Forum Starając się - ogólne Starania o maluszka, porady, - dla tych co dołączyli dopiero i jeszcze się nie znają
Odpowiedz

Starania o maluszka, porady, - dla tych co dołączyli dopiero i jeszcze się nie znają

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 lutego 2016, 09:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I tak trzymać kobietki! Razem zawsze raźniej :) a wsparcie dużo pomaga. Ciesze się, że jestem tutaj z Wami :)

  • Patkaaa Autorytet
    Postów: 338 109

    Wysłany: 9 lutego 2016, 09:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też się cieszę. To rodzaj terapii.

  • Margaretka89 Autorytet
    Postów: 1922 1713

    Wysłany: 9 lutego 2016, 09:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też się ciesze i żałuje że wcześniej tutaj nie trafiłam, bo z wami każda moja porażka byłaby łatwiejsza do przeżycia :)

    Patkaaa a my jesteśmy terapełtkami :D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 lutego 2016, 09:49

    Patkaaa lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 lutego 2016, 11:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, moje starania o bobasa trwają 4 cykl, w zasadzie to dopiero 2 cykl takich sensowniejszych i intensyeniejszych starań. Czyli tak naprawdę niedługo. Bo statystycznie zdrowe pary starają się od 6 do 12 miesięcy i to jest Ok.
    Ale... Mnóstwo moich znajomych twierdzi że w pierwszym cyklu starań już zaskoczyła.. Nie stosując żadnych witamin, wspomagaczy itp. Jedna znajoma z Hashimoto, endometrioza, bliznami na macicy i nieregularnymi cyklami, pyk zaskoczyła. Fakt faktem była to wpadka, ale jakby nie patrzeć bobo poczelo się i urodziło bezproblemowo. Druga koleżanka z astma atopowa, powiklaniami od tego i nadciśnieniem, pyk zaskoczyła w pierwszym cyklu starań.
    To ja sobie myślałam, kurczę to nam,zdrowej parze, bez żadnych chorób, też pewnie bez problemu się uda. No i minął kolejny cykl, a efektów nie ma..
    O co chodzi?
    Może to jest jakaś zależność, im bardziej nasze mózgi nastawiaja się na zielonego kropka to nasze macice się buntuja? I zamiast na koniec cyklu pokazać nam dwie kreski na teście, pokazują nam gest Kozakiewicza w postaci @! :) :)

  • Patkaaa Autorytet
    Postów: 338 109

    Wysłany: 9 lutego 2016, 11:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tissaia wrote:
    Dziewczyny, moje starania o bobasa trwają 4 cykl, w zasadzie to dopiero 2 cykl takich sensowniejszych i intensyeniejszych starań. Czyli tak naprawdę niedługo. Bo statystycznie zdrowe pary starają się od 6 do 12 miesięcy i to jest Ok.
    Ale... Mnóstwo moich znajomych twierdzi że w pierwszym cyklu starań już zaskoczyła.. Nie stosując żadnych witamin, wspomagaczy itp. Jedna znajoma z Hashimoto, endometrioza, bliznami na macicy i nieregularnymi cyklami, pyk zaskoczyła. Fakt faktem była to wpadka, ale jakby nie patrzeć bobo poczelo się i urodziło bezproblemowo. Druga koleżanka z astma atopowa, powiklaniami od tego i nadciśnieniem, pyk zaskoczyła w pierwszym cyklu starań.
    To ja sobie myślałam, kurczę to nam,zdrowej parze, bez żadnych chorób, też pewnie bez problemu się uda. No i minął kolejny cykl, a efektów nie ma..
    O co chodzi?
    Może to jest jakaś zależność, im bardziej nasze mózgi nastawiaja się na zielonego kropka to nasze macice się buntuja? I zamiast na koniec cyklu pokazać nam dwie kreski na teście, pokazują nam gest Kozakiewicza w postaci @! :) :)

    Zdrowa para w jakim sensie ? Robiliście badania ? Wiesz mi też się wydawało, że jestem młoda to powinno pójść raz i już. Jakieś tam drobne problemy były z nieregularnymi cyklami ale to bardziej był pewnie wpływ stresu - myślałam. Moja koleżanka endometrioza - 19 lat pęknięta prezerwatywa - ciąża ,inna 19 lat - tabletki zawiodły a miała straszne niby kłopoty. Nie wspomnę o kolejnych przypadkach. Na mnie patrzą jak na wydziw natury zdrowa laska i nie ma dzieci - a wiedzą że się nie zabezpieczamy. Tak naprawdę nie wiesz polecam wizytę u dobrego ginekologa i chociaż na początek podstawowe badania (badanie nasienia, monitoring cyklu w twoim przypadku i co tam jeszcze lekarz zaleci). Może być też tak że nie trafiacie w dniu płodne mimo pewności, że jest owulacja to do niej nie dochodzi bo pęcherzyk nie pęka albo pęka za późno - tak jak u mnie.

    Tissaia lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 lutego 2016, 11:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tissaia, ja od nowego cyklu będę stosować testy owulacyjne i sprawdzać jak to jest z tą owulką u mnie bo rok ponad starań to chyba w końcu pora na sprawdzenie. Dziewczyny tutaj polecają, więc i ja polecam Tobie a nóż traficie z tą pomocą :)

  • Patkaaa Autorytet
    Postów: 338 109

    Wysłany: 9 lutego 2016, 11:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina2787 wrote:
    Tissaia, ja od nowego cyklu będę stosować testy owulacyjne i sprawdzać jak to jest z tą owulką u mnie bo rok ponad starań to chyba w końcu pora na sprawdzenie. Dziewczyny tutaj polecają, więc i ja polecam Tobie a nóż traficie z tą pomocą :)
    Testy owulacyjne w miarę przydatne. Zajęło mi trzy cykle poprawne zinterpretowanie, ale jak się okazało pęcherzyk nie pęka w odpowiednim czasie. Testy jednak bardzo się przydają oczywiście nie są gwarancją ale się przydają a dla kogoś kto nie ma większych problemów kobiecych na pewno.

    Tissaia lubi tę wiadomość

  • Kasia1987 Autorytet
    Postów: 2628 1715

    Wysłany: 9 lutego 2016, 12:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja myślę, że najważniejsze jest mierzenie tempki...
    Jak do niej dodasz testy owulacyjne plus badanie śluzu (gorzej, że nie da się go badać, jak się współżyje regularnie..) plus innych objawów (np. ja mam lekki bóle podbrzusza jak przed okresem i wypryski na twarzy), to można powiedzieć, kiedy ma się płodne... Może nie wskazać dokładnie TEGO dnia, ale przybliżony czas i w nim działać. Jeśli u nas nie zaskoczy przez 6-8 mies to dopiero będę planowała jakieś badania.
    Na razie zrobiłam tylko podstawową morfologię i tarczycę, bo nie miałam takiego badania od dzieciństwa. Na szczęście wszystkie wyniki w normie :)

    33 lata, 1 ciąża po 4,5 roku staran.
    HSG: Niedroznosc jajowodow ;(
    ICSI: za 1 razem udane :)

    16uddqk34v2bfw3k.png

  • Patkaaa Autorytet
    Postów: 338 109

    Wysłany: 9 lutego 2016, 12:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia1987 wrote:
    Ja myślę, że najważniejsze jest mierzenie tempki...
    Jak do niej dodasz testy owulacyjne plus badanie śluzu (gorzej, że nie da się go badać, jak się współżyje regularnie..) plus innych objawów (np. ja mam lekki bóle podbrzusza jak przed okresem i wypryski na twarzy), to można powiedzieć, kiedy ma się płodne... Może nie wskazać dokładnie TEGO dnia, ale przybliżony czas i w nim działać. Jeśli u nas nie zaskoczy przez 6-8 mies to dopiero będę planowała jakieś badania.
    Na razie zrobiłam tylko podstawową morfologię i tarczycę, bo nie miałam takiego badania od dzieciństwa. Na szczęście wszystkie wyniki w normie :)

    No tak pewnie warto na początek zacząć zwyczajnie. Też dawałam sobie na początku czas aż doszło do etapu kiedy kolejne miesiące mijają i nic się nie dzieje więc już niestety dalsze kroki przede mną. Ja po obserwacji siebie też jestem w stanie określić kiedy powinna być owulacja ( z temp. mam małe problemy) ale i bez tego daję radę niestety pęcherzyk naturalnie nie pęka.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 lutego 2016, 12:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja testy owulacyjne stosuje od dwóch cykli. Ale tak jak mówicie dziewczyny, one nie są gwarancją ze ta owulacja następuje. Póki co miałam zrobione usg, które wykluczylo nieprawidlowosci w budowie. Co do hormonów to przydałoby się faktycznie zrobić. Tyle że w UK, gdzie mieszkam, takie badania zlecaja po roku staran. Jak pisalam w moim wczesniejszym poscie podczas mojej listopadowej wizyty u lekarza przezornie powiedziałam ze staramy się już ponad pół roku. Tak że jeśli do końca marca się nie uda zakropkowac na pewno wybiorę się do lekarza z prośbą o serię badań.

  • WaldhauzerM Autorytet
    Postów: 5479 4060

    Wysłany: 9 lutego 2016, 12:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tissaia wrote:
    Dziewczyny, moje starania o bobasa trwają 4 cykl, w zasadzie to dopiero 2 cykl takich sensowniejszych i intensyeniejszych starań. Czyli tak naprawdę niedługo. Bo statystycznie zdrowe pary starają się od 6 do 12 miesięcy i to jest Ok.
    Ale... Mnóstwo moich znajomych twierdzi że w pierwszym cyklu starań już zaskoczyła.. Nie stosując żadnych witamin, wspomagaczy itp. Jedna znajoma z Hashimoto, endometrioza, bliznami na macicy i nieregularnymi cyklami, pyk zaskoczyła. Fakt faktem była to wpadka, ale jakby nie patrzeć bobo poczelo się i urodziło bezproblemowo. Druga koleżanka z astma atopowa, powiklaniami od tego i nadciśnieniem, pyk zaskoczyła w pierwszym cyklu starań.
    To ja sobie myślałam, kurczę to nam,zdrowej parze, bez żadnych chorób, też pewnie bez problemu się uda. No i minął kolejny cykl, a efektów nie ma..
    O co chodzi?
    Może to jest jakaś zależność, im bardziej nasze mózgi nastawiaja się na zielonego kropka to nasze macice się buntuja? I zamiast na koniec cyklu pokazać nam dwie kreski na teście, pokazują nam gest Kozakiewicza w postaci @! :) :)

    Kochana ja miałam podobnie. W pewnym momencie zmieniłam lekarza i dał mi danazol na 50 dni po czym od razu zaszłam w ciążę więc wszystko jest możliwe.. I zdziwiło mnie to że teraz tez lekarz mi tego nie przepisal a kazał próbować. A kilka postów wyżej odpowiedziałam Ci na Twoje pytanie.

    Ja też się cieszę, że Was mam.

    Tissaia lubi tę wiadomość

    31 lat, 8 cykl starań zakończony sukcesem, endometrioza, Antoś 5, 5 lat.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 lutego 2016, 12:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tissaia W takim razie życzę owocnych starań :) Powodzenia. Kiedy teraz wypada Ci owu?

    Kasia1987 u mnie zawsze ból podbrzusza z którejś strony i czasami ból pleców. Co do temp. będę musiała zainwestować w lepszy termometr ;) ale badanie śluzu i moja owu w ogóle nie idą w parze z tego co zaobserwowałam :/ dlatego się wspomogę testami.

    Tissaia lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 lutego 2016, 12:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Temperaturę mierze, wykresy wychodzą w normie, są wyraźnie dwufazowe. Morfologia i tsh też są u mnie OK na szczęście.
    Mój partner ciągle mi powtarza żebym sobie głowy nie zasmiecala czarnymi myślami. Takie myślenie plus stresy na pewno nie pomagają :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 lutego 2016, 12:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    WaldhauzerM dziękuję za odpowiedź i radę.
    Karolina, owu wypada mi jakoś między 19 a 21 lutego. Zobaczymy co to będzie :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 lutego 2016, 12:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hehe nie tylko Twój partner tak mówi ;) ale co zrobić my kobiety już takie jesteśmy :) Oczywiście warto czasem dać na luz i odprężyć się tylko my już to mamy zakodowane na dobre. Facet nie zrozumie :D dlatego czasem najlepiej działać a nie gadać i niech sobie myśli, że wyluzowałyśmy hihi ;)

  • WaldhauzerM Autorytet
    Postów: 5479 4060

    Wysłany: 9 lutego 2016, 13:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Laseczki.. Napisałam do gina a on mi odpisał, że niska prl nie hamuje owulacji a progesteron jest ok i że może trzeba stymulację owulacji zrobić... Laski co to i z czym to sie je??

    31 lat, 8 cykl starań zakończony sukcesem, endometrioza, Antoś 5, 5 lat.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 lutego 2016, 13:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    WaldhauzerM http://www.abcmaluszka.pl/stymulacja-owulacji.html

  • WaldhauzerM Autorytet
    Postów: 5479 4060

    Wysłany: 9 lutego 2016, 15:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W czwartek mam iść po receptę... Cokolwiek to znaczy

    31 lat, 8 cykl starań zakończony sukcesem, endometrioza, Antoś 5, 5 lat.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 lutego 2016, 16:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miejmy nadzieję, że powiedzie Ci się z pomocą tego leku :)bo to chyba ten Clostibegyt dostaniesz tak jak pisało lub coś podobnego.


    Ja niestety, widzę po sobie, że tym razem znów się nie udało :( trądzik mi powiedział...

  • Kasia1987 Autorytet
    Postów: 2628 1715

    Wysłany: 9 lutego 2016, 17:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina nigdy nie jest to przesądzone- poki nie ma @ można mieć nadzieję.
    A na kiedy masz termin @?
    Ja też cała obsypana, mam kompletnie zdewastowaną brodę.. owulacja :P Ale nie narzekam, jestem bardzo szczęśliwa z racji owulki :) tylko teraz to czekanie na wyniki działania... buuu.... Dłuży się to niesamowicie.

    33 lata, 1 ciąża po 4,5 roku staran.
    HSG: Niedroznosc jajowodow ;(
    ICSI: za 1 razem udane :)

    16uddqk34v2bfw3k.png

‹‹ 41 42 43 44 45 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pierwsze objawy ciąży - po czym poznać, że możesz być w ciąży

Starając się zajść w ciążę, często nie potrafimy przestać interpretować każdego, nawet najmniejszego ukłucia w jajniku i nie traktować go jako potencjalnego objawu ciąży. Które z objawów mogą faktycznie coś znaczyć i z czym możemy je pomylić? Które z objawów ciążowych na wczesnym etapie ciąży są po prostu rzadko spotykane? Zapoznaj się z listą pierwszych objawów ciążowych!

CZYTAJ WIĘCEJ

Suchość pochwy - najczęstsze przyczyny, objawy i leczenie

Suchość pochwy to wstydliwa dolegliwość, która dotyka wielu kobiet. Kiedy się pojawia? Jakie są najczęstsze przyczyny problemów z odpowiednim nawilżeniem pochwy? Czy suchość pochwy można leczyć? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego