Forum Starając się - ogólne Staraczki z Francji
Odpowiedz

Staraczki z Francji

Oceń ten wątek:
  • Olive Ekspertka
    Postów: 124 115

    Wysłany: 10 kwietnia, 22:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koora ja też wybrałam publiczny. Dla mnie priorytetem było aby szpital był 3st. bo jestem tego samego zdania co Evli, zawsze może być jakieś ale. W moim zapisać się można dopiero po deklaracji ciąży i jak dobrze pamiętam to już na drugi dzień dostałam odpowiedź z terminami wizyt. Ale za to zdecydowałam się być prowadzona przez moja gin do 6miesiaca i później dopiero iść do szpitala.
    Też nie wiedziałam, że nie ma lekarza przy porodzie, ale chyba w Polsce jak przychodzi to na koniec, dobrze kojarzę?

    EllaDe, Koora lubią tę wiadomość

    Starania od 2017roku
    3 IUI 11.2020
    14.12.2020 -> beta 251,5 😍
    8.01.2021 -> mamy ❤️
    17.03.2021 -> dziewczynka
  • EllaDe Autorytet
    Postów: 689 533

    Wysłany: 10 kwietnia, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koora - rodziłam w państwowym i byłam bardzo zadowolona oraz czułam się zaopiekowana. Brak lekarza przy porodzie mi nie przeszkadzał, położne tu mają dużo więcej praktyki niż by się mogło wydawać ;)

    Szwagierka pierwsze dziecko rodziła w prywatnym i drugie też będzie w tym samym prywatnym. Co mnie zaskoczyło, to to, że już przed porodem musiała złożyć 2 czeki na 600euro - jeden dla położnika, drugi dla anastezjologa. Z tym lekarzem przy porodzie to może być różnie. Ona przyjechała do szpitala na tyle późno, że na znieczulenie nie zdążyła (więc przy wyjściu musiała się upominać o zwrot czeku dla anastezjologa, bo oczywiście chcieli zatrzymać) a jak już była akcja porodowa z położnymi, to bylo: 'przyj, przyj, przyj, dobra teraz nie przyj, wzywamy lekarza, jest lekarz, przyj! Jest dziecko!' tak, że to dość drogie 5 minut było ;) w tej samej klinice innej znajomej lekarz był zmuszony użyć kleszczy i niestety uszkodził kości czaszki (wgłębienie), w sumie nie takie straszne jak się wydaje, ale w drugiej dobie dziecko musieli przewieść do państwowego szpitala na operacje, a ona została w klinice :( pokoje jedynki też nie są nigdzie gwarantowane.

    Nie pamiętam, gdzie dokładnie mieszkasz, ale zorientuj się jakie szpitale/kliniki są w twojej okolicy I jakie mają opinie. Może masz jakieś koleżanki, które chętnie podzielą się wrażeniami.

    Nasz rachunek że szpitala państwowego był poniżej 200 euro - głównie za łóżko i jedzenie dla męża (w prywatnej klinice te usługi są oczywiscie droższe, sprawdź co pokrywa Twój mutuelle). Do szpitala dzwoniliśmy dość wcześnie, to powiedzieli żeby zadzwonić jeszcze raz za jakieś półtora miesiąca (czyli w moim 6tym). :D w tym moim mieli 17 sal, w tym chyba dwie dwójki, reszta pojedyncze (kobieta +partner) i mieli mniej więcej 3 porody na dzień. Brak tłoku to zaleta szpitala w 'wiejskim' departamencie 😂

    P. S.
    Jak odwiedziłam ten mój szpital w 7mies, to położna mówiła, że w razie komplikacji w ciągu 6-7 minut jest się już na sali operacyjnej i zaczynają cesarkę. Referencyjnosc była 'tylko' 2.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 kwietnia, 22:30

    Koora lubi tę wiadomość

    niepłodność idiopatyczna
    2017 - 3x IUI :(
    2019 - IVF
    - 28.01 transfer - [*] 8 tydzień
    - 25.06 crio - mamy serduszko! - > mamy synka!
    zostało:❄️❄️
  • Koora Ekspertka
    Postów: 226 700

    Wysłany: 10 kwietnia, 23:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mieszkam w 77, Marne la Vallée . My mieszkamy w ukrytej wiosce (🤪) ale 5 minut od domu mamy ogromny szpital państwowy, z tym ze ma tragiczne opinie 😔 moje najbliższe koleżanki - jedna rodziła 10 lat temu a druga nie ma dzieci, a reszta znajomych, przynajmniej te z dziećmi, jeszcze nie wie o mojej ciąży. Muszę jutro pogadać ze szwagierką tą od bliźniaków, ona tam rodziła to zapytam o jej odczucia.

    EllaDe kurczę doświadczenia Twoich bliskich nie zachęcają.. Czy idąc do porodu mamy jako pacjentki prawo nie zgodzić się na użycie kleszczy czy na naciskanie na brzuch? I ze np w razie komplikacji preferujemy cc ?

    Olive chyba tak, w Polsce lekarz przychodzi na sam koniec porodu.. ja to w ogóle chciałabym zaprogramować cesarskie cięcie, boje się porodu naturalnego.. wiem, ze to niby lepiej i w ogóle, ze po cesarce dłużej dochodzi się do siebie itd, ale mimo wszystko wolałabym...

    2005230c6c.png

    🇫🇷
    👩🏻 34, wszystkie wyniki w normie ✅
    🧔🏻 39, OAT 😞

    IVF ICSI
    Pierwsze podejscie:
    20.02 punkcja
    25.02 transfer B5AA 💚

    8dpt - ⏸
    9dpt - hcg 200
    11dpt - hcg 457
    19dpt - hcg 15020
    28dpt - 1 USG - mamy serduszko! 💓 zarodek 7-8mm
    20/04 - 2 USG - 3,6cm
    04/05 - badanie prenatalne - dzidzia 6.1cm, wszystko w porzadku 🙏🏻

    3x ❄️❄️❄️
    BB1 starania od 5/20
  • EllaDe Autorytet
    Postów: 689 533

    Wysłany: 11 kwietnia, 10:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koora - tu nie ma cesarki na życzenie. Myślę, że musisz pogadać z ginem na temat wskazań do cesarki etc. Co do użycia kleszczy, to nie wiem czy pytają. :( natomiast to naciskanie na brzuch, jest podobno zabronione, chociaż nie wszyscy się do tego stosują (podobno). Koleżance się to zdarzyło w prywatnej klinice 4 lata temu. Tak jej nacisnęli, że zwymiotowała 😢
    Szczerze, też się bałam porodu na pewnym etapie, ale od jakiegoś 38 tygodnia, chciałam żeby dziecko jak najszybciej że mnie wyszło 😂 no i to znieczulenie jest genialne 😁

    niepłodność idiopatyczna
    2017 - 3x IUI :(
    2019 - IVF
    - 28.01 transfer - [*] 8 tydzień
    - 25.06 crio - mamy serduszko! - > mamy synka!
    zostało:❄️❄️
  • Evli Autorytet
    Postów: 3454 2348

    Wysłany: 11 kwietnia, 11:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hehe no tak już na końcówce marzy się by już urodzić nie ważne jak 😂 Ja bardzo chciałam spróbować naturalnie ale jak zaczęły łapać skurcze i położna mi powiedział że to dopiero początek😱 i rozwarcie tylko na dwa paluszki to się przeżegnałam i szczęśliwa byłam że jednak się nie uda i jadę na cc 😂🤪

    2019 👧🏼 [*]6mż
    2020 👧🏼🌈
  • Koora Ekspertka
    Postów: 226 700

    Wysłany: 11 kwietnia, 21:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    EllaDe wrote:
    no i to znieczulenie jest genialne 😁
    Haha 😅 jeśli mają czas je podać 🤪
    Evli wrote:
    Hehe no tak już na końcówce marzy się by już urodzić nie ważne jak 😂 Ja bardzo chciałam spróbować naturalnie ale jak zaczęły łapać skurcze i położna mi powiedział że to dopiero początek😱 i rozwarcie tylko na dwa paluszki to się przeżegnałam i szczęśliwa byłam że jednak się nie uda i jadę na cc 😂🤪

    Rozmawiałam dzisiaj ze szwagierką, i u nie na początku porodu powiedzieli, ze pierwsze dziecko ma urodzić naturalnie bo już jest zaangażowane, a drugie jest za wysoko (bliźniaki 2-jajowe) i do niego potrzebują zrobić cesarkę 😱😱😱 ostatecznie szyjka jej się nie otworzyła i obojga wyjęli przez cesarkę, ale mówiła ze taki stres miała ze chyba na tą wiadomość właśnie nie otworzyła szyjki 😂😂😂

    No i ostatecznie okazuje się ze ten nasz szpital ma tragiczne opinie, ale akurat maternité mają świetną 😳 ona z bliźniakami, potem jeszcze jedna kuzynka tam rodziła w zeszłym roku i obie zachwycone. Troszkę mnie to uspokoiło, ale i tak poczekamy na odpowiedz z kliniki i dalej zobaczymy.

    2005230c6c.png

    🇫🇷
    👩🏻 34, wszystkie wyniki w normie ✅
    🧔🏻 39, OAT 😞

    IVF ICSI
    Pierwsze podejscie:
    20.02 punkcja
    25.02 transfer B5AA 💚

    8dpt - ⏸
    9dpt - hcg 200
    11dpt - hcg 457
    19dpt - hcg 15020
    28dpt - 1 USG - mamy serduszko! 💓 zarodek 7-8mm
    20/04 - 2 USG - 3,6cm
    04/05 - badanie prenatalne - dzidzia 6.1cm, wszystko w porzadku 🙏🏻

    3x ❄️❄️❄️
    BB1 starania od 5/20
  • Evli Autorytet
    Postów: 3454 2348

    Wysłany: 11 kwietnia, 22:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koora ja to na stole się dowiedziałam że to znieczulenie w kręgosłup to tylko po to by nie czuć bólu ale resztę się czuje 🙈 bardzo dziwne uczucie jak Ci grzebią we wnętrznościach 😂
    Super że jednak szpital nie taki zły :) czyli już powiedziałaś o ciąży ?

    2019 👧🏼 [*]6mż
    2020 👧🏼🌈
  • Koora Ekspertka
    Postów: 226 700

    Wysłany: 12 kwietnia, 14:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evli no wyobrażam sobie, to tez jak wyrywają zęba w znieczuleniu, ale i tak wszystko czujesz poza bólem 😅
    Tak tak, rodzina mojego wiedziała od początku o naszej procedurze, u nich jest czynnik męski wśród braci wiec tematy ciąży i in vitro to u nich jak każdy inny temat medyczny 😉 moja rodzina w Polsce tez już wie. Jedyne co to jeszcze w pracy nikomu nie powiedziałam, a że u nas jeden tydzień télétravail na przemian z tygodniem chômage partiel, nikt raczej szybko brzucha nie dostrzegnie 🤪

    2005230c6c.png

    🇫🇷
    👩🏻 34, wszystkie wyniki w normie ✅
    🧔🏻 39, OAT 😞

    IVF ICSI
    Pierwsze podejscie:
    20.02 punkcja
    25.02 transfer B5AA 💚

    8dpt - ⏸
    9dpt - hcg 200
    11dpt - hcg 457
    19dpt - hcg 15020
    28dpt - 1 USG - mamy serduszko! 💓 zarodek 7-8mm
    20/04 - 2 USG - 3,6cm
    04/05 - badanie prenatalne - dzidzia 6.1cm, wszystko w porzadku 🙏🏻

    3x ❄️❄️❄️
    BB1 starania od 5/20
  • Mia88 Koleżanka
    Postów: 39 30

    Wysłany: 12 kwietnia, 20:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja Was tak czytam i mam chyba zupełnie inne obawy... Boję się cesarki a nawet tego znieczulenia więc gdyby się nam udało to chyba bym robiła wszystko żeby rodzić naturalnie ale wiadomo ze są różne przypadki i jeszcze moze mi się zmienić, no i wszystko tak naprawdę zależy od przebiegu porodu. Koleżanka rodziła ponad dobę bo chciała urodzić naturalnie a i tak skończyło się cesarką... A moja siostra z kolei w Polsce rodziła w prywatnej klinice bo panicznie bała się rodzic więc "umówiła sobie" cesarkę. A jest chyba tak w PL że tak legalnie można by iść do psychiatry na konsultację i po zaświadczenie że ktoś się boi i nie da rady samodzielnie urodzić więc może by i tutaj przeszło, ale nie wiem jak to tu jest.

    A my dzisiaj po konsultacji w klinice, mamy kolejne badania do wykonania i za dwa miesiące na kolejnej wizycie zapadnie decyzja czy inseminacja czy in vitro... Ale pani dr skłania się bardziej ku in vitro więc trochę jesteśmy zaskoczeni bo gin mówiła raczej o inseminacji.
    A tak w ogóle to super nam się udało bo my tak średnio mówimy po francusku, zwłaszcza jeśli chodzi o język medyczny, i w ostatniej chwili osoba która miała z nami iść jako tłumacz musiała odwołać i byliśmy sami... Okazało się że ta lekarka to Polka, w dodatku bardzo sympatyczna więc jestem mile zaskoczona 🙂 w sumie miałam takie przeczucie bo nazwisko i imię na polskie mi wyglądały ale wolałam się nie łudzić a tu jednak 😁

    EllaDe, Evli, Olive lubią tę wiadomość

    Starania o pierwszego maluszka od 2018 ❤️
    ~kwiecień 2021 po konsultacji w klinice 🇫🇷
    ~maj -> badania do kwalifikacji do IUI lub IVF
    ~czerwiec -> zapadnie decyzja...

    ▪️Ja, 32 lata:
    - 10.2020 drożność OK
    - adenomioza? -> podejrzenie endometriozy (czekam na majowe badania)
    - AMH 3,20 ng/mL -> możliwe policystyczne jajniki?

    ▪️On, 34 lata:
    - obniżona ruchliwość -> 33% w 02.2021 vs 28% w 06.2020
  • Lejla92 Ekspertka
    Postów: 139 122

    Wysłany: 13 kwietnia, 08:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. My już mam nadzieje po najgorszym. Od wczoraj duża różnica, dziś idzie na test. Został tylko kaszel i delikatne osłabienie.

    Jestem trochę wyjęta z wiadomości które piszecie ale chyba przewija się temat szpitala i porodu- u nas bliżej niż dalej i bardzo się stresuje, na razie skupiam się na tych miłych rzeczach czyli wyprawce :D jak zacznę pakować torbę do szpitala i czekać na poród to pewnie będę siać panikę :D 🥸

    Mia88, Evli, Olive lubią tę wiadomość

    👩🏽 29
    👱🏽‍♂️ 37
    • 2017 👼🏼
    • 2020 - 2 IUI :(
    👩🏽 MTHFR - hetero
    👱🏽‍♂️ MTHFR homo
    26.10.2020 punkcja
    9 śnieżynek ❄️
    (ivf+Icsi) 🙏🏼
    25.11 transfer
    ❤️
    20.08.2021 🤱🏽





    • I will never stop dreaming •
  • Mimi Autorytet
    Postów: 335 197

    Wysłany: 13 kwietnia, 10:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny,

    Kora ja rodziłam w prywatnym koszty sa wysokie bo ubezpieczenie państwowe pokrywa to minimum czyli jak w kazdym przypadku około 4 tyś euro reszte dodtatkowych stawek pokrywa ci prywatne jeżeli masz super to pokryje znaczna część aczkolwiek ty ze swoich też będziesz musiała dopłacić. wszystko zależy od szpitala i od stawek jakie maja i oczywiście jakie opcje i udogodnienia wybierzesz.

    Ja dopłaciłam jakieś 1000 euro za 4 dni pobytu no i fakt mój lekarz był powiadomiony w chwili kiedy przekroczyłam próg szpitala pomimo że odeszły mi wody a na poród nic nie wskazywało mój lekarz przyjechał zobaczyć jak sie czuje pomimo że położne personel medyczny doskonale poinformował mnie o kolejnych krokach . Jak tylko zaczeła sie akcja porodowa odrazu dzwonili po lekarza i był w przeciagu 30 minut , pomimo tego ze sie spóźnił i poród odbierał położnik to i tak na rachunku widniał czek dla lekarza 1000 euro. Przy przyjeciu do szpitala dawałm tylko jeden czek na 500 euro jako depozyt , anestezjologowi nie płaciłam nic ale gdybym wzieła znieczulenie to koszt był 300 euro. W szpitalu byłam raz w 32 tygodniu bo u mnie skurcze były regularne i wtedy nie płaciłam nic ale mój lekarz był powiadomiony i to on decydował o podaniu leków akurat moja położna miala dyżur i dzowniła do niego. Rejestrowałam sie jakoś po 31 tygodniu i pomimo że jechałam przed planowana data przyjecia do porodu to miejsce dla mnie było, nie to co zaznaczyłam w fromularzu tylko to o wyzszej stawce a pomimo tego nie dopłacałam nic.Mój maż był ze mna 4 dni ale przez korona to teraz i w publicznym maż moze byc z toba, Wtedy jeszcze był zakaz odwiedzin i wychodzenia wiec spedzilismy 4 dni razem non stop jedyne co to pomimo ze placilam za jedzenie to było okropne i mimio ze mieli zanaczone dodatkowe dla meza to pare razy zapomnieli o nim musielismy sie upominac. Ale ogolnie nie zaluje jezeli bym rodzila jeszcze raz to tez bym zdecydowala sie na szpital prywatny opieka super za rowno przed porodowa okoloporodowa i poporodowa , opieka nad noworodkiem tez o wszystko zadbali , moj synek urodzil sie z wada i naprawde zaopiekowali sie nami super wszystkie badania zostaly mu wykonane ogladneli bardzo dokladnie przy wyjsciu ze szpitala miałam wszystko zorganizowane wizyty do kolejnych specjalistów i badania . Mna tez sie super zajeli fanje jest to ze do noworodka sa polożne noworodkowe ktore zajmuja i badaja tylko dziciatko do mnie jest przypisana kolejna grupa połoznych ktorzy dogladaja tylko mnie przez to mialam taki komfort psychiczny ze nic nie zostalo pominiete.

    Dodam jeszcze tylko ze moja bratowa rodziła biźniaki w 25 tc ja z tego prywtnego przewozili do publicznego o 3 st referencyjności bo w prywatny jest przystosowany na porody przedwczesne od 37 tc. I ona pomimo takiej dramatycznej sytuacji szpital personel stana na wysokosci zadania lekarzka ktora przyjmowala porod byla niesamowita z ogromna wiedza i doswiadczeniem wiec jezeli cos sie dziej to lekarz w szpitalu publicznym jest obecny a jezeli nie ma potrzeby to położna tez maja mega doświadczenie i sobie poradza. Co do szpitala do miała pokoj jedynke ale to tez teraz w tej pandemi chyba tak rozdzielaja i staraja sie aby wszyscy byli w jedynkach chyba ze naprawde maja nadmiar. Brat mógł z nia być oczywiscie doplacali chyba 15 euro za lózko plus posilki za dzien wiec tez byli w sumie razem 5 dni w szpitalu natomiast pokoje troche bardziej obskorne zimne po jedzenie trzeba było samemu chodzić gdzie czekało na ciebie podzielone na tacach i jak sie spoźniłeś to ludzie podkradali i w sumie niewele zostawało, ale oni i tak non stop przy dzieiciach wiec na te posilki rzadko schodzili a jak im trzeba bylo to albo ja im donosilam albo przeciez jest stolowka. Opieka standard przychodzili ogladali bratowa jak sie ma po porodzie miala rozmowe z psychologiem zapewniaona przez szpital zaraz po porodzie była u niej doradza laktacyjny wypisali jej recepte na wypozyczenie profesjonalnego odciagacza do mleka reszte takich idywidualnych przyborow jak butelki ruki i wszystko co jest potrzebne do odciagniecia dostala nowe tak samo podklady podpaski rowniez zapewnial szpital. Dzieci tak samo opieka na najwyzszym poziomie nie płacili nic a chyba dzienny koszt utrzymania wszczesniaka to 13 tyś euro oni mieli ich dwoch na sali były trzy dzieiciaczki ale zazwyczaj byli tylko ich dwojka a jak jakies przyjezdzalo to na chwile.

    Sama musisz podjac decyzje bo jak widzisz i prywatne sa ok i państwowe dla mnie sie liczył komfort psychiczny po pierwszym porodzie w szpitalu państwowym do domu wyszłam z depresja i nie bylo spowodowane to porodem a opieka i standardem jaki panowal w szpitalu tylko tez pierwszego dziecka nie rodzilam w francji ale uraz pozostał i wolalam nie ryzykować.

    Wszystko zalezy od szpitala musisz poczytac na stronach szpitala jaki sobie wybrałas jak to wyglda i jakie maja procedury i wybrac taki który bedzie najbardziej spełniał twoje oczekiwania.

    Mia88, Koora lubią tę wiadomość

  • Mia88 Koleżanka
    Postów: 39 30

    Wysłany: 13 kwietnia, 12:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lejla to cudownie że już trochę lepiej! Oby test był już negatywny 😍

    Mimi, też ciekawe doświadczenia masz. Przykro mi z powodu depresji, ludzie potrafią być starszni i nawet nie zdają sobie sprawy że mogą kogoś doprowadzić do takiego stanu. Też to przeszłam ale w ogóle w innych okolicznościach i prawda jest taka że ważne jest to wlansie jak nas inni traktują i jakie później mamy wsparcie. Mam nadzieję że teraz już wszystko dobrze 🙂

    Ja muszę zapytać koleżankę o szpital w którym ona rodziła bo pamiętam że mówiła że to jakiś polprywatny (chyba że coś pokręciłam) ale ona i kilka innych dziewczyn było bardzo z niego zadowolonych i wcale tak dużo nie płaciły. Jedna koleżanka przyjeżdżała specjalnie do Paryża rodzic z innego departamentu.

    Lejla92 lubi tę wiadomość

    Starania o pierwszego maluszka od 2018 ❤️
    ~kwiecień 2021 po konsultacji w klinice 🇫🇷
    ~maj -> badania do kwalifikacji do IUI lub IVF
    ~czerwiec -> zapadnie decyzja...

    ▪️Ja, 32 lata:
    - 10.2020 drożność OK
    - adenomioza? -> podejrzenie endometriozy (czekam na majowe badania)
    - AMH 3,20 ng/mL -> możliwe policystyczne jajniki?

    ▪️On, 34 lata:
    - obniżona ruchliwość -> 33% w 02.2021 vs 28% w 06.2020
  • Koora Ekspertka
    Postów: 226 700

    Wysłany: 13 kwietnia, 21:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mimi ogromnie Ci dziekuje za caly ten opis doświadczeń Twoich i Twoich bliskich. W ogóle dzięki Wam dziewczyny wszystko staje się dla mnie jaśniejsze i łatwiej mi będzie poukładać sobie to wszystko w głowie. Narazie strasznie mi się dłuży do następnego usg, to już w przyszły wtorek ale mam wrażenie, ze czekam od miesięcy..

    Lejla super ze mąż ma się lepiej. A Ty jak się czujesz? Nie złapało Cię?

    Mia88 a Wy jak zapatrujecie się na tą opcje in vitro? Przepraszam, nie masz stopki a nie pamietam jaka jest u Was sytuacja, czy macie już dziecko ? To Wasze pierwsze badania w kierunku bezpłodności ? Fajnie trafiliście z tą lekarką Polką, cały proces będzie dla Was dużo jaśniejszy 😊

    2005230c6c.png

    🇫🇷
    👩🏻 34, wszystkie wyniki w normie ✅
    🧔🏻 39, OAT 😞

    IVF ICSI
    Pierwsze podejscie:
    20.02 punkcja
    25.02 transfer B5AA 💚

    8dpt - ⏸
    9dpt - hcg 200
    11dpt - hcg 457
    19dpt - hcg 15020
    28dpt - 1 USG - mamy serduszko! 💓 zarodek 7-8mm
    20/04 - 2 USG - 3,6cm
    04/05 - badanie prenatalne - dzidzia 6.1cm, wszystko w porzadku 🙏🏻

    3x ❄️❄️❄️
    BB1 starania od 5/20
  • Lejla92 Ekspertka
    Postów: 139 122

    Wysłany: 14 kwietnia, 07:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koora nie złapało mnie na szczęście chociaż jutro idę na test. Mój wczoraj zrobił i pozytywny dalej ale już bez objawowo. Dziewczyny a właśnie, jak wyjdzie mi negatywny jutro a wpiątek mam wizytę usg to mogę na nią iść ? Ehhh 3 miesiące czekałam na usg :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 kwietnia, 08:20

    👩🏽 29
    👱🏽‍♂️ 37
    • 2017 👼🏼
    • 2020 - 2 IUI :(
    👩🏽 MTHFR - hetero
    👱🏽‍♂️ MTHFR homo
    26.10.2020 punkcja
    9 śnieżynek ❄️
    (ivf+Icsi) 🙏🏼
    25.11 transfer
    ❤️
    20.08.2021 🤱🏽





    • I will never stop dreaming •
  • Mimi Autorytet
    Postów: 335 197

    Wysłany: 14 kwietnia, 09:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mia tak dziś to sa tylko wsponienia z depresja sobie poradziłam, dlatego przy drugim porodzie tak wazny był dla mnie komfort aby po raz drugi nie przeżywać tego i naprawde tym razem dzieki temu że wybrałam szpital prywatny i to że maz był ze mna non stop to było niebo a ziemia w porównaniu do mojego pierwszego pobytu w szpitalu po porodzie bo sam porod i opieka okoloporodowa była ok natomiast to co przezylam po porodzie to moje a byłam tylko dwa dni, a ja nie jestem jakaś słaba psychicznie ja naprawde potrafie wiele znieść i na wiele rzeczy przymknac oko.

    Kora prosze bardzo , wybor szpitala a tym bardziej jak rodzisz pierwszy raz nie jest łatwy ale życze ci aby twoje doświadczenia z porodem były miłe i wszystko przebieglo bez problemowo. Ja tez czekałam od usg to usg kazdy chyba tak i to niezaleznie ktora ciaza :)

  • Mia88 Koleżanka
    Postów: 39 30

    Wysłany: 14 kwietnia, 11:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja myślę że z tym czekaniem na usg w ciąży jest jak z czekaniem na dwie kreski na teście ciążowym hehe...

    Koora to nasze pierwsze starania, nigdy nie byłam w ciąży, mąż też nie ma dzieci z nikim innym - takie pytania były w szpitalu i się śmialiśmy bo różne rzeczy się zdarzają 😂 tak więc na skierowaniach mamy wpisaną niepłodność pierwotną. Muszę spróbować jakoś tą stopkę ogarnąć ale nie wiem jak i nawet jeszcze nie sprawdzalam jak to się robi 🤔
    Co do in vitro to jeśli okaże się że tak będzie lepiej to raczej jesteśmy na tak. Po prostu jakoś chyba po słowach mojej gin i tak jak dużo osób opisuje myślałam że na pewno pierwszym krokiem będzie inseminacja a tu okazuje się ze to wcale nie takie oczywiste. Poza tym o ile dla nas to nie ma znaczenia, tak mamy w rodzinie osoby bardzo religijne które uważają że zamrażanie zarodków jest nieetyczne bo później jak się ich nie wykorzysta to są zabijane... i nie wiem czy mam siłę się z tym mierzyć ale w takim wypadku będziemy po prostu dzielić się tym tylko z najbliższymi osobami, którym ufamy że nie będą nas oceniać.

    Lejla jeśli nie masz nałożonej kwarantanny (jak to robią w PL) a test wyjdzie negatywny to myślę że możesz iść spokojnie.

    Mimi doskonale Cię rozumiem, nasz komfort psychiczny jest najważniejszy i dobrze o tym pamiętać bo ja tak miałam że wyglądało że też jestem silna, każdemu pomagałam i byłam wszędzie byle by tylko komuś pomóc, wysłuchać i jakoś wesprzeć,wszustkim się na maksa przejmowałam, a później mnie dopadło bo nie myślałam o sobie, a zaczęło się właśnie gdy zrozumiałam że moja pomoc i empatia działają tylko w jedną stronę... Także jak sami o siebie nie zadbamy to ciężko liczyć nawet na najbliższych, a co dopiero na obcych ludzi w szpitalu... Doskonale rozumiem że szukałaś lepszej opcji i super że mąż mógł przy Tobie być! Mam nadzieję że żadnej z Nas nie spotkają takie rzeczy w szpitalu 🙂

    Starania o pierwszego maluszka od 2018 ❤️
    ~kwiecień 2021 po konsultacji w klinice 🇫🇷
    ~maj -> badania do kwalifikacji do IUI lub IVF
    ~czerwiec -> zapadnie decyzja...

    ▪️Ja, 32 lata:
    - 10.2020 drożność OK
    - adenomioza? -> podejrzenie endometriozy (czekam na majowe badania)
    - AMH 3,20 ng/mL -> możliwe policystyczne jajniki?

    ▪️On, 34 lata:
    - obniżona ruchliwość -> 33% w 02.2021 vs 28% w 06.2020
  • Lejla92 Ekspertka
    Postów: 139 122

    Wysłany: 14 kwietnia, 11:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mia, no właśnie nie mam kogo zapytać może jutro przy robieniu testu..

    👩🏽 29
    👱🏽‍♂️ 37
    • 2017 👼🏼
    • 2020 - 2 IUI :(
    👩🏽 MTHFR - hetero
    👱🏽‍♂️ MTHFR homo
    26.10.2020 punkcja
    9 śnieżynek ❄️
    (ivf+Icsi) 🙏🏼
    25.11 transfer
    ❤️
    20.08.2021 🤱🏽





    • I will never stop dreaming •
  • Mia88 Koleżanka
    Postów: 39 30

    Wysłany: 14 kwietnia, 14:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lejla tylko jeśli powiesz ze mąż pozytywny to żeby Ci nie wpisali gdzieś że jesteś z kontaktu ale w sumie nie wiem jak tutaj to działa. Chyba w praktyce nikt tego nie sprawdza. Mój szwagier miał test negatywny mniej więcej po tygodniu od ustąpienia objawów ale on przeszedł łagodnie. Może niech Twój mąż powtórzy test też jutro, po trzech dniach możliwe że już będzie miał negatywny i będziecie mogli iść razem 😁

    Lejla92 lubi tę wiadomość

    Starania o pierwszego maluszka od 2018 ❤️
    ~kwiecień 2021 po konsultacji w klinice 🇫🇷
    ~maj -> badania do kwalifikacji do IUI lub IVF
    ~czerwiec -> zapadnie decyzja...

    ▪️Ja, 32 lata:
    - 10.2020 drożność OK
    - adenomioza? -> podejrzenie endometriozy (czekam na majowe badania)
    - AMH 3,20 ng/mL -> możliwe policystyczne jajniki?

    ▪️On, 34 lata:
    - obniżona ruchliwość -> 33% w 02.2021 vs 28% w 06.2020
  • Koora Ekspertka
    Postów: 226 700

    Wysłany: 14 kwietnia, 15:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lejla jak najbardziej poszłabym na usg jeśli tez wyjdzie negatywny. Tu nie ma takiego reżimu jak w Polsce.

    Mia rozumiem, z tą religijnością w rodzinie zawsze są cyrki 😂 ja tez mam pewną część rodziny świętszą od papieża, i im po prostu powiedzieliśmy, ze spodziewamy się dziecka, kiedy okazało się ze in vitro zadziałało 🙂 Nikt przecież nie zapyta "jak zrobiliście dziecko" 😂 Wiedzą tylko moi rodzice i siostra, mają zupełnie inne podejście do tych spraw.
    Gdy nasz lekarz obejrzał wyniki badań które nam zlecił po pierwszej konsultacji to tez nie było nawet mowy o inseminacji, nie było sensu bo bardzo słabe wyniki nasienia, od razu zostaliśmy zakwalifikowani do ivf. Tak wiec widzisz, to nie norma by najpierw próbować inseminacji 🙂 Życzę Wam by Wasze starania były króciutkie i efektywne 😘
    Jeśli chcesz to możesz zmienić stopkę logując się na komputerze, w aplikacji nie można. Idziesz wtedy w ustawienia i zakładkę społeczność 🙂

    Nic mi się nie chce dziewczyny, siedzę jak skazaniec przed kompem służbowym i czekam tylko na 17 🤦🏻‍♀️ Najchętniej poszłabym sadzić kwiatki w ogródku 😂🙈

    Lejla92 lubi tę wiadomość

    2005230c6c.png

    🇫🇷
    👩🏻 34, wszystkie wyniki w normie ✅
    🧔🏻 39, OAT 😞

    IVF ICSI
    Pierwsze podejscie:
    20.02 punkcja
    25.02 transfer B5AA 💚

    8dpt - ⏸
    9dpt - hcg 200
    11dpt - hcg 457
    19dpt - hcg 15020
    28dpt - 1 USG - mamy serduszko! 💓 zarodek 7-8mm
    20/04 - 2 USG - 3,6cm
    04/05 - badanie prenatalne - dzidzia 6.1cm, wszystko w porzadku 🙏🏻

    3x ❄️❄️❄️
    BB1 starania od 5/20
  • Mia88 Koleżanka
    Postów: 39 30

    Wysłany: 14 kwietnia, 19:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koora dzięki za dobre słowo i radę co do stopki, właśnie szukałam dzisiaj w apce i nie mogłam znaleźć, tak myślałam żeby Was zapytać czy może na kompie da się zmienić więc uprzedziłaś moje pytanie 😁
    No a z tym in vitro to u nas pewnie będzie podobnie tylko że już mi się trochę tutaj ciotka jedna wtrąca bo ona jest dość "oświecona" i ogarnia naturalne planowanie rodziny, nawet jakieś kursy kiedyś prowadziła a że mieszkamy bardzo blisko i mój mąż u nich pracuje to boję się że zaczną się pytania po co tak wolne bierze cały czas 😅 no ale może jakoś uda nam się wymigać od odpowiedzi. Ostatecznie powiemy i wytlumaczymy jak my to widzimy. Ale jeśli się uda to pewnie będzie wiedziało tylko moje rodzeństwo i rodzice. Jeszcze nie rozmawialiśmy co z tesciami zrobimy a też teściowa juz nam podsylala różańce, książki i modlitwy więc nie wiem jak to przyjmą. Najwyżej powiemy że nam wymodlili ciążę, co wcale nie musi mijać się z prawdą haha 😂
    A co do pracy to mi się marzy takie siedzenie przed kompem, muszę jakoś się podszkolić w tym kierunku... 😍

    Koora lubi tę wiadomość

    Starania o pierwszego maluszka od 2018 ❤️
    ~kwiecień 2021 po konsultacji w klinice 🇫🇷
    ~maj -> badania do kwalifikacji do IUI lub IVF
    ~czerwiec -> zapadnie decyzja...

    ▪️Ja, 32 lata:
    - 10.2020 drożność OK
    - adenomioza? -> podejrzenie endometriozy (czekam na majowe badania)
    - AMH 3,20 ng/mL -> możliwe policystyczne jajniki?

    ▪️On, 34 lata:
    - obniżona ruchliwość -> 33% w 02.2021 vs 28% w 06.2020
‹‹ 213 214 215 216 217 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Masturbacja - 9 najczęstszych pytań o samozaspokojenie!

Masturbacja to jeden z największych tematów tabu - dlaczego tak się dzieje? Czy kobiety się masturbują? Czy masturbacja w związku jest normalna? Kiedy masturbacja może być niebezpieczna, a kiedy może przynosić korzyści? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedobór kwasu foliowego - zaskakujące wyniki badań

Niemalże każda kobieta starająca się o dziecko ma świadomość, że podczas starań oraz w czasie ciąży powinna suplementować kwas foliowy. Jednak najnowsze doniesienia lekarzy wskazują na duże problemy z jego przyswajalnością. Co to oznacza? Niedobór kwasu foliowego - jakie mogą być tego skutki? Nawet pomimo zażywania kwasu foliowego, kobiety w dalszym ciągu mogą być narażone na ryzyko chorób/powikłań związanych z jego niedoborami. Jak temu zaradzić? Przeczytaj najnowsze doniesienia i zalecenia ginekologów.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego