CZY KWALIFIKUJESZ SIĘ DO
RZĄDOWEGO PROGRAMU IN VITRO?

Odpowiedz na kilka pytań i sprawdź, czy spełniasz kryteria. W Klinikach INVICTA są jeszcze wolne miejsca - czekamy na Ciebie!
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › Starając się - ogólne › Starania o maluszka, porady, - dla tych co dołączyli dopiero i jeszcze się nie znają
Odpowiedz

Starania o maluszka, porady, - dla tych co dołączyli dopiero i jeszcze się nie znają

Oceń ten wątek:
  • szuflada Autorytet
    Postów: 1569 1038

    Wysłany: 8 czerwca 2016, 13:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kim87 wrote:
    nikola kochanie głowa do góry. Ja w 2011 roku zostałam jako 25 latka sierota z domem do utrzrymania na głowie(a jeszcze studiowałam) i 35 letnią siostrą lekomanką. Dom został w Polsce z moją siostrą lekomanką ktora nie może zdzierżyć że mi się życie ułożyło i poznalam swojego męża. Ona kisi się dalej w swoim jadzie i uzależnieniu . Nawet nie wie że w ciązy jestem bo nie gadamy ze sobą. Ludzi nie zmienisz. Ja probowałam i 5 lat pózniej może jest lepiej z nią ale dalej coś odwala. Najgorsze było to że ludzie jak mnie widzieli to ciągle o niej gadali aż w pewnym momencie zaczełam mówić że mnie to nie obchodzi. Koniec kropka. Daj sobie spokój z przeszłością bo ważna jest przyszłość. Nie ważne gdzie mieszkasz i ile masz na koncie ważne żebyś była szczesliwa. :)
    Kim, mam dokładnie takie same relacje z siostrą! w ogóle nie rozmawiamy, ona na wszystkich pluje jadem. w życiu jej nie powiem że jestem w ciąży. może moja mama jej powie jak się dowie.

    Pierwszy cykl starań o drugiego maluszka!
  • szatynka Autorytet
    Postów: 1637 740

    Wysłany: 8 czerwca 2016, 13:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gibonek wrote:
    To masz dobrze mój to mocher he he

    moja też :P

    09.06.2010r. - 💙

    18.06.2016r. [*] 6tc Aniołek - w mym sercu na zawsze <3

    07.06.2017r - 💙
  • szuflada Autorytet
    Postów: 1569 1038

    Wysłany: 8 czerwca 2016, 13:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kim87 wrote:
    u mnie nie było faworyzacji ale złota klatka nad moja siostrą co doprowadziło do tego że jest ona kaleką życiową
    u mnie zawsze błędy mojej siostry były wybaczane, rozmawiano z nią spokojnie i tak żeby jej nie zranic. a mnie? na mnie się krzyczało zawsze i tyle

    Pierwszy cykl starań o drugiego maluszka!
  • Kim87 Autorytet
    Postów: 8143 4777

    Wysłany: 8 czerwca 2016, 13:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nikola2877 wrote:
    Dziekuje dziewczyny. Najgorsze ze nie mam z kim o tym pogadac bo malo kto to zrozumie a po drugie to wstyd. A ja nie lubie litosci...
    Moja 20letnia siostra ma 2letniego synka. Moja mama tak bardzo dumna z mojej siostry ze ma synka a ja jestem do niczego bo ciazy nie moglam utrzymac. Takie slowa tak bardzo rania...
    Dlatego zazdroszcze dziewczyna ktore maja matki ktore je wspieraja, rozmawiaja o problemach, doradzaja, daja im sile.
    kochana ja tez nie mam z kim pogadac bo nie mam juz rodziny poza mężem. Więc zapraszam do rozmowy jak coś.

    A poza tym jesteś super babeczka a kto o tym nie wie jego strata :D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 czerwca 2016, 13:32

    Mama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
    6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO <3 <3
    3jgxflw1867zd36k.png
  • Kim87 Autorytet
    Postów: 8143 4777

    Wysłany: 8 czerwca 2016, 13:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    szuflada wrote:
    Kim, mam dokładnie takie same relacje z siostrą! w ogóle nie rozmawiamy, ona na wszystkich pluje jadem. w życiu jej nie powiem że jestem w ciąży. może moja mama jej powie jak się dowie.
    to możemy sobie ręce podać. Ehhh to rodzeństwo zazdroszczę niektorym znajomym ale oni mają inne problemy :) Ja mam zamiar wysłać smsa jak urodze, na zasadzie hej tu ja zostałaś ciotką data urodzenia waga płeć i imie . O tyle :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 czerwca 2016, 13:32

    Mama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
    6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO <3 <3
    3jgxflw1867zd36k.png
  • LILITH.P Autorytet
    Postów: 3800 2413

    Wysłany: 8 czerwca 2016, 13:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kim87 wrote:
    to możemy sobie ręce podać. Ehhh to rodzeństwo zazdroszczę niektorym znajomym ale oni mają inne problemy :) Ja mam zamiar wysłać smsa jak urodze, na sadzie hej tu ja zostałaś ciotką dat airodzenia waga płeć i imie . O tyle :)


    Ja mam 2 starszych braci. Jeden o 8, drugi 5 lat. Rodzice, pomimo, iż jestem najmłodsza, jedyna córka, zawsze starali się traktować nas jednakowo. Wiadomo, że im bardziej pobłażali, niż mnie. Dostaliśmy praktycznie tyle samo. I w sumie bardzo się wspieramy,mamy dobry kontakt.

    24 V - Michał Franciszek <3 3105 g 53 cm Miłości

    0b52cec6da.png
  • szatynka Autorytet
    Postów: 1637 740

    Wysłany: 8 czerwca 2016, 13:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nikola2877 wrote:
    eh tak. tylko sie poplakalam.

    tulam bardzo mocno i życzę wszystkiego dobrego <3

    09.06.2010r. - 💙

    18.06.2016r. [*] 6tc Aniołek - w mym sercu na zawsze <3

    07.06.2017r - 💙
  • szuflada Autorytet
    Postów: 1569 1038

    Wysłany: 8 czerwca 2016, 13:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LILITH.P wrote:
    Ja mam 2 starszych braci. Jeden o 8, drugi 5 lat. Rodzice, pomimo, iż jestem najmłodsza, jedyna córka, zawsze starali się traktować nas jednakowo. Wiadomo, że im bardziej pobłażali, niż mnie. Dostaliśmy praktycznie tyle samo. I w sumie bardzo się wspieramy,mamy dobry kontakt.
    my z siostrą tez teoretycznie dostawałyśmy tyle samo ale to widac, jak ktoś jest wychowywany z większym sercem. jest traktowana po prostu lepiej, jak dorosła nieomylna osoba

    Pierwszy cykl starań o drugiego maluszka!
  • Kim87 Autorytet
    Postów: 8143 4777

    Wysłany: 8 czerwca 2016, 13:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LILITH.P wrote:
    Ja mam 2 starszych braci. Jeden o 8, drugi 5 lat. Rodzice, pomimo, iż jestem najmłodsza, jedyna córka, zawsze starali się traktować nas jednakowo. Wiadomo, że im bardziej pobłażali, niż mnie. Dostaliśmy praktycznie tyle samo. I w sumie bardzo się wspieramy,mamy dobry kontakt.
    to masz bardzo fajnie bo ja ok dostałam dom w spadku po mamie ale z siostra na pół. Ona tam mieszka ja chciałam się go pozbyć ale ona nie chce wiec widzisz tak u niektorych bywa. Nie kazde rodzeństwo poszłoby za sobą w ogień :)

    Mama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
    6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO <3 <3
    3jgxflw1867zd36k.png
  • Gaduaaa Autorytet
    Postów: 10203 5350

    Wysłany: 8 czerwca 2016, 13:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    uhu.... ciężkie tematy....

    Fabian <3 Cyprian <3 Tymuś <3
  • szuflada Autorytet
    Postów: 1569 1038

    Wysłany: 8 czerwca 2016, 13:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kim87 wrote:
    to masz bardzo fajnie bo ja ok dostałam dom w spadku po mamie ale z siostra na pół. Ona tam mieszka ja chciałam się go pozbyć ale ona nie chce wiec widzisz tak u niektorych bywa. Nie kazde rodzeństwo poszłoby za sobą w ogień :)
    to niech Cię spłaca :)

    Pierwszy cykl starań o drugiego maluszka!
  • Kim87 Autorytet
    Postów: 8143 4777

    Wysłany: 8 czerwca 2016, 13:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale powiem wam coś co myślę że moja mama z góry tam zaaranżowała :) pół roku po jej śmierci poznałam swojego męża i jest on najlepszym facetem pod słońcem:)
    Widzę w tym jej działanie :) i teraz jestem szcześliwa :)

    AniaŁ123 lubi tę wiadomość

    Mama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
    6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO <3 <3
    3jgxflw1867zd36k.png
  • LILITH.P Autorytet
    Postów: 3800 2413

    Wysłany: 8 czerwca 2016, 13:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kim87 wrote:
    to masz bardzo fajnie bo ja ok dostałam dom w spadku po mamie ale z siostra na pół. Ona tam mieszka ja chciałam się go pozbyć ale ona nie chce wiec widzisz tak u niektorych bywa. Nie kazde rodzeństwo poszłoby za sobą w ogień :)


    a macie rozdzielone po pół? w sensie Twoja taka część, jej taka?

    możesz wynająć, albo jak pisze Szuflada, niech Cię spłaca, chociaż jak ma problemy z sobą, lekomanka, to może byc z tym problem

    24 V - Michał Franciszek <3 3105 g 53 cm Miłości

    0b52cec6da.png
  • Kim87 Autorytet
    Postów: 8143 4777

    Wysłany: 8 czerwca 2016, 13:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LILITH.P wrote:
    a macie rozdzielone po pół? w sensie Twoja taka część, jej taka?

    możesz wynająć, albo jak pisze Szuflada, niech Cię spłaca, chociaż jak ma problemy z sobą, lekomanka, to może byc z tym problem
    Nie stać jej na to . A dom nie jest podzielony fizycznie tylko na papierze mamy po 50 % . Ona jak tam mieszka wynajmuje pokoje aby jakis dochód mieć.

    Mama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
    6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO <3 <3
    3jgxflw1867zd36k.png
  • szuflada Autorytet
    Postów: 1569 1038

    Wysłany: 8 czerwca 2016, 13:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kim87 wrote:
    Nie stać jej na to . A dom nie jest podzielony fizycznie tylko na papierze mamy po 50 % . Ona jak tam mieszka wynajmuje pokoje aby jakis dochód mieć.
    i pewnie mimo wszystko szkoda Ci na nią naciskać: spłacaj mnie i już. pewnie wolisz po prostu odpuścić no chyba że się mylę

    Pierwszy cykl starań o drugiego maluszka!
  • Kim87 Autorytet
    Postów: 8143 4777

    Wysłany: 8 czerwca 2016, 13:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dobra kończymy ciężkie tematy :) Każdy z nas ma w zyciu rózne porblemy ale nic co nas spotyka nie dzieje się bez powodu i nie jest to nic z czym nie jestesmy sobie w stanie poradzić :)

    Przyklejamy banany na twarz dziewczynki :D

    nick nieaktualny, AniaŁ123 lubią tę wiadomość

    Mama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
    6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO <3 <3
    3jgxflw1867zd36k.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 czerwca 2016, 13:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co prawda nie mam rodzeństwa, ale mogę powiedzieć tyle, że cenić to się trzeba samemu, bo jak my się same nie będziemy cenić, to nikt za nas tego nie zrobi.

    Bądź ponad to, co Ci mówi matka, która nadużywa alkoholu. Dajże spokój, że będziesz się przejmowała czymś takim.

    Ty nie masz łatwo w życiu, ale się nie poddajesz i szukasz rozwiązań, a to trudniejsze, niż siedzenie w domu i popijanie procentami. Alkoholizm nie bierze się z dupy, tylko jest w niebagatelnej mierze efektem smutku, z którym ktoś sobie nie radzi.

    A w ogóle to Ty sobie radzisz, a to już się wtedy jest kimś! A jak się wie, że się jest kimś, to ludzie zaczynają się z Tobą liczyć.

    Sraj ludzi, co Ci zazdroszczą zaradności. Cyc do przodu i z głowy!

    Mnie latami ojciec katował zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Na miano rodzica trzeba sobie zasłużyć. Niekonstruktywna krytyka dziecka do niczego nie prowadzi. Niebawem pewnie będziesz miała razem z większością z nas niepowtarzalną okazję stworzyć i wychować nowe życie, a jak już Twoje dziecko dzięki Tobie uzna się za arcydzieło, co jest możliwe, bo ja tak uznałam, bo matka jest dla mnie święta, to wybacz, ale swoich rodziców zrównasz z ziemią.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 czerwca 2016, 13:47

    sandrula, WaldhauzerM lubią tę wiadomość

  • LILITH.P Autorytet
    Postów: 3800 2413

    Wysłany: 8 czerwca 2016, 13:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czikosz wrote:
    Co prawda nie mam rodzeństwa, ale mogę powiedzieć tyle, że cenić to się trzeba samemu, bo jak my się same nie będziemy cenić, to nikt za nas tego nie zrobi.

    Bądź ponad to, co Ci mówi matka, która nadużywa alkoholu. Dajże spokój, że będziesz się przejmowała czymś takim.

    Ty nie masz łatwo w życiu, ale się nie poddajesz i szukasz rozwiązań, a to trudniejsze, niż siedzenie w domu i popijanie procentami. Alkoholizm nie bierze się z dupy, tylko jest w niebagatelnej mierze efektem smutku, z którym ktoś sobie nie radzi.

    A w ogóle to Ty sobie radzisz, a to już się wtedy jest kimś! A jak się wie, że się jest kimś, to ludzie zaczynają się z Tobą liczyć.

    Sraj ludzi, co Ci zazdroszczą zaradności. Cyc do przodu i z głowy!

    Mnie latami ojciec katował zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Na miano rodzica trzeba sobie zasłużyć. Niekonstruktywna krytyka dziecka do niczego nie prowadzi. Niebawem pewnie będziesz miała razem z większością z nas niepowtarzalną okazję stworzyć i wychować nowe życie, a jak już Twoje dziecko dzięki Tobie uzna się za arcydzieło, co jest możliwe, bo ja tak uznałam, bo matka jest dla mnie święta, to wybacz, ale swoich rodziców zrównasz z ziemią.


    pięknie napisane

    <3 <3 <3

    nick nieaktualny, nikola2877 lubią tę wiadomość

    24 V - Michał Franciszek <3 3105 g 53 cm Miłości

    0b52cec6da.png
  • Kim87 Autorytet
    Postów: 8143 4777

    Wysłany: 8 czerwca 2016, 13:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    szuflada wrote:
    i pewnie mimo wszystko szkoda Ci na nią naciskać: spłacaj mnie i już. pewnie wolisz po prostu odpuścić no chyba że się mylę
    wolę nie ruszać gówna bo śmierdzi. W pewnym momencie trzeba bedzie cos z tym zrobić. Jasne chce aby się ogarneła bo troche progresu jest. Na pewno jakiś dochód ma bo wynajmuje ale w sumie musi się nauczyc życia. Tak całe zycie nie pracowała tylko mama ją utrzymywała. 5 lat mija i jakoś nie słyszę że chałupa z dymem poszła wiec chyba jest w miare. Ma faceta ktory tam mieszka wieć ktos tam poza nią jest. Moje ciotki do niej jeżdzą to jakby cos się działo gorszego to bym wiedziała . A sytuacja z domem kiedys sioe rozwiąże

    Mama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
    6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO <3 <3
    3jgxflw1867zd36k.png
  • nikola2877 Autorytet
    Postów: 590 218

    Wysłany: 8 czerwca 2016, 13:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kim87 wrote:
    kochana ja tez nie mam z kim pogadac bo nie mam juz rodziny poza mężem. Więc zapraszam do rozmowy jak coś.

    A poza tym jesteś super babeczka a kto o tym nie wie jego strata :D

    Boze dziewczyny jak ja sie ciesze ze tu jestem na tym forum. Wy wszystkie tez duzo przeszlyscie. Jedne mniej, drugie wiecej. Jestescie tak kochane. Dobre. Zycie i ludzie ucza ludzi.

    Kim bardzo mi przykro straty rodzicow w tak mlodym wieku i takiej jadowitej siostry. Ja mam jeszcze bardzo mlodsze siostry, najmlodsza jest o 13 lat mlodsza ode mnie i ona chyba najbardziej za mna, ale to pewnie dlatego ze taka mlodziutka.
    Jak moja mama mi tak jechala o ciazy, ze jestem taka a taka, ze nie pomagam rodzinie (pewnie chcieli by zebym ich utrzymywala i jak bym co miesiac dawala kase to chyba bym byla NAJLEPSZA CORECZKA) ale nie nie takie numery to nie ze mna, nie bede przekupywac ludzi zeby byli nieszczerzy w relacjach ze mna. Moja mama ma mnie z innym mezczyzna. Wiem o tym juz 7 lat i prosila mnie bym nie mowila obecnemu ojcu i rodzenstwu. A ostatnio co?
    Mialam remont tam u siebie i musialam gdzies byc wiec bylam u mamy, ale juz z wielka niechecia mnie przyjela... Dosyc tego byl tam moj byly z ktorym mialam poprzednia ciaze :( (jej ulubieniec) i caly czas mi za zle ze go olalam ale nie wiedziala o tym ze jak zaszlam to zostalam bez jego pomocy. Byla zima. Musialam wnosic wegiel, drzewo na drugie pietro sama zeby tylko w domu cieplo bylo. Tego juz nie widzi.
    Wypila i powiedziala przy moim bylym i mojej siostrze ze nie jestem corka naszego ojca. Nie wytrzymalam. Od tamtej pory nie odezwala sie z przeprosinami czy cos.
    a wiecie co jest najlepsze? ze ja glupia tesknie za nimi. ;<

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

‹‹ ‹ 2105 2106 2107 2108 2109 › ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Dieta w ciąży - 10 najważniejszych zasad dla ciężarnej

O zdrowym odżywaniu i diecie w ciąży zostało napisane i powiedziane wiele. Zbyt duża ilość informacji potrafi przytłoczyć każdego. Przestrzeganie wszystkich tych zasad wydaje się wręcz niemożliwe. Jak zatem odróżnić rzeczy ważne od tych mniej istotnych? Zapytaliśmy znaną dietetyczkę Sylwię Leszczyńską co jest naprawdę ważne w diecie kobiet w ciąży. Przeczytaj co robić, aby zapewnić zdrowie sobie i swojemu dziecku! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć

Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się m.in. jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Warto walczyć o swoje marzenia, czyli historie starań o dziecko zakończone happy endem

O tym jak trudna i wyboista potrafi być droga do macierzyństwa, wiedzą doskonale pary, które od lat bezskutecznie starają się o dziecko. Niekończące się badania, intensywne szukanie przyczyny niepowodzeń, poddawanie się procedurom, ciągła walka, momentami bezsilność, ale też niegasnąca nadzieja... Dzisiaj swoją historią podzieliły się z nami dwie pary, których droga do wymarzonego macierzyństwa nie była łatwa. Karolina i Łukasz oraz Asia i Paweł opowiadają swoje poruszające historie zakończone happy endem! 

CZYTAJ WIĘCEJ