Forum Starając się - ogólne WIARA CZYNI CUDA
Odpowiedz

WIARA CZYNI CUDA

Oceń ten wątek:
  • Kaśka28 Autorytet
    Postów: 4771 4969

    Wysłany: 29 marca 2014, 19:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam was dziewczyny...moze i ja nie jestem gorliwie wierzaca i ostatnio zdarza mi sie w niedziele nie pojsc do kosciola ale mysle ze jestem dobra osoba mimo wszytko... ostatnio otzrymalismy z mezem wyniki badan nasienia...sa bardzo zle...po kilku dni zalamania postanowilam walczyc...maz bierze rozne witaminy odstawil aklkohol zaczal cwiczyc a ja zaczelam wierzyc w cuda...mam nadzieje ze jednak jest nam dane posiadanie dziecka...dalego weszlam na wasz watek...i zamowie sobie ten pasek i bede sie modlila goraco...mojej mamie pomogl!!! walczyla z rakiem pokonala go mimo ze sceptycznie do tego podchodzilam...nie wiem czy to modlitwa podzialala ale napewno nie zaszkdzi mi oddanie losu w rece Boga...
    Myslelismy juz o adopcji i z pewnoscia do niej dojdzie ale jeszcze chwilke powalczymy..oddalabym wszytko co mam zeby nosic serduszko pod sercem zeby byc mama...od zawsze czulam ze bede dobra mama a wszystko wskazuje ze nie bedzie mi to dane...
    MAz jest niepelnosprawny i mimo iz przed slubem myslalam o tym ze moze byc nieplodny wyszlam za niego z milosci...jest ciezko pogodzic sie z tyma ale mysle ze modlac sie wymodle sobie laski...moze to nie bedzie dzieciatko spod serca ale mam nadzieje ze da mi sile do zycia i do stworzenia domu dla dziecka ktore tego potrzebuja...

    arizona 87 lubi tę wiadomość

    Dluuuuga historia...ale warto było walczyć !!!
    9dpt 84.51 :D
    11dpt 210
    14 dpt 765.9
    18dpt 4270
    32dptmamy ❤️
    w4sq3e3kaoemk4zn.png
  • Nazja Ekspertka
    Postów: 222 252

    Wysłany: 29 marca 2014, 21:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili wrote:

    Wiara mówisz. Ja to widzę trochę jak relacje w rodzinie. Mam, dajmy na to, gromadkę dzieci. Jedno jest przy mnie często, poświęca mi czas, lubi ze mną pobyć. Przychodzi, żeby poopowiadać, co u niego słychać. Posiedzi ze mną w ciszy czasami. Drugie często przychodzi, ale tylko poprosić mnie o coś, potem znika. Jeśli mu czegoś nie dam, bądź odbiorę obraza się na mnie i wyzywa. Trzecie nie przychodzi wcale. Udaje, ze mnie nie zna. Jako rodzic, wiadomo chcę dla moich dzieci jak najlepiej. Pierwszemu mogę dać wszystko, bo ma dobrze ukształtowany charakter. Trzeciego próbuję zachęcić cichymi drobnymi cudami życia codziennego, małymi darami, może mnie w końcu dostrzeże. Drugiemu natomiast czasem czegoś odmówię, lub nawet zabiorę, bo spełnianie każdej zachcianki nie jest dla niego dobre. Być może na nim właśnie zależy mi najbardziej, a tylko brak czegoś skłania go do głębszej refleksji. Dla jego dobra postępuję czasem tak, że on tego na tę chwilę nie rozumie. Zrozumie po śmierci, albo nawet teraz jeśli spróbuje poszerzyć swoje horyzonty myślowe, wyjść poza to co wyłącznie ziemskie, doczesne.

    jejku,co za trafne porównanie! takie proste zobrazowanie tego,jak nasze prośby do Boga mogą być postrzegane. Dzięki Lili :)

    czasami faktycznie przychodzą fazy zwątpienia,ale chyba należy trzymać się tego,że Bóg najlepiej wie,co jest dla nas najlepsze. Może takie czekanie pozwoli się lepiej na coś przygotować? może w tym czasie dostrzeżemy rzeczy z pozoru niedostrzegalne? może to nam pomoże się nauczyć się bardziej kochać? może coś jeszcze innego? sporo tych znaków zapytania,ale na pewno gdzieś tam na końcu czeka nas Szczęście,tylko niekoniecznie zdefiniowane w 'nasz' sposób...

    vanessa lubi tę wiadomość

    f2wlwn15q3fd6na8.png
  • yourself Ekspertka
    Postów: 228 106

    Wysłany: 29 marca 2014, 22:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    to ja jestem dzieckiem nr 3. dał ciąże, ale odebrał. nie umiem zrozumieć co chciał mi powiedzieć, ale taka była Jego wola. a może chciał nam powiedzieć, że mamy się bardziej kochać? tak by stworzyć rodzinę o mocnych fundamentach?
    albo, że nie jestem jeszcze gotowa? a może mamy coś w swoim życiu zmienić? zrobić coś dla siebie nim pojawi się inny sens życia?

    Jeżeli szczęście nie przyszło jeszcze do Ciebie to znaczy, że jest duże i idzie małymi krokami.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 marca 2014, 23:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    szczerze powiem, mnie w którymś momencie nawet takie porównania przestały przekonywać, nie odnajduje się w nich...myślę sobie, że wiara to po prostu WIARA, coś czego racjonalnie nie da sie wytłumaczyć i albo się zaufa albo nie..można gdybać, można szukać porównań, ale i tak nic nie wiemy..ja też tak robię, ale może kiedyś się dowiem, dlaczego jest tak jest, a może się nie dowiem w tym życiu. Jedno wiem na pewno sprawa jest bardzo trudna, zaufać trudno..i mi nawet nie tyle jest trudno powiedzieć "bądź wola Twoja" ze względu na fakt, ze jest teraz tak jak jest, czyli do dupy, ale ze względu na to, że boję się, ze Pan Bóg tego dziecka nie da mi nigdy...że taka jest Jego wola...jakby - z drugiej strony - moje powiedzenie "bądź wola Twoja" miało coś zmienić..i tak będzie jak Pan Bóg zechce..ale tak jakbym nie chciała żeby On "pomyślał" ze mi to pasuje..pogmatwana sprawa...takie to ludzkie..trwam przy Nim, ale nie potrafię zaakceptować cierpienia, które nam daje.

  • polkosia Autorytet
    Postów: 8465 7386

    Wysłany: 29 marca 2014, 23:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja nie wierzę w Boga - uważam, że go nie ma. Z mężem ślubu kościelnego nie braliśmy i dziecka też nie ochrzcimy.

    Klementysia 2015 psn
    Matylda 2016 cc
    Jaśmina 2018 psn
    Aurora 2021 psn
  • Lili Autorytet
    Postów: 495 692

    Wysłany: 30 marca 2014, 11:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moje odczucie wiary jest bardzo jasne i proste. Za pomocą porównań łatwiej po prostu coś wytłumaczyć, jeśli ktoś zadaje pytania. Mi ciężko czasami wyrazić słowami, to co czuję. Do każdego serca Bóg znajduje inną drogę. Do niektórych przemawia to, do innych tamto.

    Jedni wierzą, drudzy nie, ale każdy z nas zasługuje na szacunek i akceptację, niezależnie od poglądów. Miałam kiedyś fajnego kumpla, który był "metalowcem". Różniliśmy się jak ogień i woda, a bardzo dużo czasu spędzaliśmy ze sobą. On nie był wierzący, ale mi to nie przeszkadzało. Nie był dla mnie lepszy czy gorszy. Ja byłam wierząca, a jemu to imponowało. Mówił, ze podziwia i bardzo docenia, ze nie boję się/nie wstydzę się przyznać, że wierzę, w dzisiejszym świecie, w którym modlitwa nie jest cool. Cieszę się, że tu na ovu jest podobnie :) Dla niektórych poglądy osób wierzących są śmieszne (zdaje sobie z tego sprawę), ale nikt otwarcie nie krytykuje. Ja z kolei nie chcę na siłę udowadniać komuś, ze się myli twierdząc, ze Boga nie ma, no chyba, że o coś pyta :)

    Przykro mi Yourself 50przytula.gif Mam nadzieję, ze szybko odnajdziesz sens całej tej sytuacji i, że maluch szybko pojawi się znów w waszym życiu!

    Frutka też miewam z tym problemy. W najcięższych chwilach niełatwo mi się zgadzać na coś, co nie mieści się w moich planach. Póki co jednak staram się ufać i jak dotąd wychodzę z opresji zwycięsko :)

    Miłej słonecznej niedzieli wszystkim życzę :) <3

    vanessa, FeliceGatto lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 marca 2014, 14:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wiesz Lili tu nawet nie chodzi o plany, ze zaplanowałam sobie tak i tak a ma być inaczej, bo Bóg tak chce...nigdy nie mialam zbyt duzego przywiazania do planów..tu chodzi o fizyczny wręcz ból, cierpienie biorące sie stąd, że tego dziecka nie ma i nic nie zapowiada, aby miało być..że otrzymałam instynkt macierzyński, swoją kobiecość, fizyczność, że mam męża, ze zawsze starałam sie o siebie dbać, a Bóg z jednej strony to wszystko mi dał - a z drugiej nie pozwolił zrealizować do końca...to po co mi to wszystko? żeby bardziej bolało?

    BATTINKA lubi tę wiadomość

  • vanessa Autorytet
    Postów: 3200 1957

    Wysłany: 30 marca 2014, 17:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    frutka wrote:
    tu chodzi o fizyczny wręcz ból, cierpienie biorące sie stąd, że tego dziecka nie ma i nic nie zapowiada, aby miało być..że otrzymałam instynkt macierzyński, swoją kobiecość, fizyczność, że mam męża, ze zawsze starałam sie o siebie dbać, a Bóg z jednej strony to wszystko mi dał - a z drugiej nie pozwolił zrealizować do końca...to po co mi to wszystko? żeby bardziej bolało?
    Nie raz podobne pytania mnie nurtowały... i zostały bez odpowiedzi... to jest niewyobrażalnie trudne... słowami nie da sie tego wyrazić... i trudno znaleźć inny cel, sens jak ten instynkt ciągle się odzywa...

    BATTINKA lubi tę wiadomość

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • Nazja Ekspertka
    Postów: 222 252

    Wysłany: 31 marca 2014, 21:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mnie dzisiaj cały dzień dręczyły wątpliwości i pytania typu DLACZEGO?!?
    W dodatku,jak wyszłam na miasto,to na ulicy co chwila przechodziła jakaś kobieta z wózkiem albo w ciąży.To był ciężki dzień, po którym pozostał smutek.

    BATTINKA lubi tę wiadomość

    f2wlwn15q3fd6na8.png
  • BATTINKA Autorytet
    Postów: 1616 1788

    Wysłany: 31 marca 2014, 21:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nazja wrote:
    Mnie dzisiaj cały dzień dręczyły wątpliwości i pytania typu DLACZEGO?!?
    W dodatku,jak wyszłam na miasto,to na ulicy co chwila przechodziła jakaś kobieta z wózkiem albo w ciąży.To był ciężki dzień, po którym pozostał smutek.


    Nazja mam dokladnie tak jak Ty, wczoraj wlasnie mowilam mezowi ze ciagle widze cięzarne i wozki...brrr jakie to cieżkie:(
    ile jeszcze sie pytam?

    3i49tgf6plfmlliy.png
  • Lili Autorytet
    Postów: 495 692

    Wysłany: 9 kwietnia 2014, 21:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny wiara czyni cuda! Właśnie pobrałam ze strony laboratorium wyniki badań, które miały przekreślać moje szanse na ciążę. Wygląda na to, że jest co najmniej dobrze, a może i bardzo dobrze :D Jeszcze boję się cieszyć, bo wyniki przeciwciał są bardzo zawiłe i nie jestem pewna, że wszystko zrozumiałam jak należy, ale wszystkie najważniejsze są UJEMNE! Po grudniowych złych wynikach modliłam się, żeby te nowe (które są wnikliwszą wersją tych pierwszych) wyszły słabo pozytywnie, żeby choć trochę dało się to leczyć, a one są UJEMNE!!! Jakim prawem? Cofnęły się? HAPPY!!!!! :D

    Doris-83, Iownka, Robotka1, Ita, arizona 87, vanessa lubią tę wiadomość

  • Doris-83 Autorytet
    Postów: 906 757

    Wysłany: 9 kwietnia 2014, 22:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane!
    Ja modląc się do św.Dominika zaszłam w ciażę:-)
    Pan miał dla mnie inny plan.

    W dalszym ciągu się modlę. Wierzę:-)

    Ita, ~Ania~, arizona 87 lubią tę wiadomość

    PCOS
    W szczęśliwym cyklu pomógł: DONG, tampony borowinowe, inofolic.
    5b09wn15vuf2f1fu.png
  • agm Autorytet
    Postów: 707 658

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 10:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bóg jest Wielki, On czyni wielki cuda!!! Kolejny w moim życiu, małymi kroczkami do przodu :-) Wierzę, że niedługo będzie kolejny cud i zostanę mamą :-)

    Doris-83 lubi tę wiadomość

  • Doris-83 Autorytet
    Postów: 906 757

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokładnie agm! Popieram.

    A ja Was proszę o modlitwę...16.04.robię test :-)

    PCOS
    W szczęśliwym cyklu pomógł: DONG, tampony borowinowe, inofolic.
    5b09wn15vuf2f1fu.png
  • agm Autorytet
    Postów: 707 658

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 11:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Doris :-) jestem z Tobą i jesteś w mojej modlitwie :-)

    Doris-83 lubi tę wiadomość

  • Mała Mi 1 Autorytet
    Postów: 501 524

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 12:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czasami ta wiara odchodzi..;/;/;/ kurde.

    Mała Mi
  • Doris-83 Autorytet
    Postów: 906 757

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 21:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Małam Mi błądzić jest rzeczą ludzką. Słuchając kazania mojego ulubionego księdza z parafi..zakończył je pięknym stwierdzeniem: że Bóg kocha najbardziej tych, których najmocniej doświadcza.

    Siedziała w ławce po mszy i powiedziałam...Panie Boże nie kochaj mnie tak mocno...
    Ale wiara pozostała codziennie dziękuję Bogu za wszystko co mam:-)

    PCOS
    W szczęśliwym cyklu pomógł: DONG, tampony borowinowe, inofolic.
    5b09wn15vuf2f1fu.png
  • Doris-83 Autorytet
    Postów: 906 757

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 21:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oglądam Pasję....płaczę....jak zwykle.

    PCOS
    W szczęśliwym cyklu pomógł: DONG, tampony borowinowe, inofolic.
    5b09wn15vuf2f1fu.png
  • Lili Autorytet
    Postów: 495 692

    Wysłany: 15 kwietnia 2014, 18:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Doris bardzo mocno cię wspieram i mam ogromną nadzieję, ze jutro zobaczysz dwie piękne kreseczki!!!! <3

    Mała Mi każdy miewa zwątpienia. Nie poddawaj się! <3

    Dziś odebrałam kolejny wynik i.........znów UJEMNY hura.gif Jeszcze tylko jeden i znów mogę zacząć marzyc o dziecku :D Za każdym razem gdy pobierałam wynik z serwera miałam na pulpicie obrazek Pana Jezusa, szczególnie mi bliski, bo wg relacji dzieci, które odwiedziły za życia niebo, tak właśnie Pan Jezus wygląda. Czułam jak trzyma mnie za rękę. Moja lekarka nie uwierzy, jak jej te wyniki pokarzę!!! :D

    vanessa lubi tę wiadomość

  • Magnosia Autorytet
    Postów: 861 1199

    Wysłany: 17 maja 2014, 09:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 stycznia 2015, 12:31

    Szymon <3 ur. 30.09.2015r. <3

    Św. Dominiku czuwaj nad nami.
‹‹ 21 22 23 24 25
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża pozamaciczna - czym jest i jakie są objawy ciąży pozamacicznej?

Ciąża pozamaciczna (ektopowa) zdarza się raz na 90-100 przypadków ciąży. Jest to ciąża, która zamiast w macicy rozwija się poza nią. Objawy ciąży pozamacicznej nie są jednoznaczne. Trudno ją czasem rozpoznać, bo na początku objawy są podobne do ciąży o prawidłowym przebiegu. Na późniejszym etapie pojawia się ból podbrzusza, krwawienie oraz brak prawidłowego przyrostu hormonu hCG. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Cykl miesiączkowy a wygląd kobiety - wpływ na skórę i włosy

Cykl miesiączkowy i przemiany hormonalne, które w nim zachodzą mają wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Cykl miesiączkowy a wygląd - jak hormony mogą wpływać na Twoją skórę i włosy? W których fazach cyklu Twoja cera może być w lepszej kondycji, a kiedy mogą pojawiać się problemy? Hormony a trądzik - kiedy problemy z wypryskami mogą się nasilać? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego