X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się - ogólne Walczymy o pierwsze maleństwo w 2019 roku
Odpowiedz

Walczymy o pierwsze maleństwo w 2019 roku

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 listopada 2019, 10:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny bardzo mi przykro z powodu waszych kryzysów i kłótni z mężami...

    Kurcze ja teraz z moim mam Cudny czas nie pamiętam kiedy była jakaś kłótnia także w takich chwilach jak czytam o co macie spiny to jeszcze bardziej doceniam mój związek...

    Mam nadzieję że wszystkie bardzo szybko zatopicie topór wojenny i że wszystko będzie ok...


    Kurcze pasję pasjami obowiązkami obowiązkami więc też trzeba docenić wysiłek waszych mężów i wogole ale gdy facet decyduje się na ślub albo gdy w drodze jest dziecko to priorytetem od tych chwil jest żona i powinno się to jakoś łączyć wszystko razem...

    Także trzymam kciuki żeby weekend minął wam na etapie zgody

  • Kaś28 Autorytet
    Postów: 1403 585

    Wysłany: 9 listopada 2019, 10:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dziś swojemu pokazalam kalendarz jak wyglądały ostatnie kiedy miałam owu. Pokazałam dzien po dniu i powiedziałam co wt4dy robił kiedy ja czekałam. Ja już naprawdę mam dość walki o dziecko bo widzę, że jestem w tym sama, a badanie robi żebym sie odpierdzielila od Niego. Myślę, że on nie dorósł do tego by był ktoś jeszcze z Nami...

    Miss wszystkie kibicujemy małej więc musi być dobrze😍

    -starania o pierwsze dziecko od 01.2018
    - 05. 2019 usunięty polip trzonu macicy 2 cm
    -03.2020 wizyta w klinice, wszystkie badania ok, drożności ok
    -10.2020 wyniki męża nie są idealne ale lekarz twierdzi, że dobre
    - 12.2020 laparoskopia, usunięta torbiel endometrialna , amh spadło do 0.896
    -01.2020 start in-vitro ?
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 listopada 2019, 10:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jutro jadę na parę dni do rodziców, może to go chwilowo otrzeźwi.
    Wiadomo, w każdym związku są wzloty i upadki, trzeba to po prostu przejść.
    Ale ja też czuję, że zostałam sama razem ze "swoimi/naszymi" problemami, bo u niego zdecydowanie przeszło to wszystko na boczny tor.
    Nawet jeśli chodzi teraz o obowiązki domowe, to nie pamiętam kiedy on zrobił zakupy, zapytał czy coś trzeba tak sam od siebie, to samo ze sprzątaniem, ja targam ciężki odkurzacz, a kupiony tydzień temu karnisz, nawet nie ma kto powiesić.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 listopada 2019, 11:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tule was mocno dziewczyny 💞

    Wiem że pewnie wam przykro jak widzicie niektóre zachowania waszych facetów...

    Ale to wy ich znacie najlepiej i mam nadzieję że jakoś znajdziecie na nich sposob...

    Czasem też zimny prysznic się przyda dla orzezwienia więc może jak zaczniecie się zachowywać jak oni to się obudza?

    Ruda nie targaj żadnego ciężkiego odkurzacza...
    Jesteś w połowie ciąży i musisz o siebie dbac...

    Wiem że tak się mówi bo wiem że źle żyć w syfie ale jak mąż zobaczy bałagan to może coś zrozumie?

    Ty kas umów się z koleżankami i wyjdź do nich gdy mąż będzie na ciebie czekał...
    Niech zobaczy jak to jest...

    Abi wróć z pracy i idź spać...

    Tu nie chodzi o jakieś zemsty...
    Ale czasem jak się coś zobaczy i zrozumie co czuje druga osoba to może inaczej spójrza na swiat

  • Kaś28 Autorytet
    Postów: 1403 585

    Wysłany: 9 listopada 2019, 11:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żanetka mój jest z natury cholerykiem, upartym kozlem i chce rządzić plus męską duma. Mi niw tak łatwo spotkać sie z koleżankami. Wolałabym, żeby pewne kwestie zrozumiał normalnie bez demonstracji. Praca praca, ja wiem, że to robi dla Nas i właśnie dla Nas. Tylko jak wiecznie bedzie coś innego to nie bedzie Nas tylko ja i on...

    -starania o pierwsze dziecko od 01.2018
    - 05. 2019 usunięty polip trzonu macicy 2 cm
    -03.2020 wizyta w klinice, wszystkie badania ok, drożności ok
    -10.2020 wyniki męża nie są idealne ale lekarz twierdzi, że dobre
    - 12.2020 laparoskopia, usunięta torbiel endometrialna , amh spadło do 0.896
    -01.2020 start in-vitro ?
  • ABI90 Autorytet
    Postów: 4512 1455

    Wysłany: 9 listopada 2019, 13:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 maja 2020, 09:34

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 listopada 2019, 14:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Abi pewnie ze się należy 😊
    Masz się dzisiaj zrelaksować ☝️
    Każda ma hehe

    Ja dzisiaj robię sobie spa
    Maseczka na twarz włosy dłonie i stopy

    I kąpiel ciepła i długa 😊

    Jutro idziemy z mężem do kina na film Nieplanowane...
    O jakiejs kobiecie która się zajmuje aborcja coś takiego...

    A poniedziałek relaks nigdzie nie wychodzimy 😊

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 listopada 2019, 14:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja z kolei jadę jutro do rodziców, decyzja podjęta.
    Może faktycznie jak mój mąż przez kilka dni nie będzie miał posprzątane i ugotowane to się ogarnie, jak będzie wracał po pracy do domu i nie będzie się miał do kogo odezwać to coś w końcu zrozumie.
    To nie jakaś kara, ale terapia wstrząsowa, chociaż myślałam, że to będzie ostateczność.

    Ja dzisiaj też się relaksuję, z książką, herbatką i ciasteczkami owsianymi domowej roboty!

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 listopada 2019, 14:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ruda czasem taka terapia dużo daje
    Moze doceni i spójrzy na wszystko inaczej...

    Ja wogole mam dziś jakiś leniwy dzień
    Maz był u fryzjera zrobił obiad i umyl łazienkę a ja w tym czasie zdążyłam umyć naczynia i zrobic nam tosty...

    Chyba się starzeje bo nawet wychodzić Mi się nigdzie dziś nie chce...

  • Kaś28 Autorytet
    Postów: 1403 585

    Wysłany: 9 listopada 2019, 14:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja zakupy zrobiłam, posprzatalam a na obiad był pstrąg z opiekanymi ziemniaczkami 😊😊
    Ja niestety w poniedziałek muszę podjechać do pracy na 4h ale do odbioru bede mieć dniowke😊😊

    -starania o pierwsze dziecko od 01.2018
    - 05. 2019 usunięty polip trzonu macicy 2 cm
    -03.2020 wizyta w klinice, wszystkie badania ok, drożności ok
    -10.2020 wyniki męża nie są idealne ale lekarz twierdzi, że dobre
    - 12.2020 laparoskopia, usunięta torbiel endometrialna , amh spadło do 0.896
    -01.2020 start in-vitro ?
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 listopada 2019, 15:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dzisiaj miałam dwie wersje obiadu: kurczaczka zapiekanego w cieście francuskim z brokułem, fetą i czerwoną cebulką, a do tego sałatla z rukoli i pomidorków, druga wersja to ciasto francuskie z farszem z mielonego indyka, papryki, pomidorów z puszki i czerwonej fasolki na ostro.
    Miałam w lodówce wszystkiego po trochę i chciałam to po prostu wykorzystać. Do tego miałam trochę zupki pomidorowej z wczoraj.

    Kaś, ale narobiłaś smaka na rybkę! Pstrąga chyba 100 lat nie jadłam :D

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 listopada 2019, 15:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ruda Ty fit gotujszesz 😊😊

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 listopada 2019, 15:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Może nie tyle co fit, ale nauczyłam się zdrowiej, poza tym mój mąż w ogóle nie lubi zdrowego jedzenia i próbuję mu przemycić choć trochę wartości odżywczych.
    No cóż, jego mamunia przez całe życie mu gotowała ciężko, tłusto, to ja muszę się totalnie nagimnastykować, żeby zrobić coś co zadowoli nas obydwoje.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 listopada 2019, 15:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niczym moje teściowa 🤦‍♀️

    Mój mąż naszczescie za tlustym nie przepada więc jej kuchnia nie jest dla mnie konkurencja
    Ale to jak widzę co czasem nagotuje to szok...

    Ale wywody jakie to niezdrowe są te sloczki z rossmana dla dzieci to pierwsza robi wywody siostrze mojego męża...
    A też nie daje tego dziecku codziennie i nie wiadomo ile ale od czasu do czasu albo jak ja z nią zostawia to np prosi żeby jej podgrzala taki słoiczek mała ma jakiś ulubiony smak...
    To ile się naslucha to głowa mała ale to że 5 latce chce wcisnąć tłustego schaba i ziemniaki polane tłuszczem to już nie widzi...

    Ja wiem ze każdy ma swoje smaki ale tu też o zdrowie chodzi...
    Cholesterol ma tak zawyzony że oprócz leków powinna mieć lekko strwana diete a ona tłuszcz tłuszcz i tluszcz

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 listopada 2019, 17:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurde mieliśmy stluczke z mężem
    Pojechaliśmy wyminiec opony i na zakupy...

    Wina babki bo my jechaliśmy ona cofala i popatrzyła czy coś jedzie i centralnie w nasz tył wjechała...

    Tyl wgnieciony

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 listopada 2019, 19:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jejku, ale nic wam się nie stało?

  • MilusińskaMilena Autorytet
    Postów: 1667 900

    Wysłany: 10 listopada 2019, 07:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny 😘

    U mnie ostatnio intensywny i ciężki czas, nawet nie miałam kiedy meldować się na forum. Choć nie ukrywam że zaglądam co jakiś czas żeby sprawdzić czy są jakieś nowe wieści od Miss.
    Nie mogę przestać myśleć o małej Amelce i jej rodzicach. Nie potrafię sobie wyobrazić co przeżywają.. Ale wierzę że malutka jest silna i sobie poradzi z okropną chorobą. Miss, modlę się za Was i wciąż jestem z Wami myślami ❤️

    Żanetko nic Wam się nie stało? Samochód rzecz nabyta ale jak sobie pomyślę o Tobie i Maksiu to mi się krew w żyłach mrozi..

    Dziewczyny co z tymi mężami?? Ja ze swoim też miałam sprzeczkę i wczoraj gadaliśmy tylko służbowo. Właściwie to ja miałam gorszy dzień, on miał gorszy dzień i poszło o głupotę. Mam nadzieję że już dziś będzie dobrze.
    Dziś w końcu, nareszcie mnie zalało. Nowy cykl, nowe możliwości. To dziwne bo @ powinna być wczoraj i wychodzi na to że moja fl trwa 17dni z dupkiem..
    Orientujecie się jakie badania się robi, żeby sprawdzić czy może być problem z zagnieżdżaniem? Pewnie histeroskopie, a z krwi?

    Ruda, jakie Ty pyszności gotujesz ❤️ przyznam szczerze że zrobiłam sobie screena 🙂😅

    Starania od 06.2018

    "Nie rezygnuj z marzeń. To, że coś nie dzieje się teraz nie znaczy, że nigdy nie nastąpi."

    atdc9vvj2aass4hn.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 listopada 2019, 08:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej ❤ Zanetka a z Wami wszystko dobrze?
    Przykro mi dziewczyny z powodu Waszych klotni z mezami.. Szczegolnie u Ciebie Ruda, bo teraz poeinnas czuc totalnie od meza, ze Ty jestes priorytetem.
    W glebi serca Was kochaja ale czasem w nerwach powie sie cos niepotrzebnie.. później dochodzi meska duma i ich fochy.. itp..
    Szczerze to u nas niby jest oki po tamtej klotni ale caly czas mam ciezko z zaufaniem do Pawla. Niby mu wierze, ale czasem przez glowe przemknie mysl czy tym razem nie klamie..
    Ostatnio mam zabiegany czas kolo slubu i remontu. Teoretycznie chyba jestem 5dpo owu. Ale czy znow nie bedzie jak w poprzednim miesiącu? W srode ide do ginekologa więc albo poprze ze owu bylo albo potwierdzi moja mysl o torbieli..

    Caly czas mysle o Amelce czy z nia wszystko dobrze... i az plakac mi sie chce na cala mysl tego jak swiat jest pochrzaniony...

    Milenka wogole nie znam sie na takich badaniach.... My ustalilismy, ze jesli do lutego- marca nic nie uda sie naturalnie to idziemy do kliniki...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 listopada 2019, 08:11

  • MilusińskaMilena Autorytet
    Postów: 1667 900

    Wysłany: 10 listopada 2019, 09:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja nie mogę się dogadać z mężem odnośnie dalszego leczenia. Wkurza mnie bo o wszystkim muszę myśleć ja. Jak się go pytam to odp że on nie wie, on się nie zna. Nie mogę o wszystkim sama decydować, leczenie w klinice wiąże się z częstymi dojazdami, musimy mieć zgraną pracę oboje, już nie wspominam o kasie..

    Starania od 06.2018

    "Nie rezygnuj z marzeń. To, że coś nie dzieje się teraz nie znaczy, że nigdy nie nastąpi."

    atdc9vvj2aass4hn.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 listopada 2019, 10:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milenka lubię gotować, zwłaszcza z resztek w lodówce.

    Mój mąż wczoraj wrócił z meczu, uwaga (!) - nie poszedł na imprezę z okazji zakończenia sezonu!
    Przeprosił mnie za wszystko i obiecał, że zacznie się zachowywać inaczej.
    Wczoraj wieczorem aż do przesady by mnie chyba zagłaskał i słów "Kocham Cię" to usłyszałam więcej razy niż od początku związku.
    Nigdzie nie jadę, zostanę w domu, ale sądzę, że w jego przypadku to i tak chwilowe.
    A cała awantura wtedy kiedy się kłóciliśmy to się przejęzyczył i zamiast Karolina, powiedział "Kaśka", tak jak jego była miała na imię, szybko się poprawił, ale od wtedy niesmak pozostał, no i jeszcze ta praca i ostatnio brak jakiejkolwiek pomocy w obowiązkach domowych. A mi jest już coraz gorzej się schylać, poza tym nie chcę się szarpać, a jemu korona z głowy by nie spadła jakby odkurzył, nawet jeśli wraca po pracy.
    Dodatkowo najbardziej mi leży na sercu teraz to, że z ciążą/dolegliwościami i wszystkim z tym związanym czuję, że zostałam sama i mu też już chciałam wykrzyczeć to, ale ja też mam taki charakter, że raczej tłumię w sobie problemy i często ciężko mi o nich mówić.

‹‹ 688 689 690 691 692 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

CZYTAJ WIĘCEJ

CZYTAJ WIĘCEJ

Mięśniaki macicy - przyczyny, objawy, leczenie

Mięśniaki macicy mogą występować nawet u 3 na 4 kobiety, w dowolnym momencie życia. U kogo jednak występują najczęściej? Czy znane są przyczyny powstawania mięśniaków macicy? Jakie są najczęstsze objawy i co powinno skłonić do wizyty u lekarza?

CZYTAJ WIĘCEJ