Forum Starając się - ogólne Typowe trolle :-)
Odpowiedz

Typowe trolle :-)

Oceń ten wątek:
  • Ania001 Przyjaciółka
    Postów: 95 100

    Wysłany: 2 września 2016, 09:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Weronika no wlasnie tego sie obawiam ze te masaze , gaz i woda nie usmierza mi tych boli na tyle ze bede w stanie to wytrzymac :/ Mam jeszcze dwa tygodnie na zastanowienie , chyba sie przejade tam i sie szczegolowo o wszystko zapytam u zrodla i wtedy zdecyduje.

    Corke urodzilam silami natury z pomoca kleszczy 16 dni po terminie ( cos okropnego- glowka mojej corci byla strasznie pocharatana przez te kleszcze )
    Kiedy bylam okolo 10to dnia po terminie i nie mialam jeszcze zadnych oznak zblizajacego sie porodu- przyszla do mnie polozna i zrobila mi masaż szyjki macicy ( niezbyt przyjemny zbieg ) Powiedziala ze w ciagu najblizszych 48 godzin powinien rozpoczac sie porod. Niestety tak sie nie stalo i zostalam skierowana do szpitala na wywolanie porodu juz innymi metodami. Do szpitala zglosilam sie z samego rana w poniedzialek. Po zbadaniu mnie i dzidziusia podali mi dopochwowo jakas tabletke na sznurku ( pewnie z jakimis hormonami na wywolanie skurczy ) Nic. Po godzinie 13stej podali mi druga i cos kolo godziny 17stej zaczely sie skurcze. Jeszcze nieregularne i takie calkiem do zniesienia bez zadnych srodkow usmierzajacych. Kazali mi duzo chodzic ( zwiedzilam caly szpital-dzis z zamknietymi oczami trafilabym na kazdy oddzial lol) , kolysac sie na pilce zeby doprowadzic do rozwierania sie szyjki. Na drugi dzien mialam juz takie bole ze musialam juz przyjmowaj jakiez doustne srodki znieczulajace. W nocy z wtorku na srode poprosilam o cos silniejszego wiec dali mi jakis zastrzyk w noge , po ktorym co prawda bol nie ustapil , ale poczulam sie jak pijana i mialam juz wywalone czy mnie boli czy nie . Udalo mi sie na troche przysnac. W srode juz bylo tylko gorzej, kazali mi duzo duzo chodzic przy tych skurczach , bo rozwarcie mialam bardzo male . Mialam juz dosc widoku tego szpitala , pamietam jak dzis ze maz do mnie przyjechal i kazalam mu mnie wywiezc gdzies gdzie moge troche polazic na swierzym powietrzu. Takze na chwile ucieklam ze szpitalnych murow , niielegalnie oczywiscie ale dobrze mi to zrobilo.Pozniej dostalam jeszcze dwa razy zastrzyk w noge , ale nocy juz nie udalo mi sie przespac. W czwartek z samiusienkiego rana zapytalam sie poloznej kiedy wkoncu wezma mnie na porodowke bo ja juz sily nie mam, ze dluzej juz nie wytrzymam w tych bolach. Byla bardzo sympatyczna polozna , ale wkurwila mnie jej odpowiedz , bo powiedziala ze na porodowke mam za male rozwarcie. Bylam juz prawie zrezygnowana , zaczelam plakac , pamietam ze odmowilam zjedzenia sniadania ( chyba w ramach protestu to zrobilam , nie pamietam ) W kazdym badz razie jak maz przyjechal do mnie po 8mej i zobaczyl mnie w takim stanie to poszedl do nich i cos tam zaczal wykrzykiwac . Zdenerwowal sie tym jak wygladalam po tej nieprzespanej nocy. Ale najwyrazniej podzialaly te jego krzyki , bo po jakims czasie przyszli i powiedzieli ze mnie okolo 10tej beda zabierac do sali porodowej . Jaka ja wtedy ulge poczulam ! Kazalam mezowi isc po porzadne sniadanie , bo przeciez musialam miec sile zeby zaczac rodzic . Kiedy przewiezli mnie do pokoju w ktorym rodzilam zapytali czy chce epidural ( znieczulenie zewnatrzoponowe ) od razu krzyknelam TAK ! Po chwili przyszedl anestezjolog , zrobili mi jakas probe - pamietam ze musialam chwile odczekac lezac. Poczym znieczulili mnie w kregoslup. Przez te bole nie czulam nawet jak mi sie wstrzykuja. Pozniej dostalam dozylnie oksytocyne zeby skurcze byly coraz silniejsze . Znieczulenie zaczelo dzialac- nie czulam zadnych skurczy , chociaz je mialam - widzialam tylko napinajacy sie brzuch , polozna powiedziala zebym sie troche przespala , bo to jeszcze potrwa dobrych kilka godzin. Moja radosc z braku boli porodowych nie trwala jednak dlugo. Nie jestem w stanie powiedziec po jakim czasie ale zaczelam czuc bole po lewej stronie , takie delikatne najpierw. Powiedzialam o tym mezowi ( siedzial caly czas obok mnie na fotelu ) On stwierdzil ze to moze normalne tak troche czuc bol. Jednak okazalo sie ze anestezjolog zle sie chyba wbil i znieczulenie szlo jakby na jedna strone . Zawolali nastepnego anestezjologa, ktory akurat pelnil dyzur. Ponownie wbili mi sie w kregoslup . Ale z takim samym skutkiem . Oksytocyna szla juz pelna para a ja czulam cala lewa strone ! Pamietam to uczucie rozdzierania brzucha jak dzis , i to jak wyzywalam od roznych polozna , zeby zakrecila ta cholerna oksytocyne .... ( pozniej jak juz bylo po wszystkim oczywiscie przeprosilam ja za to - mowila ze nie takie rzeczy slyszala lol ) Corke urodzilam w piatek o 6:15 ,a rodzilam okolo 20stu godzin. Fakt mialam po drodze troche przezyc i bolu ale jak juz zobaczylam moja corke to wszystko inne przestalo miec znaczenie - liczyla sie tylko Ona. Zawsze myslalam ze to tylko takie pitolenie jest ze jak juz zobaczysz dzidzie to zapominasz o bolu , ale przekonalam sie ze to prawda !

    Weronika odnosnie planu porodu , to tak , ja go ustalalam w pierwszej ciazy z moja polozna, i zapisywalysmy wszystko na przedostatniej stronie w karcie ciazy . Mysle ze
    dobrze jest to zrobic. Mimo iz nie wiesz do donca jak sie porod potoczy , to warto jest zaznaczyc czego sie oczekuje , co by sie chcialo a czego nie . Ja pamietam tylko ze nie uszanowali mojej decyzji o studentach . Zgodzilam sie tylko na badania przedporodowe przez studentow. Porod i cala reszta miala sie odbywac bez ich obecnosci , tak sie nie stalo i studentka pod nadzorem lekarza mnie zaszywala. Na szczescie zrobila to bardzo dobrze , tak ze i maz byl zadowolony jezeli wiecie o czym mowie ;) Za dwa tygodnie tez postaram sie ustalic z polozna najistotniejsze rzeczy.

    Co do kolorystyki wozka nie mialam innej opcji niestety. Chcialam caly szary i taki tez zamowilam przez internet.Byl ostatni. Sprzedawca poinformowal mnie jednak ze podczas pakowania zauwazyl ze wozek jest uszkodzony. Moglam czekac az bedzie nowa dostawa lub zmienic kolor. Z racji tego ze do cierpliwych osob nie naleze ,wybralam ta druga opcje ;)

    Pozdrawiam dziewczyny troliny i zycze udanego piatunia :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 września 2016, 10:06

    antylopaa lubi tę wiadomość

  • antonna Autorytet
    Postów: 3406 1890

    Wysłany: 2 września 2016, 10:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cookie tak :) pozdrawiam z Brukseli ;) czekamy na samolot.
    antylopaa ten czas tak szybko leci ze czuje ze nie zdaze zaciazyc przed Twoim porodem :( od kobiet które rodzily słyszałam ze plan porodu jest pomocny i ze go respektuja (no poza sytuacjami zagrazajacymi zdrowiu mamy lub dziecka). Takze cbyba wwarto spisac :)

    cookiemonster lubi tę wiadomość

    thgf3e3kppdyb8js.png

    age.png
  • Ania001 Przyjaciółka
    Postów: 95 100

    Wysłany: 2 września 2016, 10:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Antonna udanej i owocnej! podrozy zycze :) Trzeba wierzyc i miec nadzieje , a wtedy sie spelni to o czym marzymy :D

    antonna lubi tę wiadomość

  • antylopaa Autorytet
    Postów: 1126 374

    Wysłany: 2 września 2016, 14:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania, dzięki za wszystkie szczegółowe info. W końcu ktoś mi to opisał od początku do końca. No to teraz nic tylko rodzic. Mi podczas wizyt nikt jeszcze nie mówił o planie porodu. Sama o tym wyczytałam. Zastanawiam się, czy podpytac o to położna na wizycie? Jak tak to kiedy? Moja wizyta polega na usg, zwazeniu i zmierzeniu ciśnienia nic poza tym. Lekarz siedzi sfochowany , położna jest spoko, tylko mam wrażenie że się go boi siedzi i milczy.

    Nie zdecydowałam się również na chodzenie do szkoły rodzenia. Bałam się ze Beda tam dużo bardziej doświadczone kobiety niż ja i ze będę jedynym takim głąbem, z którego będą się śmiać :-( albo tworzyć miny, głupie babska.

    Ja w czwartek w przyszłym tygodniu jadę zamówić wózek. Liczę się z tym, że będzie trzeba poczekać, zanim przyjedzie do sklepu. A nawet dla mnie to lepiej, bo muszę mieć wypłatę. Aaa , właśnie, księgowy wysłał w końcu do zusu moje zwolnienia (24.08) oprócz pierwszego (które zgubił) teraz zus ma 30 dni na rozpatrzenie tego i w końcu będę już dostawać pieniądze na czas. Niestety nie mam pojęcia, czy zrobią to szybciej niż miesiąc, dlatego zakładam najgorsze- czyli miesiąc. Gdyby nie ci kretyni , miałabym wszystko na czas i nie musiałabym się martwić i czekać na własne pieniądze, z takim opóźnieniem. Przeklinam go i nienawidzę.

    ex2bdf9hnbh57908.png

    Udało się w <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 cyklu
  • Rosolina Autorytet
    Postów: 809 185

    Wysłany: 2 września 2016, 14:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wow Ania!! Genialnie to "spa" wyglada! Nic tylko rodzic!!!
    Antylopa... Juz 7 miesiac? Na prawdę, szybko leci.
    Antonna.. Udanego wyjazdu!

    Ja czekam dalej na testy :/ myślała, ze dziś juz je dostanę :/ pewnie bedą w poniedziałek. Juz sie nie mogę doczekać. W tym miesiącu to juz naprawdę musi sie nam udać. Nie wiem tylko jak męża zachęcić do częstszych serduszek :/ nic na sile sie nie da. Kiedyś przy wymuszonym powiedzial... Ok, ale Ty działasz dziś, ja sie nie ruszam :D

    p19uqqmzk4ecto70.png
  • Karola - mama Julci i ... ? Autorytet
    Postów: 1579 363

    Wysłany: 2 września 2016, 19:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiyajcie ja mam jakiehos dola moze to minie ale na dzien dzisiejszy mam dosc od wczoraj kloce sie z mezem wszytko mnoe denerwuje w przedszkolu u corki same ciezarne z terminem na listopada bardzo to boli ryczec mi sie chce musze sie odlaczyc na jakis czas koniec z testami lekami wszystkim do konca opakowania biore ye co mam i bede brac tylko kwas foliowy nic wiecej

    01.01.2011 - Aniołek 6 tc :(
    18.05.2012 - Juleczka nasze największe szczęście :)
    19.04.2016- Aniołek 14 tc :(
    Kochamy Was ;)

    201205184874.png
  • inaa Autorytet
    Postów: 2044 1239

    Wysłany: 3 września 2016, 00:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    o kurcze, ale historie ! Mnie na szczescie ( albo nieszczescie) to nie czeka bo ja wiem z góry, że jak już jakimś cudem zajde w ciąże i dane mi bedzie donosic jakkolwiekto będe miała cesarke z uwagi na mój brzuch i brak mięsnia prostego .

    Karola... głowa do góry ! Ja myśle, że mam ciut gorzej bo sąsiadce obok zostało już 2 miesiące , a miałąm termin o tydzień wcześniejszy niż ona. ładnie urosła ( brzuszek) . Staram się nie zazdrościć , a podziwiać. Śliczna jest i pewnie będą mieć śliczną tą Emilkę :) ! Na pewno po porodzie ich odwiedzimy mimo tego , że zmieni się miejsce naszego zamieszkania hehe !Póki co modlę się o różne rzeczy ... i powtórzę się działa ! DZIAŁA ! Jesli dane mi będzie mieć córke to obiecałam , że będzie Marysia :) !


    Poza tym znów się pochwalę...dostałam dzisiaj pracę ! Jupiajej jestem nauczycielką w technikum kosmetycznym . Zyczcie powodzenia bo pewnie na początku będzie ciezko

    thgf9n73strbq9ak.png

    thgfyx8d9lmvw97c.png
    Aniołek (8tc)-3.2016 :* Kocham Cię !
    Aniołek (7tc)-12.2016 :* Kocham Cię !

  • Karola - mama Julci i ... ? Autorytet
    Postów: 1579 363

    Wysłany: 3 września 2016, 10:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    inaa wrote:
    o kurcze, ale historie ! Mnie na szczescie ( albo nieszczescie) to nie czeka bo ja wiem z góry, że jak już jakimś cudem zajde w ciąże i dane mi bedzie donosic jakkolwiekto będe miała cesarke z uwagi na mój brzuch i brak mięsnia prostego .

    Karola... głowa do góry ! Ja myśle, że mam ciut gorzej bo sąsiadce obok zostało już 2 miesiące , a miałąm termin o tydzień wcześniejszy niż ona. ładnie urosła ( brzuszek) . Staram się nie zazdrościć , a podziwiać. Śliczna jest i pewnie będą mieć śliczną tą Emilkę :) ! Na pewno po porodzie ich odwiedzimy mimo tego , że zmieni się miejsce naszego zamieszkania hehe !Póki co modlę się o różne rzeczy ... i powtórzę się działa ! DZIAŁA ! Jesli dane mi będzie mieć córke to obiecałam , że będzie Marysia :) !


    Poza tym znów się pochwalę...dostałam dzisiaj pracę ! Jupiajej jestem nauczycielką w technikum kosmetycznym . Zyczcie powodzenia bo pewnie na początku będzie ciezko
    Ina siostra mojej sasiadki jest w ciazy termin na poczatek listopada co dziennie ja widze i kuzwa co dziennie gnida marudzi ze roztepy ze nogi puchna ze cos tam szlak mnie trafia na dodatek nie zazdroszcze jej kjuz ma rozwarcie i zamiast siedziec z dupa w domu to ona autem kezdzi i podobno mala ma dziure w serduszku a ona sie przejmuje roztepami no szlak moze czlowieka trafic
    U mnie dzis jest lepiej musze zrobic z mezem rysunek naroznika bo bedziemy robic na wymiar i przemebluje znowu nasz pokoik i mam nadzieje ze moj yata przykdzie remonyowac kuchnie bym miala zajecie w sprzataniu ...
    Gratuluje pracy super wiesci bedzie dobrze zobaczysz ja siedze w domu pracy u nas od olery i yroche ale wszedzie 2-3 zmiany wiec z dzieckiem odpada nie damy rady bez pomocy 3 osob a mama niebedzie dojezdzac 15 km co dziennie wiec siedze sobie w domku

    01.01.2011 - Aniołek 6 tc :(
    18.05.2012 - Juleczka nasze największe szczęście :)
    19.04.2016- Aniołek 14 tc :(
    Kochamy Was ;)

    201205184874.png
  • Ania001 Przyjaciółka
    Postów: 95 100

    Wysłany: 3 września 2016, 23:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inaa gratulacje i powodzenia w nowej pracy! :D Super wiesci !! Daj znac jak bylo, jak juz bedziesz po pierwszym dniu :)
    Inaa brak miesnia prostego ? O co chodzi z tym miesniem ? Przepraszam jezeli glupio pytam ale nurtuje mnie o co kaman?

    Karola staraj sie wrzucic na luz , ja pamietam ze mi rowniez nie bylo lekko kiedy tak bardzo pragnelam zajsc w ciaze i nie moglam - a dookola mnie same ciezarne , ale staralam sie miec raczej pozytywne podejscie do sprawy i powoli uczylam sie cieszyc szczesciem innych - to pomaga i jest bardzo "oczyszczajace"...

    Zycze Wam dziewczyny -troliny z calego serca zebyscie nie tylko zobaczyly dwie kreski na tescie, ale rowniez tego abyscie w spokoju i bez zadnych akcji i stresu donosily Wasze przyszle malenstwa ! Musicie uparcie wierzyc i nigdy nie watpic w to ze bedziecie Mamami !! <3 Caly czas trzymam za Was mocno kciuki i wierze ze niedlugo cos pozytywnego sie wydarzy na tym watku .

    A teraz dobrej nocy Wam zycze :)

    Ania-nowa lubi tę wiadomość

  • Rosolina Autorytet
    Postów: 809 185

    Wysłany: 4 września 2016, 11:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inaa - super! Gratulacje! Daj im wycisk! :D
    Karola... No coz, bywają i take parapety, nie przejmować sie nimi - jedyna rada

    Moja sąsiadka jest w drugiej ciąży!!! Zwariuje!! Rok młodsza, teraz sie robudowywuja - pewnie dlatego ten remont, i bedzie mi łazić przed oknami z wózkiem :( ja nie wiem jak to mozliwe... maz codziennie piwko albo dwa niesie w siatce, pali chyba cała paczkę papierosów - az dziecko mu Mowi, tato nie pal!! I taki daje rade, czemu to takie niesprawiedliwe??? ;(

    p19uqqmzk4ecto70.png
  • cookiemonster Autorytet
    Postów: 1517 746

    Wysłany: 5 września 2016, 11:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inaa, gratulacje i powodzenia:)
    Antonna, daj znac czy wszystko ok?
    Ania i Antylopa, dla mnie temat porodów to abstrakcja, trudno mi sobie wyobrazić, że w końcu doczekam tego momentu.
    Ania-nowa, jak się czujesz??
    Lizzinka, hop hop? co u Ciebie?
    U mnie 1dc po uwaga 34 dniowym cyklu :( 7 tabletek dziennie, które mają rzekomo optymalizować moje szanse na zajście w ciążę i po kilku pięknych 27-29 dniowych cyklach taki zonk. No i oficjalnie we wrześniu mijają dwa lata odkąd się staramy.

    3cb, 24 cykle starań o Młodą
    3i49uay3wi97o5xz.png
    nqtktv731lxj1cxm.png
  • Rosolina Autorytet
    Postów: 809 185

    Wysłany: 5 września 2016, 12:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cookie... buuu, nie lubię. może wszystko się dopiero normuje na tych tabletkach? mi gin powiedziała, żeby zawsze 3 miesiące brać i potem czekać. Nie wiem od kiedy zażywasz te swoje specyfiki. Koniecznie podziałaj z prl, żeby ją jeszcze obniżyć.

    p19uqqmzk4ecto70.png
  • Ania-nowa Autorytet
    Postów: 1246 511

    Wysłany: 5 września 2016, 14:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja mialam dzisiaj usg:) Jestem w 6tyg i 2 dniu ciąży:)Jest♡:)

    Rosolina, cookiemonster, Ania001, antylopaa, antonna, werni lubią tę wiadomość

  • antylopaa Autorytet
    Postów: 1126 374

    Wysłany: 5 września 2016, 20:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania, to super wiadomość.!! Pochwal się zdjęciem kropeczki <3

    ex2bdf9hnbh57908.png

    Udało się w <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 cyklu
  • antonna Autorytet
    Postów: 3406 1890

    Wysłany: 6 września 2016, 05:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zyje zyje ;) jak mam czas i internet to tu zagladam :) Ale pisze z telefonu wiec duzo mi sie pisac nie chce ;) Zaczelismy w Vancouver a dzis spimy w Golden. Bardzo tu ladnie i gorzyscie ;) pozdrawiam!!

    cookiemonster, antylopaa, Ania001 lubią tę wiadomość

    thgf3e3kppdyb8js.png

    age.png
  • Ania-nowa Autorytet
    Postów: 1246 511

    Wysłany: 6 września 2016, 10:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    antylopaa wrote:
    Ania, to super wiadomość.!! Pochwal się zdjęciem kropeczki <3
    Nie umiem wstawić:(

  • Rosolina Autorytet
    Postów: 809 185

    Wysłany: 6 września 2016, 13:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    buuu... moich testów nadal brak! powinny być wczoraj :( chodzę tylko co chwilę i sprawdzam skrzynkę. teraz żałuję, że nie wzięłam poleconego :( co za dramat, ovu za rogiem.

    p19uqqmzk4ecto70.png
  • antylopaa Autorytet
    Postów: 1126 374

    Wysłany: 6 września 2016, 16:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rosolina, z tymi listami to masakra, ja ostatnio mam pecha, przesyłki docierają strasznie powoli (chociaż deklarują dostawę w 2 dni, taaaa)

    ex2bdf9hnbh57908.png

    Udało się w <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 cyklu
  • antylopaa Autorytet
    Postów: 1126 374

    Wysłany: 6 września 2016, 16:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Te suwaki ciążowe i ich podpisy na każdy tydzień ciąży są ostro pomylone. Moje dziecko 755 gram wazylo już jakieś 2 tygodnie temu;) a olbrzymem raczej nie będzie

    ex2bdf9hnbh57908.png

    Udało się w <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 cyklu
  • Rosolina Autorytet
    Postów: 809 185

    Wysłany: 7 września 2016, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Buuuu poryczeć sie można, testy dopiero jutro bedą wysłane, wiec u mnie pewnie w pt/pon bedą :( nie wiem czy zwracać czy nie :( na wykresie ovu juz prawie zaznaczona, nie wiem co myślec, za szybko przyszła, nie mam tez temp z wczoraj, bo musiałam dużo wczesniej wstać, a do tego śluz jeszcze jest, ale zdecydowanie mniej niz 2 dni temu. Co robić?

    Edit: nie to chyba nie ma sensu, w pon to juz bedzie po ptakach :/ odwołam testy.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 września 2016, 09:41

    p19uqqmzk4ecto70.png
‹‹ 282 283 284 285 286 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zagnieżdżenie zarodka - ile dni po stosunku? Jakie mogą być objawy zagnieżdżenia?

Czym jest i kiedy następuje zagnieżdżenie zarodka w macicy, ile dni po stosunku dochodzi do implantacji? Czy zagnieżdżenie zarodka można zaobserwować? Jakie objawy mogą towarzyszyć implantacji? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ

Nieregularny okres. Przyczyny i objawy nieregularnych cykli miesiączkowych.

Nieregularny okres nie zawsze musi świadczyć o zaburzeniach, czy problemach hormonalnych. Na pewnych etapach życia nieregularne cykle są okresem przejściowym. Kiedy jednak nieregularne cykle warto skonsultować z lekarzem? Jakie są najczęstsze przyczyny nieregularnych cykli miesiączkowych? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego