Forum Starając się - ogólne Starania o drugiego maluszka
Odpowiedz

Starania o drugiego maluszka

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 września, 10:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Piszczak wrote:
    Mam dwa do wyboru i w obydwu robiłam i taka sama sytuacja

    A możesz cos źle robic przy pobieraniu? Mi pediatra kazala 2 razy dokladnie umyc Ole, przemyc octeniseptem i dopiero. Sama sobie źle pobieralam, dopiero dziewczyny tutaj zwrocily mi uwage co robie nie tak.

    Dziewczyny dajcie trochę wirtualnej sily i wiary że dam rade ze wszystkim. Jaka ja jestem glupia ze licze na pomoc a oni jacy madrzy mając mnie w d...
    P.s. Zuzia mnie ratuje i moze jakos to bedzie. Ola az za nią pieje (aż Zuzia czasami ma dosc) ale jak są razem to ja coś zrobie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 września, 18:42

  • Miśkowa Autorytet
    Postów: 1727 624

    Wysłany: 13 września, 19:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiedzma gratuluję ciąży! Ja stale podziwiam wszystkie duże rodziny...

    Hekate gratuluje syna :)

    Co do moczu to nie pomogę... Ja w pierwszej ciąży miałam ciągle bakterie w moczu i lek dostawałam tylko jak byly bardzo liczne. Mój lekarz mówił że taki urok ciąży i Mother chyba miała tak samo.

    Mother oby mały szybko wrócił na swoje "tory" i dał się wyspać mamie :)

    Iza to co napisze nie będzie tym co chciałabyś przeczytać... Ale moim zdaniem im szybciej zaczniesz żyć tak jak byś nie mieszkała z tesciami tym zdrowiej będzie dla Ciebie. Jeśli potrzebujesz pomocy to angazuj męża - tak wiem że dużo pracuje i to na swoim ale to WASZE dzieci a nie tylko Twoje. O tesciach zapomnij bo tylko Ci nerwy psują.

    U nas po tygodniu spokoju znowu się zaczyna - obstawiam że zaczyna odreagowywac nowe przedszkole (chodzi chętnie ale zmiane miejsca zawsze odreagowuje gorszym zachowaniem)... Aż się boję co będzie dalej. Mamy plan działania więc będziemy działać. Hania całkiem fajnie adaptuje się do żłobka aż mnie zadziwia. Jeszcze chwila i ja do pracy (na 7😵) i wtedy zacznie się armagedon...

    4 cs o drugiego bobasa - II 03.01; <3 20.01
    Starania o pierwsze dziecko 2 lata (2015-2017)
    Ona: PCOS, AMH 24, niedoczynność tarczycy,
    czerwiec 2017 - laparoskopia, HSG, histeroskopia, usunięcie ognisk endometriozy
    On: oligoasthenoteratozoospermia (01.2017 koncentracja 1,7 mln/ml; morfologia 1%; ruch 10%)
  • aLunia Autorytet
    Postów: 4107 2230

    Wysłany: 13 września, 20:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miskowa ech z dziecmi jak nie jedno to drugie. U nas Szymek znow dzisiaj poszedł na 3h to cały czas płakał, panie prosiły żeby jutro był krócej. Teście mieli sie nim zająć bo my praca to nie dał sie im dotknac a przecież tyle u nich siedział.
    W pracy nie ma szans na zdalna pracę? Na 7 to kosmos sie ogarnąć 😬

    3i49df9hy6z4ginm.png

    ex2bdf9h3wcvr2ut.png

    zrz6i09kya2w4ixc.png
    22.12.2016r (11 tydzień-poronienie zatrzymane)
    10 cs- udało się
    Hormony ok, podwyższone tsh- letrox 4x100 i 3x75
  • Miśkowa Autorytet
    Postów: 1727 624

    Wysłany: 13 września, 21:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alunia no właśnie zawsze coś... Może ząbki i chce tylko do mamy? Albo znowu musi się zaadaptować bo z tego co pamiętam to był przeziębiony? U mnie niestety nie ma szans na zdalne, ja pracuje w labie więc analiz nie zrobię w domu 😁 teoretycznie mogę zaczynać o 8 ale wtedy koniec o 16 zanim je zbiorę i dotrę do domu to będzie ok 17-17:3O więc w zime to już bardzo późno... Ale poważnie rozważam 7:30 to zawsze pół godziny do przodu rano a jeszcze nie tak strasznie po południu, zobaczymy w praniu.

    4 cs o drugiego bobasa - II 03.01; <3 20.01
    Starania o pierwsze dziecko 2 lata (2015-2017)
    Ona: PCOS, AMH 24, niedoczynność tarczycy,
    czerwiec 2017 - laparoskopia, HSG, histeroskopia, usunięcie ognisk endometriozy
    On: oligoasthenoteratozoospermia (01.2017 koncentracja 1,7 mln/ml; morfologia 1%; ruch 10%)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 września, 01:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alunia twoj Szymek jeszcze malutki, nie da sobie wytlumaczyc i wcale sie nie dziwie że nie chce do nikogo tylko do ciebie, moja Ola tez tak miala i ma. Przykro sie czyta jak piszesz że tak płacze. Ja tez dzis wyszlam z domu jak Ola płakała (bo nie chciala zebym wychodzila). Gdyby nie to ze Zuzia przez katar siedziała w domu to bylo by juz bez placzu bo bardzo szybko zalapala że rano Zuzia wychodzi i jej nie ma ale ja wracam a potem że jadę po nią i wracamy razem. Ale tak zeby Ole gdzies zawiezc i zostawic z obcymi nie wyobrazam sobie, niebo by pękło od jej placzu a mi serce 😢.

  • Piszczak Przyjaciółka
    Postów: 310 47

    Wysłany: 14 września, 07:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze jak tak czasem czytam, to się zastanawiam czy nie jestem wyrodna matka.
    Moja miała etap płaczu jak ja z kimś zostawiałam, na szczęście krótki. Ale uważałam to za coś naturalnego, co musi minąć. Tym bardziej, że po 5 minutach, dostawałam smsa od mamy, że już jest ok i zajęła się czymś innym. Nie wiem, może to kwestia mojego wychowania ale nigdy nie rozczulam się nad młoda jak płacze, a wiem że nie dzieje jej się żadna krzywda.

    Ja wczoraj byłam na tej wizycie. Niby wszystko jest ok. Szyjka też. Zrobila mi cytologię. Dostałam znowu skierowanie na usg piersi i do ortopedy, żeby ewentualnie sprawdzil czy nie ma tego rozejścia spojenia. Mam brać magnez 3razy i mierzyć ciśnienie 4 razy dziennie bo u lekarza standardowo miałam 140/90. Jak ból nie przejdzie to od razu dostałam skierowanie do szpitala na patologię na obserwacje. No i mam się oszczędzać.
    Na szczęście dzisiaj już będę mieć auto. Więc może to minie. Bo najprawdopodobniej to rzeczywiście jest przez większą aktywność w ostatnim czasie.

    iv09gu1ra4r2on4q.png


    3jgx3e3kstxk8gsn.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 września, 07:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Piszczak 5 min. płaczu to nie tragedia. Dlaczego z tego powodu mialabys byc wyrodna matką? Moje tez plakaly i płaczą, mi chodzilo o dlugi płacz np.tak jak pisze Alunia. Z reszta widze ze ja jako matka do pewnych spraw podchodzę inaczej niz babcie.
    Piszczak to teraz sie oszczędzaj, musisz. Wiem co pisze bo na tum samym etapie ciąży musialam leżeć i to nas uratowalo.

    P.s. Alunia ciebie tez nie uwazam za wyrodna matke. Bo moze tak to zabrzmialo.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 września, 07:17

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 września, 18:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co taka tu cisza? Ja dzis bylam na zebraniu szkolnym, jestem w trójce klasowej, bardzo tego nie chcialam ale co rok kto inny po liscie, ale z drugiej strony czemu nie, mialam tez swoje powody i sie zgodzilam.

  • aLunia Autorytet
    Postów: 4107 2230

    Wysłany: 14 września, 19:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Piszczak ja rozumiem, ze na wejściu dziecko płacze to i tak go żal, ale jak jest tak krótki czas i w trakcie prawie cały czas płacze to naprawdę serce pęka.
    Jutro tez ma byc chwilę, bo niestety było tak samo jak wczoraj. Chociaż dzisiaj juz szedł z dziadkiem.
    O iza spoko zajmiesz sie czyms innym 😉

    3i49df9hy6z4ginm.png

    ex2bdf9h3wcvr2ut.png

    zrz6i09kya2w4ixc.png
    22.12.2016r (11 tydzień-poronienie zatrzymane)
    10 cs- udało się
    Hormony ok, podwyższone tsh- letrox 4x100 i 3x75
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 września, 19:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alunia wiesz co- potrzebuje wyjsc do ludzi. Wiem że mam ogromny problem wyjsc z domu i z opieką dla Oli (ostatnio z tym jest bardzo źle) ale niech sie zbiora i sobie radzą a nie ciagle tylko ja.

  • Miśkowa Autorytet
    Postów: 1727 624

    Wysłany: 14 września, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alunia a masz podejrzenie czemu tak może być? No bo tak jak piszesz co innego na przyjsciu (czy odbiorze) a co innego cały dzień... Bo wcześniej wszystko było ok?

    Iza no to ekstra, rzeczywiście będzie powód do wyjścia.

    4 cs o drugiego bobasa - II 03.01; <3 20.01
    Starania o pierwsze dziecko 2 lata (2015-2017)
    Ona: PCOS, AMH 24, niedoczynność tarczycy,
    czerwiec 2017 - laparoskopia, HSG, histeroskopia, usunięcie ognisk endometriozy
    On: oligoasthenoteratozoospermia (01.2017 koncentracja 1,7 mln/ml; morfologia 1%; ruch 10%)
  • nadiaxcfr Koleżanka
    Postów: 32 13

    Wysłany: 14 września, 20:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kochane widzicie coś?
    02e872db860251bcmed.jpg

  • mother84 Autorytet
    Postów: 5061 1792

    Wysłany: 14 września, 21:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja właśnie wracam ze spotkania z koleżankami 🍻😁

    Miśkowa takie powroty do pracy są ciężkie pod każdym względem, ale grunt to wpaść w rytm. Najgorsze, że ten czas na macierzyńskim tak szybko leci. Mam nadzieję, że starsza córka szybko przestawi się i bez problemu będzie chodziła do przedszkola.

    aLunia oby u Szymka było też z dnia na dzień coraz lepiej ✊ bądź silna, bo wierzę, że to trudne dla rodziców.

    Piszczak oszczędzaj się teraz ile wlezie. To już końcówka 😊

    Iza tak jak Miśkowa pisze, będzie powód do wyjścia 😁 a z tą sytuacją z teściową i jej pomocą to właśnie chyba bym uznała, że jej nie ma i nie ma co liczyć na jej pomoc. Podejdź do sprawy właśnie tak, że musisz ogarnąć wszystko Ty lub Ty z pomocą męża 😉

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 września, 21:45

    zem33e5egd6wxyy8.png

    atdci09kiuqldke7.png

    Po 6 cs I ciąża (synek 2014 r.)
    Starania o drugie dziecko od maja 2017 roku
    II ciąża 10tc/8tc [*] (20.11.2018)
    cb [*] - grudzień 2019
    mąż: teratozoospermia, ŻPN - styczeń 2020 operacja i po niej poprawa w badaniach nasienia
    Ja: Hashimoto i mutacje: MTHFR C677T i A1298C heterozygota oraz PAI-1 (4G/5G) homozygota
    08.09.2020 test ciążowy +
    29.09.2020 ♥️
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 września, 22:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadiaxcfr ja nic na teście nie widzę. Ale pazurki super 🙃

    nadiaxcfr lubi tę wiadomość

  • Kinga2020 Ekspertka
    Postów: 479 59

    Wysłany: 14 września, 23:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iza a ja będę brutalna w słowach. Ciagle narzekasz na tesciowa ,a gdzie w tym wszystkim pomoc twojej mamy czy rodziny? Może tesciowa nie chce się wtrącać w wychowanie twoich córek, bo pamietam ze jak mówiłaś jak nimi sie zajmowała to tez narzekałaś ,i poprostu ona tez może być tym zmęczona. Mowilas ze macie gospodarstwo, nie sądzę że tesciowa ktora mieszka tam juz kilkadziesiąt lat, leży całymi dniami i pachnie i jak na złość nie chce przypilnować twojej córki. Może nadzyczajniej w tym wieku tez juz jest zmęczona, ty jeszcze jestes mloda a narzekasz gorzej niż 80letnie babcie które sie prześcigają ktora ma gorzej i ktora bardziej boli.
    Moim zdaniem uratuje cie pójście do pracy (nie u siebie na polu) tylko normalnie do pracy nawet na sklepie na 8 godz. I odżyjesz,, będziesz miała kontakt z ludźmi..A po 8 godz wrócisz do domu ,odrobisz lekcje z dziecmi ,ugotujesz obiad ,upierzesz ,uprasujesz ,posprzątasz...będziesz miała kupę czasu jeszcze na relax .. aż nie będzie Ci się chciało teściowej o pomoc prosić. Siedzisz w domu ,a mówisz ze nawet posprzątać czy umyć naczyn nie masz kiedy bo dziecko male. Mowisz ze jak by dzieci zachorowały to plan dnia Ci tak popsuja ze gorzej niż bys normalnie pracowala? Uwierz urlopu by Ci brakło. A wymagania i plan dnia chcesz układać teściowej.to jest wymówka lub czyste lenistwo... więcej chyba siedzisz na telefonie i w serialach ,sam fakt ile masz czasu kilkanaście razy dziennie zaglądać tu na forum.
    Sory... ale bardzo męczące jest to jak ciągle narzekasz na swój los i jak ci każdy na nerwy wplywa. Jestes taka sympatyczna osoba ale o takim strasznie antypatycznym charakterze . Potem dzieci cie naśladują, i raczej nie będą wesołe tylko jak mama marudne narzekające i placzace.

    joyce lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 września, 06:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kinga ale sie wczoraj na ciebie zdenerwowalam. Ale sobie przemyslalam i rzeczywiście masz racje. Ja juz taka jestem, jak moja mama, ona tez ciagle narzeka. A jak bylam wczoraj u niej to nawet nie chciala ze mna gadac bo czasu nie miała. Takie wsparcie.
    Tak wiec w sobote zaczynamy zbiory jablek, w pazdzierniku czeka mnie 31-dniowy challenge. Wiec pora juz od dzis ruszyc dupsko sprzed tv i wziac sie za robote.

    Przepraszam.
    Lubie Was wszystkie.

    P.s.nie obrazilam sie. Chce "wypedzic" lenia.

    joyce lubi tę wiadomość

  • mother84 Autorytet
    Postów: 5061 1792

    Wysłany: 15 września, 07:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tam już się przyzwyczaiłam do Izowego narzekania 😁 Kinga trochę dosadnie napisała. Nie martw się tym wszystkim Iza, zmień tylko nastawienie, załóż z góry, że mieszkasz sama z mężem i dziećmi i wszystko musicie ogarniać sami. Tak chyba najlepiej, niż potem się denerwować 😉 pomoc dziadków jest ważna, ale myślę, że dobra raz na jakiś czas, bo inaczej są zgrzyty 😉

    Zaraz wstaję spić kawę, dziś do szkoły dopiero przed 12, więc mamy czas na leniuchowanie ☺ a od jutra ma padać... A tak ładnie było. Miłego dzionka☀
    Za miesiąc mamy chrzciny, mam nadzieję, że covid nie pokrzyżuje nam szyków 😶

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 września, 07:04

    zem33e5egd6wxyy8.png

    atdci09kiuqldke7.png

    Po 6 cs I ciąża (synek 2014 r.)
    Starania o drugie dziecko od maja 2017 roku
    II ciąża 10tc/8tc [*] (20.11.2018)
    cb [*] - grudzień 2019
    mąż: teratozoospermia, ŻPN - styczeń 2020 operacja i po niej poprawa w badaniach nasienia
    Ja: Hashimoto i mutacje: MTHFR C677T i A1298C heterozygota oraz PAI-1 (4G/5G) homozygota
    08.09.2020 test ciążowy +
    29.09.2020 ♥️
  • Piszczak Przyjaciółka
    Postów: 310 47

    Wysłany: 15 września, 09:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja zaniosłam dzisiaj znowu mocz do badania. Rano cała się wykąpałam, i jak znowu nic nie wyjdzie to już nie wiem.
    Popołudniu wizyta u ortopedy, ciekawe co powie.

    iv09gu1ra4r2on4q.png


    3jgx3e3kstxk8gsn.png
  • mother84 Autorytet
    Postów: 5061 1792

    Wysłany: 15 września, 10:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Piszczak to kciuki, aby w końcu badanie wyszło. Daj znać po wizycie

    zem33e5egd6wxyy8.png

    atdci09kiuqldke7.png

    Po 6 cs I ciąża (synek 2014 r.)
    Starania o drugie dziecko od maja 2017 roku
    II ciąża 10tc/8tc [*] (20.11.2018)
    cb [*] - grudzień 2019
    mąż: teratozoospermia, ŻPN - styczeń 2020 operacja i po niej poprawa w badaniach nasienia
    Ja: Hashimoto i mutacje: MTHFR C677T i A1298C heterozygota oraz PAI-1 (4G/5G) homozygota
    08.09.2020 test ciążowy +
    29.09.2020 ♥️
  • Miśkowa Autorytet
    Postów: 1727 624

    Wysłany: 15 września, 12:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja powtórzę swoje po raz kolejny - Ty Iza potrzebujesz terapeuty (tak tak pisze Ci to ktoś kto sam zwleka z zadzwonieniem do psychiatry - ale u mnie to zawsze proces ;) ). Żeby poukładać sobie wszystko. Stosunki ze sobą, mężem, dziećmi, rodzicami i teściami. Nie rozwinęłam wcześniej myśli o teściach i może źle mnie zrozumiałaś. Wydaje mi się, że lepiej "udawać", że ich nie ma bo po co codziennie się rozczarowywać że nie chcą Ci pomóc. Tak jest lepiej. A jak zechcą pomóc to lepiej miło się zaskoczyć. Ja Twoje "narzekania" odbieram jako wołanie o pomoc. Trzymaj się kochana!

    Mother na szczęście starsza chętnie chodzi do przedszkola i nic a nic nie marudzi (wręcz przeciwnie). Boję się tylko takiej opóźnionej "bomby" tak jak w zeszłym roku po narodzinach Hani i przeprowadzce to dopiero po dwóch miesiącach coś zaczęło się dziać. Tyle, że teraz jesteśmy trochę bogatsi w doświadczenie i narzedzia jak jej pomóc byle tylko zasoby cierpliwości się nie wyczerpały za szybko :)

    U nas też jeszcze ładna pogoda to i nastrój w miarę spoko :)

    4 cs o drugiego bobasa - II 03.01; <3 20.01
    Starania o pierwsze dziecko 2 lata (2015-2017)
    Ona: PCOS, AMH 24, niedoczynność tarczycy,
    czerwiec 2017 - laparoskopia, HSG, histeroskopia, usunięcie ognisk endometriozy
    On: oligoasthenoteratozoospermia (01.2017 koncentracja 1,7 mln/ml; morfologia 1%; ruch 10%)
‹‹ 2643 2644 2645 2646 2647 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zespół Policystycznych Jajników – objawy PCOS, leczenie podczas starania o dziecko

Zespół Policystycznych Jajników również znane jako PCOS lub Policystyczne Jajniki, to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Jakie są objawy PCOS? Jak wygląda proces diagnozy i leczenia? I najważniejsze jak PCOS wpływa na płodność i starania o dziecko. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Badania i rozwój

W OvuFriend mocno wierzymy, że moc danych może zrewolucjonizować kwestie związane z płodnością i wesprzeć wiele kobiet w poznaniu swojej płodności, szybszym zajściu w ciążę lub wykryciu na wczesnym etapie potencjalnych problemów ze zdrowiem hormonalnym.

CZYTAJ WIĘCEJ

14 najczęstszych pytań o Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Na PCOS, czyli Zespół Policystycznych Jajników może cierpieć nawet 10-15% kobiet w wieku rozrodczym. Czy PCOS jest groźną chorobą? Jakie są najczęstsze przyczny PCOS? Czy Zespół Policystycznych Jajników jest uleczalny? Poznaj odpowiedzi na 14 najczęstszych pytań o PCOS.  

CZYTAJ WIĘCEJ