Forum Starając się - ogólne Starania o drugiego maluszka
Odpowiedz

Starania o drugiego maluszka

Oceń ten wątek:
  • nadzieja_86 Autorytet
    Postów: 1955 1154

    Wysłany: 3 grudnia 2021, 22:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Piszczak gratulacje ! Piękny on. Odpoczywajcie.

    Hekate to bardzo dobrze od razu pewnie lżej. Wszystko się układa.

    Juz trzy lata czekam na Ciebie i czekać bede dalej 🤱 ❤️

    29. 07.2020 HSG są drożne. ✊
    Luty 2020 cb
    Grudzien 2020 7 tc moj 👼
    Luty 2021 hashimoto
    Letrox, metformina, duphaston.
    Sierpień 2021 Mutacje: MTHFR C677T, A1298C heterozygota oraz PAI-1 (4G/5G) heterozygota
    Acard

    „Na złym fundamencie nie da się zbudować dobrego domu”
    n59yt5od1y3qj53b.png
  • Hekate42 Autorytet
    Postów: 1751 946

    Wysłany: 4 grudnia 2021, 06:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Piszczak, niech maluszek rośnie zdrowo✊🤗
    A Ty dochodź do siebie🙂

    „Trudności, z którymi zmagasz się dzisiaj, przechodzą w siłę, której potrzebujesz na jutro. Tylko się nie poddawaj !”
    😇11.02.2021 r.
    nzjdvfxmskh44a74.png
  • aLunia Autorytet
    Postów: 4120 2233

    Wysłany: 4 grudnia 2021, 07:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Piszczak gratuluje, małe cudo, ❤

    Hekate ja tez podziwiam, ze chodzisz do pracy. Ostatnia szansa poleniuchowac 😉

    Mi w tym roku nie chce sie świat.
    Młody złapał bostonke, jest tragedia non stop płacze. Żal mi go bo widzę jak cierpi, nie chce jesc i pić, ale naprawdę płacze dziecko non stop tak daje popalić 😞

    3i49df9hy6z4ginm.png

    ex2bdf9h3wcvr2ut.png

    zrz6i09kya2w4ixc.png
    22.12.2016r (11 tydzień-poronienie zatrzymane)
    10 cs- udało się
    Hormony ok, podwyższone tsh- letrox 4x100 i 3x75
  • mother84 Autorytet
    Postów: 5078 1800

    Wysłany: 4 grudnia 2021, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Piszczak ogromne gratulacje ☺ mały jest przesłodki! 😍

    Mysza noooo czas leci, ja już też w trakcie zamawiania prezentów, bo większość przez internet ☺ na razie nie czuję tego klimatu Świąt, ale może jak udekoruję mieszkanie to wtedy 😁

    Nadzieja, Wiera oby te leki u Was pomogły. Nadzieja a co za badanka robiłaś?

    Hekate też podziwiam za to, że jeszcze będziesz pracować ☺ w takim razie dużo sił dla Ciebie ☺

    Kinga jak sytuacja? Ale jak test po terminie był już słabszy czy biały to nie rokuje to db... U Ciebie nie wierzę w testy, choć bardzo bym chciała aby to była ciąża...

    aLunia współczuję bostonki... Małemu na pewno jest ciężko... Biedny

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 grudnia 2021, 11:44

    zem33e5egd6wxyy8.png

    atdci09kiuqldke7.png

    Po 6 cs I ciąża (synek 2014 r.)
    Starania o drugie dziecko od maja 2017 roku
    II ciąża 10tc/8tc [*] (20.11.2018)
    cb [*] - grudzień 2019
    mąż: teratozoospermia, ŻPN - styczeń 2020 operacja i po niej poprawa w badaniach nasienia
    Ja: Hashimoto i mutacje: MTHFR C677T i A1298C heterozygota oraz PAI-1 (4G/5G) homozygota
    08.09.2020 test ciążowy +
    29.09.2020 ♥️
  • Kinga2020 Ekspertka
    Postów: 503 68

    Wysłany: 4 grudnia 2021, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aLunia oj współczuję bostonki. Moja córka w wieku 4 lat ja przeszla..usmierzala bol tylko pianka poxClin, ale to było straszne, stopy pod spodem miala jak łódka tak spuchnięte, nie mogla stanac na nogi .Lezala tylko w łóżku i wszędzie musialam ja nosić na rękach.Po miesiącu od wyzdrowienia zeszly jej niektóre paznokcie u rak i stop. Octaniseptem tez psikalam wszystkie pęcherze..
    Tesciowa nadal w szpitalu . Szwagier męża ciężej przechodzi,niby juz wszystko się ustabilizowało ale co chwile robia mu ekg bo mu padlo na serce i ma słabe bardzo.
    Mój sasiad w październiku skończył 65lat. Smial sie ze mnie ze się zaszczepiłam..A teraz juz go nie ma 😪 zachorowal niedługo po swoich urodzinach na covid ,powikłaniem byla niewydolnosc i zapalenie miesnia sercowego i we wtorek umarł .
    Teraz szwagier męża przez to przechodzi a ma 46lat.
    U nas tez swiat nie będzie takich jak zawsze.

    Ja swoja córkę napewno zaszczepie. Moja siostra i wiele innych koleżanek w ciazy szczepilo sie w 6 miesiacu ciazy...dzieci są zdrowe,a szczepionka tez przechodzi przez łożysko wiec i noworodek jest bezpieczny bo ma przeciwciala,a przecież jeszcze nie ma wykształconego systemu odpornościowego.

    Wszyscy ci którzy nie wierzyli teraz sie szczepia, sasiadka mowila ze jak punky szczepien byly prawie puste to teraz sa zapisy dopiero na styczeń,tyle ludzi w kolejce.

    Mother...sytuacja sie nie zmieniła.. nie przyszla jeszcze @. A jak przyjdzie to bardzo przygnębiona nie będę, bo juz stracilam nadzieje i sie nie nakręcam. Od wczoraj mam chyba jakies oslabienie bo smarkam krwią.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 grudnia 2021, 11:17

  • Hekate42 Autorytet
    Postów: 1751 946

    Wysłany: 4 grudnia 2021, 13:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No pracuję, choć już lekko nie jest, za pol tygodnia idę na 2-3 tygodnie pracy zdalnej - do biura będę jeździła 1-2 razy w tygodniu.
    Wciąż muszę uczestniczyć w rozmowach kwalifikacyjnych. Jestem w szoku jacy ludzie się teraz zgłaszają 🤦‍♀️
    Zdrowia dla Was i dzieciaków 🤗

    „Trudności, z którymi zmagasz się dzisiaj, przechodzą w siłę, której potrzebujesz na jutro. Tylko się nie poddawaj !”
    😇11.02.2021 r.
    nzjdvfxmskh44a74.png
  • Piszczak Ekspertka
    Postów: 328 53

    Wysłany: 4 grudnia 2021, 20:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny byłam świadoma po pierwszej cesarce, że będe czuć ciągnięcia itd. Ale to co się działo to masakra. Małego wyciągnęli po 5 minutach a w sumie na stole leżałam godzinę. 3 osoby go wyciskały. Później to ciągle szarpanie. Nie wiem czy coś mi przypalali, ale czułam też ciepło, i miałam wrażenie jakby cały czas mi ktoś siedział na brzuchu. W końcu anestezjolog mnie opierdzielila, że mam przestać udawać bo moje parametry wcale na bóle nie wskazują, a lekarz(mój ginekolog) powiedział, że może jakbym miała 30 kg mniej to może byłoby inaczej.
    Nie wiem czy ta pierwsza cesarkę sobie tylko wyidealizowałam po tych 15 godzinach męczarni po prostu miałam wtedy inne odczucie.
    Na szczęście opieka później na oddziale była super. Wogole położna od razu jak mnie wywieźli z operacyjnej to mnie przeprosiła, bo takie słowa nie powinny paść ani od lekarza ani od anestozjologa.
    Wogole trochę inne postępowanie mają po cc. U siebie jak byłam z Natalką to miałam cc o 17,po 5 przyszła położna, wyciągnęła cewnik i poszłam się kąpać. Od razu na nogach. Tu z cewnikiem chodziłam do wczoraj. Teraz mam taki problem jak idę do toalety, że masakra. Mam nadzieję, że szybko przejdzie. No i przy pierwszym miałam wszystkie rozpuszczalne szwy, a teraz między 10 a 14 doba muszę się zgłosić do lekarza na kontrolę i ściągnięcie.

    iv09gu1ra4r2on4q.png


    f2wltgf6op1e7mqi.png
  • Kinga2020 Ekspertka
    Postów: 503 68

    Wysłany: 5 grudnia 2021, 18:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Piszczak no to nieciekawe przeżycia mialas podczas cc. Faktem jest ze takie słowa ze strony lekarza ani anestezjolog nie powinny paść . Może za słabe znieczulenie ci dali? Może tak być jak podasz zanizona wagę niż faktyczny stan. Ja podczas cc czułam tylko bujanie ,chyba wtedy jak wyciągali mala..i nic pozatym .A z cewnikiem chyba też do 3 doby bylam...bo nie byłam w stanie wstać z łóżka chociaż kazali od razu na drugi dzień.

    Ja w wolnym czasie robie choinki ,ozdoby świąteczne i aniołki z makramy. Dopiero sie ucze ,ale jakoś mi to wychodzi. Corka razem ze mną robi,wiec odciaga ja to od tv czy telefonu.
    @nie przyszla, suty mnie swedza ,temp mam 37,4 a szyjki nie zbadam bo gdzieś nagle sie schowała i strasznie ciasno sie tam zrobiło.
    Na weekend mam męża siostrzenice... fajnie bo sie razem bawia, ale gorzej u tamtej z jedzeniem...chleb nie ten,szynka nie ta,platki nie te , rosół za slodki dla niej..aż sprobowalam bo może zamiast soli cukru dałam. Ryby ona nie zje chociaż u siebie je, to zrobilam kotlety z piersi dla niej specjalnie, to nie takie jak u babci Tereski. Omg rece mi opadają.Moja przy niej bo niebo a ziemia. Jeszcze dotrwac do 20tej

  • mother84 Autorytet
    Postów: 5078 1800

    Wysłany: 8 grudnia 2021, 07:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny co tam u Was? Cisza jak makiem zasiał. Piszczak to w domku już pewno, Kinga jak tam sytuacja u Ciebie? Jak nasze staraczki?
    U mnie dni lecą tak szybko, że naprawdę to jest szok, głowa dalej boli, mam jakieś kolejne tabsy, ale jak one nie pomogą to serio już dzwonię do mojego neurologa i tyle. A tak poza tym to zamawiam prezenty powoli. A dzieci na zdalne idą przed świętami. Oby tylko tyle i nie dłużej... Bo te kilka dni zdalnego w grudniu i styczniu to damy radę 😉
    Miłego dnia dla wszystkich ☺

    zem33e5egd6wxyy8.png

    atdci09kiuqldke7.png

    Po 6 cs I ciąża (synek 2014 r.)
    Starania o drugie dziecko od maja 2017 roku
    II ciąża 10tc/8tc [*] (20.11.2018)
    cb [*] - grudzień 2019
    mąż: teratozoospermia, ŻPN - styczeń 2020 operacja i po niej poprawa w badaniach nasienia
    Ja: Hashimoto i mutacje: MTHFR C677T i A1298C heterozygota oraz PAI-1 (4G/5G) homozygota
    08.09.2020 test ciążowy +
    29.09.2020 ♥️
  • aLunia Autorytet
    Postów: 4120 2233

    Wysłany: 8 grudnia 2021, 12:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej tak mysle, ze Izy nie ma to taka cisza nastała...

    Kinga o jeju jaka dziewczynka, najgorzej z takimi dziećmi. Moja córka ma taka koleżankę, chora jestem jak ma przyjść, ona tylko zobaczy cos i nie zje, moja corka jej mowi, ze nawet nie spróbowała. A na wejściu pyta czy gofry jej zrobię 🤦‍♀️ a @ przyszła?

    Jak tam staraczki? Mysza ty miałaś to hsg?
    Nadzieja jak u Ciebie, jak mama?

    U mnie młody u dziadków, już troche lepiej. wczoraj całe po południe pierniki pieklismy, rano jak wstały dziewczyny to mówiły, że to jest najlepszy dzień bo beda zdobic pierniki❤

    Mother współczuję tego bólu głowy 😬
    Oj tez sie martwię jak z tym zdalnym bedzie dalej.

    3i49df9hy6z4ginm.png

    ex2bdf9h3wcvr2ut.png

    zrz6i09kya2w4ixc.png
    22.12.2016r (11 tydzień-poronienie zatrzymane)
    10 cs- udało się
    Hormony ok, podwyższone tsh- letrox 4x100 i 3x75
  • Piszczak Ekspertka
    Postów: 328 53

    Wysłany: 10 grudnia 2021, 18:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co tam u staraczek słychać?

    Ja dzisiaj byłam na kontroli u lekarza. Szwy ściągnięte.
    Dzisiaj lekarz wytłumaczył mi czemu ta cesarka była taka tragiczna. Ponoć miałam takie straszne zrosty i wogole macicę przyrośnięta do ściany brzucha, że masakra. Aż dziwne, że w ciąży żadnych dolegliwości nie odczuwałam. Pytał też czy już zamykam fabrykę, bo nie wiadomo jak by to wszystko wyglądało w kolejnej ciąży, więc lepiej nie ryzykować.

    Na weekend pojechałam do mamy, bo już teściowa daje się we znaki🤯🙄

    iv09gu1ra4r2on4q.png


    f2wltgf6op1e7mqi.png
  • Hope95 Nowa
    Postów: 2 0

    Wysłany: 10 grudnia 2021, 19:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć. Jestem tu nowa. Szukam pomocy bardziej doświadczonych kobiet, które podpowiedzą co robić. Zacznę od tego, że mam 26 lat, jedną ciążę za sobą rozwiązaną 7 lat temu. Partner lat 31. Od dość dawna ( w styczniu będzie rok) staramy się o dzieciątko. Po kilku miesiącach bezowocnych starań wybrałam się do specjalisty, sama. Badania w normie , tsh dobrze, hormony też dobrze, prolaktyna nie za wysoka w sam raz, cytologia super też wyszła. Badanie USG Ok, blizny po cc w porządku. Ogólnie to w sumie jestem bez zarzutu. Lekarz skierował na badania nasienia partnera... wyszły kiepskie. Powinno być 4 prawidłowe plemniki on ma tylko 2. ( co to znaczy?). Lekarz trafił się fajny, z polecenia. Wizyta miła, dluga. Ale patrząc na wyniki partnera stwierdził, że: zalecił witaminy "Axaren Men" 2x dziennie bierze od dwóch miesięcy. Po tych dwóch miesiącach analiza nasienia i badania na : tsh, prolaktyne, testosteron, fsh , lh. Ale stwierdził, że może będzie potrzebna inseminacja, dał namiary na jakiegoś swojego kolegę, który się tym zajmuje, wykonać badania na które nas skieruje. Dziewczyny , czy ta inseminacja przynosi jakieś efekty ?. Przechodziła któraś przez to ?. Co mogłybyście jeszcze poradzić?. Lekarz nie próbował jakiegoś innego leczenia lekami tylko w sumie od razu temat jej inseminacji. Gdzieś od 3-4 miesięcy mój cykl stał się delikatnie chwiejny , albo @ wyskakuje 2-3 dni wcześniej albo później przychodzi( stres?). Dziś mi się spóźnia okres, jutro będzie drugi dzień. Robiłam test. Ale jedna kreska aby. Pobolewa mnie w podbrzuszu. @ nie widać, z wyjątkiem maleńkiej jasnoróżowej kropki na papierze toaletowym. Strasznie tkliwe piersi mam. Ale myślę, że wyskoczy @. 3 lata temu miałam problem z miesiączkowaniem , długo trwała, jedna ciągnęła się 2 tygodnie, a kolejna Po niej od 3 wybrałam się do lekarza i do szpitala, miałam lyzeczkowanie , po zabiegu unormowało się. W koło koleżanki zachodzą w ciążę, a ja jedna wciąż nie...Może któraś z was podpowie co moglibyśmy jeszcze by próbować naturalnie począć dziecko ?. Opowiedzcie mi o inseminacji, czy warto, jakie to koszta. Z chęcią posłużę się waszą radą.

  • Kinga2020 Ekspertka
    Postów: 503 68

    Wysłany: 11 grudnia 2021, 10:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Piszczak a przed ciaza nie mialas mocniejszego bólu brzucha przez te zrosty ? I starajac sie o drugie dziecko o nich nie wiedzialas ? Dobrze ze juz najgorsze za tobą i spoko lekarz ze pokwapił się o wytłumaczenie tej całej sytuacji. Mam nadzieje ze bedzie juz lepiej i teraz juz pozostaje cieszyć się macierzyństwem i dzieciaczkami. Ale te tesciowe ..oj potrafią napsuć krwi🤣
    HOPE 95, 2dni spóźnienia okresu to nie znaczy o nieregularnym okresie. Powyzej 5dni można mówić o nieregularności. 2%prawidłowych plemników w kilkunastu mln nasienia to nie az taka tragedia ,bo do zapłodnienia potrzebny jeden jedyny. Domniemam ze ruch lepkość i inne wyniki tez ma w normie?
    Jak z alkoholem i papierosami u faceta?
    Testosteron ,tarczyca ,glukoza i insulina u męża zbadana?
    Jeśli chodzi o ciebie ,nie piszesz nic jak wygląda owulacja, czy wogole występuje.jaki jest stosunek fsh do lh,czy pecherzyk sam peka,jak endometrium wyglada przy owu i po...jaki progesteron w 21dniu cyklu .
    Ja bym zbadała jeszcze przeciwciala przeciw plemnikowe,test na wrogość sluzu. Bo jak wyjdzie dobrze to na naturalna ciążę macie spore szanse. Może wystarczy podkręcić u ciebie dojrzewanie pecherzykow.
    A samo tsh nie swiadczy o zdrowej tarczycy , musisz zrobić cala 5tke tarczycowa, glukozę, insulinę.
    Może zrobic drożność jajowodów metoda hsg jak juz jestes po jednej ciazy? Przez tyle lat mogło przypaletac sie nawet najmniejsze zapalenie przydatków i zrobic sie mogl zrost.. hsg daje duze szanse i wiele kobiet po nim zachodzi . Mam nadzieje ze i u ciebie szybko zaskoczy. Życzę Ci tego😘
    A co do inseminacji sie nie wypowiem bo nie mialam. Jedni mówią ze to 50%procent szans ,drudzy ze strata pieniędzy.

    U mnie 40 dzien cyklu. 10 dni juz sie spoznia malpa...nie widać i nie czuć ze ma przyjść... testy biale...bralam duphostan przez 3 dni zeby ja wywołać i nie przyszla. W następnym tyg ide do gina..może mi coś przepcha i poleci 🤣


    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 grudnia 2021, 11:06

  • Kinga2020 Ekspertka
    Postów: 503 68

    Wysłany: 11 grudnia 2021, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I wiecie co ...kolega męża w pracy opowiedział mojemu ze maja problemy tez z zajściem.byli w klinice,i tez ma słabe nasienie...dostal na to tamoxifen egis, jestem w szoku ,bo przecież to lek na raka piersi u kobiet i jak to się ma do poprawy nasienia?
    Widzę że moj maz całkiem inaczej spojrzał na ta sprawe , jakby mu ulzylo ze nie jest w tym sam ..i ma drugiego faceta z którym moze o tym pogadać.

  • Miśkowa Autorytet
    Postów: 1735 627

    Wysłany: 11 grudnia 2021, 12:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Piszczak gratuluję dzieciatka! Cieszę się że jest już lepiej. Moja przyjaciółka też miała zrosty po pierwszym cc i po drugim dziecku lekarz "zabronił" się starać bo mówi że mogą jej później nie pozszywac po wszystkim...

    Hope Kinga już sporo napisała, ja chyba też bym jeszcze pocisnela badania choćby właśnie hsg (bo co da inseminacja jak jajowod np przytkany). Napisz coś coś więcej właśnie o nasieniu bo morfologia 2% to nie straszna tragedia. Wlaczcie dobrą suplementacje (mój mąż brał osobno różne witaminy bo tes skompilowane często mają małe dawki).

    Kinga bo dużo osób ma problemy co widać w klinikach tylko to taki temat tabu u nas jest a to choroba i myślę że gdyby zaczęło więcej się o tym mówić i wychodzić na ulice to w końcu rząd zajął by się poważnie jakimiś dofinansowaniami. Co do leku to letrozol to też lek na raka, mój mąż też brał na wyrównanie hormonów (chyba miał za wysokie fsh). A trzy dni dupka to chyba za mało żeby coś ruszyło?

    Hania na kwarantannie więc znowu siedzę w domu i przypadła nam przez to wizyta u chirurga... Teraz się spinam żeby tylko nie wypadła nam na święta jakaś kwarantanna bo by było słabo.

    4 cs o drugiego bobasa - II 03.01; <3 20.01
    Starania o pierwsze dziecko 2 lata (2015-2017)
    Ona: PCOS, AMH 24, niedoczynność tarczycy,
    czerwiec 2017 - laparoskopia, HSG, histeroskopia, usunięcie ognisk endometriozy
    On: oligoasthenoteratozoospermia (01.2017 koncentracja 1,7 mln/ml; morfologia 1%; ruch 10%)
  • aLunia Autorytet
    Postów: 4120 2233

    Wysłany: 11 grudnia 2021, 14:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj Miskowa u nas to samo i przez to nauka zdalna wcześniej sie zaczęła. Też właśnie boje sie ze świętami bo my w rozjazdach :/ kiedy to sie skończy.

    3i49df9hy6z4ginm.png

    ex2bdf9h3wcvr2ut.png

    zrz6i09kya2w4ixc.png
    22.12.2016r (11 tydzień-poronienie zatrzymane)
    10 cs- udało się
    Hormony ok, podwyższone tsh- letrox 4x100 i 3x75
  • Miśkowa Autorytet
    Postów: 1735 627

    Wysłany: 11 grudnia 2021, 16:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alunia no my też właśnie mamy zawsze objazdowke... Najchętniej to bym ten tydzień przed została z dziewczynami w domu no ale skoro teraz siedzę tydzień to już nie mogę kolejnego a z racji tago że pracuję w laboratorium to nie bardzo mogę na zdalną :/ też już mam dość tego wszystkiego.

    4 cs o drugiego bobasa - II 03.01; <3 20.01
    Starania o pierwsze dziecko 2 lata (2015-2017)
    Ona: PCOS, AMH 24, niedoczynność tarczycy,
    czerwiec 2017 - laparoskopia, HSG, histeroskopia, usunięcie ognisk endometriozy
    On: oligoasthenoteratozoospermia (01.2017 koncentracja 1,7 mln/ml; morfologia 1%; ruch 10%)
  • Piszczak Ekspertka
    Postów: 328 53

    Wysłany: 12 grudnia 2021, 13:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny miałyście problem z kikutem pępowinowym? Wczoraj jak czyściłam młodemu pępek to pojawiła się kropla krwi. Wiem, że się zdarza. Ale dzisiaj rano zauważyłam że fałdkę pępka ma podbiegniętą krwią. Nic nie śmierdzi tam, troszkę wydzieliny żółtej się zbiera no i ja wycieram. Natalce dość szybko odpadł, a u młodego teraz jest bardzo suchy. Jutro co prawda przychodzi położna więc pewnie go obejrzy,ale wiecie jak to jest człowiek zaraz się martwi.

    iv09gu1ra4r2on4q.png


    f2wltgf6op1e7mqi.png
  • Kinga2020 Ekspertka
    Postów: 503 68

    Wysłany: 12 grudnia 2021, 22:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Piszczak mojej położna jak przyszla to oderwała jeszcze dobrze nie zeschniety pepek przez co lala sie krew i mnie z tym zostawila. To była jej ostatnia wizyta i chyba już nie chciało jej się przychodzić. A oprócz octaniseptu to nie pamiętam co jeszcze bylo na pepek .
    Może o pampersa zawadza pepek i dlatego kropla krwi poleciała?

    Ja dzis wkoncu okres dostalam. O dziwo jeszcze nic mnie nie boli . Zobaczymy co jutro będzie..

  • nadzieja_86 Autorytet
    Postów: 1955 1154

    Wysłany: 14 grudnia 2021, 17:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny nie bardzo co mam pisać mam po kolejnej chemii źle znosi wymioty nudności ocpuchnieta bez sił.

    Dziś maialm wizytę u gin I po aromkuni clo wszystko ładnie działa pęcherzyk 21x24, edno 12 po owu mam brac progesteron.

    Odnośnie siwat u nas będą "wyjaktkowe" nie ma opcji że się nie che dom już udekorowalm w tyg choinka robię u siebie wigilie ok 15 osób.

    Pozdrawiam wszystkie i życzę zdrówka.

    Juz trzy lata czekam na Ciebie i czekać bede dalej 🤱 ❤️

    29. 07.2020 HSG są drożne. ✊
    Luty 2020 cb
    Grudzien 2020 7 tc moj 👼
    Luty 2021 hashimoto
    Letrox, metformina, duphaston.
    Sierpień 2021 Mutacje: MTHFR C677T, A1298C heterozygota oraz PAI-1 (4G/5G) heterozygota
    Acard

    „Na złym fundamencie nie da się zbudować dobrego domu”
    n59yt5od1y3qj53b.png
‹‹ 2666 2667 2668 2669 2670 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół Policystycznych Jajników (PCOS) – dieta dla płodności

Zespół policystycznych jajników (PCOS, Policystyczne Jajniki) to jedno z najczęściej występujących zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Dotyczy 5-10% kobiet w wieku rozrodczym i jest najczęstszą przyczyną zaburzeń owulacji i problemów z zajściem w ciążę. Przeczytaj jakie są objawy PCOS, jak wpływa ono na starania o dziecko oraz w jaki sposób możesz pomóc sobie dietą.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ