Forum Starając się - ogólne Wielkie plany na 2018 rok
Odpowiedz

Wielkie plany na 2018 rok

Oceń ten wątek:
  • Parsleyek Autorytet
    Postów: 1630 1347

    Wysłany: 23 sierpnia 2017, 22:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anet_86 wrote:
    Miałam 2 x laparo i nikt na wypisie nie zapisał jaki to stopień endomendy. Na razie porobiliśmy badania, za miesiąc wyniki. Pod koniec września lekarz zdecyduje czy będzie potrzebna kolejna laparo. Jeśli zdecyduje, że tak to boję się, że będziemy musieli znowu swoje odczekać, że będzie konieczne kolejne wyciszenie pracy jajników. Nie zastanawialiśmy się nad ivf ani inseminacją. Czas i wyniki badań pokażą jakie mamy możliwości.

    A co u Ciebie?

    Myślałam że te badania które robiliście to pod ivf właśnie. Mi też lekarz nie podał stopnia, ale jak go dopytywałam to uznał że mały. Ale widziałam że dziewczyny mają podane w stopniach, a ja w zasadzie też nie wiem dokładnie.
    U mnie na razie po prostu starania naturalne, bez ginekologa, monitoringów czy wspomagaczy owulacji. Sugerowali nam IUI więc jak przyjdzie pora to będziemy myśleć. Na razie jakoś nie jestem przekonana.

    A nawet jeśli miałabyś laparoskopie to czemu trzeba by było czekać? Mi gin kazał od razu po laparo próbować. Niebawem mija pół roku....

    29 lat. Moja historia [blog]: waiting4.pl
    l22nkrhmpu973w26.png
    "Im bardziej w życiu ma się pod górkę, tym piękniejsze będą później widoki"
  • Kingulla Autorytet
    Postów: 2698 2639

    Wysłany: 24 sierpnia 2017, 14:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Parsleyek pamiętam Cię z jakiegoś wątku sprzed roku. Widzę, że dalej nie spełniłaś marzenia o dzidziusiu :( zdiagnozowali coś u Ciebie ?

    Sebek - 2010 <3 <3
    Starania od I 2016

    18.08.2016 - zaśniad całkowity:(

    V 2019 IVF - 😭

    III 2020 😭

    Czekam na cud..

    HSG - oba jajowody drożne (lewy udrożniony po ponownym podaniu kontrastu)
  • Parsleyek Autorytet
    Postów: 1630 1347

    Wysłany: 24 sierpnia 2017, 15:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kingulla wrote:
    Parsleyek pamiętam Cię z jakiegoś wątku sprzed roku. Widzę, że dalej nie spełniłaś marzenia o dzidziusiu :( zdiagnozowali coś u Ciebie ?

    Hej Kingulla :* też Cię pamiętam... U mnie endometrioza. I w zasadzie tyle, albo aż tyle. Nawet jak były idealne warunki tj. owulacja, endometrium, ładny progesteron to w żadnym cyklu się nie udało. Niestety. Jeśli chciałabyś poczytać nieco więcej to w stopce mam link do bloga, który prowadzę już od roku...

    A powiedz co u Ciebie? Kiedy wróciliście do starań? Jak się miewasz?

    29 lat. Moja historia [blog]: waiting4.pl
    l22nkrhmpu973w26.png
    "Im bardziej w życiu ma się pod górkę, tym piękniejsze będą później widoki"
  • Kingulla Autorytet
    Postów: 2698 2639

    Wysłany: 24 sierpnia 2017, 15:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My pierwszy cykl starań, dopiero 18.08 minął rok od zabiegu a tyle kazali czekać. Zobaczymy jak się potoczy :)

    to może trzeba rozszerzyć diagnostykę, albo jakoś zaradzić tej endometriozie?

    Sebek - 2010 <3 <3
    Starania od I 2016

    18.08.2016 - zaśniad całkowity:(

    V 2019 IVF - 😭

    III 2020 😭

    Czekam na cud..

    HSG - oba jajowody drożne (lewy udrożniony po ponownym podaniu kontrastu)
  • Kingulla Autorytet
    Postów: 2698 2639

    Wysłany: 24 sierpnia 2017, 15:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Już poczytałam :) wiem co na rzeczy. W takim razie zostaje mi życzyć powodzenia i trzymam za Ciebie kciuki :)

    Sebek - 2010 <3 <3
    Starania od I 2016

    18.08.2016 - zaśniad całkowity:(

    V 2019 IVF - 😭

    III 2020 😭

    Czekam na cud..

    HSG - oba jajowody drożne (lewy udrożniony po ponownym podaniu kontrastu)
  • Parsleyek Autorytet
    Postów: 1630 1347

    Wysłany: 24 sierpnia 2017, 16:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kingulla wrote:
    Już poczytałam :) wiem co na rzeczy. W takim razie zostaje mi życzyć powodzenia i trzymam za Ciebie kciuki :)

    Dziękuję Kochana!
    strasznie długo musiałaś czekać na wznowienie starań... Ale mam nadzieję że teraz szybko zostaniesz wynagrodzona! Wzajemnie życzę Ci powodzenia <3

    29 lat. Moja historia [blog]: waiting4.pl
    l22nkrhmpu973w26.png
    "Im bardziej w życiu ma się pod górkę, tym piękniejsze będą później widoki"
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 sierpnia 2017, 18:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    /

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 listopada 2017, 15:38

  • Marcelina85 Autorytet
    Postów: 683 568

    Wysłany: 1 września 2017, 10:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anet_86 nie martw się, moja kuzynka miała torbiel, zaszła i w czasie ciąży torbiel po prostu znikła! Czytałam, że często w czasie ciąży organizm samoistnie się uzdrawia, taka moc natury!

    Ja też już wydałam majątek na te wszystkie badania (najgorsze, że część zrobiłam sama z siebie, zupełnie niepotrzebnie, taka już ze mnie hipochondryczka - podświadomie czuję, że coś jest ze mną nie tak:/). A na suplementy też sporo kasy poszło... i zero efektów :(

    Ostatnio nie miałam czasu tu zaglądać, bo niestety dużo pracuję, ale potrzebuję się wygadać, bo też nie mam wsparcia w realu, prawie wszystkie koleżanki mają dzieci (no jedna nie ma, ale jej facet nie chce dziecka, więc nie będę jej dobijać moimi staraniami. A te, które są samotne na pewno nie chcą o tym słuchać :/)

    W sierpniu byłam na wakacjach całe 4 dni, nawet nie zdążyłam odpocząć, a już trzeba było wracać. Jestem na samozatrudnieniu i mam kiepską sytuację jeżeli chodzi o pewność zatrudnienia w razie ewentualnej ciąży. Ale tak bardzo pragnę dziecka, że mogę pracować gdziekolwiek, byle spełnić to marzenie!

    Staramy się już 14-ty miesiąc, a mamy po 32 lata, więc poważnie zastanawiamy się nad inseminacją, bo tak sugerował zarówno ginekolog, jak i androlog (mąż ma morfologię 1%-2%, ja niedoczynność i hiperprolaktynemię). Oczywiście wolałabym naturalnie, ale boję się, że będziemy się starać kilka lat, a w końcu i tak będzie to konieczne i stracimy swoją szansę ze względu na wiek. Trzymajcie się dziewczyny, życzę realizacji wielkich planów jeszcze w tym roku!! :D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 września 2017, 17:26

    rfxgcsqv6mf9th1x.png

    relg9vvjxir01m9o.png

    PAI-1 4G (heterozygota), ANA2 1:320, niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia
    7t1d (*)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 września 2017, 18:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ,.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 listopada 2017, 15:38

  • Marcelina85 Autorytet
    Postów: 683 568

    Wysłany: 2 września 2017, 17:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzisiaj jestem cała na nie i tak mi smutno, beznadzieja:( to PMS, bo za 5 dni @, już nawet nie liczę na to, że tym razem nie przyjdzie. Przeczytałam w innym wątku, że chyba nie kwalifikujemy się do inseminacji. Wolna sobota, a ja cały dzień ślęczę przed kompem zamiast odpoczywać i się relaksować, czytam odpowiedzi w "Pytaniach do eksperta" i tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że nadajemy się tylko na in vitro, a konkretnie IMSI:/ A ja głupia wierzyłam w sens naturalnych starań...

    Anet_86, dzięki za ciepłe słowa i wsparcie :) Bez tego forum obudziłabym się pewnie w wieku 40 i uświadomiła sobie, że jednak musimy szukać pomocy medycznej...

    rfxgcsqv6mf9th1x.png

    relg9vvjxir01m9o.png

    PAI-1 4G (heterozygota), ANA2 1:320, niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia
    7t1d (*)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 września 2017, 21:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    /

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 listopada 2017, 15:38

  • Marcelina85 Autorytet
    Postów: 683 568

    Wysłany: 3 września 2017, 23:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Biorę pod uwagę in vitro, zrobię wszystko i poświęcę wszystko, żeby mieć dzieci, ale ciągle mam mieszane uczucia - przeraża mnie i martwi ilość i czasochłonność badań, koszty i niepewność powodzenia, bo to tylko ok. 20 procent skuteczności, góra 30 procent:/ a co jeśli ze mną też jest coś nie tak i będziemy musieli podchodzić do zabiegu wiele, wiele razy...aż będę za stara? Mam takie pesymistyczne myśli, że zastanawiam się, czy nie nabawiłam się nerwicy lękowej, albo depresji. Od zawsze staram się żyć w zgodzie z naturą i dopiero oswajam się z myślą, że nasze dziecko nie będzie poczęte w naturalny sposób... sama nie wiem, czy w to wierzyć, czy in vitro to nie jest dochodowy biznes, a może naprawdę istnieje prostsze rozwiązanie, skrzętnie ukrywane, bo nikt na nim nie zarobi;/ to dziwne, że tak mało wiadomo o skutecznym leczeniu niepłodności...a opieka medyczna w Polsce naprawdę mnie przeraża i sprawia, że nie mam do niej zaufania. Z drugiej strony, prywatnym klinikom też trudno ufac, bo jakby nie było zarabiają grubà kasę na naszym nieszczęściu i mają w nim swój interes.

    A najbardziej smuci mnie fakt, że jesteśmy i będziemy sami z naszym problemem, bo ludzie nie rozumieją takiej sytuacji, dopóki nie dotyczy ich samych, myślą że niepłodność jest uleczalna, sama do niedawna w to wierzyłam. Niestety chyba nawet przed teściami nie będę mogła się przyznać, nie zrozumieją:( to przykre,ale będziemy musieli zachować to w tajemnicy na zawsze jak jakiś wstydliwy fakt, bo ludzie plotkują, tak łatwo jest oceniać iinnych, a dzieci w szkole to już w ogóle potrafią być okrutne... Nawet te 25 lat temu koledzy w klasie opowiadali dowcipy o "dzieciach z probówki" ;/ płakać mi się chce, ilu rodziców bije swoje niechciane dzieci, zabija, traktuje jak przykrą niespodziankę i błąd młodości... a te dzieci chciane, upragnione z całego serca, wyczekane i kochane są postrzegane jak gorsze, tylko dlatego, że zostały poczęte z pomocą osiągnięć medycyny...ale przecież też z miłości dwóch ludzi, choć może w mniej romantycznych warunkach;)

    rfxgcsqv6mf9th1x.png

    relg9vvjxir01m9o.png

    PAI-1 4G (heterozygota), ANA2 1:320, niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia
    7t1d (*)
  • Mati1 Ekspertka
    Postów: 600 98

    Wysłany: 4 września 2017, 07:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry :)
    Hej Anet :) a powiem Ci ze u mnie nic nowego się nie dzieje oprócz tego że wznowiliśmy starania więc znowu nowa nadzieja ;)Końcem września ide do nowego lekarza wiec ciekawe co mi powie - aż się boję, ze znowu nic ciekawego nie doradzi albo tylko wyciagnie kase :/ No zobaczymy. A co u Ciebie? :)




    Cierpliwość jest gorzka, a jej owoce słodkie...
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 września 2017, 17:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 listopada 2017, 15:38

  • Mati1 Ekspertka
    Postów: 600 98

    Wysłany: 5 września 2017, 11:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anet tak postanowiliśmy - nie ma na co czekać - w pracy sytuacja sie wydłuża i nie wiadomo na czym stanie wiec działamy ;)

    Powodzenia w nowym cyklu - trzymam kciuki za kolejny krok do przodu :) musimy być cierpliwe, mam wizyte dzień przed Tobą więc czekamy ... ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 września 2017, 11:15

    Anet_86 lubi tę wiadomość

    Cierpliwość jest gorzka, a jej owoce słodkie...
  • Halszka112 Autorytet
    Postów: 1777 958

    Wysłany: 25 września 2017, 15:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny

    Oj jak dawno mnie tu nie było...

    Anet myślałam że już tu nie zaglądasz

    Ja miałam 21 września pierwszą IUI no i teraz czekamy na efekty ale nawet w klinice mówili że mamy sie nie nastawiać bo to tylko 10% szans... Wkurzyli mnie tym bardzo bo skoro to nie ma sensu to po co to robić ???

    Halszka
    iv09x1hp2z0mwlfz.png

  • Marcelina85 Autorytet
    Postów: 683 568

    Wysłany: 29 września 2017, 16:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Halszka, nie trać nadziei, bo jakiś tam sens jest - masz szansę 1 na 10, że się udało:) Ale według odpowiedzi prof. Łukaszuka na forum "Pytania do eksperta", inseminacja jest metodą, którą ze względu na ograniczoną skuteczność (10-12%) powinno się stosować jedynie w przypadku określonych wskazań (wrogość śluzu szyjkowego lub trudności z upłynnieniem nasienia). Jeżeli tych wskazań nie ma, efekty inseminacji nie różnią się od rezultatów uzyskiwanych w wyniku naturalnych starań.

    Z tego powodu nie bierzemy pod uwagę IUI, bo mąż ma morfologię nasienia 1%, z resztą nawet nie kwalifikujemy, bo u nas koncentracja tylko 14 mln/ml x morfologia 0,01 = 0,14 mln prawidłowych/ml, a powinien być minimum milion. Każdy wynik poniżej miliona kwalifikuje do in vitro. Nawet gdyby trochę wzrosła, szanse na uzyskanie ciąży drogą inseminacji z takim wynikiem są bliskie zeru... Przy naturalnych staraniach średnie szanse na uzyskanie ciąży u młodych, zdrowych osób wynoszą ok. 23% na cykl. A my ani młodzi, ani zdrowi:(

    Trzymam kciuki za pozytywny efekt Twojej IUI :*

    rfxgcsqv6mf9th1x.png

    relg9vvjxir01m9o.png

    PAI-1 4G (heterozygota), ANA2 1:320, niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia
    7t1d (*)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 września 2017, 17:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    l,.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 listopada 2017, 15:38

  • Marcelina85 Autorytet
    Postów: 683 568

    Wysłany: 30 września 2017, 18:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem przybita, bo z wynikami męża coraz gorzej:( Niepotrzebnie eksperymentowaliśmy z DHEA, które mąż brał przez ostatnie 2 m-ce na własną rękę. Teraz koncentracja spadła poniżej normy, ruchliwość też się zmniejszyła:(

    Oto kolejne 4 badania do porównania - te ostatnie są sprzed 5 dni:
    koncentracja 38 55 21 14 mln/ml
    objętość 3,3 4,8 3,8 4,0 ml
    l. całkowita 125,4 264 79,8 56 mln/ejakulat
    ruch postępowy 51% 59% 57% 37%
    ruch całkowity 64% 64% 69% 49%
    brak ruchu 36% 36% 31% 51%
    żywotność 82% 82% 80% >49%
    morfologia 1% 1% 2% 1% prawidłowych plemników
    prawidłowa bud. 1,3 2,6 1,6 0,6 mln/ejakulat

    Pozostałych nie umiem zinterpretować, mam nadzieję, że są ok, okaże się na wizycie za 2 tyg:

    Chromatyna plemnikowa:
    Plemniki o dobrej integralności chromatyny 82%
    Plemniki o średniej integralności 4%
    DFI: Plemniki z fragmentacją chromatyny (nieprawidłowe) 14%

    HBA - wiązanie z kwasem hialuronowym:
    Ruchliwość całkowita 50%
    Plemniki związane z hialuronianem 82%
    Plemniki nie reagujące z hialuronianem 18%
    Plemniki ruchliwe dojrzałe 50%
    Plemniki o nieprawidłowej funkcji 40%
    Plemniki nieruchome 10%

    Swim-up - migracja plemników:
    Koncentracja początkowa 14 mln.ml, po 60 min: 1,7 mln
    Odsetek migracji plemników: 10,5%
    Ruchliwość ogólna początkowa 50%, po 60 min 100%
    Ruch postępowy początkowy 38%, po 60 min 100%
    Ruch niepostępowy początkowy 14%, po 60 min 0%
    Brak ruchu 48%, po 60 min 0%

    MAR - przeciwciała przeciwplemnikowe:
    Odsetek plemników związanych w teście: 0% (po 3 min.), 0% (po 10 min.)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 października 2017, 12:04

    rfxgcsqv6mf9th1x.png

    relg9vvjxir01m9o.png

    PAI-1 4G (heterozygota), ANA2 1:320, niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia
    7t1d (*)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 września 2017, 18:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    /

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 listopada 2017, 15:38

‹‹ 27 28 29 30 31
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ

11 najczęstszych pytań o IUI, czyli inseminacja w pigułce

Czym jest inseminacja? Kiedy warto skorzystać z tej metody? Dla kogo jest szczególnie polecana? Jaki jest koszt inseminacji? Jakie są szanse na zajście w ciążę po zabiegu inseminacji? Odpowiedzi na 11 najczęstszych pytań o inseminację. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Mięśniaki macicy - przyczyny, objawy, leczenie

Mięśniaki macicy mogą występować nawet u 3 na 4 kobiety, w dowolnym momencie życia. U kogo jednak występują najczęściej? Czy znane są przyczyny powstawania mięśniaków macicy? Jakie są najczęstsze objawy i co powinno skłonić do wizyty u lekarza?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego