Forum Starając się - ogólne Są jakieś staraczki z rocznika '89? :)
Odpowiedz

Są jakieś staraczki z rocznika '89? :)

Oceń ten wątek:
  • Mundek Autorytet
    Postów: 341 307

    Wysłany: 3 sierpnia 2015, 15:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej :) wczoraj wróciłam z urlopu i steskniłam ie za Wami ale chyba za duzo mam zaległosci po całym tygodniu... to może sie pochwalicie komu sie udało:) ja niestety zaczełam nowy cykl ale jestem pełna nadziei i wiary w to ze bedzie lepiej :) powodzenia wszystkim które mają niedługo testować :)

    Mundek 26 lat z endometriozą
    cykl 8
    termin @ okolo 11.01.2016
    długość cyklu ok 28dni
  • jolaaa89 Ekspertka
    Postów: 420 56

    Wysłany: 4 sierpnia 2015, 08:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moja temperatura dziś ostro w dół więc jutro mogę się spodziewać @. Czyli siofor działa na mnie wzorowo :)

  • dreambaby Autorytet
    Postów: 906 220

    Wysłany: 4 sierpnia 2015, 08:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jola teraz będzie już tylko lepiej.
    Ja w sobotę powtarzałam badanie prolaktyny. Mój wynik: 31,83 mIU/l
    norma: 102,00 - 496,00.
    I teraz mam zagwozdkę czy zmniejszać dawkę leku, chyba poczekam do czwartku, bo wtedy idę na monitoring. Zastanawiam się czy za niska prolaktyna też utrudnia zajście w ciążę?

    w57vpc0zzn2en7nx.png
    27.08.2015 (*) cb
    08.02.2016 (*) cb
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 4 sierpnia 2015, 09:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny :)

    Jolu - to bardzo dobrze, że lek działa jak trzeba.

    Sylwia - lepiej zaczekaj i sama nic nie rób.
    A czy utrudnia czy nie to nie wiem. Możliwe, że tak skoro jest dolna norma. Dowiesz się w czwartek od lekarza czy faktycznie przeszkadza czy nie.

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • jaskra Autorytet
    Postów: 527 424

    Wysłany: 4 sierpnia 2015, 09:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja obecnie na urlopie nad Balatonem ;) przed wyjazdem zrobiłam sobie test z krwi, żeby wiedzieć, czy z czystym sumieniem mogę pić alkohol. Beta wyszła 21 i w związku z tym alkoholu nie piję. Codziennie pobolewa mnie podbrzusze, okresu nie mam. Mam nadzieję, że wszystko ok :) ale nadal nie mogę uwierzyć, że mogło się udać w cyklu trwającym ponad 100 dni..

    f2w3rjjgtiaisq5u.png
  • dreambaby Autorytet
    Postów: 906 220

    Wysłany: 4 sierpnia 2015, 09:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Masz rację to tylko dwa dni a przez ten czas wynik i tak się raczej znacząco nie zmieni. Cieszę się że lek zadziałał na mnie prawidłowo. Ale jakoś nie umiem znaleźć w sobie ostatnio nadziei

    w57vpc0zzn2en7nx.png
    27.08.2015 (*) cb
    08.02.2016 (*) cb
  • dreambaby Autorytet
    Postów: 906 220

    Wysłany: 4 sierpnia 2015, 09:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jaskra gratuluję :)

    w57vpc0zzn2en7nx.png
    27.08.2015 (*) cb
    08.02.2016 (*) cb
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 4 sierpnia 2015, 09:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niestety im dłużej to trwa tym trudniej o nadzieję. Czy też raczej przestajemy mieć nadzieje, bo wiemy jak boli każde kolejne rozczarowanie. Jak nadzieja mniejsza to i ból mniejszy, więc po co sobie ją robić?

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • dreambaby Autorytet
    Postów: 906 220

    Wysłany: 4 sierpnia 2015, 10:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madziu święte słowa. Kiedyś mówiłaś że to przychodzi z czasem, taki brak nakręcania się, doszukiwania objawów. I we wszystkim miałaś rację

    w57vpc0zzn2en7nx.png
    27.08.2015 (*) cb
    08.02.2016 (*) cb
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 4 sierpnia 2015, 11:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To są niestety rzeczy które przychodzą z czasem.
    Pamiętam jak do sprawy podchodziłam rok czy dwa lata temu. Teraz czasem też mnie najdzie taka nadzieja większa. Tak jak wtedy gdy trzy pęcherze zobaczyłam, albo jak do inseminacji podchodziliśmy. Ale jednak częściej podchodzę z dużą rezerwą.
    Dlatego mnie strasznie drażnią teksty nowicjuszek w tej "dziedzinie". A najbardziej wkurzającym tekstem jest - na Ciebie też/na każdą z nas przyjdzie pora. Zwłaszcza jak wypowiada go dziewczyna która od razu w pierwszych 2-3 cyklach zaskoczyła.
    Prawda jest taka, że staraczka drugą staraczkę doskonale rozumie, ale tylko do chwili póki jedna z nich nie zaskoczy... Wtedy zrozumienie najczęściej znika.

    dżelka lubi tę wiadomość

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • dreambaby Autorytet
    Postów: 906 220

    Wysłany: 4 sierpnia 2015, 11:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trudno czasem nie mieć większej nadziei, szczególnie gdy wie się że "szanse są większe niż zazwyczaj". W głowie przecież cały czas siedzi myśl, że może kiedyś się uda, może teraz.

    Z tym zrozumieniem pewnie masz sporo racji, ale wiadomo nie można też generalizować.

    Madziu jesteś naprawdę silną kobietą, sporo przeszłaś, a masz siłę dalej walczyć. Na kiedy mniej więcej przewidujesz realny termin in-vitro?

    Ciekawe co u Poli. Strasznie się podłamała.

    w57vpc0zzn2en7nx.png
    27.08.2015 (*) cb
    08.02.2016 (*) cb
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 4 sierpnia 2015, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie jestem silna, jestem bardzo słaba. Tylko mam ogromne wsparcie w mężu. To dzięki niemu się jeszcze trzymam.

    Wszystkiego dowiem się jutro. Co to za bakteria i ile leczenie potrwa. Jak wyleczymy, to przechodzimy do protokołu długiego. Czyli przy bardzo dobrych wiatrach może na swoje 26 urodziny będziemy do pierwszej próby podchodzić. Gorzej jeśli leczenie potrwa tyle co ostatnio czyli jakieś 3 miesiące...

    Z tego co wiem to Pola na razie zrezygnowała z forum i ogólnie stronki. Niestety nie wytrzymała psychicznie.

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • dreambaby Autorytet
    Postów: 906 220

    Wysłany: 4 sierpnia 2015, 12:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trzymam kciuki aby szybko poszło, oby bakteria okazała się niegroźna.

    Może Pola wróci mocniejsza, czasem taka przerwa jest potrzebna i dobrze robi

    w57vpc0zzn2en7nx.png
    27.08.2015 (*) cb
    08.02.2016 (*) cb
  • A-nisia Autorytet
    Postów: 341 186

    Wysłany: 4 sierpnia 2015, 12:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marronek jak czytam to co piszesz to az mi głupio ze ja ostatnio sie tak załamałam...to w takim razie jak Ty jestes słaba to ja nie wiem co można powiedziec o mnie....bardzo Cie podziwiam naprawde i wierze ze w koncu doczekasz sie swojej nagrody...

    ex2banlianb8bcf2.png
  • arien Autorytet
    Postów: 2345 1313

    Wysłany: 4 sierpnia 2015, 12:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A to nie jest tak, że Pola sie własnie troche podzwigneła? Ja skonczylam chyba na etapie jak zaczela nowa prace, w ktora bardzo sie wkrecila i ktora zajmuje jej sporo czasu, i kiedy leki od psychiatry zaczely działac...czy cos do tylu jestem?

    o1483e5e2gt7h77w.png
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 4 sierpnia 2015, 13:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z tego co wiem to się dźwignęła, ale potem znowu załamała. Na swoim pamiętniku napisała, że na razie nie ma siły dalej walczyć i odchodzi z ovu. Napisała to całkiem niedawno - pod koniec lipca.

    A-nisia - niech Ci nie będzie głupio. Też na początku ryczałam. Pierwsze 3 miesiące starań to był luz-bluz. Potem była przerwa (wesele, okres miał wypaść w okolicy wesela więc byłam na anty). Potem miesiąc czy dwa jeszcze luzu. I jakoś pod koniec listopada trafiłam tu, coraz bardziej załamana. Pamiętam jak wtedy każdy nieudany cykl przeżywałam.
    To chyba naturalne, że każda z nas chce jak najszybciej zajść. I przeżywa rozczarowanie gdy się nie udaje. Zwłaszcza, jak dotąd była ciążą "straszona". A tu się nagle okazuje, że nie zawsze jest tak łatwo. Przynajmniej w niektórych przypadkach.

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • A-nisia Autorytet
    Postów: 341 186

    Wysłany: 4 sierpnia 2015, 13:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie to nie sa pierwsze miesiace tylko juz 14 miesiecy staran ale nie przechodzilam narazie zadnych dodatkow typu poronien, ciaz bipchemicznych, interencji chirurgicznych, wszystkie wyniki sa ok wiec teoretycznie nie powinnam narzekac...teoretycznie ale z praktyka gorzej

    ex2banlianb8bcf2.png
  • agape Autorytet
    Postów: 730 316

    Wysłany: 4 sierpnia 2015, 13:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam i ja, rocznik 89 :) Jesteśmy rok po ślubie, o dziecko staramy się 10 miesięcy - bezskutecznie :( Mam zdiagnozowane PCOS, trwa mój pierwszy cykl na wspomagaczach (CLO plus luteina), jutro pierwsza obserwacja jajników po zastosowaniu CLO.

    Zastanawiam się, jak to jest, że ten kto pragnie dziecka zastaje na swojej drodze rozczarowanie, smutek, tony badań, lekarstw i niepowodzeń, a inni traktują dzieci jak śmieci i zostawiają je na śmietnikach... Chcę walczyć, ale nie wiem ile tak naprawdę mam sił. Mam męża, który czuwa nade mną, nad moimi lekarstwami, badaniami, wszystkim - chyba tylko dzięki niemu wierzę, że uda się niebawem... :)

    Pozdrawiam! :))

    Potrafimy kochać i marzyć, dlatego wszyscy jesteśmy zwycięzcami...
    PCO
    wysoka prolaktyna
    Prawie 20 miesięcy starań ...
    październik 2015 - 6tc (*) :(
    Sierpień 2016- HSG - drożne jajowody
    Wrzesień 2016- seminogram M. - wyniki dobre, jedynie obniżona nieco ilość plemników o prawidłowej budowie
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 4 sierpnia 2015, 14:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A-nisia, a co już miałaś badane? Wybacz, że nie pamiętam...
    A po roku też ryczałam. Za każdym razem gdy okres się zbliża mam strasznie płaczliwy nastrój. I w zależności od tego jak silną nadzieję się miało w danym cyklu, tak mocno płaczę.

    Aga - jest w nas więcej siły niż przypuszczamy. A mąż o jakim piszesz, jest największym skarbem.
    Poza PCOS masz coś jeszcze zdiagnozowane? Jakieś badania zaplanowane, czy coś?

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • agape Autorytet
    Postów: 730 316

    Wysłany: 4 sierpnia 2015, 14:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marronek tylko PCOS, mam leciutko podwyższoną prolaktynę, ale muszę jeszcze zrobić jedno badanie z testem( nie pamiętam nazwy) i wtedy się okaże, czy do wspomagaczy dołączy jeszcze Bromergon na zbicie prolaktyny. Z badań to tylko jak narazie jutro USG, żeby zobaczyć czy są jakieś pęcherzyki rokujące owulację po tym CLO. W zeszłym cyklu miałam owulację samoistną ( o dzwio!) okazało się na wizycie u gina, ale chyba nie wstrzeliliśmy się w ten dzień, bo dostałam okres.

    Czekam z lekkim niepokojem na jutrzejszą wizytę. Rano dentysta, wieczorem ginekolog- czeka mnie dzień pełen wrażeń :D ;)

    Potrafimy kochać i marzyć, dlatego wszyscy jesteśmy zwycięzcami...
    PCO
    wysoka prolaktyna
    Prawie 20 miesięcy starań ...
    październik 2015 - 6tc (*) :(
    Sierpień 2016- HSG - drożne jajowody
    Wrzesień 2016- seminogram M. - wyniki dobre, jedynie obniżona nieco ilość plemników o prawidłowej budowie
‹‹ 640 641 642 643 644 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niechęć do seksu - czy to możliwe? Co zrobić, by staranie się o maluszka znów było przyjemnością?

Znasz ten stan, kiedy od miesięcy lub lat staracie się o wymarzonego potomka? Wasze życie biegnie tak naprawdę od pierwszego dnia cyklu do owulacji, od owulacji do testu ciążowego, od wizyty w laboratorium do wizyty u lekarza - często kolejnego z kolei? Czas biegnie nieubłaganie, a starania nie przynoszą skutku. Mimo chęci coraz częściej pojawia się blokada i niechęć do współżycia. Skąd się to bierze i jak temu zaradzić? Co zrobić, by seks cieszył jak dawniej?

CZYTAJ WIĘCEJ

Witaminy niezbędne podczas starań o dziecko, w czasie ciąży i podczas karmienia

Organizm podczas ciąży ma wyjątkowe potrzeby na składniki odżywcze, witaminy i minerały. Które są szczególnie istotne? Czego nie może zabraknąć w diecie przyszłej mamy? Jakie witaminy warto zażywać podczas starań o dziecko, w czasie ciąży i podczas karmienia? 

CZYTAJ WIĘCEJ

11 największych mitów dotyczących starania o dziecko, w które być może jeszcze wierzysz

Niektóre nieprawdziwe stwierdzenia przekazywane są z ust do ust tak długo, że bez zastanowienia w nie wierzymy. Przeczytaj jakie są największe mity na temat starania o dziecko i upewnij się, że „nie padłaś ich ofiarą”.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego