Forum Starając się - ogólne Są jakieś staraczki z rocznika '89? :)
Odpowiedz

Są jakieś staraczki z rocznika '89? :)

Oceń ten wątek:
  • agape Autorytet
    Postów: 730 316

    Wysłany: 13 października 2015, 14:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A to już wszystko jasne Paprota. Ja na szczęście zachowuje się swobodnie jeśli o to chodzi, wiadomo, myślę o ciąży, ale nie podporządkowuje mojego życia pod te myśli, bo wtedy chyba musiałabym siedzieć w domu bez klamek.

    Co do adopcji, to ja nawet nie orientowałam się nigdy jakie są procedury. Poza tym mój mąż kiedyś w rozmowie wspomniał, że on chyba nie potrafiłby się na to zdecydować...

    Monirek masz 100% racji, ja sobie nie wyobrażam, żeby np. kochać się z mężem, tylko wtedy gdy mogę zajść w ciążę. Ale jednocześnie wiem, że on też czuwa nade mną jeśli o to chodzi, przypomina o umówieniu wizyty u lekarza, braniu tabletek, więc wiem, że on też na swój sposób to przeżywa i się martwi. Ale nie uważam, żeby brak dziecka przekreślił małżeństwo, chociaż nigdy nic nie wiadomo...

    Potrafimy kochać i marzyć, dlatego wszyscy jesteśmy zwycięzcami...
    PCO
    wysoka prolaktyna
    Prawie 20 miesięcy starań ...
    październik 2015 - 6tc (*) :(
    Sierpień 2016- HSG - drożne jajowody
    Wrzesień 2016- seminogram M. - wyniki dobre, jedynie obniżona nieco ilość plemników o prawidłowej budowie
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 października 2015, 15:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monirek mam dokładnie takie same odczucia! Też przestraszyłam się tego, że moje "ja" gdzieś mi umyka, uświadomiłam sobie, że zepchnęłam mojego męża na drugi plan, a to przecież my powinniśmy być dla siebie najważniejsi. On przez ten cały czas nie wypowiedział ani jednego słowa, które byłoby nie na miejscu, znosił moje huśtawki emocjonalne i wspierał jak potrafi a ja dopiero teraz, po tylu miesiącach, zaczęłam Go doceniać i w ogóle dostrzegać... Byłam straszna egoistką, liczyłam się tylko ja i dziecko, którego nie ma. Ale wydaję mi się, że starania to cały, skomplikowany proces, który z czasem nabiera różnych form, zmienia się nasze podejście i żadne dobre rady nikomu nie pomogą, każdy dojrzewa do pewnych decyzji i sposobu myślenia w różnym tempie.

    Mam nadzieję, że w końcu nam się uda, że w Twoim podpisie nie będzie kolejnej smutnej daty i wszystko skończy się pomyślnie.

  • monirek Autorytet
    Postów: 319 237

    Wysłany: 14 października 2015, 07:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Będzie dobrze. Grunt to pozytywne myślenie.
    Ja już wrzuciłam bardziej na luz niż na początku. Zapewne gdybym nie musiała pilnować czy nie jestem w ciąży (przestać brać bromergon i zacząć brać duphason) to w ogóle bym zluzowała.

    04.12.2014 - 7 tc :(
    22.07.2015 - 6 tc :(:(
    07.01.2016 - Maleństwo ma juz 1,5 cm :)

    09.08.2016 23:55 - na świat przyszła moja kochana Córeczka<3
  • pleasure Autorytet
    Postów: 1414 354

    Wysłany: 14 października 2015, 09:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny.

    Maaadziaa tak bardzo mi przykro, że się nie udało :( Tyle już przeszłaś a los ciągle nie chce Ciebie nagrodzić. Wspieram się wirtualnie i wierze bardzo, że w końcu doczekasz się na małą fasolkę!

    Dziewczyny powiem Wam, że z tym luzem to dla mnie jakieś wariactwo. Ciągle słyszałam od lekarza, że muszę zmienić myślenie. Tylko ja ciągle go pytałam jak mam to zrobić skoro biorę leki (które muszę pilnować co do brania), muszę chodzić do lekarza raz w tyg na monitoring i czekać na owu by męża dopaść. Mnie luz ogarnął gdy rzuciłam wszystko w cholerę. Ale mam nadzieję, że zanim Wy wyluzujecie to zobaczycie 2 kreski na teście. Trzymam za Was kciuki i zostawiam masę wirusków &&&&& ;*

    monirek lubi tę wiadomość

    Marzec x 2 <3 <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 października 2015, 11:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Każdy ma swoją definicję "wyluzowania się" i w przypadku starań ze wspomaganiem niestety rzucenie kalendarzyka w odległy kąt jest niemożliwe. Przecież trzeba wiedzieć od którego dnia zacząć brać leki, trzeba obserwować cykl, skończyć brać w przypadku ciąży i ja bynajmniej, nie potrafię się od tego odciąć i nie myśleć w kategoriach "dzisiaj dobry dzień na starania". Ale mimo powyższej sytuacji, z początkiem tego cyklu ogarnął mnie dziwny spokój, wydaję mi się, że podchodzę do tematu z mniejszym ładunkiem emocjonalnym i to chyba właśnie o to co dzieje się w naszych głowach sprawa się rozbija. Mimo, że z zewnątrz wszystko wygląda podobnie jak wcześniej.

    Pleasure serdecznie gratuluje córeczki :) pozytywne zakończenia zawsze nastrajają mnie dobrą energią, mam nadzieję, że Twoja ciąża przebiega spokojnie a Ty jesteś aktualnie najszczęśliwszą kobietą na Ziemi.

  • pleasure Autorytet
    Postów: 1414 354

    Wysłany: 14 października 2015, 13:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paprota spójrz na mój wykres. Myślę, że on trochę mówi, że niemożliwe staje się możliwe ;) A zaznaczę, że mam PCOS, hahsimoto i endometriozę.
    NA szczęście nie miałam żadnych uciążliwych objawów ciążowych a co do szczęścia to większego nie mogłam dostać :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 października 2015, 13:14

    paprota, agape, littleladybird, jolaaa89 lubią tę wiadomość

    Marzec x 2 <3 <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 października 2015, 13:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pleasure na wykresach się nie znam, ale tutaj nie trzeba być ekspertem żeby zauważyć, że jest...hmmm...nietypowy. ;P fajnie, że nie miałaś żadnych dolegliwości, podobno potrafią być uciążliwe chociaż w naszej sytuacji chyba każda z nas zdecydowałaby się na ciążę nawet z całym wachlarzem mdłości, zachcianek, bóli, humorków i wszystkiego co się z tym wiązać potrafi :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 października 2015, 17:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny,
    widzę, że nasz wątek trochę zapomniany :) ale może to znak, że nasz rocznik jest szczęśliwy i wiele z nas siedzi już na fioletowej stronie :)
    Ja czekam na owulację, dzisiaj mój 8 dc. także jeszcze trochę sobie poczekam. Oprócz obserwacji śluzu nie stosuje innych metod polowania na jajeczkowanie a i to chyba nie do końca się u mnie sprawdza bo już wczoraj mój śluz był rozciągliwy... nie wiem co o tym myśleć. Staram się nie sugerować "znakami" i kochać z mężem bez spinki ale wiecie jak to jest, zawsze gdzieś w głowie siedzi myśl o ciąży.
    Jak Wam mija tydzień?

  • 55monika5 Ekspertka
    Postów: 279 77

    Wysłany: 16 października 2015, 18:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    to podobnie jak ja, jestem w 10dc., dokładnie w 8dc też miałam taki rozciągliwy śluz i do tego ból owulacyjny, ja jestem stymulowana letrozolem, nigdy wcześniej tak nie miałam i poleciałam do mojego lekarza bo prawie przyjmowała. Okazało się że nic się nie dzieje,chyba już jakieś zwidy mam:) jak długo się staracie?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 października 2015, 18:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to może faktycznie jakaś fatamorgana bo też nie sądze żeby zbliżała się owulacja. Ja Nie mam stymulacji, w tej chwili biorę jedynie primolut-nor ale to na drugą fazę cyklu. Ciężko mi obserwować swój cykl, bo mimo, ze cykle długością się nie róznia to każdy jest inny, pewnie przez leki które brałam/biore/będe brać :)

    Staramy sie półtora roku ale przez trzy miesiące miałam przerwę po operacji, od września spowrotem zaczęlismy się starać i mam nadzieje, że nie potrwa to długo :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 października 2015, 20:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej i ja zgłaszam się do staraczek z najlepszego rocznika :) gratulacje tym co się udało, a tym co jeszcze czekają wraz ze mną życzę abyśmy do końca roku przeszły na fioletową stronę mocy :)

  • Dariaa Autorytet
    Postów: 1075 295

    Wysłany: 16 października 2015, 20:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dziewczyny dla mnie śluz nie jest wyznacznikiem bo czasem mam dużo rozciągliwy a po usg okazuje się ze owulacji nie było...
    nigdy nie sprawdzałam szyjki, nie umiem zwyczajnie poznać kiedy jest jaka....
    kiedyś parę cykli mierzyłam temperature ale i ona mi psikusy robiła bo nie wyznaczała Ovulacji a usg ją potwierdzało :/

    także teraz tylko się na usg opieram jak już... mimo że co miesiac czuje dość dokładnie swoje jajcory w owu i przed nia...

    55monika5 to mój 51 cykl starań... 4 lata zleciały...

    2.06.2019 <3 mama Marysi nasz cud :*

    phv3n5q.png
  • Dariaa Autorytet
    Postów: 1075 295

    Wysłany: 16 października 2015, 20:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ZakreconaŻona wrote:
    Hej i ja zgłaszam się do staraczek z najlepszego rocznika :) gratulacje tym co się udało, a tym co jeszcze czekają wraz ze mną życzę abyśmy do końca roku przeszły na fioletową stronę mocy :)
    cześć :)
    powiedz nam coś wiecej o sobie? na jakim poziomie starań jesteście?

    2.06.2019 <3 mama Marysi nasz cud :*

    phv3n5q.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 października 2015, 20:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dariaa wrote:
    cześć :)
    powiedz nam coś wiecej o sobie? na jakim poziomie starań jesteście?

    Poziom starań - początkowy bo w sumie dopiero albo aż 4 miesiąc się zaczął nam...
    Od 9 czerwca jestem na Dostinexie bo poziom prl nie mieścił się nawet w granicach absurdu...1 cykl starań - lekarz stwierdził, że mogę mieć tylko ciążę biochemiczną i nic więcej mi nie powiedział, a w 3 cyklu dostałam plamień, które niestety dały mi nadzieję, że jest to implementacja ale niestety przyszła @ i nic z tego nie wyszło. Więc od tego cyklu doszedł Inofem i herbatki, siemie lniane i do boju...Bo mam dość z każdym miesiącem coraz większego rozczarowania...

  • Dariaa Autorytet
    Postów: 1075 295

    Wysłany: 16 października 2015, 20:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ZakreconaŻona wrote:
    Poziom starań - początkowy bo w sumie dopiero albo aż 4 miesiąc się zaczął nam...
    Od 9 czerwca jestem na Dostinexie bo poziom prl nie mieścił się nawet w granicach absurdu...1 cykl starań - lekarz stwierdził, że mogę mieć tylko ciążę biochemiczną i nic więcej mi nie powiedział, a w 3 cyklu dostałam plamień, które niestety dały mi nadzieję, że jest to implementacja ale niestety przyszła @ i nic z tego nie wyszło. Więc od tego cyklu doszedł Inofem i herbatki, siemie lniane i do boju...Bo mam dość z każdym miesiącem coraz większego rozczarowania...
    obyś nie doszła do mojego poziomu 51 cykl... obecnie 4 na clo w tym cyklu pregnyl i duphston. podchodzimy do inseminacji jak to nie pomoże, szykuje się do laparoskopii i histeroskopii diagnostycznej.
    początki są najtrudniejsze bo człowiek myśli czemu nie wychodzi bardzo chce, potem też chce ale przychodzi zobojętnienie, mniej bolą porażki, bynajmniej u mnie już mi nawet łzy nie lecą...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 października 2015, 20:32

    2.06.2019 <3 mama Marysi nasz cud :*

    phv3n5q.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 października 2015, 20:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dariaa wrote:
    obyś nie doszła do mojego poziomu 51 cykl... obecnie 4 na clo w tym cyklu pregnyl i duphston. podchodzimy do inseminacji jak to nie pomoże, szykuje się do laparoskopii i histeroskopii diagnostycznej.
    początki są najtrudniejsze bo człowiek myśli czemu nie wychodzi bardzo chce, potem też chce ale przychodzi zobojętnienie, mniej bolą porażki, bynajmniej u mnie już mi nawet łzy nie lecą...

    Dariaa trzymam kciuki, aby druga inseminacja była tą szczęśliwą. Nie chcę nawet myśleć ile myśli i emocji przez człowieka przechodzi przez tak długi czas. Jestem na etapie traktowania życia za niesprawiedliwe - że dzieci mają ci co ich nie chcą, a tym co zależy mogą się tego nie doczekać.

  • agape Autorytet
    Postów: 730 316

    Wysłany: 16 października 2015, 21:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej :) Widzę coś się ruszyło pisanie tutaj 26 latek ;)
    Ja jutro - jak już pisałam - mam pierwszą wizytę i monitoring po poronieniu. Jutro 15dc, zobaczymy,czy moje jajniki cokolwiek wyprodukowały po tych zawirowaniach.

    Witam ZakręconaŻona i życzę przyjemnych i owocnych starań :)

    Potrafimy kochać i marzyć, dlatego wszyscy jesteśmy zwycięzcami...
    PCO
    wysoka prolaktyna
    Prawie 20 miesięcy starań ...
    październik 2015 - 6tc (*) :(
    Sierpień 2016- HSG - drożne jajowody
    Wrzesień 2016- seminogram M. - wyniki dobre, jedynie obniżona nieco ilość plemników o prawidłowej budowie
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 października 2015, 21:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agape wrote:
    Hej :) Widzę coś się ruszyło pisanie tutaj 26 latek ;)
    Ja jutro - jak już pisałam - mam pierwszą wizytę i monitoring po poronieniu. Jutro 15dc, zobaczymy,czy moje jajniki cokolwiek wyprodukowały po tych zawirowaniach.

    Witam ZakręconaŻona i życzę przyjemnych i owocnych starań :)


    agape trzymam kciuki za dobre wiadomości jutro :) ja za to idę jutro skontrolować moją prolaktynę czy dalej trzyma fason i dobrze odpowiada na leczenie...

  • agape Autorytet
    Postów: 730 316

    Wysłany: 16 października 2015, 23:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na pewno będzie ok,prolaktyne nie tak trudno zbić lekami :) dobrze,ze tylko tym musisz się faszerowac :) A inofem też podobno działa cuda,nawet mój lekarz mi to mówił :)

    Potrafimy kochać i marzyć, dlatego wszyscy jesteśmy zwycięzcami...
    PCO
    wysoka prolaktyna
    Prawie 20 miesięcy starań ...
    październik 2015 - 6tc (*) :(
    Sierpień 2016- HSG - drożne jajowody
    Wrzesień 2016- seminogram M. - wyniki dobre, jedynie obniżona nieco ilość plemników o prawidłowej budowie
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 października 2015, 09:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry Wam w ten pochmurny dzień? Jak nastroje?
    Krew już oddana czekam teraz na wyniki prl - oby było dobrze...

‹‹ 662 663 664 665 666 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zespół Policystycznych Jajników (PCOS) – dieta dla płodności

Zespół policystycznych jajników (PCOS, Policystyczne Jajniki) to jedno z najczęściej występujących zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Dotyczy 5-10% kobiet w wieku rozrodczym i jest najczęstszą przyczyną zaburzeń owulacji i problemów z zajściem w ciążę. Przeczytaj jakie są objawy PCOS, jak wpływa ono na starania o dziecko oraz w jaki sposób możesz pomóc sobie dietą.   

CZYTAJ WIĘCEJ

14 faktów na temat płodności kobiety - owulacja, miesiączka, dni płodne

Owulacja, dni płodne, miesiączka - słyszymy o nich często. Ale czy na pewno mamy wystarczającą wiedzą na temat płodności kobiety? Niektóre sprawy dotyczące cyklu kobiety nie są tak jasne i oczywiste jakby mogło się zdawać. Tutaj znajdziesz 14 najważniejszych faktów, które warto wiedzieć na temat płodności kobiety.   

CZYTAJ WIĘCEJ

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego