Wróżenie z wykresów- czarownice w oparach absurdu
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyPrzypuszczam, że miał motywację.myshka84 wrote:mój szwagier nie raczkował bo nie miał okazji. nosili go na rękach tak długo, że zaczął od razu chodzić. serio

Chciał się z rąk w końcu wyrwać
myshka84, aleala, Cytrynka_, Vesper, pepsunieczka, Morwa, Blondik, lauda., WiedźmaMaKota, Maczek, Katarzyna87 lubią tę wiadomość
-
moja tesciowa sie smieje ze moj mąż szybko zaczoł chodzic i raczkować, bo szukał drogi ucieczki przed wiecznie tulącą i całującą babcią
:D
Cytrynka_, Impresja, pepsunieczka, Blondik, lauda., WiedźmaMaKota, Maczek, emilanka lubią tę wiadomość
-
A ja dlugo nie chodzilam. A raczkowac tez ponoc slabo mi szlo.
Za to jak siedzialam na du.pie to potrafilam sie teleportowac z jednego kata w drugi. Bo nie zaraczkowalam, nie wstalam a miejsce zmienilam
. Z tym ze ja bylam dzieckiem ktore nigdy nie siedzialo spokojnie. Tylko non stop podskakiwalam
-
Cytryna właśnie wyobraziłam sobie Ciebie trzymajaca sie za szczebelki w łózeczku i skacząca tak przez 10 godzin
:D
ach...
ja chodzilam na swoj roczek
kilka miesięcy później moja siostra miała pierwsza komunię, w domu gości tłum. Wszytscy w ferworze zapomnieli o małym skrzacie. Jak wiadomo cisza przy małym dziecku zawsze oznacza klopoty 
w kuchni pod stołem był wielki garnek z ostudzonymi ziemniakami przygotowanymi na kluski śląskie, pomyslałam sobie że to świetny nocnik i zrobiłam do niego kupę
tak więc na obiad był ryż.
Impresja, Emma80, Vesper, Cytrynka_, kattalinna, ciri22, odrobinacheci, myshka84, pepsunieczka, Morwa, Blondik, lauda., WiedźmaMaKota, emaj, Maczek, emilanka, Katarzyna87 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Impresja wrote:
Moja sis wcinała siarkę z zapałek
smaczek
:D Kredki świecowe były pycha
:D
Impresja lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Vibowit w proszku to mój pierwszy nałóg
:D
spadam do kina, do wieczora :**
ciri22, pepsunieczka lubią tę wiadomość
-
Impra, to czekam na wieści z frontu coolinarnego

Wzorem Zuu gotuję dzisiaj dwie zupy
mmmmm....
Dajecie czadu z windowanie Żabki Małgo
Powiem Wam, zagapiłam się.
Przez moment miałam 1991 postów. Chciałam Wam napisać, że wyświetla mi się pod liczbą postów najbardziej płodny rocznik
(Odrobina, wierzymy w Ciebie!). I zapomniałam. Ale jesteście Wiedźmy, to sobie to wyobrazicie
Cytrynka_, odrobinacheci, pepsunieczka, Blondik, lauda., Maczek lubią tę wiadomość
staramy się od września 2015
,,Zwycięzcy nigdy nie rezygnują, rezygnujący nigdy nie zwyciężają"
-
nick nieaktualny
-
visolvit jedzony palcem najlepszy!
ale teraz to ściema jakaś, tamten palił w język i miał tak paskudny barwnik, że palca nie dało się domyć przez trzy dni
Impresja, ciri22, Blondik, WiedźmaMaKota, kattalinna, Vesper, emaj lubią tę wiadomość

Flp 4,6-7 -
Ja lubilam tabletki musujace wyjadac z pudelka. Po kawaleczku. I do tej pory tak robie.

Vibovit mama przestala kupowac jak z bratem w jeden dzien cala duza paczke zjedlismy.
A teraz dzieci nie wiedza co to vibovit... I jedza swiecace zelki.
odrobinacheci, ciri22, pepsunieczka, Blondik, WiedźmaMaKota lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyVibovit, oranżadki w proszku i magnez do rozpuszczania jadłam zawsze na sucho i dalej tak mam

Ala, ale siostrę strollowałaś haha
Ja chodziłam i sikałam na nocnik mając 9 miesięcy
Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 marca 2016, 18:05
Impresja, ciri22 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Impra a prosze Cie. Ja wszystkie drzewa w okolicy zaliczalam i nigdy nawet palca nie zlamalam.
Czasami mysle ze jednak mialam szczescie rodzac sie w latach 90. Zawsze wolalam isc do kolezanki niz grac w domu na pegazusie... A teraz? Dzieci wola w domu przed kompem niz kolege na zywo.
myshka84, Impresja, pepsunieczka lubią tę wiadomość
-
Tez zaliczalam drzewa. A teraz nie wyobrażam sobie puścić mojego 6 samego na dwor:/. Przy czym nie rozczulamy sie nad nim.
-
Ooo Vibovit mniam,paluchem.
Was chyba nie karmili skoro jadlyscie co popadlo..hehe,ja nigdy nie malam apetytu na wynalazki,bo ja wogóle bylam /damulka/...
..moj syn bardzo lubil srac pod stół w pokoju,jak latal bez pampersa.....ile jeszcze i czy wogóle...
...może teraz...








