Forum Starając się - ogólne Starające się i Te, którym się udało po dwóch latach działań
Odpowiedz

Starające się i Te, którym się udało po dwóch latach działań

Oceń ten wątek:
  • angi_o Ekspertka
    Postów: 195 50

    Wysłany: 9 listopada 2013, 19:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja zaczęłam 3 listopada 30 cs, chociaż nigdy się nie zabezpieczaliśmy.
    Ja też mam problem ze śluzem, wiesiołek nie pomógł ani siemię lniane.
    MisiaMisia a ten Mucovagin drogi jest?

    Andzia33 lubi tę wiadomość

    zrp0egz2shs65ya0.png
    24.11.2018 1 IUI :(
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 listopada 2013, 19:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wielkie dzięki Misia-też spróbuje:)
    MisiaMisia wrote:
    Niby w ulotce widnieje jak byk, że stosujesz 10 tabletek i tyle. Psiapsiuła jednak zapewnia, że mogę brać do woli :)
    Tzn zaczynam po @ i biorę przez ok 10 dni, niekoniecznie codziennie. A nawet prze więcej niż 10 dni. Na noc albo na dzień. Też nie ma znaczenia. Byle by nie przed serduszkowaniem:) Ja kupuję Mucovagin w aptece.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 listopada 2013, 19:59

  • Jackie Daniels Przyjaciółka
    Postów: 71 22

    Wysłany: 9 listopada 2013, 21:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej rowniez sie staram ;D

    Andzia33 lubi tę wiadomość

    Kinga26
  • aneczkaaa1985 Autorytet
    Postów: 378 305

    Wysłany: 11 listopada 2013, 10:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dziewczyny mi się udało po ponad 3 latach starań :-) zaczęliśmy naszą przygodę dokładnie 7 sierpnia 2010. W styczniu 2011 poszłam pierwszy raz do ginekologa zrobić badania i okazało się że mam podwyższoną prolaktynę po obciążeniu dostałam na to bromergon faszerowałam się tym 2 miesiące i zmieniłam lekarza który kazał mi odstawić leki których w ogóle nie powinnam brać bo podobno tej prolaktyny po obciążeniu się już nie leczy. Chodziłąm do niego na obserwację czy pęcherzyki rosną i pękają wszystko było ok tak minął kolejny rok. Znalazłam lekarza który zaproponował mi hsg sprawdzenie drożności jajowodów - badanie wyszło dobrze ból nieziemski ale jajowody drożne trochę przytkany był lewy ale wszystko kontrast odetkał. Po zabiegu próbowaliśmy następne pół roku i dostałam telefon od zajomej która starała się 10 lat i udało się jej w 2 cyklu po leczeniu w klinice Invicta w Gdańsku. Postanowiliśmy i my spróbować w tej wydaliśmy kupe kasy ( razem z dojazdami ok 7-8 tyś) porobili nam badania i co... ja zdrowa mój m super nasienie i dalej nic.... podeszliśmy po 4 miesiacach w klinice do pierwszej inseminacji niestety nie udało się , druga inseminacja również nie udana :-( musieliśmy niestety zrezygnować z leczenia w tej klinice bo skończyły się fundusze :-( Wylałam morze łez .... zastanawiałam się dlaczego to spotyka nas co takiego złego zrobiliśmy :-( byliśmy przecież zdrowi kochamy się mamy gdzie mieszkać i tylko maluszka do szczęścia nam potrzeba. Odpuściliśmy na 3-4 miesiące i zaczęłam zbierać cała swoją dokumentacje leczenia od wszystkich moich lekarzy chcieliśmy spróbować in vitro na refundację. Pojechałam do ostatniego lekarza byłam w 22 dc i skoro już zapłaciłam mu za wizytę poprosiłam o zbadanie powiedział że mam powiększone endometrium bardzo ale stwierdziliśmy że mam parę dni do okresu- którego już nie dostałam :-) w 31 dc zrobiłam pierwszy test w nocy w pracy nie z porannego moczu i wyszły 2 kreski ta druga blada ale była rano pojechałam na bete wynik 1108 druga beta po 48 2584 :-) Udało się ale podchodzę do tego z pewnym dystansem nie uwierzę póki nie zobaczę wizyta 19.11 w cyklu w którym zaszłam piłam zioła ojca sroki może to pomogło 1-5 dc mieszanka nr 3 od 6dc przez 14 dni zioła na pierwszą fazę później miałam pić dalej mieszankę nr 3 ale już straciłam zapał. Boję się strasznie że coś pójdzie nie tak ale dla mnie to i tak wielki sukces że zobaczyłam 2 kreski po 3 latach starań. Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze i za 9 miesięcy nasze maleństwo będzie z nami.

    Wam dziewczyny życzę ujrzenia tych 2 kresek na teście - musi się udać :-)

    MisiaMisia, bea, Ciapulinka, binia29, Elinn, vanessa, Konwalia, Andzia33 lubią tę wiadomość

    zi13skjodn64ui4h.png
  • seksualnaa Znajoma
    Postów: 26 27

    Wysłany: 11 listopada 2013, 11:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej, dołączam i Ja, staraliśmy się prawie dwa lata( 18 m-cy) duzo i nie dużo - dla nas - bardzoooooo długooo, dodam że mamy już 6 letniego synka z kórym nie było problemu:) pojawił się i już- tak po prostu. w chwili obecnej jestem w 10 yug ciąży mega szczęśliwa. zaczęłam się martwić po 7 m-cach nieudanych prób - poszłam do lekarza - jednego, drugiego , trzeciego , w końcu trafiłam na endokrynologa - diagnoza - PCOS - załamana usłyszałam , że nie prędko zostanę mamą o ile w ogóle mi się to uda. Moje cykle od lat nieregularne ( właściwie od zawsze) trwają od 90 do nawet 150 dni) - czasami wychodziło że okres miałam 2-3razy w roku - i jak tu zaciążyć?? zaczęłam stymulację hormonalną na pojawienie się owulacji, regularności cykli i innych - nie podziałało, okresu i jajeczkowania jak nie było tak nie było - gdyby nie wywoływany pewnie sam by nie przyszedł.... odpuściłam.... co ma byc to będzie, wyjechaliśmy z mężem z Polski ( taka sytuacja) i stwierdziliśmy co będzie to będzie.. brałam Castagnusa na uregulowanie miesiączek - nie od razu ale ruszyło się coś, w 3 m-cu brania Castagnusa zaciążyłam - głowa do góry niemożliwe staje się możliwym!

    MisiaMisia, bea, Elinn, Andzia33 lubią tę wiadomość

    seksualnaa
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 listopada 2013, 18:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aneczkaaa1985 i seksualnaa gratuluję Wam dziewczyny z całego serca. Dajecie nam nadzieję:)
    Pozdrawiam i dużo zdrówka, spokojnej ciąży i szczęśliwego rozwiązania

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 listopada 2013, 18:39

    MisiaMisia, Andzia33 lubią tę wiadomość

  • sylwia1985 Autorytet
    Postów: 6355 7490

    Wysłany: 11 listopada 2013, 19:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dziewczyny no to macie szczescie.My staramy sie 16 miesiecy i nadal nic.
    Mialam sprawdzane wszystkie hormony, robione hsg, sprawdzalismy trzykrotnie nasienie- tu tez ok.Teraz jestem 5 cykl na clostilbegycie i monitoring-pecherzyki pieknie rosna i pekaja wiec czemu sie nie udaje ?? juz powoli nie daje sobie z tym rady:( moze Bog nie chce bym zostala mama

    juz nie wiem jakie badania zrobic korych jeszcze nie mialam

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 listopada 2013, 19:35

    ex2b4z17yxk8dczz.png


    km5se6ydi0vc9k5k.png
  • MisiaMisia Autorytet
    Postów: 1459 1975

    Wysłany: 11 listopada 2013, 19:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwia1985 wrote:
    dziewczyny no to macie szczescie.My staramy sie 16 miesiecy i nadal nic.
    Mialam sprawdzane wszystkie hormony, robione hsg, sprawdzalismy trzykrotnie nasienie- tu tez ok.Teraz jestem 5 cykl na clostilbegycie i monitoring-pecherzyki pieknie rosna i pekaja wiec czemu sie nie udaje ?? juz powoli nie daje sobie z tym rady:( moze Bog nie chce bym zostala mama

    juz nie wiem jakie badania zrobic korych jeszcze nie mialam

    Przede wszystkim, to dobra klinika. Czasami trzeba nam po prostu poczekać. Stres, smutek i ciśnienie oddala cel, jakim jest dzieciątko.

    Co do badań....dobra klinika powinna zlecić odpowiednie badania. Ja miałam prawie wszystko:) Wraz z genetycznymi. Nie miałam jedynie badań w kierunku uczulenia na nasienie, ale nie ma ono znaczenia przy inseminacji czy in vitro. Dobry lekarz, dobra klinika i zrobią wszystko co trzeba.

    Andzia33 lubi tę wiadomość

    MisiaMisia
    rfxgdqk3jsp86isr.png
  • sylwia1985 Autorytet
    Postów: 6355 7490

    Wysłany: 13 listopada 2013, 17:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misia Misia jakie milalas robione badania?

    MisiaMisia lubi tę wiadomość

    ex2b4z17yxk8dczz.png


    km5se6ydi0vc9k5k.png
  • MisiaMisia Autorytet
    Postów: 1459 1975

    Wysłany: 13 listopada 2013, 19:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hormonalne powtarzane wielokrotnie, w tym AMH. Drożność jajowodów. Usunięto mi też małe polipy z szyjki macicy. Tu uczulam, nie na każdym sprzęcie je widać i nie każdy lekarz je widzi.
    Genetyczne badania - najdroższe. Do tego 4 konsultacje z genetykami.
    Obserwacja cyklu przez lekarza też była i to nie raz.
    Badania ogólne, morfologia, glukoza, wątrobowe, inr, aptt, potas, sód, ob, crp. Badanie na toksoplazmozę i cytomegalię. Do tego Zrobiłam też niektóre markery nowotworowe ot tak dla siebie.
    Przed in vitro oboje zrobiliśmy hiv i wzw.
    Miałam też cytologie z 3 razy w ostatnich 2,5 roku. Badania na chlamydię też.
    Mój Ukochany badał nasienie wielokrotnie (bo badania mogą się różnić-kwestia stresu, przeziębień itp), hormony, usg jąder. I badania genetyczne.

    sylwia1985, Andzia33 lubią tę wiadomość

    MisiaMisia
    rfxgdqk3jsp86isr.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2013, 09:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak czytam, i normalnie dziwuję się tej naturze.. Czyli co jest nie tak Misia? No jak już wszystko przebadane i jest ok, to w czym może być problem? Strasznie ta natura pogmatwana...

    vanessa, MisiaMisia, Andzia33 lubią tę wiadomość

  • MisiaMisia Autorytet
    Postów: 1459 1975

    Wysłany: 15 listopada 2013, 19:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elinn wrote:
    Tak czytam, i normalnie dziwuję się tej naturze.. Czyli co jest nie tak Misia? No jak już wszystko przebadane i jest ok, to w czym może być problem? Strasznie ta natura pogmatwana...

    Jak nie ma wyraźnej przyczyny, to mówi się o niepłodności idiopatycznej. I u nas tak właśnie jest. Są rzeczy, których medycyna nie jest w stanie nazwać. Jak nie może nazwać to i na to nienazwanie jest nazwa:) Widzę jednak światełko w tunelu po nieudanym in vitro. Z 4 zapłodnionych pęcherzyków mieliśmy jeden piękny zarodek, który się nie zagnieździł lub przestał się dzielić. Tego się nie dowiemy. Ale był! To znaczy, że jest jakaś szansa, że z nas obojga będzie dzidzia :)

    vanessa, Elinn, Andzia33 lubią tę wiadomość

    MisiaMisia
    rfxgdqk3jsp86isr.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2013, 22:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misia, ogromnie wam kibicuję. Musi się udać, po prostu musi!!! Dla mnie światełkiem jest to że mamy dziecko, i tak jak Efcia nawet nie pomyślałam przez moment że będzie jakiś problem. A tu masz babo placek.. Czyli dołączam do idopatyczek tak?? ;-) :-P

    MisiaMisia, Andzia33 lubią tę wiadomość

  • MisiaMisia Autorytet
    Postów: 1459 1975

    Wysłany: 16 listopada 2013, 12:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No jeżeli nie ma wyraźnej zbadanej przyczyny to puki co "tak":)
    Jestem jednak za tym, żeby przebadać wszystko co się da jeżeli przez rok nie wychodzi.
    Trzymam Elinn za ciebie kciuki do czerwoności :) <3

    Andzia33 lubi tę wiadomość

    MisiaMisia
    rfxgdqk3jsp86isr.png
  • sylwia1985 Autorytet
    Postów: 6355 7490

    Wysłany: 16 listopada 2013, 15:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misia Misia no to sporo tych badan bylo? powiedzieli chociaz jaka jest przyczyna ze nie mozesz zajsc w ciaze?

    ex2b4z17yxk8dczz.png


    km5se6ydi0vc9k5k.png
  • Konwalia Autorytet
    Postów: 1813 2472

    Wysłany: 16 listopada 2013, 18:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję Wam za posty pełne nadziei. Każda historia pokazuje, że nie można się poddać i trzeba być silnym.
    Ja staram się z różnymi przygodami po drodze. Mam nadzieję że niedługo i mi Pan Bóg wynagrodzi to czekanie.
    Ja sama odstawilam bromocorn, bo też miałam po obciążeniu prolaktyne za wysoką. To lekarstwo zrobiło więcej złego niż dobrego.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 listopada 2013, 18:56

    Elinn, Andzia33 lubią tę wiadomość

    l22nroeq1zznmx65.png
    l22ntv73nfpjjdx8.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 listopada 2013, 19:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MisiaMisia wrote:
    No jeżeli nie ma wyraźnej zbadanej przyczyny to puki co "tak":)
    Jestem jednak za tym, żeby przebadać wszystko co się da jeżeli przez rok nie wychodzi.
    Trzymam Elinn za ciebie kciuki do czerwoności :) <3

    Wiesz Misia, ja nie badałam tak naprawdę wiele. Zrobiłam przez ten czas dwa razy poziom progesteronu, wychodził ponad 20 ng/ml. Zwykłe usg, cytologie i na tyle. Wiem że trzeba by było zbadać nasienie, ale mój mąż nie zgadza się. Bo mamy już dziecko jak twierdzi. W sumie to razem podjęliśmy kiedyś decyzję że nic na siłę, jak ma być to będzie. Więc nie naciskam, tylko żal trochę :-(

    Andzia33 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 listopada 2013, 20:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    witam dziewczyny u mnie leci 30 cykl...i to juz mam nadzieje bedzie koncowka niepowodzen, chociaz wiem, ze jesli zajde to i tak bede sie denerwowała bo jak widac mam tez problemy z donoszeniem ciazy...od grudnia, najpozniej stycznia zaczynamy podchodzic do in vitro, bo w naszym przypadku zedne leki, zastrzyki czy inseminacja niestety nie wchodzi w gre...narazie zbieramy cały czas kase, bo ja sie nie kwalifikuje do in vitro refundowanego :(

    wierze jednak, ze szybko nam sie uda i juz wiosna bedziemy sie cieszyli z naszej fasolki :)

    Andzia33 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 listopada 2013, 20:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaarolaa, ogromne kciukasy trzymam :-) Nie tak, to inaczej ale musi się udać :-)

    kaarolaa, Andzia33 lubią tę wiadomość

  • MisiaMisia Autorytet
    Postów: 1459 1975

    Wysłany: 19 listopada 2013, 10:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kaarolaa wrote:
    witam dziewczyny u mnie leci 30 cykl...i to juz mam nadzieje bedzie koncowka niepowodzen, chociaz wiem, ze jesli zajde to i tak bede sie denerwowała bo jak widac mam tez problemy z donoszeniem ciazy...od grudnia, najpozniej stycznia zaczynamy podchodzic do in vitro, bo w naszym przypadku zedne leki, zastrzyki czy inseminacja niestety nie wchodzi w gre...narazie zbieramy cały czas kase, bo ja sie nie kwalifikuje do in vitro refundowanego :(

    wierze jednak, ze szybko nam sie uda i juz wiosna bedziemy sie cieszyli z naszej fasolki :)

    Dlaczego inseminacja, zastrzyki i leki nie wchodzą w rachubę?

    MisiaMisia
    rfxgdqk3jsp86isr.png
1 2 3 4 5
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

O tym jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko - relacja ze spotkania Ovu dzieci!

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się co sprawia, że kobiety, matki są tak silne i wytrzymałe, to musisz to przeczytać! My znamy już odpowiedź – nasza moc leży w relacjach jakie potrafimy tworzyć z innymi kobietami. Wsparcie jakie sobie dajemy i energię do działania jaką sobie nawzajem przekazujemy jest wartością o której należy mówić głośno! Dowodem na to jest ta relacja z wyjątkowego zdarzenia – zlotu użytkowniczek OvuFriend i BellyBestFriend, wspaniałych kobiet, cudownych Mam! Przeczytaj, jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko  

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego