Forum Starając się - ogólne Staramy się i wspieramy
Odpowiedz

Staramy się i wspieramy

Oceń ten wątek:
  • zuzanna Autorytet
    Postów: 736 351

    Wysłany: 9 maja 2016, 12:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A Ty Evanlyn jak się wogole czujesz- już bliżej jak dalej jest ;-) A pamiętam jeszcze niedawno jak oznajmilas nam tutaj ze się udało. tak to niedawno się wydaje ...

    Evanlyn lubi tę wiadomość

    ponad 3 lata starań...
    01.17 IVF- 10 dpt- beta 80, 13 dpt- beta 394, 15 dpt beta 763.
    11.01.16 1 IUI :-(, 28.04.16 2 IUI :-(
    eiktdqk3hdkjj4b6.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 maja 2016, 12:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zuzanna trzymaj się i nie poddawaj, nie można się poddać trzeba próbować aż do skutku. Ja też nie miała sił żeby robić cokolwiek sens życia mi gdzieś się zgubił, ale pani doktor w szpitalu powiedziała, że są rzeczy dla których warto poświęcić wszystko i dla mnie taką rzeczą jest bycie mamą i ta mała istotka dla której jestem w stanie zrobić wszystko. Jest mi bardzo ciężko po kolejnej stracie ale wiem, że nie mogę się poddać i bać. Najważniejsze jest dla mnie osiągnąć sukces i cieszyć się szczęściem. Postawiłam sobie za cel poszukanie przyczyny i badania genetyczne. Teraz wydzwaniam po całej Polsce w poszukiwaniu terminu.

    zuzanna, Evanlyn, anusia24, Vesper lubią tę wiadomość

  • Evanlyn Autorytet
    Postów: 1700 1727

    Wysłany: 9 maja 2016, 12:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czyli zrezygnowaliście z in vitro? Takie o życie niesprawiedliwe jest :( wokół mnie kupę dziewczyn które "wpadły" i teraz się "męczą" bo one się przecież nie prosiły a jak ktoś bardzo chce maluszka to problem :( znajomej koleżanka urodziła super synka tylko co z tego jak on praktycznie sirotą jest i nie zna swoich rodziców :( siedzą sobie we dwójkę za granicą na dodatek imprezowicze wielcy a dziecko z babcia jest tutaj w PL i nieznośny się robi powoli bo babcia jak babcia - on sobie bardziej wegetuje tutaj jak roślinka, zero wychowania :( ale cóż...

    No ja już odliczam do końca :) jeszcze dwa miesiące i niecały tydzień do terminu ale mam wrażenie że w terminie nie wyjdzie tylko termin minie, będę czekała, dostawała nerwicy i białej gorączki że w każdej godzinie mogę dostać skurczy hehe czuję się bardzo dobrze :) gdyby nie ruchy synka to bym mogła powiedzieć że jest jak było przez ciążą tylko jakby mi się przytyło trochę za dużo :D w przyszłym miesiącu kupujemy wyprawkę całą a z wypłaty czerwcowej dopiero wózek. Mieliśmy wózek kupić teraz ale wyszły nam jak zwykle problemy finansowe i to nie nasze tylko mojego M rodziców :( mieszkamy z nimi, narobią głupot albo od kogoś napożyczają a my musimy potem spłacać albo płacić całe rachunki zamiast na pół bo oni stwierdzają że nie mają już w tym miesiącu i rób co chcesz :/ ogólnie są spoko, żyje się z nimi nieźle tylko co z tego jak nieraz wywiną taki numer z kasą że narody klękajcie :(

    43ktp07wud9y4wpd.png
    uwo9skjoyh555jxd.png
  • zuzanna Autorytet
    Postów: 736 351

    Wysłany: 9 maja 2016, 12:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Meg0809 wrote:
    Zuzanna trzymaj się i nie poddawaj, nie można się poddać trzeba próbować aż do skutku. Ja też nie miała sił żeby robić cokolwiek sens życia mi gdzieś się zgubił, ale pani doktor w szpitalu powiedziała, że są rzeczy dla których warto poświęcić wszystko i dla mnie taką rzeczą jest bycie mamą i ta mała istotka dla której jestem w stanie zrobić wszystko. Jest mi bardzo ciężko po kolejnej stracie ale wiem, że nie mogę się poddać i bać. Najważniejsze jest dla mnie osiągnąć sukces i cieszyć się szczęściem. Postawiłam sobie za cel poszukanie przyczyny i badania genetyczne. Teraz wydzwaniam po całej Polsce w poszukiwaniu terminu.
    Poddawac się nie będę , tylko coraz trudniej jest w tym wszystkim, żeby choć cos chciało drgnąć a tu nic tyle czasu. Czekam do czwartku a potem się musimy zastanowić co dalej czy kolejna IUI robimy.

    ponad 3 lata starań...
    01.17 IVF- 10 dpt- beta 80, 13 dpt- beta 394, 15 dpt beta 763.
    11.01.16 1 IUI :-(, 28.04.16 2 IUI :-(
    eiktdqk3hdkjj4b6.png
  • Evanlyn Autorytet
    Postów: 1700 1727

    Wysłany: 9 maja 2016, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Meg0809 wrote:
    Zuzanna trzymaj się i nie poddawaj, nie można się poddać trzeba próbować aż do skutku. Ja też nie miała sił żeby robić cokolwiek sens życia mi gdzieś się zgubił, ale pani doktor w szpitalu powiedziała, że są rzeczy dla których warto poświęcić wszystko i dla mnie taką rzeczą jest bycie mamą i ta mała istotka dla której jestem w stanie zrobić wszystko. Jest mi bardzo ciężko po kolejnej stracie ale wiem, że nie mogę się poddać i bać. Najważniejsze jest dla mnie osiągnąć sukces i cieszyć się szczęściem. Postawiłam sobie za cel poszukanie przyczyny i badania genetyczne. Teraz wydzwaniam po całej Polsce w poszukiwaniu terminu.
    Dobra postawa Meg :) ta trzymać i można z Ciebie przykład brać :)przykro mi że Cię to spotyka. Oby znaleźli przyczynę dlaczego się tak dzieję i obyś szybko znalazła wolny termin :) <3

    Meg0809 lubi tę wiadomość

    43ktp07wud9y4wpd.png
    uwo9skjoyh555jxd.png
  • zuzanna Autorytet
    Postów: 736 351

    Wysłany: 9 maja 2016, 12:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evanlyn wrote:
    Czyli zrezygnowaliście z in vitro? Takie o życie niesprawiedliwe jest :( wokół mnie kupę dziewczyn które "wpadły" i teraz się "męczą" bo one się przecież nie prosiły a jak ktoś bardzo chce maluszka to problem :( znajomej koleżanka urodziła super synka tylko co z tego jak on praktycznie sirotą jest i nie zna swoich rodziców :( siedzą sobie we dwójkę za granicą na dodatek imprezowicze wielcy a dziecko z babcia jest tutaj w PL i nieznośny się robi powoli bo babcia jak babcia - on sobie bardziej wegetuje tutaj jak roślinka, zero wychowania :( ale cóż...

    No ja już odliczam do końca :) jeszcze dwa miesiące i niecały tydzień do terminu ale mam wrażenie że w terminie nie wyjdzie tylko termin minie, będę czekała, dostawała nerwicy i białej gorączki że w każdej godzinie mogę dostać skurczy hehe czuję się bardzo dobrze :) gdyby nie ruchy synka to bym mogła powiedzieć że jest jak było przez ciążą tylko jakby mi się przytyło trochę za dużo :D w przyszłym miesiącu kupujemy wyprawkę całą a z wypłaty czerwcowej dopiero wózek. Mieliśmy wózek kupić teraz ale wyszły nam jak zwykle problemy finansowe i to nie nasze tylko mojego M rodziców :( mieszkamy z nimi, narobią głupot albo od kogoś napożyczają a my musimy potem spłacać albo płacić całe rachunki zamiast na pół bo oni stwierdzają że nie mają już w tym miesiącu i rób co chcesz :/ ogólnie są spoko, żyje się z nimi nieźle tylko co z tego jak nieraz wywiną taki numer z kasą że narody klękajcie :(
    Wiesz z in vitro to było tak- byliśmy już zapisani do rzadowki bo lekarz stwierdził ze tam jest nadzieja, po czym dowiadujemy się ze brakuje miejsc i nie lapiemy się. Potem decyzja inseminacja - pierwsza proba nieudana. trzy miesiące odpoczynku- gdzie dowiadujemy się ze pieniądze dla nas jednak sa- a lekarz stwierdza ze in vitro nie ma sensu ponieważ jeden jajnik nie pracujea na drugim ciężko będzie uzyskac więcej pecherzykow wiec decyzja drugie podejście do IUI...

    ponad 3 lata starań...
    01.17 IVF- 10 dpt- beta 80, 13 dpt- beta 394, 15 dpt beta 763.
    11.01.16 1 IUI :-(, 28.04.16 2 IUI :-(
    eiktdqk3hdkjj4b6.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 maja 2016, 12:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nigdy się nie spodziewałam,że mi się to zdarzy, że mnie to w ogóle spotka i to dwa razy. Ale nie można się bać i rezygnować. Dla jednego uśmiechu dziecka jesteś wstanie zrobić wszystko a ja chcę doczekać się tego uśmiechu.

    Evanlyn lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 maja 2016, 12:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zuzanna wrote:
    Wiesz z in vitro to było tak- byliśmy już zapisani do rzadowki bo lekarz stwierdził ze tam jest nadzieja, po czym dowiadujemy się ze brakuje miejsc i nie lapiemy się. Potem decyzja inseminacja - pierwsza proba nieudana. trzy miesiące odpoczynku- gdzie dowiadujemy się ze pieniądze dla nas jednak sa- a lekarz stwierdza ze in vitro nie ma sensu ponieważ jeden jajnik nie pracujea na drugim ciężko będzie uzyskac więcej pecherzykow wiec decyzja drugie podejście do IUI...
    A teraz nie możecie skorzystać z in vitro? Skoro pieniądze były i się lepiecie.

  • Evanlyn Autorytet
    Postów: 1700 1727

    Wysłany: 9 maja 2016, 12:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zuzanna wrote:
    Wiesz z in vitro to było tak- byliśmy już zapisani do rzadowki bo lekarz stwierdził ze tam jest nadzieja, po czym dowiadujemy się ze brakuje miejsc i nie lapiemy się. Potem decyzja inseminacja - pierwsza proba nieudana. trzy miesiące odpoczynku- gdzie dowiadujemy się ze pieniądze dla nas jednak sa- a lekarz stwierdza ze in vitro nie ma sensu ponieważ jeden jajnik nie pracujea na drugim ciężko będzie uzyskac więcej pecherzykow wiec decyzja drugie podejście do IUI...
    To musi być strasznie pogmatwane :( trzeba mieć żelazną cierpliwość i nerwy ze stali :(

    43ktp07wud9y4wpd.png
    uwo9skjoyh555jxd.png
  • zuzanna Autorytet
    Postów: 736 351

    Wysłany: 9 maja 2016, 12:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evanlyn wrote:
    To musi być strasznie pogmatwane :( trzeba mieć żelazną cierpliwość i nerwy ze stali :(
    dokładnie tak

    ponad 3 lata starań...
    01.17 IVF- 10 dpt- beta 80, 13 dpt- beta 394, 15 dpt beta 763.
    11.01.16 1 IUI :-(, 28.04.16 2 IUI :-(
    eiktdqk3hdkjj4b6.png
  • zuzanna Autorytet
    Postów: 736 351

    Wysłany: 9 maja 2016, 12:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Meg0809 wrote:
    A teraz nie możecie skorzystać z in vitro? Skoro pieniądze były i się lepiecie.
    Niby byśmy mogli ale lekarz stwierdził ze u mnie i tak raczej 6 pecherzykow nie osiągniemy wiec nie ma sensu.

    ponad 3 lata starań...
    01.17 IVF- 10 dpt- beta 80, 13 dpt- beta 394, 15 dpt beta 763.
    11.01.16 1 IUI :-(, 28.04.16 2 IUI :-(
    eiktdqk3hdkjj4b6.png
  • Evanlyn Autorytet
    Postów: 1700 1727

    Wysłany: 9 maja 2016, 13:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zuzanna wrote:
    Niby byśmy mogli ale lekarz stwierdził ze u mnie i tak raczej 6 pecherzykow nie osiągniemy wiec nie ma sensu.
    :(

    Meg0809 lubi tę wiadomość

    43ktp07wud9y4wpd.png
    uwo9skjoyh555jxd.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 maja 2016, 13:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anusia24 wrote:
    A tak poza tym to jak się czujesz Szarlotko? Co u Ciebie? Mam nadzieje ze wszystko ok i bez komplikacji <3
    U mnie były lekkie plamienia, we Wtorek trafiłam na IP ale wszystko z maluszkiem było w porządku, przez kilka dni dalej trochę plamiłam ale mówił, ze tak może być więc na razie się nie martwię. Poza tym są to plamienia beżowo-żółtawe więc nic strasznego ;) Dzisiaj jak dostanę wypłatę to chciałam iść na wizytę bo tabletki mi się kończą już no i skontrolować te plamienia. Jutro chcę jechać z moim do Czech bo ma przesłuchanie więc też wypadałoby zapytać. A tak to.. tak dzieciątko jak i ja mamy już dość tabletek, i jak tylko biorę jakąś do ręki to od razu mi się zwraca, wymioty poranne ale ostatnio dostałam lokomotiv i krakersy, pomaga trochę. No ale dzisiaj byłam na badaniach na czczo oczywiście więc jak się wgramoliłam już na to 4 piętro i weszłam to domu to padłam na podłogę.. Dobrze, że na kurtkę bo tak to bym walnęła głową o kafelki.. Ehh. Uroki ciąży :) Szkoda, że fałszywy alarm, miałam taką nadzieję :( Ale głowa do góry, to już będzie ostatni cykl <3

    Kat, żeby warzywa miały więcej cukru niż frytki? Masakra. Ale nie denerwuj się Kochana, z maluszkiem na pewno wszystko ok, no i czekam na informację jak po usg :)

    Zuzanna, przykro mi ale grunt to się nie załamywać.

    Meg, tak zrób, lepiej to szybko załatwić i wrócić do staranek :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 maja 2016, 12:58

    Meg0809, zuzanna, Vesper lubią tę wiadomość

  • Pierzynka25 Koleżanka
    Postów: 54 9

    Wysłany: 9 maja 2016, 15:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiecie co tak czytam wszystkie Wasze posty i nawet nie zadawałam sobie sprawy jakie kobiety maja problemy żeby zajść w ciąże... Ja też już bym chciała mieć upragnionego bobaska no ale zobaczymy moze tym razem się udało @ spóźnia mi się juz drugi dzień a zawsze mam jak w zegarku ale z testowaniem poczekam jeszcze do jutra....

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 maja 2016, 15:00

    [*] Aniołek 9tc. 23.09.2016 :(
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 maja 2016, 17:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem mega zawiedziona :(
    Te USG to jakaś totalna porażka bylo...
    Nie dość że bardzo szybko to praktycznie cudem dojrzałam maluszka tak szybko wszystko leciała...
    Cudem zauważyłam tylko twarz kiedy podawała swojej koleżance która wszystko notowała dane . Usłyszałam o tym że widoczny nosek itp i w tej sekundzie udało mi się zauważyć twarz maluszka.
    Pierwsze co zrobiła to USG dopochwowe...
    Moje łożysko obecnie wynosi 11.1 mm
    Ogólnie uniosło się ale z tego co położna od cukru mówiła że niech się jeszcze podniesie...
    Widoczna akcja serduszka i wymiar główki prawidłowy.... nie do konca potrafie sobie wyniki też przetłumaczyć....
    Z tego co położna od cukru mi powiedziała to tyle że z dzieckiem jest wszystko ok jak przeczytała raport.
    Zapisała mnie na kolejne USG które mam miec 31 Maja..
    Niestety wagi dziecka nie poznałam bo na tym badaniu nie sprawdzają ile waży :( A specjalnie pytałam :(
    Płeć nadal nie znana :( Też pytałam to się zdziwili że nie znam ... że powinnam poznać w 20+ tyg czyli na ostatnim USG którym byłam. Pani która robiła mi USG na nowo odpaliła sprzet aby sprawdzić płec jednak się nie dało :( :( :(
    Nie wiem dokładnie czemu ale pokazywała cos rękoma tak jakby coś w rodzaju że malenstwo jest odwrócone chyba pleckami i dlatego nie może sprawdzić....
    Jak tak dalej pójdzie to do samego porodu nie bedziemy wiedzieli co bedzie.....
    Nie zmienia to faktu że 31 maja ponownie zapytamy o płeć może w końcu się ujawni...
    Położna od cukru sprawdziła moją książeczke w której miałam zapisywać pomiary cukru...niestety otrzymałam recepte na tabletki które mają zbijac mi cukier. Póki co mam brać jedną dziennie po posiłku kiedy pomiar wyniesie duzo ponad norme a potem w kolejnych tygodniach mam brać po 2 i jeszcze dalej po 3 tabletki....

  • palma Autorytet
    Postów: 1203 925

    Wysłany: 9 maja 2016, 19:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ojej Kat to rzeczywiście lipa wyszła, dobrze że z tym łozyskiem lepiej. Mam nadzieje ze 31 maja dowiesz się juz jakiej płci bedzie Twój bąbelek :D
    evanlyn miło znów się spotkac tutaj na chwilę chociąż ;) pozdrawiam Was :*
    zuzanna ja ciągle trzymam kciuki za Was bo jeszcze nic nie jest przesądzone :)

    zuzanna lubi tę wiadomość

    aniołek 9tc (2015rok)
    aniołek 6tc (2018rok)
    f2w33e3k8s0hlqj8.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 maja 2016, 06:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas jest wszystko ok, dzieciątko ma 3,52 więc idealnie na ten dzień ciąży, machał/a dzisiaj rękami i nogami strasznie wiercipięta, nie dało się w całości złapać, serduszko pięknie bije. Lekarka nawet mówiła, że na prenatalnych lekarz już się może domyślać płci ale nie chciała mi nic więcej powiedzieć a ja taka ciekawa :D Jest odwrócony/a główką do dołu dlatego boli mnie czasami macica bo mi pewnie uciska. Popłakałam się jak widziałam ruchy maleństwa, już się nie mogę doczekać aż je poczuje <3
    Proszę zdjęcia:
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/d5c56256118e.jpg
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/2005921ea49f.jpg

    Meg0809, palma, Vesper, Ola_85, Angela* lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 maja 2016, 23:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evanlyn wrote:
    :(
    Przepraszam wyszło Lubie to a wcale nie lubię.

  • Pierzynka25 Koleżanka
    Postów: 54 9

    Wysłany: 11 maja 2016, 18:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie @ nadal brak miałam delikatne plamienie w dniu @ ale naprawde delikatne test wyszedł negatywny...Piersi nadal mnie bolą... Niewiem co o tym myśleć:( gina mam dopiero 23 maja

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 maja 2016, 19:12

    [*] Aniołek 9tc. 23.09.2016 :(
  • Vesper Autorytet
    Postów: 2378 1813

    Wysłany: 11 maja 2016, 18:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, dziewczyny :)
    Anusia, jak tam z tym testem? nic nie piszesz, kochana...
    Szarlotko, gratuluję Maleństwa!
    Zuzanna, Meg - kibicuję Wam szczególnie!
    Kat - zobaczysz, że wszystko będzie dobrze!

    Pierzynka25, zuzanna, Meg0809, Szarlotka123 lubią tę wiadomość

    staramy się od września 2015
    ,,Zwycięzcy nigdy nie rezygnują, rezygnujący nigdy nie zwyciężają"

‹‹ 465 466 467 468 469 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pomagając szczęściu, czyli jak szybko zajść  w ciążę

Czy jest coś, co możesz zrobić, by zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę? Co może pomóc? Optymalny czas współżycia, „akrobacje łóżkowe” czy zdrowa dieta? Przeczytaj na co warto zwrócić uwagę starając się o dziecko, jakie są sposoby na zwiększenie szans na zajście w ciążę, a co najlepiej odłożyć na bok i skupić myśli na czymś innym.

CZYTAJ WIĘCEJ

4 składniki diety wspierające owulację!

Problemy z owulacją są bardzo częstą przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Dowiedz się, jak za pomocą diety możesz wesprzeć jajeczkowanie! Poznaj, które składniki diety mogą pozytywnie wpływać na owulację, a które mogą przyczyniać się do niepłodności owulacyjnej. Poznaj propozycje propłodnościowych posiłków od Ani i Zosi z Akademii Płodności! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego