Forum Starając się - ogólne Starania dłużej niż 1 rok
Odpowiedz

Starania dłużej niż 1 rok

Oceń ten wątek:
  • Tulipanka Autorytet
    Postów: 490 360

    Wysłany: 19 marca 2015, 08:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, zakładam nowy temat, bo właśnie mija mój 16 miesiąc starań. I wszystkich, którym pierwsze 12 msc nadziei zgasły, zachęcam do dzielenia się diagnozami i wzajemnego wsparcia:)

    Ja leczę się clostilbegytem :) Mój drugi cykl na tym leku kończy się spadkiem temperatury (czyli spodziewam się @ dziś lub jutro). Wykorzystałam więc 36% szans na ciążę, zostało mi jeszcze 4 m-ce (nie licząc przerw między braniem clostilbegytu), czyli ciągle 59%. Tak sobie statystycznie, z przymrużeniem oka na to patrzę :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 marca 2015, 09:01

    Tuli
    Synuś ur 08.2017 - 3 lata starań
    Córcia ur 11.2019
    PCO, Hashimoto, hiperprolaktyn., celiakia.
  • agus3004 Autorytet
    Postów: 674 634

    Wysłany: 19 marca 2015, 09:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć, mi w styczniu minął rok starań, ale nie poddaje się , walcze dalej, we wtroek czeka mnie HSG i zobaczymy co dalej

    Moja miłość <3 IGOREK <3
    f2wlx1hp21wq3sfq.png
  • aisza Autorytet
    Postów: 354 113

    Wysłany: 19 marca 2015, 09:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć, my staramy się już ponad 2,5 roku .. w zeszłym roku ciąża biochemiczna, dokładnie rok po ujrzeniu 2ch kreseczek, 24 marca, będę mieć laparoskopię diagnostyczną,mam nadzieje że wszystko będzie ok. A co dalej zobaczymy po laparo ...

    POZDRAWIAM :)

    27.03.2014 [*]
    udało się :) czekamy na Ciebie Skarbie :* <3

    10 sierpień 2016 r. godz: 8:30 - córcia Oliwia
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 marca 2015, 09:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej , my staramy się od stycznia 2013 , w czerwcu miałam Hsg - niedrożny jajowód, teraz w czerwcu czeka mnie laparoskopia, do tego mam hiperprolaktynemie. 6 cykli z Clo za mną jednak nie udanych.
    pozdrawiam i trzymam kciuki za was :)

  • Alessia Koleżanka
    Postów: 68 11

    Wysłany: 19 marca 2015, 09:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej ja mam dwoje dzieci i pragnę jeszcze wisienki na rodzinnym torcie moje skarby córcia 5 lat i synek 3 latka marzę o maluszku po poronieniu w listopadzie 2013 nie udaje się... Ale od maja wznawiamy starania a teraz remont domu który niedawno kupiliśmy za dużo pracy żeby sił starczyło na cokolwiek...

    Ola
  • Kasia Kraków Przyjaciółka
    Postów: 101 55

    Wysłany: 19 marca 2015, 10:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc dziewczyny pomyslalam ze napisze Wam swoja historie poniewaz gdy sama bylam w takiej sytuacji kazdy pozytywny wpis dawal mi nadzieje. Staralismy sie z mezem o dzidzie prawie 2 lata po wielu badaniach hormonalnych i wszystkich po kolei jakie tylko sie dalo okazalo sie ze mam niedroznosc jednego jajowodu. Lekarz aby zwiekszyc szanse wprowadzil mi Clo ktore mialo spowodowac ze pojawi sie szansa po 2 stronie. Moj organizm tak entuzjastycznie na to zareagowal ze wogole zatrzymal owulacje na kilka miesiecy. Dostalam kolejne leki mocniejsze ale niezdecydowalam sie ich wziasc balam sie. Bylam calkowicie zrezygnowana i zalamana jako kobieta. Wyznaczono mi termin na laparoskopie na za dwa miesiace. Powiedzielismy sobie ze bedzie co ma byc ze tak czy inaczej bedziemy mieli dziecko abo in vitro albo adopcja. I prosze odstawilam wszystkie leki przestalam sie badac i wlasnie w tym miesiacu sie udalo zobaczyc dwie kreski. Trzymam za was kciuki i uwiezcie ze warto czasami dac sobie spokoj bo wlasnie wtedy sie udaje. Wiem ze to ciezkie tez kazdy mi mowil nie mysl o tym nie nakrecaj sie bo wtedy sie nie ida a ja powtarzalam jak mam nie myslec? Nie da sie! Ale dzisiaj wiem ze sie da trzeba to poprostu popierdzielic na chwile sie wylaczyc i sie Wam uda! Ja trzymam kciuki z calego serca!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 marca 2015, 10:21

    agus3004, margo001, sylwiaśta159, Alessia, alicjaaaa, Paulina48, Kawuszka, Płatek szkarłatny, Kama84, kasza, M&Ms lubią tę wiadomość

    relg6iyefsp2hc2t.png
  • margo001 Autorytet
    Postów: 674 331

    Wysłany: 19 marca 2015, 10:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć

    u mnie to już ponad dwa lata. Wszystkie wyniki prawidłowe i u męża i u mnie. Od stycznia zaczęłam leczenie w specjalistycznej klinice no i wizja in vitro u nas coraz bliższa.

    2nn3vfxmqaxhqdgn.png
  • Tulipanka Autorytet
    Postów: 490 360

    Wysłany: 19 marca 2015, 12:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie Dziewczyny :)

    Cieszę się, że piszecie:)

    Agus i aisza - trzymam kciuki, bo to obu Wam wypada we wtorek!

    Cigaretta - czy coś na tę prolaktynę bierzesz?

    Alesia - z dwójeczką to już coś, życzę trzeciej kreseczki ;))

    Kasiu - fajnie, że Wam się udało tak bez stresu. Też tak sobie o tym marzę, ale dużo tutaj daje też wiek. Jak się ma 25 lat, to na pewno łatwiej dać sobie luz, ale jak się jest po 30 r.z.to już coraz trudniej odpuścić :))

    Margo - czy coś masz zdiagnozowane?

    Pozdrawiam

    agus3004, Kasia Kraków lubią tę wiadomość

    Tuli
    Synuś ur 08.2017 - 3 lata starań
    Córcia ur 11.2019
    PCO, Hashimoto, hiperprolaktyn., celiakia.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 marca 2015, 12:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej, ja 15 cykl, tak na odwal się bo zaczynam mieć to całe staranie w DUPIE! O! dość deprechy i użalania się nad sobą. Podchodzę na luzie nawet nadchodzą dni płodne a ja się nie spinam by serduszkować. Nie mam ochoty to nie :) W maju lekarz chce mi zrobić laparoskopię, poprawiamy witaminkami wyniki Piotrka i tyle. Luz w tyłku.

    margo001, Ewa99, Kasia Kraków, Tulipanka lubią tę wiadomość

  • margo001 Autorytet
    Postów: 674 331

    Wysłany: 19 marca 2015, 13:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No i to jest chyba największy problem, że wszystko jest dobrze. Ostatnio na wizycie lekarz oglądał nasze wyniki i pod nosem powiedział ciekawe czemu z takimi wynikami nie jesteście w ciąży. Mam zamiar na lekarzu wymusić skierowanie na laporoskopię bo przecież coś musi być nie tak skoro ciąży nie ma.

    2nn3vfxmqaxhqdgn.png
  • margo001 Autorytet
    Postów: 674 331

    Wysłany: 19 marca 2015, 13:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwiaśta159 wrote:
    hej, ja 15 cykl, tak na odwal się bo zaczynam mieć to całe staranie w DUPIE! O! dość deprechy i użalania się nad sobą. Podchodzę na luzie nawet nadchodzą dni płodne a ja się nie spinam by serduszkować. Nie mam ochoty to nie :) W maju lekarz chce mi zrobić laparoskopię, poprawiamy witaminkami wyniki Piotrka i tyle. Luz w tyłku.

    Popieram w 100%. Też już przestaje się tym wszystkim stresować będę walczyć o maluszka ale podchdzę już na totalnym luzie. Co ma być to będzie.

    2nn3vfxmqaxhqdgn.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 marca 2015, 13:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej u nas 2 lata będzie w sierpniu, u nas problem z nasieniem, niedoczynność tarczycy, Hashimoto. I nie wiadomo co jeszcze. Bo diagnozujemy się od sierpnia 2014 roku. Jestem juz wyczerpania i fizycznie i psychicznie, jestem po ciazach biochemicznych.

    sylwiaśta159 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 marca 2015, 13:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aniu i reszta dziewczynek, najgorsze to chyba jest właśnie to spinanie się... :) chyba na każdą z nas przyjdzie czas, że "odpuścimy" tzn zluzujemy gacie :) jak ja :) u mojego też średniawe wyniki nasienia, ja jutro ide na kontynuacje monitoringu i w poniedzialek zobaczymy czy pęcherzyk pękł. wczoraj w 9dc też byłam i widziałam na ekranie że endo miało 0,62 a pęcherzyk 1,7 mam nadzieje ze to były jednostki w cm a nie mm :P

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 marca 2015, 13:50

  • margo001 Autorytet
    Postów: 674 331

    Wysłany: 19 marca 2015, 13:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwiaśta159 wrote:
    Aniu i reszta dziewczynek, najgorsze to chyba jest właśnie to spinanie się... :) chyba na każdą z nas przyjdzie czas, że "odpuścimy" tzn zluzujemy gacie :) jak ja :) u mojego też średniawe wyniki nasienia, ja jutro ide na kontynuacje monitoringu i w poniedzialek zobaczymy czy pęcherzyk pękł. wczoraj w 9dc też byłam i widziałam na ekranie że endo miało 0,62 a pęcherzyk 1,7 mam nadzieje ze to były jednostki w cm a nie mm :P

    Na pewno są w cm i jak na 9 dzień to całkiem ładnie to wygląda :)

    2nn3vfxmqaxhqdgn.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 marca 2015, 14:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jutro idę to zapytam, będę spokojniejsza :)

  • Kasia Kraków Przyjaciółka
    Postów: 101 55

    Wysłany: 19 marca 2015, 15:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tulipanka wrote:
    Witajcie Dziewczyny :)

    Cieszę się, że piszecie:)

    Agus i aisza - trzymam kciuki, bo to obu Wam wypada we wtorek!

    Cigaretta - czy coś na tę prolaktynę bierzesz?

    Alesia - z dwójeczką to już coś, życzę trzeciej kreseczki ;))

    Kasiu - fajnie, że Wam się udało tak bez stresu. Też tak sobie o tym marzę, ale dużo tutaj daje też wiek. Jak się ma 25 lat, to na pewno łatwiej dać sobie luz, ale jak się jest po 30 r.z.to już coraz trudniej odpuścić :))


    A kto powiedzial ze ja mam 25? Kochana 30 skonczone jak nic!!!
    Margo - czy coś masz zdiagnozowane?

    Pozdrawiam

    relg6iyefsp2hc2t.png
  • Kasia Kraków Przyjaciółka
    Postów: 101 55

    Wysłany: 19 marca 2015, 15:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak wiec dziewczyny glowa do gory po 30 tez sie udaje

    relg6iyefsp2hc2t.png
  • Tulipanka Autorytet
    Postów: 490 360

    Wysłany: 19 marca 2015, 15:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiu, chciałam tylko powiedzieć, że ogólnie jak się jest młodszym to się łatwiej wyluzować. Nie tylko dlatego, że czasu więcej, ale i młodsze jajeczka :)) Oczywiście reguły lubią być łamane i bardzo dobrze :))

    Sylwiaśta - więcej takich wpisów to się wszystkim udzieli :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 marca 2015, 15:23

    Tuli
    Synuś ur 08.2017 - 3 lata starań
    Córcia ur 11.2019
    PCO, Hashimoto, hiperprolaktyn., celiakia.
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1877 503

    Wysłany: 19 marca 2015, 15:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie kończy się 21 cykl.
    Mąż zdrowy, a u mnie...
    Zaczęło się od zdiagnozowania Hashimoto i wykrycia ANA we krwi. Potem doszła do tego Chlamydia i Mycoplasma (3 miesiące prania antybiotyków na pozbycie się dziadostwa).
    W styczniu miałam laparoskopię - oba jajowody niedrożne, ednometrioza i masa zrostów. Jajowody udrożnili, jajowody ze zrostów uwolnili, ogniska endometriozy usunęli.
    Teraz kończy się drugi cykl po laparo (małpę czuję w kościach). W przyszłym cyklu przystępujemy do inseminacji, a jak się nie uda to podchodzimy do in-vitro.

    Hashimoto, endometrioza; niedrożne oba jajowody; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 marca 2015, 17:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marronek, tylko jedno podejście do inseminacji?

1 2 3 4 5 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć

Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się m.in. jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego