Forum Starając się - ogólne Starając się o pierwsze dziecko
Odpowiedz

Starając się o pierwsze dziecko

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 listopada 2018, 16:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przeczytałam fragment tej książki i musze powiedzić, że te 30 min czytania dalo mi wicej wsparacia niz mam od bliskich poruszane sa tam tez tematy wlasnie z tymi poradami jak to rovic dzievi albo kiedy dzieci albo ja Wam ,,doradze" niestety naszukalam sie w internecie i ksiazke ciezko dostac a wrecz chyba to nie mozliwe :( Dzisiaj byla u mnie druga siostra i dokladnie to co tam jest napisane to wszystko dzieje sie i u mnie ma mala 3 letnia coreczke jest w niej zakochana i tylko o niej rozmawia ja czuje sie jak jakas obca wsrod znajomych rodziny bo nie mamy wspolnych tematow a temat dzieci mnie juz zmeczyl rozumiem ze oni w swych pociechach zakochani sa ale tak naprawde ile mozna pomalu zaczynam myslec ze jestem dziwolagiem a jedynym moim towarzyszem rozmow stal sie pies bo meza juz nie chce przytlaczac tez tak macie?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 listopada 2018, 16:20

  • iness00 Autorytet
    Postów: 577 404

    Wysłany: 20 listopada 2018, 16:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mika88 znalazłam https://www.facebook.com/nadzieja.na.nowe.zycie/ tu jest dostępna prosto od autorek książki z dedykacją i prezentem z domowego lab. zestaw testów owu + test ciążowy, jeśli chcesz zamówić.
    Mam szwagierkę, która poza swoim dzieckiem nic i nikogo nie widzi, mówi cały czas o dziecku i do dziecka, innych tematów nie ma, nawet zwykłej rozmowy co słychac, jak w pracy, ładna dziś pogoda. Jak nas zaprasza, to zdania nie przemówi od siebie, po co gości zapraszać jak ich nie zauważa i zachowuje się jakby sama z dzieckiem w pokoju była, brak kultury i monotematyczność męczą mnie. Wyobraź sobie zapraszasz gości chociażby jedną parę znajomych czy szwagierkę z mężem i w ciągu kilku godzin zdania z nimi nie zamienić... Każda moja wizyta tam jest z zegarkiem w ręku.

    m3sxnafao0xnjr4b.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 listopada 2018, 18:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie twierdze ze osoby ktore maja problemy klopty z plodnoscia sa tez inni zeby nie powiedziec dziwni bo przeciez to choroba ktora czeto prowqdzi do depresji zmieniaja sie a czesto emocje biora gore u mnie nie dosc ze w rodzinie to i kolezanka ciagle opowiada w pracy o swoim dziecku i pomyslec ze moje byloby w jej wieku. Co do zegarka a moze trzeba odpoczac od tego i wrocic do spotkan kiedy bedzie sie na to gotowy. Ja juz od swojej siostry jednej uslyszalam ze za bardzo to przezywam jesli nie radzicie sobie to adoptujcie a potem jak sie zamknelam w sobie to ze stalam sie zwmknieta na innych cholercia ale dobrze mi z Tym a rozmowa z najblizszymi nie pomagala a wrecz denerwowala. Zreszta kazdy ma swoje za uszami jak mowisz jak przezylam cp to uslyszalam ze po cesarce sie gorzej dochodzi lezalam na srodkach przeciwbolowych i nie wiem czy to mialobyc pocieszenie ale napewno nie bylo nie wiem jak takiej osobie to wytlumaczyc ale cnauczylam sie duzo milczec taka lekcja od Boga ktora byc moze byla mi potrzebna

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 listopada 2018, 18:42

  • iness00 Autorytet
    Postów: 577 404

    Wysłany: 20 listopada 2018, 19:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ehh to najgorsze jak nie ma się wsparcia wśród najbliższych osób. Siostra powinna zrozumieć Cię, widocznie jej macierzyństwo przyszło łatwiej niż nam, może dlatego jest tak jak piszesz.

    m3sxnafao0xnjr4b.png
  • Toonney Autorytet
    Postów: 1406 1008

    Wysłany: 20 listopada 2018, 20:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    iness00 wrote:
    Witaj :)
    To będzie Wasze I podejście do ivf? udało Wam się na refundację czy prywatnie podchodzicie? Powodzenia, trzymam kciuki mocno zaciśnięte :) Po takim czasie starań musi się w końcu udać, wiele już przeszłaś, niech teraz będzie szcześliwy finał :)

    Dziewczyny co u Was słychać? :)

    Tak to pierwsze podejscie i tak refundowane ale my mueszkamy w UK wiec tutaj to normalne ze jest refundowane

    lMkbp1.png
    cv0ep1.png

  • iness00 Autorytet
    Postów: 577 404

    Wysłany: 20 listopada 2018, 22:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Toonney wrote:
    Tak to pierwsze podejscie i tak refundowane ale my mueszkamy w UK wiec tutaj to normalne ze jest refundowane
    Nie wiedzialam, że w UK refundowane bez problemu, ale w sumie tak jak u nas jest w PL to chyba nigdzie nie ma. Pisz co i jak na bieżąco. Kibicuję Ci mocno ☺

    m3sxnafao0xnjr4b.png
  • Yoasia Koleżanka
    Postów: 162 19

    Wysłany: 20 listopada 2018, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    iness00 wrote:
    Krowa co dużo muczy, mało mleka daje :D Trochę lat ma na liczniku ten Twój szwagier, to taki cwaniak i kowboj, a w tym wieku to już za wiele pewnie nie może, skoro tyle gada, że zrobi sobie Marysię a jeszcze nie zrobił, podpuść go niech pokaże klasę ;) nie przejmuj się niewychowaną istotą, jego nie zmienisz pewnie, szkoda Twoich nerwów...

    Yoasia Witaj :)Ja piję inofolic w saszetkach z zalecenia gin, zamiast zwykłego kwasu foliowego. Rok temu mój mąż też robił badanie nasienia i niby wszystko w normie, ale niektóre parametry blisko granic, więc dopytałam poprzedniej gin co może brać na poprawę i też poleciła nam profertil, brał jakiś czas, później zmieniłam gin i ta kazała odstawić, powiedziała, że to jest efekt chwilowy a potem nagle wyniki mogą pogorszyć się, odstawiliśmy choć nie wiem czy to była dobra decyzja. Teraz robił powtórne badanie, wyników jeszcze nie mamy. Będziecie robić seminogram czy coś jeszcze?
    Jak wygląda u Was sytuacja, macie stwierdzoną jakąs przyczynę, czy nie, masz monitoringi, jakieś leki?
    Rozumiemy Cię bardzo dobrze, każda staraczka ma nadzieję w nowym cyklu, że może właśnie teraz uda się.


    I co ten inofolic ma byc lepszy od zwykłego kwasu foliowego ? No tak .. efekt jest chwilowy ale można brać przez dłuższy czas jesli ktos moze sobie na to pozwolić bo niestety jest drogi :/ a czy twojemu po profertilu sie polepszyły wyniki ? Narazie tylko seminogram. Mieszkamy za granica tu troche inaczej to wyglada byliśmy u urologa a teraz na powtórzenie juz do androloga by wlasnie sprawdził przyczynę i poprowadził ewentualne leczenie. Miałam monitoring jeden cykl gdzie byłam stymulowana clo bo co jeszcze to nie mam regularnej owulacji gdzie trudno mi wyznaczyć kiedy nastąpi nie raz nie przychodzi wgl , raz nie miałam okresu przez dwa miesiące ... poprzednie 4 cykle były z clo ten akurat wypadło ze bez . Ja brałam femibion 0 przez miesiąc i wiesiołka tez przez miesiąc a teraz chce sie zabrać juz tak porzadnie , dlatego moze któraś tu z dziewczyn by mogła cos polecić :) a Ty jak u Ciebie z czym są problemy czy po prostu nie wychodzi ? Jesli juz jakiś czas sie nie udaje to niestety ale na prawdę zaczyna sie obsesja można powiedzieć na tym punkcie . Moj juz odpuścił po tym jak dowiedział ze o swoich wynikach ma tylko 500 tys plemników :( ale ja dalej żyje w nadzieje ze moze jednak sie uda , cuda sie przeciez zdarzają :) jeszcze teraz jak bierze profertil a czytałam dobre komentarze co do niego .

    15 cs o pierwszego dzidziusia.
    Słabe nasienie- mała ilość.
    Nieregularne miesiączki - 5 cykl z clo.
  • najra88 Autorytet
    Postów: 434 155

    Wysłany: 21 listopada 2018, 16:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc Dziewczyny.

    Mozna do Was dolaczyc? :)

    bfaregz2cbfut3td.png
    42cs o pierwsze dziecko
    Ja - PCO, mięśniaki macicy, IO, niewydolność ciałka żółtego (?), jajowody drożne
    Mąż - słaba morfologia nasienia (2% prawidłowych)
  • iness00 Autorytet
    Postów: 577 404

    Wysłany: 21 listopada 2018, 16:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Yoasia wrote:
    I co ten inofolic ma byc lepszy od zwykłego kwasu foliowego ? No tak .. efekt jest chwilowy ale można brać przez dłuższy czas jesli ktos moze sobie na to pozwolić bo niestety jest drogi :/ a czy twojemu po profertilu sie polepszyły wyniki ? Narazie tylko seminogram. Mieszkamy za granica tu troche inaczej to wyglada byliśmy u urologa a teraz na powtórzenie juz do androloga by wlasnie sprawdził przyczynę i poprowadził ewentualne leczenie. Miałam monitoring jeden cykl gdzie byłam stymulowana clo bo co jeszcze to nie mam regularnej owulacji gdzie trudno mi wyznaczyć kiedy nastąpi nie raz nie przychodzi wgl , raz nie miałam okresu przez dwa miesiące ... poprzednie 4 cykle były z clo ten akurat wypadło ze bez . Ja brałam femibion 0 przez miesiąc i wiesiołka tez przez miesiąc a teraz chce sie zabrać juz tak porzadnie , dlatego moze któraś tu z dziewczyn by mogła cos polecić :) a Ty jak u Ciebie z czym są problemy czy po prostu nie wychodzi ? Jesli juz jakiś czas sie nie udaje to niestety ale na prawdę zaczyna sie obsesja można powiedzieć na tym punkcie . Moj juz odpuścił po tym jak dowiedział ze o swoich wynikach ma tylko 500 tys plemników :( ale ja dalej żyje w nadzieje ze moze jednak sie uda , cuda sie przeciez zdarzają :) jeszcze teraz jak bierze profertil a czytałam dobre komentarze co do niego .
    Tak lepszy inofolic bo zawiera inozytol, foliany, ktore przyczyniają sie do wzrostu komórek matczynych i lepsze warunki do zagnieżdzenia zarodka. Polecany jest tez tym paniom, które mają stwierdzone pcos i mutacje genu mthfr, ma lepszą formę niż zwykły kwas foliowy, często jest też tak, że zwykły kwas foliowy spożywają dziewczyny w stosownym zapotrzebowaniu dobowym, a robiąc badania okazuje się, ze mają niedobory, ten lepiej się przyswaja poczytaj opinie.
    Niestety nie robiliśmy powtórnych badan po 3 miesiącach, tylko teraz po roku, więc nie wiem, jak w jego przypadku zmieniły się wtedy parametry. Babeczka na badaniach nasienia to samo powiedziała nam - jednym poprawia parametry, innym spadają, a są tez tacy którym nic nie zmienia. Tak jak piszesz profertil jest zbyt drogi, żeby stosowac go cały czas.
    Wiele dziewczyn stosuje ziola ojca Sroki nr 3 lub castagnusa (niepokalanek mnisi), przy Twoich nieregularnych cyklach mogłabyś ziółka spróbować.
    U nas właśnie nie ma przyczyny stwierdzonej, a po prostu nie wychodzi i też mnie to z miesiąca na miesiąc bardziej frustruje i dobija :/
    Musisz wierzyć i mieć nadzieję, kiedys w końcu i do nas to szczęście uśmiechnie się :)

    najra88 oczywiście zapraszamy :) jak starania u Ciebie?

    m3sxnafao0xnjr4b.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 listopada 2018, 19:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, u mnie jakiś marazm dziś.. Wróciłam z pracy, padnięta.. Mąż zrobił obiad, a po obiedzie to tylko siedzę bez życia na kanapie... A dziś powinniśmy się przytulać, bo wczoraj był zastrzyk z pregnyl i jest jeden pęcherzyk, a mnie to nie w głowie.. Bez sensu myślę o tym, że mam umowę w pracy do maja i co jak nie zostanie mi przedłużona w razie ciąży i będę siedzieć w domu z dzieckiem i popadnę w taki życiowy marazm i przestanę być atrakcyjna dla męża i nie będę siebie lubiła... Zamiast pozytywnie się nastawiać, że może coś się uda, to znowu negatywne myśli.. A z drugiej strony właśnie myślę, że i tak nic teraz może nie wyjść.. Dobrze,że na monitoring idę w sobotę, to jak coś to będę miała 2 dni w domu na oswojenie się z tym co mi powie lekarz... Kop w tyłek by mi się dziś przydał..

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 listopada 2018, 19:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj najra88 widze ze tez ten sam rocznik i dlugie starania napisz cos o sobie.
    Ag1988 my tu prawie wszytkie ten sam rocznik jakis zbieg okolicznosci :D dostajesz kopniaka ode mnie dzialaj do roboty bedziedz sie dolowac jak nie wyjdzie.
    U mnie dzisiaj 8 dpo i jak zwykle zero objawow to norma kolejny cykl stracony szkoda ze @ nie da sie przyspieszyc bo bym sie na maksa umordowala plan jest taki jak zawsze wycisk fizyczny i do tego w domu trzeba pomalu ogarniac bo swieta ida ;) nie zamierzam sie smucic temperatura w konia mnie robi bo wczoraj spadek do 36.7 dzisiaj wzrost do 37.1 ale pewnie zas jutro spadek i takie gory sie zaczynaja tworzyc jak w moim zyciu tylko ciagle pof gorke...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 listopada 2018, 19:55

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 listopada 2018, 19:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mikaa dziękuję za kopniaka! Muszę najpierw siebie przekonać a potem Męża ... te przytulanki na zawołanie to jakoś opornie nam idą... A czekam na owu... ale czy się doczekam? czy łaskawie mój pęcherzyk, sztucznie wyhodowany po clo, pęknie wspomagany pregnylem? Czasem czuję się do dupy, z tym, że wszystko u mnie trzeba poprawiać..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 listopada 2018, 20:01

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 listopada 2018, 20:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ag1988 ja biore Aromek tez stymulacjs tylko ponoc mniej szkodzi na endo sam peka ta dtymulacja powoduje tylko wzrost szybszy pecherzykow a nie jego ilosc bo jeszcze nigdy nie mialam wi3cej niz dwa a jeden tylko byl dominujacy

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 listopada 2018, 20:13

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 listopada 2018, 20:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A który cykl jesteś na aromku? Długo się już staracie? Te przytulanki pod zegarek mnie dołują... Najzwyczajniej w świecie człowiekowi się nie chce.. a do tego jeszcze dziś bolał mnie brzuch podczas...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 listopada 2018, 20:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To byl 3 cykl na aromku w grudniu odpoczynek od aromka sterydow i wszelkich innych lekow robie bo efektow nie ma a mam wrazenie ze moje jajka sa gorzej uposledzone niz byly. My sie staramy od 2016 roku 2 ciaze po drodze poronienie i cp potem przerwa do 2018 i od kwietnia dzialamy czyli teraz juz 8 miesiac staran

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 listopada 2018, 20:45

  • Yoasia Koleżanka
    Postów: 162 19

    Wysłany: 21 listopada 2018, 22:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    iness00 wrote:
    Tak lepszy inofolic bo zawiera inozytol, foliany, ktore przyczyniają sie do wzrostu komórek matczynych i lepsze warunki do zagnieżdzenia zarodka. Polecany jest tez tym paniom, które mają stwierdzone pcos i mutacje genu mthfr, ma lepszą formę niż zwykły kwas foliowy, często jest też tak, że zwykły kwas foliowy spożywają dziewczyny w stosownym zapotrzebowaniu dobowym, a robiąc badania okazuje się, ze mają niedobory, ten lepiej się przyswaja poczytaj opinie.
    Niestety nie robiliśmy powtórnych badan po 3 miesiącach, tylko teraz po roku, więc nie wiem, jak w jego przypadku zmieniły się wtedy parametry. Babeczka na badaniach nasienia to samo powiedziała nam - jednym poprawia parametry, innym spadają, a są tez tacy którym nic nie zmienia. Tak jak piszesz profertil jest zbyt drogi, żeby stosowac go cały czas.
    Wiele dziewczyn stosuje ziola ojca Sroki nr 3 lub castagnusa (niepokalanek mnisi), przy Twoich nieregularnych cyklach mogłabyś ziółka spróbować.
    U nas właśnie nie ma przyczyny stwierdzonej, a po prostu nie wychodzi i też mnie to z miesiąca na miesiąc bardziej frustruje i dobija :/
    Musisz wierzyć i mieć nadzieję, kiedys w końcu i do nas to szczęście uśmiechnie się :)

    najra88 oczywiście zapraszamy :) jak starania u Ciebie?

    O to fajnie wiedzieć , chyba sobie go zamówię. Wiem wlasnie czytałam o tym ze rożnie działa to zalezy od organizmu no ale ja mam głęboka nadzieje ze u nas to tylko poprawi. No i jesli to nawet będzie go zażywał dopóki nie bedzie dzidziusia . Ogólnie to Ci powiem ze jakoś 3 tygodnie po zażywaniu a nawet 2 moj partner chwalił sobie ogólnie samopoczucie ale moze to także byc ze względu na maca bo pije w proszku tez lepiej sie przyswaja jak ta w tabletkach . A co do ziół ojca sroki to nie jestem zbyt przekonana bo czytałam ze trzeba uważać boje sie ze mi sie cos przestymuluje , przestawi . A o castagnus to nie informowałam sie jeszcze ale zrobię to rownież :)
    A jak długo sie juz staracie ? To na pewno ze sie uśmiechnie ale kiedy ... wlasnie wiesz martwię sie ze przez te moje ciagłe myślenie o tym i staranie sie co cykl to blokuje , ale nie da sie przeciez inaczej nawet jesli sie chce , chyba to jest silniejsze próbowałam kilka cykli odpuścić i nic jak widać , u nas tylko tez to ze moj ma słabe nasienie . A robiliście badania ? To musisz sie zawziąć moze tez z jakaś suplementacja spróbować cos wiecej niz tylko kwas foliowy.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 listopada 2018, 22:33

    15 cs o pierwszego dzidziusia.
    Słabe nasienie- mała ilość.
    Nieregularne miesiączki - 5 cykl z clo.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 listopada 2018, 22:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mikaa88 wrote:
    To byl 3 cykl na aromku w grudniu odpoczynek od aromka sterydow i wszelkich innych lekow robie bo efektow nie ma a mam wrazenie ze moje jajka sa gorzej uposledzone niz byly. My sie staramy od 2016 roku 2 ciaze po drodze poronienie i cp potem przerwa do 2018 i od kwietnia dzialamy czyli teraz juz 8 miesiac staran

    U nas też starania od kwietnia tego roku.. Ale ten czas śmiga.. Może w tym cyklu się uda i tak na święta.. Do soboty nadzieja u mnie jest..

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 listopada 2018, 07:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fajniebyloby aby wszytkie z nas zobaczyly na swieta II Kreski ;) taki prezent na swieta t9 marzenie :)

    iness00 lubi tę wiadomość

  • Toonney Autorytet
    Postów: 1406 1008

    Wysłany: 22 listopada 2018, 08:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    iness00 wrote:
    Nie wiedzialam, że w UK refundowane bez problemu, ale w sumie tak jak u nas jest w PL to chyba nigdzie nie ma. Pisz co i jak na bieżąco. Kibicuję Ci mocno ☺

    Wiesz co to nie do konca tak bez problemu. Trzeba przejsc wiele etapow, badan, czekania, musisz spelniac warunki a kazde hrabstwo ma inne wymagania plus nie kazde hrabstwo refunduje a jesli refunduja to kazde inna ilosc etc

    Jasne bede pisac na biezaco :-) dzis wieczorem wlasnie robie pierwszy zastrzyk z fostimonu

    lMkbp1.png
    cv0ep1.png

  • najra88 Autorytet
    Postów: 434 155

    Wysłany: 22 listopada 2018, 09:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyny jeszcze raz ;) Wczoraj po pracy pobieglam szybko na zakupy, obiad na dzis i tak jakos mi braklo czasu zeby napisac.
    Tak w skrocie o mojej hostorii staran o pierwszego malucha.

    Mam 30 lat i staramy sięo dziecko od 4 lat. Kiedy w pazdzierniku 2014 roku podjelismy decyzje ze oboje jestemy gotowi na powiekszenie rodziny odstawilam zaraz tabletki anty. Okazalo sie ze po antykach mam wtorny zanik miesiczki. W styczniu 2015 udalam sie do ginki i sztucznie wywolano u mnie @. Niestety moj organizm nie mogl sobie poradzic i przez kolejne 3-4 miesiace byla ta sama historia, czyli tabletki na wywolanie plus progesteron zeby to jakos wyregulowac.
    Dodatkowo w obrazie USG ginka stwierdzila PCO. Co potwierdzaly moje mega nieregularne miesiaczki przed tabletkami anty plus zawsze podniesiony tetosteron i pare innych objawow. Tak wiec mniej wiecej kolo maja 2015 zaczelam przygode z metformina. Mysle ze to dzieki niej cykle sie wyregulowaly i moglismy przystapic do staran wlasciwych. Niestety jak widac bez rezultatu.
    Po okolo roku staran ginka postanowila sprobowac stymulacji CLO ale niestey to rowniez nie pomoglo. Wiec maz zostal skierowany na badanie nasienia, ktore wyszlo bardzo zle bo okazalo sie ze jest mala ilosc plemnikow jak i niski % ruchliwosci. Skierowano nas na IVF i nie dano szans na naturalne poczecie. Przyszlo zalamanie o ktorym nie bede sie rozpisywac.
    Jednakze maz dzielnie zaczal przyjmowac suplementy, zaczal jesc wiecej warzyw, owocow, staral sie w miare mozliwosci cwiczyc. Mimo braku szans nadal probowalismy...
    Wreszcie po dlugiej bitwie z myslami podjeclismy decyzje o klinice w maju tego roku. Zapisalismy sie na wizyte, wykonalismy zlecone badania i wreszcie odbyla sie dlugo wyczekiwana konsultacja z lekarzem i ogromne zaskoczenie bo powiedziano mi ze nie mam PCO a męża wyniki po prostu szok jeśli chodzi o liczbę z 20mln skończyło do ponad 90mln a ruch z 25% na 65% plus małe nieprawidłowości w morfologii (wedlug lekarki). To wszystko po jakims roku suplementow. Niestety przygoda z klinika trwala krotko gdyz lekarka do ktorej trafilismy nie potrafila sluchac nas jako pacjentow, kiedy probowalam jej tlumaczyc ze np. badanie proga mialam po suplementacji ktora wplywa na wyniki to uslyszlam ze to niewazne. Poza tym lekarka zawsze sie gdzies spieszyla i ciagle stukala w zegarek ze konczy nam sie czas, po prostu brak slow bo za darmo nas nie przyjmowala. Poza tym klinika w ktorej bylismy za bardzo nie sprawdzila u mnie nic wiecej poza TSH, prolaktyna i AMH. Niestety w Irlandii nie podchodza do diagnostyki tak jak w PL. Przez to wszystko gdzies w srodku czulam sie niegotowa na zabieg i klinike dlatego tez zrezygnowalismy praktycznie przed samym IUI.
    W pazdzierniku postanowilam odwiedzic polska ginekolog w Dublinie mimo ze dojazd to 100km w jedna strone. Na wizycie po wywiadzie, badaniu palpacyjnym i USG nowa ginekolog stwierdzila ze wedlug niej jest szansa na naturalne poczecie szczegolnie ze obecnie u meza jedynym parametrem ponizej normy jest morfologia (2%). Poza tym w trakcie USG zapytala mnie czy wiem ze mam miesniaki. Powiedzialam ze nie i widzialam ze mega sie zdziwila bo opowiadalam jej ze bylismy w klinice. Mimo ze miesniaki sa male i nie powinny utrudniac zagniezdzenia pozostal u mnie niesmak bo raczej z dnia na dzien one sie nie pojawily a na zadnym USG w klinice nikt o nich nie wspomnial. Dodatkowo potwierdzila ze mam PCO i ono nie zniklo tak jak mi mowila klinika tylko wyglada ze jajniki sie troche uspokoily po metforminie. Jeszcze na podstawie starszych badan (na metforminie nie ma sensu ich robic) stwierdzila u mnie IO. Okazalo sie tez ze mimo owu mam niski poziom progesteronu i bedzie potrzebna suplementacja.
    Tak wiec obecnie jestem na Ovarinie, metforminie (1700mg dziennie), plus duphaston od 17dc przez 14 dni. Maz bierze fertilman plus, koenzym Q10, magnez, kwasy omega i obowiazkowo je 6 orzechow brazyliskich dziennie. Jesli nam sie nie uda do stycznie ginekolog chce rozpoczac stymulacje letrozolem bo ponoc ma mniej niegatywny wplyw na endometrium.

    I tak oto moj krotki opis wyszedl calkiem dlugi ;) Przepraszam jeśli kogoś zanudzilam ale tak wyglada nasza sytuacja i tak sobie brniemy z mezem dzielnie przez ten problem od tylu lat.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 listopada 2018, 09:14

    bfaregz2cbfut3td.png
    42cs o pierwsze dziecko
    Ja - PCO, mięśniaki macicy, IO, niewydolność ciałka żółtego (?), jajowody drożne
    Mąż - słaba morfologia nasienia (2% prawidłowych)
‹‹ 546 547 548 549 550 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Insulinooporność - zasady żywieniowe, dieta i objawy.

Czym jest insulinooporność? Insulinooporność a dieta - na czym polega zależność? Jak odżywiać się przy insulinooporności? Które produkty spożywcze warto włączyć do diety, a z których warto zrezygnować? Artykuł napisany przez Zosię i Anię z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak szybko zajść  w ciążę? Unikaj tych 7 rzeczy!

Na pierwszy rzut oka poczęcie dziecka wydaje się proste – wystarczy kochać się i potem tylko czekać na brak miesiączki. Dla potwierdzenia zrobić test ciążowy i załatwione! W rzeczywistości często wygląda to nieco inaczej. Dla wielu par podjęcie decyzji o powiększeniu rodziny i pojawienie się pozytywnego testu ciążowego nie następuje w tym samym miesiącu, kwartale bądź roku. Dlaczego? Przeczytaj, co może utrudniać zajście w ciążę i czego unikać, aby szybko zajść w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć

Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się m.in. jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego