Forum Starając się - ogólne Walczymy o pierwsze maleństwo w 2019 roku
Odpowiedz

Walczymy o pierwsze maleństwo w 2019 roku

Oceń ten wątek:
  • Katarzyna,... Debiutantka
    Postów: 10 3

    Wysłany: 16 października 2019, 21:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nada wyrazy współczucia mama jest teraz Twoim aniołkiem który chronić Cię będzie z góry

    Dziewczyny odebrałam posiew męża i dalej jest bakteria to już trzeci antybiotyk co nie zadziałał jestem załamana

    nada lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 października 2019, 21:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasztanku suknie przymierzalam dosc późno 😊 a pozniej był narzeczony i obgadywalismy plany...
    Suknia niestety nie mój rozmiar. Cudna i tylko 500 zl. Ale mam za małe piersi i za duży brzuch... ale brakowalo mi mało do zapięcia i wyglądała super.. gorset zrobil mi talię.
    Także szukam dalej 😄

    Samosiowa88 lubi tę wiadomość

  • Kasztanek Autorytet
    Postów: 1669 958

    Wysłany: 16 października 2019, 22:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szkoda, ale za to masz przedłużony ten miły czas poszukiwania sukni. Hehe ja miałam do sukni uszytą taka szarfę zapinaną w pasie z tyłu i jestem w szoku jak bardzo gorset mnie wyszczuplił, bo na sukni szarfa była ok, a bez niego nijak jej nie zapnę. Nawet się nie zbliżę do zapięcia 😆

    Żanetka nie strasz z tym odchodzeniem i sypaniem wątku 😣 Ja tu muszę w ciążę zajść!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 października 2019, 22:47

    joana_aska89 lubi tę wiadomość

    Wygrywa tylko ten, kto ma jasno określony cel i nieodparte pragnienie, aby go osiągnąć.

    MTHFR 677C-T hetero, PAI 1 4G homo, Hashimoto
    Laparoskopia - 21.05.2020
    Amh 07.2018 - 1,83
    Amh 08.2020 - 3,06
    Ivf?
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 października 2019, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wątek dopiero się posypie jsk wszystkie zajdziemy i założymy nowy: Zaszłam w ciążę w 2019 😊

    Co do sukni to bez gorsetu to wogole mialabym daleko do zapięcia 😄 a tak to chociaz bylo blisko i moglam zobaczyć efekt jakby to wyglądało 😅

    Kasztanek lubi tę wiadomość

  • MilusińskaMilena Autorytet
    Postów: 1626 852

    Wysłany: 17 października 2019, 05:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej hej dziewczyny jestem, nigdzie sobie nie idę 🙂
    Żanetko proszę nie siać paniki że wątek się sypie, bo mało na zawał nie zeszłam bo myślałam że chcecie rozwiązać..

    Nada współczuję. Śmierć bliskiej osoby to straszna tragedia i tak naprawdę latami nie jesteśmy w stanie się na to przygotować, zawsze to cios prosto w serce. Pamiętaj że mimo to nie jesteś sama, mama na pewno nad Wami czuwa i Was strzeże. A tu na ziemi masz rzesze ludzi za sobą, choćby tu na forum, jesteśmy z Tobą.
    Trzymam kciuki za ivf, wierzę że już niedługo pojawisz się tu z radosną nowiną 😘

    Ruda biedactwo, zdrowiej szybko. Dobrze że z małą wszystko dobrze.

    A u mnie w sumie po staremu. Ostatnio brak mi czasu i sił na forum. W pracy zapierdziel jakich mało i jeszcze te starania.. Nastrój nadal mam parszywy ale tłumacze sobie że to dopiero 3 cykl na clo, jeszcze wiele możliwości przede mną. Przecież nie mogę poddać się tak łatwo.. Jutro wieczorem mam monit, jakoś nie czuję zbliżającej się owu 😐
    Kasztanku, ekspres spisuje się super. Wprawdzie młynek jak mieli kawę jest dość głośny ale można potraktować to jako pierwszy etap wybudzania, a sama kawa jest drugim 😁 nawet małżu zaczął pić kawę 😁

    Asiu powodzenia w poszukiwaniu sukni, to na pewno dla Ciebie magiczny czas 😘
    Mnie to przerażało strasznie więc ostatecznie znalazłam sobie wzór w necie, jaką bym chciała i w salonie miałam szytą specjalnie dla mnie, jedyną taką. Bez jeżdżenia po salonach, bez przymiarek tysiąca różnych modeli. Gdybym aż wychodziła za mąż zdecydowałabym się na taką samą 🙂

    Starania od 06.2018

    "Nie rezygnuj z marzeń. To, że coś nie dzieje się teraz nie znaczy, że nigdy nie nastąpi."
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 października 2019, 06:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milenka dziękuję 😊 wlasnie ciut sie stresuje.. nie moge skupić się na innych rzeczach bo myślę tylko o tej sukni. Raczej jej braku 😅
    Piękne słowa, mam nadzieje, ze ja swojej też będę tak pewna nawet po ślubie 😍

    Ruda jak u Ciebie?

    A co do monitu to trzymamy wszystkie kciuki 🤞🤞🤞 Pomysl, ze clo to nie jedyny lek. Na mnie tez nie działał a letrozle zlapalo odrazu. A dziewczyny tez nieraz piszą, ze nie czuje, ze bedzie owu a pozniej jest potwierdzona, ze byla 😄 takze nie martw sie 😘

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 października 2019, 06:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, melduję się, że żyję.
    Jestem strasznie osłabiona, bo tyle przeciwbólowych i rozkurczowych leków ile wzięłam to szok.
    Wczoraj miałam konsultację z urologiem, który optymistycznie stwierdził, że unormuje się to po porodzie i mam dwie opcje, albo się do bólu przyzwyczaić, albo założyć cewkę do porodu, ale drugą opcję raczej odradza, bo to niewygodne, kłuje i lubią robić się infekcje. Wczoraj miałam odstawione już leki, jedynie na żądanie, żeby sprawdzić jak często ich potrzebuję. Ostatnią dawkę wzięłam o 21:30 wczoraj i póki co, nie zapeszam, ale do tej pory daje się żyć. Jak wytrzymam pełną dobę bez potrzeby dawania w żyłę to mnie puszczą, mam nadzieję, że kolka już chwilowo daje mi spokój.
    Trzymajcie kciuki, żeby to był ten moment!

    AAAA i dziewczyny, proszę nie straszyć rozwiązaniem forum, nie szkoda wam tych wszystkich chwil tu?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 października 2019, 06:49

    Esti lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 października 2019, 08:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aktualizacja: nie wytrzymałam, o 7:30 dostałam napadu bólu.

  • nada Autorytet
    Postów: 1263 857

    Wysłany: 17 października 2019, 09:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny dzięki za te miłe słowa ;* mojej Mamie, która była bardzo zmęczona chorobą, jest już po prostu lepiej. Kiedy ja żegnaliśmy, wyglądała tak spokojnie. Widać było, że w końcu odpoczęła. Nam jest ciężko, tym którzy zostają.

    Kurczę Ruda, tak mi przykro że Cię tak boli :( a te leki musza być podawane pod kontrola lekarza, tak? Nie możesz być w domu i ich przyjmować? To zawsze łatwiej niż w szpitalu :(

    Rozwiązanie forum? Ja myślałam, że zmienimy nazwę w styczniu po prostu :p szkoda by było rozwiązać.

    Siedzę na tym teście obciążenia insuliną i spotkałam żonę kolegi z pracy. Ona mnie nie poznała. Byłyśmy razem w gabinecie. I pielęgniarka ją pyta czy jest w ciąży. A ona mówi ze nie wie, ale raczej nie bo skoro dwa lata już się nie udaje to chyba nie jest. Szkoda mi się jej zrobiło bo znam ten ból. Zastanawiam się teraz czy zagadać do tego kolegi, ale z drugiej strony chyba niewypada. On kiedyś wspominał, że się starają o dziecko. Jakbym była w ciąży to wtedy mogłabym polecić moją doktor, ale tak bez efektów (Jeszcze) to chyba bez sensu 🤷🏼‍♀️

    PplPp1.png
  • ABI90 Autorytet
    Postów: 4360 1361

    Wysłany: 17 października 2019, 09:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 maja, 06:19

    nada lubi tę wiadomość

  • Kasztanek Autorytet
    Postów: 1669 958

    Wysłany: 17 października 2019, 10:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ehhh Ruda, słaba perspektywa. Trochę jesteś w kropce. Ale już połowa ciąży za Tobą. Czas będzie się skracał. Muszą coś sensownego wymyślić,zeby Ci pomóc. Trzymaj się tam dzielnie.

    Nada, ja myślę, że Twoja mama tam u góry pozałatwia tak wasze sprawy, żebyście szybko mogli cieszyć się z dziecka.

    Milenka, prawda z tym młynkiem. Taki dodatkowy budzik. Ja nie lubię też czyścić tego kubka do mleka ze spieniaczem. Do teraz też udaje przed mężem, że nie umiem odkamienić ekspresu i go rozłożyć, bo to upierdliwe dość. 😄 Może samo odkamienianie nie, ale mycie tego wszystkiego przy okazji.

    Abi, bardzo liczę na to, że usłyszycie konkretne informacje, propozycje i ruszycie z kopyta. Naprawdę mocno trzymam za to kciuki. To wielki krok naprzód. Tak to jest niestety, że często kłopoty zwalają się jedno po drugim. W takich sytuacjach trzeba się cieszyć z małych rzeczy, a te złe w końcu miną.

    Też mam od dłuższego czasu bardzo stresujący okres. Słabo radzę sobie ze stresem, kłopotami, za duzo złego się wydarzyło w moim życiu. Jestem klebkiem nerwów, chciałabym żeby to się wreszcie skończyło. Wszyscy naokoło widzą co się ze mną dzieje, ja sama też i niewiele jestem w stanie z tym zrobić.

    Wygrywa tylko ten, kto ma jasno określony cel i nieodparte pragnienie, aby go osiągnąć.

    MTHFR 677C-T hetero, PAI 1 4G homo, Hashimoto
    Laparoskopia - 21.05.2020
    Amh 07.2018 - 1,83
    Amh 08.2020 - 3,06
    Ivf?
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 października 2019, 10:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny ja tak szybko
    Jestem po wizycie u lekarza byłam z wynikami badań
    Zrobił mi usg i nie spodobało mu się tętno naszego synka
    Mam pilne skierowanie na oddział polozniczy do diagnostyki
    Trzymajcie za nas kciuki
    Jest jeszcze taki malutki 😭😭😭

  • Kasztanek Autorytet
    Postów: 1669 958

    Wysłany: 17 października 2019, 10:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żanetka, całym sercem w Wami ❤️

    Wygrywa tylko ten, kto ma jasno określony cel i nieodparte pragnienie, aby go osiągnąć.

    MTHFR 677C-T hetero, PAI 1 4G homo, Hashimoto
    Laparoskopia - 21.05.2020
    Amh 07.2018 - 1,83
    Amh 08.2020 - 3,06
    Ivf?
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 października 2019, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Boziu Zanetka, trzymam mocno, zeby wszystko bylo dobrze 🤞 Ale od razu idziesz do szpitala?

    Ruda wspolczuje, oby znalezli jakieś rozwiązanie dobre dla Was dwojga ❤

    Milenka, Abi, Kasztanek prawda z tym pedem zycia... ostatnio to mamy tyle na glowie, ze nie wiemy w co ręce wlozyc.. taki nawal obowiazkow..

    Abi oby wizyta przyniosla same dobre wiadomości 🤞

    U mnie dzis znow skok temp na 37,2... test bieluski.. czyli to pewnie teraz jest dopiero owu.. albo organizm wariuje po poronieniu...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 października 2019, 11:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asia tak już jedziemy z mężem...
    Mam napisane na skierowaniu pilna diagnostyka
    Rozpoznanie bradykardia
    To zwolnione tętno płodu
    Mały miał tylko 70 uderzeń na minutę

    Z tego co mówił lekarz mam mieć usg płodu zwłaszcza serca ekg płodu i podpięcie pod ktg żeby zobaczyć pracę serduszka



    Tak się boję o mojego synka

  • ABI90 Autorytet
    Postów: 4360 1361

    Wysłany: 17 października 2019, 11:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 maja, 06:19

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 października 2019, 11:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zanetka musi byc dobrze...❤

    Może cos lekarz sie pomylił.. My wszystkie czekamy z zacisnietych kciukami...❤😘

  • nada Autorytet
    Postów: 1263 857

    Wysłany: 17 października 2019, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Abi ja mam podobnie z tym fatum, jeszcze te święta się zbliżają. To wpłynęło na naszą decyzje żeby nie czekać z invitro. Jak sobie myślę o kolejnych życzeniach zajścia w ciążę, żeby nie było na pewno szczerych i z dobrego serca, to chce mi się płakać.

    Żanetka!!!! Myślami jestem z wami. Musi być dobrze.

    PplPp1.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 października 2019, 12:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żanetka, modlę się za Was, oby wszystko było dobrze, musi być!
    Daj znać jak będziesz coś wiedzieć.

    A ja zostaję dalej w szpitalu, leki dostaje dożylnie, więc nie ma możliwości żebym brałam je w domu.
    Mam dosyć już leżenia tu, jestem 5ty dzień, mam prawie już depresję....

  • Kasztanek Autorytet
    Postów: 1669 958

    Wysłany: 17 października 2019, 12:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie oficjalnie pierwszy dzień nowego cyklu. Dziwnie, brzuch mnie nie boli specjalnie.

    Jakieś słabe wiadomości na tym wątku. Oprócz oczywiście narodzin maluszków. Mam nadzieję, że wkrótce dla równowagi zasypią nas same dobre informacje.

    Wygrywa tylko ten, kto ma jasno określony cel i nieodparte pragnienie, aby go osiągnąć.

    MTHFR 677C-T hetero, PAI 1 4G homo, Hashimoto
    Laparoskopia - 21.05.2020
    Amh 07.2018 - 1,83
    Amh 08.2020 - 3,06
    Ivf?
‹‹ 649 650 651 652 653 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Problemy z zajściem w ciążę - 13 niepokojących objawów

Czy problemy z zajściem w ciążę można przewidzieć? Przeczytaj listę 13 potencjalnych symptomów, którym powinnaś się bliżej przyjrzeć. Nieregularme miesiączki, obfite miesiączki, niskie libido czy utrata włosów - nie ignoruj tych i innych symptomów mogących świadczyć o zaburzeniach hormonalnych czy innych schorzeniach powodujących problemy z zajściem w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego