Forum Starając się - ogólne Starając się o pierwsze dziecko
Odpowiedz

Starając się o pierwsze dziecko

Oceń ten wątek:
  • Alexandra88 Autorytet
    Postów: 450 212

    Wysłany: 24 listopada 2018, 15:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny :)

    nie było mnie jakiś czas (duży natłok w pracy), ale już do Was wracam :) u mnie niestety @ w tym miesiącu przyszła - jestem w 4 dc. W piątek idę na sono hsg i zobaczymy co dalej.

    PCOS ??
    Mutacje: MTHFR 677c-t hetero i PAI-1/4G hetero
    Cienkie endometrium
    Leki: euthyrox N25, miovelia, koenzym Q10, prenatal uno, Acid folicum, acard 75mg.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 listopada 2018, 15:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alexandra88 wrote:
    Hej Dziewczyny :)

    nie było mnie jakiś czas (duży natłok w pracy), ale już do Was wracam :) u mnie niestety @ w tym miesiącu przyszła - jestem w 4 dc. W piątek idę na sono hsg i zobaczymy co dalej.

    To powodzenia! po tym badaniu podobno są później duże szanse na to, że się uda! także głowa do góry.

    Ja dziś byłam na monitoringu i udało się - była owulacja- teraz czekanie, czy coś "pykło" czy nie..

    Alexandra88 lubi tę wiadomość

  • Alexandra88 Autorytet
    Postów: 450 212

    Wysłany: 24 listopada 2018, 16:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ag w takim razie trzymam kciuki za Ciebie :)

    Ag1988 lubi tę wiadomość

    PCOS ??
    Mutacje: MTHFR 677c-t hetero i PAI-1/4G hetero
    Cienkie endometrium
    Leki: euthyrox N25, miovelia, koenzym Q10, prenatal uno, Acid folicum, acard 75mg.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 listopada 2018, 16:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja za Ciebie też!!!

  • Toonney Autorytet
    Postów: 1406 1008

    Wysłany: 24 listopada 2018, 17:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulina Nessa wrote:
    Dzięki za wyjaśnienie w związku z tym fsh.

    Ja praktycznie nie miałam żadnych badań poza tymi co wspomniałam. A to inhibine b to co to jest? Możesz troszkę więcej mi powiedzieć?

    Nasienie męża nie jest tragiczne - lekarz powiedział tylko tyle i ze na inseminacje by się zdecydowal jak u mnie fsh będzie ok.

    Dzięki za rady i pocieszenia dziewczyny. Zrobię jeszcze raz badania w grudniu. Bez spin i nerwów. Poszukam innych lekarzy - zobaczę czy powiedzą to samo co ten. U niego wizytę mam dopiero 22.01.


    Nie ma za co Paulina :-)

    Inhibina b pokazuje jakosc komorek jajowych gdzie AMH pokazuje ilosc komorek jajowych.

    Jak masz pytania pisz smialo :-)

    Co do meza nasienia to dobrze ze nie jest zle :-)

    Porob badania :-) ja bym zrobila

    2-3dc AMH, Inhibina b, FSH, LH,
    dowolny dzien cyklu Prl, tsh, ft3, ft4,
    7dpo progesteron

    lMkbp1.png
    cv0ep1.png

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 listopada 2018, 18:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny trzymam za wszystkie kciuki ;) milego dnia u mnie czerwona mikolajka sie zbliza:/

  • iness00 Autorytet
    Postów: 577 404

    Wysłany: 24 listopada 2018, 21:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Yoasia Koniecznie podpytaj lekarza następnym razem jak będziesz o to żeby sprawdzić i proś o badania hormonów.Permen repro jest tylko dla faceta, dla nas inne witaminki. Slyszalalam o modlitwie do św Dominika, o pasie poczytam jak dojde do siebie...

    Alexandra88 sono hsg ponoć bardziej znosne badanie od zwykłego hsg, to nie stresuj się i powodzenie w nowym cyklu ☺

    Ag1988 3-mam kciuki za udany finał ☺

    mika88 następny cykl będzie Twój ☺

    Dziewczyny u mnie wczoraj był prawdziwy Black Friday :( Byłam wczoraj po swoje wyniki i meza z badania nasienia, jest źle, bardzo zle :( jestem załamana, płacze kiedy mąż nie widzi, żyć mi się nie chce, dobijcie mnie :( :( :(

    m3sxnafao0xnjr4b.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 listopada 2018, 22:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    iness00 wrote:
    Yoasia Koniecznie podpytaj lekarza następnym razem jak będziesz o to żeby sprawdzić i proś o badania hormonów.Permen repro jest tylko dla faceta, dla nas inne witaminki. Slyszalalam o modlitwie do św Dominika, o pasie poczytam jak dojde do siebie...

    Alexandra88 sono hsg ponoć bardziej znosne badanie od zwykłego hsg, to nie stresuj się i powodzenie w nowym cyklu ☺

    Ag1988 3-mam kciuki za udany finał ☺

    mika88 następny cykl będzie Twój ☺

    Dziewczyny u mnie wczoraj był prawdziwy Black Friday :( Byłam wczoraj po swoje wyniki i meza z badania nasienia, jest źle, bardzo zle :( jestem załamana, płacze kiedy mąż nie widzi, żyć mi się nie chce, dobijcie mnie :( :( :(
    Inees jakie wyniki Ci wyszly? Polecam Ci przeczytac ta ksoazke Emma pragni3 dziecka wszystkim Wam polecam jednego dnia tyle stron szok i jest tez druga czesc i tez ja trzeba tylko ni3czytajcie streszczenia. Ja ja sciagnelam na chomikuj i mam czytnik na telefonie sciagniety. Przytulam

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 listopada 2018, 22:06

    iness00 lubi tę wiadomość

  • Paulina Nessa Autorytet
    Postów: 382 182

    Wysłany: 25 listopada 2018, 00:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ines przytulam. Jak troszkę dojdziesz do siebie to napisz co tam z tymi wynikami jest nie tak.

    Toonney tak zrobię. Mam nadzieje ze 3 dc nie wyjdzie w niedzielę ;/

    Ag trzymam kciuki żeby się udało ;)

    Alexandra przynajmniej jedno badanie będzie można wykreślić ;) sama się zastanawiam czy nie powinnam droznosci zrobić.

    Mika przytulam - oby @ się nie zjawiła albo szybciutko minęła :)

    iness00 lubi tę wiadomość

    Starania od sierpnia 2018, sierpień 2019 Medart
    32 lata

    Drożność i budowa macicy i jajników ok.
    Amh - 0,53 (stan na 2018) - raczej już niższe.
    FSH - waha się, przeważnie okolice 10 - 11.
    Hashimoto (bez leków, ustabilizowane)
    Mutacja MTHFR układ heterozygotyczny.
    Dieta bezglutenowa.

    Nasienie ok.

    - 1 iui - nieudane.

    - słaba odpowiedź jajników na stymulacje ivf,
    - 1 punkcja - 1 komórka - nieprawidłowa.
    - 2 punkcja - 2 komórki - obie nieprawidłowe.


    Pełna niepokoju. Pełna wiary.
  • Yoasia Koleżanka
    Postów: 162 19

    Wysłany: 25 listopada 2018, 09:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    iness00 wrote:
    Yoasia Koniecznie podpytaj lekarza następnym razem jak będziesz o to żeby sprawdzić i proś o badania hormonów.Permen repro jest tylko dla faceta, dla nas inne witaminki. Slyszalalam o modlitwie do św Dominika, o pasie poczytam jak dojde do siebie...

    Alexandra88 sono hsg ponoć bardziej znosne badanie od zwykłego hsg, to nie stresuj się i powodzenie w nowym cyklu ☺

    Ag1988 3-mam kciuki za udany finał ☺

    mika88 następny cykl będzie Twój ☺

    Dziewczyny u mnie wczoraj był prawdziwy Black Friday :( Byłam wczoraj po swoje wyniki i meza z badania nasienia, jest źle, bardzo zle :( jestem załamana, płacze kiedy mąż nie widzi, żyć mi się nie chce, dobijcie mnie :( :( :(


    Wyniki twoje czy męża są bardzo złe ? Kochana nie załamuj sie ! :( jesteśmy z Toba :* jak dojdziesz do siebie to napisz co z wynikami nie tak .

    iness00 lubi tę wiadomość

    15 cs o pierwszego dzidziusia.
    Słabe nasienie- mała ilość.
    Nieregularne miesiączki - 5 cykl z clo.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 listopada 2018, 10:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    iness00 wrote:
    Yoasia Koniecznie podpytaj lekarza następnym razem jak będziesz o to żeby sprawdzić i proś o badania hormonów.Permen repro jest tylko dla faceta, dla nas inne witaminki. Slyszalalam o modlitwie do św Dominika, o pasie poczytam jak dojde do siebie...

    Alexandra88 sono hsg ponoć bardziej znosne badanie od zwykłego hsg, to nie stresuj się i powodzenie w nowym cyklu ☺

    Ag1988 3-mam kciuki za udany finał ☺

    mika88 następny cykl będzie Twój ☺

    Dziewczyny u mnie wczoraj był prawdziwy Black Friday :( Byłam wczoraj po swoje wyniki i meza z badania nasienia, jest źle, bardzo zle :( jestem załamana, płacze kiedy mąż nie widzi, żyć mi się nie chce, dobijcie mnie :( :( :(

    Ines popłacz sobie jak to Ci pomaga, daj sobie czas na takiego doła, ale potem rusz do walki z powrotem! Nigdy nie jest tak źle żeby nie mogło się udać! Po prostu jednym się udaje od razu a my na "Nasz Cud" musimy poczekać dłużej! Na pocieszenie napiszę Ci, że na Męża też się naczekałam.. poznaliśmy się jak mieliśmy po 25 lat, a wcześniej to żadnych widoków nie było, trafiałam na samych szkoda nawet pisać, zależało Im tylko na jednym.. Koleżanki brały śluby, a ja wiecznie sama.. Aż się udało i teraz jesteśmy bardzo szczęśliwi. Teraz mam tak z Dzieckiem... Wokół każda która chciała to ma jedno albo dwójkę już.. a my nic.. Ale głowa do góry!Uda się i nam!!! Jestem z Tobą!!!

    iness00, iness00, RudaAnna lubią tę wiadomość

  • iness00 Autorytet
    Postów: 577 404

    Wysłany: 25 listopada 2018, 13:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny dziękuję Wam za wsparcie i że jesteście :*
    U mnie w badaniu z posiewu, jakaś bakteria wyszła i starania zawieszone obecnie przez to, a akurat w weekend owu miała być :( W poniedz. idę do gin dostanę coś do przeleczenia pewnie.
    Wynik nasienia w porównaniu do tego sprzed roku:
    objętość, całkowita ilość plemników, żywotność, ruch postepowy - poprawa, duży wzrost na lepsze parametry (choc wszystkie były w normie), mniej o ruchu niepostępowym, mniej całkowicie nieruchomych, też na plus. I najgorsze morfologia - było 4% prawidłowych plemników (granica), a teraz 0%. Jak to możliwe, dlaczego? Lepiej się odżywiamy, więcej z pożywienia wartości odżywczych witamin i minerałow niż z suplementów, mąż zdrowy, żadnych chorób nie przechodził w ostatnim czasie. Stresu ma sporo w pracy (ale tego nie uniknie), a ma go nie mniej niż rok temu podczas badan. Nie mogę pogodzić się z tym wynikiem :( bo przy takiej morfologii nie mamy żadnych szans na naturalne poczęcie, nawet na inseminację, a in vitro bardzo kosztowne. W poniedz. idę do lekarza żeby przepisał jakieś suplementy, a jak nie to sama kupię, tylko co z tego jak pozostałe parametry można poprawić wspomagając się suplementami, natomiast na morfologię nie ma leku ani suplementu, więc przepisują takie ogólne.
    Jeszcze łudzę się, ze może przez tą bakterię i on coś złapał i to wpłynęlo na taki wynik, ale czemu wszystkie parametry poszły w gorę, a te co najważniejsze spadły do 0%,jako jedyne? :( To nie racjonalne dla mnie. Jestem załamana...
    Na dodatek wczoraj na zakupach spotkaliśmy 2 znajome pary, jedna z wózkiem (2 dziecko- nie wiedziałam), druga- zaciążona (ślub był początkiem wakacji). Mąż do jednych podszedł, ja udawałam że nie widzę ich i byłam mocno pochłonięta zakupami, uciekając między półkami żeby się nie spotkać i nie wysluchiwać kiedy my w końcu postaramy się :/ Drudzy na szcżescie nas nie zauważyli. Mam ochotę wyizolować się od wszystkich znajomych :( Poza tym w innym sklepie 5 dziewczyn zaciążonych, jakieś fatum mnie wczoraj prześladowało z ciężarnymi na każdym kroku :( Po piątkowym dniu po prostu ten widok jest dla mnie miażdzący i wbijający w ziemię :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 listopada 2018, 14:14

    m3sxnafao0xnjr4b.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 listopada 2018, 14:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ines, to może na wyniki Męża ta bakteria właśnie tak zadziałała, także może jak się wyleczycie, to wtedy powtórzyć badanie? Nie załamuj się!!!Musi każdej z nas w końcu się udać!!!

    A co do ciąż.. To ja wczoraj czekałam u ginekologa i tam same kobiety w ciąży.. Jedna to już w ogóle palnęła tak, że szok.. Stwierdziła, że skoro Mąż chce 3 dzieci, to muszą się "wyrobić" do 30tki, więc teraz ma 29 lat i jest z trzecim dzieckiem w ciąży.. I mówi, że pierwsze to wpadka, a z kolejnymi też poszło gładko. Ja tak na Nią patrzę i mówię- "Aha, to ja jestem widać po tyłach..", na co Ona- "Ale Pani młoda jest i ma czas..", po czym ja Ją uświadomiłam, że mam 30 lat i zero ciąż na koncie, to Jej się tak łyso zrobiło, chyba zrozumiała, że palła głupotę.. Szczerze mówiąc, chyba już nie będę dyskutować w poczekalni.. Będę zdrowsza..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 listopada 2018, 14:50

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 listopada 2018, 14:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    iness00 wrote:
    Dziewczyny dziękuję Wam za wsparcie i że jesteście :*
    U mnie w badaniu z posiewu, jakaś bakteria wyszła i starania zawieszone obecnie przez to, a akurat w weekend owu miała być :( W poniedz. idę do gin dostanę coś do przeleczenia pewnie.
    Wynik nasienia w porównaniu do tego sprzed roku:
    objętość, całkowita ilość plemników, żywotność, ruch postepowy - poprawa, duży wzrost na lepsze parametry (choc wszystkie były w normie), mniej o ruchu niepostępowym, mniej całkowicie nieruchomych, też na plus. I najgorsze morfologia - było 4% prawidłowych plemników (granica), a teraz 0%. Jak to możliwe, dlaczego? Lepiej się odżywiamy, więcej z pożywienia wartości odżywczych witamin i minerałow niż z suplementów, mąż zdrowy, żadnych chorób nie przechodził w ostatnim czasie. Stresu ma sporo w pracy (ale tego nie uniknie), a ma go nie mniej niż rok temu podczas badan. Nie mogę pogodzić się z tym wynikiem :( bo przy takiej morfologii nie mamy żadnych szans na naturalne poczęcie, nawet na inseminację, a in vitro bardzo kosztowne. W poniedz. idę do lekarza żeby przepisał jakieś suplementy, a jak nie to sama kupię, tylko co z tego jak pozostałe parametry można poprawić wspomagając się suplementami, natomiast na morfologię nie ma leku ani suplementu, więc przepisują takie ogólne.
    Jeszcze łudzę się, ze może przez tą bakterię i on coś złapał i to wpłynęlo na taki wynik, ale czemu wszystkie parametry poszły w gorę, a te co najważniejsze spadły do 0%,jako jedyne? :( To nie racjonalne dla mnie. Jestem załamana...
    Na dodatek wczoraj na zakupach spotkaliśmy 2 znajome pary, jedna z wózkiem (2 dziecko- nie wiedziałam), druga- zaciążona (ślub był początkiem wakacji). Mąż do jednych podszedł, ja udawałam że nie widzę ich i byłam mocno pochłonięta zakupami, uciekając między półkami żeby się nie spotkać i nie wysluchiwać kiedy my w końcu postaramy się :/ Drudzy na szcżescie nas nie zauważyli. Mam ochotę wyizolować się od wszystkich znajomych :( Poza tym w innym sklepie 5 dziewczyn zaciążonych, jakieś fatum mnie wczoraj prześladowało z ciężarnymi na każdym kroku :( Po piątkowym dniu po prostu ten widok jest dla mnie miażdzący i wbijający w ziemię :(
    Tak jest niestety zlosliwosc rzeczy ja mam to samo mam ochote sie odizolowac aaa lepiej temu stanac czola niz ciagle przezywac ja co nie wlaczylam program sniadaniowy poszlam do sklepu pracy szkoly tam ciagle babki w ciazy albo ciagle pytano mnie ciazy taki glupi ot przyklad w szpitalu nawet portier zaczal ze mna dyskusje i pytal sie jak godze prace ze studiami ze z dziecmi to musze miec ciezko a ja nawet nic nie odpowiedzialam bo mam dosyc tlumaczenia ze tych dzieci nie ma kiwnelam glowa i tyle... Dziewczyny przeczytajcie sobie ta ksiazke mowie Wam czasami idzie sie posmiac a czasami mowie sobie no kurde ja to samo mam np jak moj chop wyjechal sluzbowo w owulke no masakra albo jak nogi klade do gory po seksie haha. Wydaje mi sie ze przrz ta infekcje tak moze byc i malo t3go potrz3buj3cie antybiotyk i Ty i Twoj bo bedziecie sie zarazac.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 listopada 2018, 14:53

  • iness00 Autorytet
    Postów: 577 404

    Wysłany: 25 listopada 2018, 15:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No tak łudzę się, że właśnie to przez tą bakterię, ale czego tylko morfologia wyszła tak źle a wszystko inne super?
    Chciałabym, żeby to był sen, żeby okazało się, że to pomyłka z lab, nawet pytałam kobietę czy to komputerowo badane było, powiedziała, że tak.
    Ag1988 chyba lepiej rzeczywiście nie dyskutowac w poczekalni, zwłaszcza z dziewczynami, które mają dzieci z wpadki lub bez problemów poczęły kolejne, bo zrozumienia u nich nie znajdziesz na pewno bo one nie wiedzą co to długie starania, badania których my mamy wiele za sobą, one nie mają o ich istnieniu pojęcia, im wystarczył seks i już dziecko w drodze...
    Ja już 'wysępiłam' antybiotyk, zadzwoniłam do gin i powiedziałam, że chciałabym od razu coś wziąźć, żeby nie rozwijało się nic bardziej i żeby szybciej zacząć działać i żeby szybciej przeszło. Powiedział co i jeśli uda mi się tylko w aptece załatwić bez recepty to jak najbardziej. Mężowi powiedział, ze jutro coś przepisze. W aptece udało się, powiedziałam, że receptę doniosę. Chociaz tyle, że gin powiedział co kupić i ludzka kobieta w aptece trafiła się. Zawsze to 2 dni kuracji do przodu. Pewnie z hsg też mi się nie uda w przyszłym cyklu :/ Badanie nasienia powtorzymy na pewno ale minimum 2,5-3 miesiecy tyle czasu trwa spermatogeneza. Czyli na cuda nie ma co liczyć przez tyle czasu, a to koszmar, zabrana nadzieja na 3 miesiące, a tak co miesiąc człowiek łudził się i miał nadzieję ;/

    m3sxnafao0xnjr4b.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 listopada 2018, 15:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iness zycze Ci zeby te problemy rozwiazaly sie szybciej.

  • iness00 Autorytet
    Postów: 577 404

    Wysłany: 25 listopada 2018, 15:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mikaa88 wrote:
    Iness zycze Ci zeby te problemy rozwiazaly sie szybciej.
    Dzięki kochana. Zobaczę co jutro dowiem się na wizycie.

    m3sxnafao0xnjr4b.png
  • Yoasia Koleżanka
    Postów: 162 19

    Wysłany: 25 listopada 2018, 17:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    iness00 wrote:
    Dziewczyny dziękuję Wam za wsparcie i że jesteście :*
    U mnie w badaniu z posiewu, jakaś bakteria wyszła i starania zawieszone obecnie przez to, a akurat w weekend owu miała być :( W poniedz. idę do gin dostanę coś do przeleczenia pewnie.
    Wynik nasienia w porównaniu do tego sprzed roku:
    objętość, całkowita ilość plemników, żywotność, ruch postepowy - poprawa, duży wzrost na lepsze parametry (choc wszystkie były w normie), mniej o ruchu niepostępowym, mniej całkowicie nieruchomych, też na plus. I najgorsze morfologia - było 4% prawidłowych plemników (granica), a teraz 0%. Jak to możliwe, dlaczego? Lepiej się odżywiamy, więcej z pożywienia wartości odżywczych witamin i minerałow niż z suplementów, mąż zdrowy, żadnych chorób nie przechodził w ostatnim czasie. Stresu ma sporo w pracy (ale tego nie uniknie), a ma go nie mniej niż rok temu podczas badan. Nie mogę pogodzić się z tym wynikiem :( bo przy takiej morfologii nie mamy żadnych szans na naturalne poczęcie, nawet na inseminację, a in vitro bardzo kosztowne. W poniedz. idę do lekarza żeby przepisał jakieś suplementy, a jak nie to sama kupię, tylko co z tego jak pozostałe parametry można poprawić wspomagając się suplementami, natomiast na morfologię nie ma leku ani suplementu, więc przepisują takie ogólne.
    Jeszcze łudzę się, ze może przez tą bakterię i on coś złapał i to wpłynęlo na taki wynik, ale czemu wszystkie parametry poszły w gorę, a te co najważniejsze spadły do 0%,jako jedyne? :( To nie racjonalne dla mnie. Jestem załamana...
    Na dodatek wczoraj na zakupach spotkaliśmy 2 znajome pary, jedna z wózkiem (2 dziecko- nie wiedziałam), druga- zaciążona (ślub był początkiem wakacji). Mąż do jednych podszedł, ja udawałam że nie widzę ich i byłam mocno pochłonięta zakupami, uciekając między półkami żeby się nie spotkać i nie wysluchiwać kiedy my w końcu postaramy się :/ Drudzy na szcżescie nas nie zauważyli. Mam ochotę wyizolować się od wszystkich znajomych :( Poza tym w innym sklepie 5 dziewczyn zaciążonych, jakieś fatum mnie wczoraj prześladowało z ciężarnymi na każdym kroku :( Po piątkowym dniu po prostu ten widok jest dla mnie miażdzący i wbijający w ziemię :(

    Kochana teraz wiesz co jest przyczyna wiec do dzieła i wyleczyć bakterie a męża i tak karm suplemenciki i witaminami, zamów maca nie poddawaj sie i uwierz mimo wszystko ze sie uda bo przeciez sie uda ! Wielkie szczęście idzie do nas wielkimi krokami, moze masz racje i załapał faktycznie przez ta bakterie... wiesz zawsze tak jest zaczynasz dostrzegać bardziej wokół siebie te pary w ciąży , dzieci ... ja tez je wciąż widzę . Ja poszłam dzis pierwszy raz od kilku lat do kosciola, moze to mi cos pomoże ... choć troche , oczywiście tam tez pełno wózków , kobiet w ciąży , małych dzieci kurczę aż głupio to mowić i brzydko , ale dla nas to przykry jakiś widok ... nie załamuj sie i walcz mimo wszystko ! Cuda sie zdarzają. Jeszcze nic straconego , będziesz jutro na wizycie dowiesz sie co i jak , ale mi sie tez wydaje ze to ta bakteria jest winna, nagle by sie pogorszyło a jak mówisz prowadzicie normalny zdrowy tryb zycia .. zobaczysz ze wszystko sie wyjaśni mam dobre przeczucie co do Ciebie :) Trzymam kciuki za Ciebie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 listopada 2018, 17:04

    15 cs o pierwszego dzidziusia.
    Słabe nasienie- mała ilość.
    Nieregularne miesiączki - 5 cykl z clo.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 listopada 2018, 17:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    iness00 wrote:
    No tak łudzę się, że właśnie to przez tą bakterię, ale czego tylko morfologia wyszła tak źle a wszystko inne super?
    Chciałabym, żeby to był sen, żeby okazało się, że to pomyłka z lab, nawet pytałam kobietę czy to komputerowo badane było, powiedziała, że tak.
    Ag1988 chyba lepiej rzeczywiście nie dyskutowac w poczekalni, zwłaszcza z dziewczynami, które mają dzieci z wpadki lub bez problemów poczęły kolejne, bo zrozumienia u nich nie znajdziesz na pewno bo one nie wiedzą co to długie starania, badania których my mamy wiele za sobą, one nie mają o ich istnieniu pojęcia, im wystarczył seks i już dziecko w drodze...
    Ja już 'wysępiłam' antybiotyk, zadzwoniłam do gin i powiedziałam, że chciałabym od razu coś wziąźć, żeby nie rozwijało się nic bardziej i żeby szybciej zacząć działać i żeby szybciej przeszło. Powiedział co i jeśli uda mi się tylko w aptece załatwić bez recepty to jak najbardziej. Mężowi powiedział, ze jutro coś przepisze. W aptece udało się, powiedziałam, że receptę doniosę. Chociaz tyle, że gin powiedział co kupić i ludzka kobieta w aptece trafiła się. Zawsze to 2 dni kuracji do przodu. Pewnie z hsg też mi się nie uda w przyszłym cyklu :/ Badanie nasienia powtorzymy na pewno ale minimum 2,5-3 miesiecy tyle czasu trwa spermatogeneza. Czyli na cuda nie ma co liczyć przez tyle czasu, a to koszmar, zabrana nadzieja na 3 miesiące, a tak co miesiąc człowiek łudził się i miał nadzieję ;/

    Już się wyleczyłam z takich rozmów raz na zawsze.. Następnym razem biorę książkę i czytam- wyjdzie mi to na zdrowie.. Nie wzięłam książki, bo na początku Mąż był ze mną- tylko jak to facet nie wytrzymał kolejki, pojechał do domu i potem po mnie przyjechał.. Ech.. Ciężkie to.. Jeszcze mam wrażenie, że przez te starania, każdy chodzi taki podminowany i potem o kłótnię nie trudno.. Czasem jak się tak pokłócimy,to sobie myślę- "Dobrze, że nie mamy tego dziecka, bo nie nadajemy się na rodziców..."...

  • iness00 Autorytet
    Postów: 577 404

    Wysłany: 25 listopada 2018, 18:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Yoasia teraz taka przyczyna jest, ale wczesniej wszystkie moje badania bardzo dobre i b. nasienia było wszystko ok i przy morfologii 4% też nie udało się, także musi być cos jeszcze o czym nie wiemy, tak mi się wydaje :/ Dzięki kochana za wsparcie <3

    Ag1988 co Ty mówisz, każdej parze zdarzają się kłótnie i gorsze dni, a przy staraniach gdy ciągle czeka się i nic to często wisi coś w powietrzu, ja się staram ugryźć w język, bo wiem ,że mąż też to bardzo przeżywa i widzi jak ze mnie życie uchodzi... Przyjdzie taki czas, że dziecko pojawi się i wszystko wynagrodzi.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 listopada 2018, 18:43

    m3sxnafao0xnjr4b.png
‹‹ 550 551 552 553 554 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niedoczynność tarczycy podczas starania o dziecko

Tarczyca to niewielki gruczoł umiejscowiony na szyi człowieka, który wytwarza hormony i ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Dlaczego tak często obniża płodność kobiety? Jak rozpoznać najczęstsze choroby tarczycy: niedoczynność i nadczynność? Przeczytaj w eksperckim artykule w całości poświęconym tarczycy! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego