Forum Starając się - ogólne Starania dłużej niż 1 rok
Odpowiedz

Starania dłużej niż 1 rok

Oceń ten wątek:
  • Tulipanka Autorytet
    Postów: 490 360

    Wysłany: 5 kwietnia 2015, 11:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wesolego Alleluja dla wszystkich forumowiczek:)

    Tuli
    Synuś ur 08.2017 - 3 lata starań
    Córcia ur 11.2019
    PCO, Hashimoto, hiperprolaktyn., celiakia.
  • Tulipanka Autorytet
    Postów: 490 360

    Wysłany: 7 kwietnia 2015, 14:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czy ktoras ma stwierdzone LUF? Jeśli tak, to na jakiej podstawie?

    Tuli
    Synuś ur 08.2017 - 3 lata starań
    Córcia ur 11.2019
    PCO, Hashimoto, hiperprolaktyn., celiakia.
  • JaJaga Ekspertka
    Postów: 380 87

    Wysłany: 7 kwietnia 2015, 14:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi ktoś coś kiedyś tak napisał, ale później mi wykluczyli :) myślę, że to na podstawie monitoringu i może niskiego LH?

    Starania pod okiem lekarza od lipca 2012
  • Alessia Koleżanka
    Postów: 68 11

    Wysłany: 7 kwietnia 2015, 17:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak koniecznie w maju ruszam na poszukiwania jak nie u mnie w mieście to pojadę do innych... Za 2tyg przeprowadzka już się nie mogę doczekać:-) myślę że jak zwolnimy to się za kilka miesięcy powinno coś udać może za dużo stresu i dlatego blokada taka...

    Ola
  • JaJaga Ekspertka
    Postów: 380 87

    Wysłany: 7 kwietnia 2015, 17:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miałam się "pilnować", żeby się nie nakręcać, ale jakoś nie wytrzymałam :) jeszcze sporo do @, ale czytam i udzielam się w różnych tematach- mało piszę o swoim czekaniu, raczej o tym, co już mam za sobą :)
    A jak tam Tygrysica...?

    Starania pod okiem lekarza od lipca 2012
  • Tulipanka Autorytet
    Postów: 490 360

    Wysłany: 8 kwietnia 2015, 08:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja nie wiem jakie mam LH, bo nie miałam badane - jedynie testy owulacyjne. W tym cyklu 2 dni po monitoringu wyszedł mi test owulacyjny pozytywny, 2 dni potem wzrosła temperatura. Ale jak lekarz powiedział, że pęcherzyk prawdopodobnie nie pęknie, to pewnie zna się na rzeczy lepiej. Ja mam cykle książkowe, więc łatwo mi uwierzyć, że jednak jaja nie pękają.

    Ola - udanej przeprowadzki :))

    Jagodzianka - trudno nie nakrecac się i nie myśleć. Najgorsze jest to, że ciąża często przychodzi niespodziewanie. Ale jak tutaj się nie spodziewać, jak człowiek każdy dzień o tym myśli...;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 kwietnia 2015, 08:41

    Tuli
    Synuś ur 08.2017 - 3 lata starań
    Córcia ur 11.2019
    PCO, Hashimoto, hiperprolaktyn., celiakia.
  • JaJaga Ekspertka
    Postów: 380 87

    Wysłany: 8 kwietnia 2015, 15:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tulipanka- wydaje mi się, że możesz zasugerować swojemu lekarzowi, ze chciałabyś takie badania wykonać. Z tego co wiem, LH jest bardzo ważne przy pękaniu pęcherzyków i robi się to badanie właśnie w okresie okołoowulacyjnym, żeby spr czy jego stężenie jest wystarczające.

    Starania pod okiem lekarza od lipca 2012
  • Tulipanka Autorytet
    Postów: 490 360

    Wysłany: 9 kwietnia 2015, 08:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zastanawiałam się nad tym badaniem. Przy najbliższym cyklu może sobie podejdę zrobić to prywatnie. Tak sobie tylko myślę, że pewnie to jest tak, że jak jest niedomaganie owulacji (czy to pęcherzyk nie rośnie czy nie pęka itp), to lek właśnie wpływa także na FSH i LH - czyli leczy parę rzeczy na raz. W pierwszym cyklu jak brałam CLO to testy owulacyjne były pozytywne przez 3 dni!! A teraz tylko 1 dzień i też tylko parę godzin, potem kreska testowa wyraźnie robi się bledsza...
    Dodam, że skok temp miałam i temp się utrzymuje na wyższym poziomie.

    Wypróbowałam na razie, prócz CLO i dużej dawki wiesiołka, mleczko pszczele. Teraz myślę jeszcze o ziołach. A potem wyczytam na pewno coś kolejnego...:))

    Tuli
    Synuś ur 08.2017 - 3 lata starań
    Córcia ur 11.2019
    PCO, Hashimoto, hiperprolaktyn., celiakia.
  • JaJaga Ekspertka
    Postów: 380 87

    Wysłany: 9 kwietnia 2015, 15:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też biorę wiesiołek, w tym cyklu clo, i przy tym clo winko, morele i migdały.... ciężka dieta :)
    A tak poza tym, to jem taki ogólny zestaw wiatamin + kwas foliowy, staram się nie wymyślać na razie za dużo :)

    A co do LH, zapytaj lekarza, w jakim dniu najlepiej to badanie zrobić, powinien wskazać najwłaściwszy w Twoim cyklu.

    Starania pod okiem lekarza od lipca 2012
  • Tulipanka Autorytet
    Postów: 490 360

    Wysłany: 11 kwietnia 2015, 20:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Orzechy tez sobie podsuwam ostatnio. A gdzieś wyczytalam,ze przy CLO nie wolno pic alkoholu, ale ile w tym prawdy to nie wiem. Mnie sie zdarzalo pic :)

    Tuli
    Synuś ur 08.2017 - 3 lata starań
    Córcia ur 11.2019
    PCO, Hashimoto, hiperprolaktyn., celiakia.
  • JaJaga Ekspertka
    Postów: 380 87

    Wysłany: 11 kwietnia 2015, 21:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niby chyba nawet w ulotce jest napisane, że alko nie jest wskazany przy CLO. Ja piłam po jednym kieliszku, nawet niezbyt pełnym, czerwonego wina i nie miałam żadnych skutków ubocznych, e na monitoringu endo miało prawie 12 mm- na ile wino pomogło, niestety się nie dowiem, ale raczej nie zaszkodziło :)

    A do migdałów trochę się zmuszałam- jakoś nie miałam wielkiej ochoty :( ale za to morele baaaardzo lubię w każdej postaci :)

    Tulipanka, jak tam Twój cykl?

    Starania pod okiem lekarza od lipca 2012
  • Tulipanka Autorytet
    Postów: 490 360

    Wysłany: 13 kwietnia 2015, 08:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To bardzo ładne endo :) Ja też bardzo lubię morele, chyba sobie dosypię do orzechów. Mój cykl pokazuje wyższe temperatury, ale od wczoraj mam stan podgorączkowy, więc pewnie się zafałszuje. W przyszłym tyg powinnam dostać @, jak nie przyjdzie to HSG mi się odwlecze :(

    A u Ciebie?

    Tuli
    Synuś ur 08.2017 - 3 lata starań
    Córcia ur 11.2019
    PCO, Hashimoto, hiperprolaktyn., celiakia.
  • marjotka Autorytet
    Postów: 422 277

    Wysłany: 13 kwietnia 2015, 09:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej dziewczyny ;)
    umnie 27 cykl starań, chociaż ten aktualny na pewno nie zafasolkowany, wiec nawet nie czekam na termin @.
    jestem po laparskopii (24,03.2015) oraz hsg
    prawy jajowód niedrożny, usunięta torbiel z prawego jajnika.
    Przyjmuje tylko kwas foliwy, mąż za tydzien ma spermiogram i z wynikami dopiero do ginekologa...

    Żyje swoim życiowym mottem<" Dopóki oddycham, nie tracę nadziei..." > ,
    74dii09ks5ackuu5.png
  • JaJaga Ekspertka
    Postów: 380 87

    Wysłany: 13 kwietnia 2015, 16:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Marjotka :) ja podobnie jak Ty jestem po laparo i po HSG- tylke tylko,że HSG rok temu, a laparo też w marcu.


    Tulipanka,
    oby @ nie pszyszła, ale z innych powodów :) a jeśli będzie miała przyjść, to niech sobie nie żartuje i będzie w terminie, żebyś nie musiała na HSG znowu czekać.
    Ja mam termin @ na środę. Kurcze...niestety czuję brzuch okresowy @ :( Nie powiem, bo bardzo liczyłam, że ten cykl się uda - taki pewniak- po laparoskopii, z pięknymi pęcherzykami, które pękły, z grubym endometrium, z dobrymi hormonami...ehhh no i mąż się też nastawił- o niektórych sprawach mówił tak, jakby się udało na 100%. Nawet gin zażartowała, że następna wizyta dopiero w 6 tyg ciąży. A tu lipa...Smutno mi :(

    Wiem,że przeżyliśmy już wiele rozczarowań, to i to jakoś się da radę przetrwać.

    Starania pod okiem lekarza od lipca 2012
  • Tulipanka Autorytet
    Postów: 490 360

    Wysłany: 13 kwietnia 2015, 21:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jagodzianka, bol brzucha moze byc i na @ i na ciaze. I nic nie jest przesadzone do momentu jej przyjscia. A sroda dopiero za 2 dni.
    A jeśli nie ten, to następny i wtedy, po dlugim czekaniu będziesz oczy przecierać na widok 2 kresek, jednej trochę bledszej :)

    Tuli
    Synuś ur 08.2017 - 3 lata starań
    Córcia ur 11.2019
    PCO, Hashimoto, hiperprolaktyn., celiakia.
  • JaJaga Ekspertka
    Postów: 380 87

    Wysłany: 14 kwietnia 2015, 17:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Tulipanko :) nie wytrzymałam i dziś rano zrobiłam test- niestety negatywny :( a na @ czekam jeszcze, może jutro...daje jej czas do końca tygodnia! :) A Ty jak się czujesz?

    Starania pod okiem lekarza od lipca 2012
  • JaJaga Ekspertka
    Postów: 380 87

    Wysłany: 14 kwietnia 2015, 17:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jest mi trochę smutno...
    Niby wmawiam sobie, że jest OK, że wcale nie jestem tak nakręcona w tym temacie, że widzę na tym forum jak inne dziewczyny mają "parcie" i schizują, jednak widocznie mój mąż widzi, że coś nie gra. Dziś rano się nie przyznałam od razu do testu, ale jak później M się obudził to się pyta, i jak wyszedł? A nawet nie wiedzial, że kupiłam :P Stwierdził, że już wczoraj byłam dziwnie pobudzona i się domyślił jak rano z torebki wyjmowałam "coś".

    Starania pod okiem lekarza od lipca 2012
  • Tulipanka Autorytet
    Postów: 490 360

    Wysłany: 14 kwietnia 2015, 21:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Doskonale Cię rozumiem, ja przez pierwszy rok schizowalam, beczalam, wszystkie zachodzily w ciaze tylko nie ja ect. A przecież choć 12 msc trzeba sobie dać. W końcu zaczelam sie zastanawiac w czym tak naprawdę tkwi problem i - chcac, nie chcąc musialam sobie przewartosciowac istniejące wartości. Ze ja, ze mogę nie mieć dzieci itp. Potem musialam sobie poustawiać priorytety i trosze sie z tym pogodzic. I odzyskalam spokój i co wazniejsze-sily do starania sie. Kazdy przechodzi to niby podobnie, ale tez zupelnie po swojemu. Ja jestem juz po 30-tce, wiec czas mi sie mocno skrocil. Nie smuć sie, to tylko sie tak strasznie dluzy, ale zobaczysz swoje 2 kreseczki. Trudno zakladac ten czy następny cykl, bo KAZDY ma szanse. Ja sobie myślę, ze tyle jeszcze różnych naturalnych wspomagaczy (procz zwyklego diagnozowania i leczenia), ze mi starczy pomyslow na najblizsze 2 lata. A na inne mamy, które zachodzą w ciaze bez żadnego problemu patrzę, że one tez to dostaly za darmo (a wcale nie musialy). Glowa do góry, duże szanse, ze pieluchy nie uciekną :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 kwietnia 2015, 08:27

    JaJaga lubi tę wiadomość

    Tuli
    Synuś ur 08.2017 - 3 lata starań
    Córcia ur 11.2019
    PCO, Hashimoto, hiperprolaktyn., celiakia.
  • Tulipanka Autorytet
    Postów: 490 360

    Wysłany: 14 kwietnia 2015, 21:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I nie wmawiaj sobie, ze jest ok. Czasem czlowiekowi jest smutno i nic nie poradzi. O. Sroka - ten od ziol na plodnosc pisal, ze smutek sprzyja poczeciom hihih to moze i w tym jest metoda? Zycze na jutro lepszego humorku tak czy inaczej :)
    ja raz zrobilam chyba 3 testy na raz (mialam darmowe) i zaczelam sie pukać w glowe - "babo, myslisz, ze jak ich zrobisz wiecej, ktorys pokaże ciaze????" sama z siebie sie do tej pory smieje

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 kwietnia 2015, 08:27

    Tuli
    Synuś ur 08.2017 - 3 lata starań
    Córcia ur 11.2019
    PCO, Hashimoto, hiperprolaktyn., celiakia.
  • JaJaga Ekspertka
    Postów: 380 87

    Wysłany: 15 kwietnia 2015, 15:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oh, tak jakoś lepiej mi się zrobiło jak "Cię przeczytałam" Chyba musisz być bardzo serdeczną osobą :)

    Dziś rano w pracy dostałam okres.

    Następnym krokiem miała być inseminacja, ale mój mówi, że widzi, ze ja tylko o tym myślę- że stara się mi pomóc, ale jak nie odpuszczę trochę, to lepiej poczekać z inseminacją... Smutno mi,bo wiem, że racja jest gdzieś w połowie

    Po prostu jesteśmy wyjątkowymi parami, które mają udowodnić innym, że nie wszystko w życiu przychodzi łatwo i potrzeba dużo pokory, a jeśli się uda to wiemy jak to uszanować i docenić :)

    Starania pod okiem lekarza od lipca 2012
‹‹ 2 3 4 5 6 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niedobór kwasu foliowego - zaskakujące wyniki badań

Niemalże każda kobieta starająca się o dziecko ma świadomość, że podczas starań oraz w czasie ciąży powinna suplementować kwas foliowy. Jednak najnowsze doniesienia lekarzy wskazują na duże problemy z jego przyswajalnością. Co to oznacza? Niedobór kwasu foliowego - jakie mogą być tego skutki? Nawet pomimo zażywania kwasu foliowego, kobiety w dalszym ciągu mogą być narażone na ryzyko chorób/powikłań związanych z jego niedoborami. Jak temu zaradzić? Przeczytaj najnowsze doniesienia i zalecenia ginekologów.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego