans na zajście w ciążę, a co najlepiej odłożyć na bok i skupić myśli na czymś innym.

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego