Forum Starając się - ogólne Wrześniowe testowanie
Odpowiedz

Wrześniowe testowanie

Oceń ten wątek:
  • Elajna Debiutantka
    Postów: 13 3

    Wysłany: 16 września 2019, 08:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anulla91 wrote:
    FSH środek cyklu: 2,55-16,69
    Estradiol środek cyklu 38-649
    Testosteron 10,83-56,94

    Wyniki najlepiej skonsultować z lekarzem
    Ja zawsze robię badania w ALABie, więc tam są inne normy. Dlatego ciężko mi się odnieść do tych Twoich

  • dysiak Ekspertka
    Postów: 271 77

    Wysłany: 16 września 2019, 08:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ignissa wrote:
    To już taniej betę zrobić 😁

    I tak bardzo rozumiem Cię z tym byciem więźniem cycka. U mnie laktator też się nie sprawdzał, bo młoda nie tolerowala żadnych butelek i smoczkow. Gdzieś że 2 lata życia to takie trochę wyjęte z życiorysu. Niby poszlam do pracy jak miała rok ale to było praca-dom i dziecko w kółko. Może przy drugim bardziej wyluzuje. Czuję tak samo jak Ty, że to ostatni moment, bo ona jest już coraz większa, odzyskuje coraz więcej wolności i wlasnej przestrzeni, oczywiście w nowej wersji. Ale niedługo poprostu nie będzie mi się chciało wracać do tego pięknego ale i bardzo wyczerpującego okresu. Już jak myślę o tych nie przespanych nocach, to mi słabo. Jak zaczynałam się starać, to i tak były nie przespane, więc mnie tak nie ruszało 😁


    O matko to miałaś hardcor :D dla mnie 1 rok był jakbym była zombie.
    Niektórzy mówią, że pewne rzeczy się zapomina a ja doskonale pamiętam jak to było, a jeszcze teraz jak w rodzinie albo u koleżanek małe dzieci i słyszę te wrzaski od kolek to tez już sobie przypominam :D i te skoki rozwojowe, co skok to większa jazda :) potem ząbki. Oj pamiętam pamiętam, dlatego znając siebie, muszę szybciej niż później się starać bo będzie jeszcze gorzej. Co jakiś czas chce, a potem stwierdzam, że nie chce ale mowię teraz koniec, trzeba zacisnąć poślady :D, bo ogolnie chcę ale fajnie by było mieć już takiego przynajmniej rocznego haha.
    Nie dawno w rodzinie pojawił się maluszek i szwagierka, która twierdziła, że lubi dzieci, po kilku miesiącach stwierdziła, że jednak nie nadaje się do dzieci i na drugie to raczej świadomie się nie zdecyduje. No niestety prawda taka, że dziecko to nie tylko mały bobo ale też ciężka praca i dużo wyrzeczeń :)

    ale i tak najbardziej przeraża mnie poród :D to pamiętam doskonale i ten ból też.

  • Elajna Debiutantka
    Postów: 13 3

    Wysłany: 16 września 2019, 08:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mimo strachu bym chciała te bobo. A niestety odczuwam "ataki" z każdej strony: bratowa w ciąży, siostra w ciąży, dwie koleżanki w ciąży.... Lekko nie mam. Mimo tego, że się cieszę ich szczęściem, to od środka coś mnie zżera.....

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 września 2019, 08:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dysiak wrote:
    O matko to miałaś hardcor :D dla mnie 1 rok był jakbym była zombie.
    Niektórzy mówią, że pewne rzeczy się zapomina a ja doskonale pamiętam jak to było, a jeszcze teraz jak w rodzinie albo u koleżanek małe dzieci i słyszę te wrzaski od kolek to tez już sobie przypominam :D i te skoki rozwojowe, co skok to większa jazda :) potem ząbki. Oj pamiętam pamiętam, dlatego znając siebie, muszę szybciej niż później się starać bo będzie jeszcze gorzej. Co jakiś czas chce, a potem stwierdzam, że nie chce ale mowię teraz koniec, trzeba zacisnąć poślady :D, bo ogolnie chcę ale fajnie by było mieć już takiego przynajmniej rocznego haha.
    Nie dawno w rodzinie pojawił się maluszek i szwagierka, która twierdziła, że lubi dzieci, po kilku miesiącach stwierdziła, że jednak nie nadaje się do dzieci i na drugie to raczej świadomie się nie zdecyduje. No niestety prawda taka, że dziecko to nie tylko mały bobo ale też ciężka praca i dużo wyrzeczeń :)

    ale i tak najbardziej przeraża mnie poród :D to pamiętam doskonale i ten ból też.

    Jak ja słucham opowieści innych mam to dziękuję Bogu za mojego bo śpi całą noc odkąd skończył miesiąc, skoki rozwojowe ? Nie miał ich. Ząbkowanie ? Właśnie wyszły mu cztery kły na raz i zauważyłam to przez przypadek. Ale co dziecko to inne .

    Kwestia porodu u mnie to było cc niestety lekarz mi nie pozwolił rodzić normalnie chociaż bardzo chciałam bo dziecko było zagrożone ale ból głowy po znieczuleniu jest nie do opisania. Tydzień wyjęty z życiorysu i to wtedy kiedy maluch już jest o trzeba się nim zająć

    Ignissa lubi tę wiadomość

  • dysiak Ekspertka
    Postów: 271 77

    Wysłany: 16 września 2019, 10:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Biedronka89 wrote:
    Jak ja słucham opowieści innych mam to dziękuję Bogu za mojego bo śpi całą noc odkąd skończył miesiąc, skoki rozwojowe ? Nie miał ich. Ząbkowanie ? Właśnie wyszły mu cztery kły na raz i zauważyłam to przez przypadek. Ale co dziecko to inne .

    Kwestia porodu u mnie to było cc niestety lekarz mi nie pozwolił rodzić normalnie chociaż bardzo chciałam bo dziecko było zagrożone ale ból głowy po znieczuleniu jest nie do opisania. Tydzień wyjęty z życiorysu i to wtedy kiedy maluch już jest o trzeba się nim zająć


    OOO to super z tym spaniem, naprawdę rzadko się to zdarza acz kolwiek zdarza.
    Tak samo jak są dzieci, które moga pół dnia być w wózeczku, i śpią w nim i lubią spacery, a moją parzył wózek, darła się ;p a jak stanęłam to już w ogóle ryki nie z tej ziemi :D tylko chusta ratowała.
    U nas z kolkami było tak, że były wiadomo ale nie takie, że darła się poł dnia jak niektóre.
    I nie umiała też tak leżeć i pobawić się chwilę sama zabaweczkami, zawsze musiałam być w pobliżu.
    Co dziecko to inaczej wiadomo :)

    ja rodziłam akurat normalnie, tyle, że bez żadnego znieczulenia, i pamiętam, że jedyne o czym myślałam, to żeby ta męka się już skończyła i żeby mnie wzieli i nawet tą CC zrobili, ból był nie do zniesienia.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 września 2019, 10:06

  • justyna1719 Autorytet
    Postów: 2184 807

    Wysłany: 16 września 2019, 10:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hehe no dziewczyny z doświadczeniem maciezynskim... Nie straszcie nas tak, bo nie jedna stwierdzi że może lepiej jest jak jest 😀 ale powiem wam że no nie wiem co to są te "uroki" macierzyństwa, ake chyba byłabym gotiwa na takie poświęcenie dla mojego dziecka... Nie udzielam się ostatnio tu ba forum bo staram się trochę odpocząć od tych starań, bo już za dużo.. Temperatury też nie mierze.... Mierzylam napoczatku cyklu i przestalam.. Bo jakoś straciłam ta mobilizacje chyba.... Tak teraz właśnie do was zajrzałam żeby zobaczyć czy jakieś nowe serduszka się pojawiły... 😊 Gratuluję tym którym się udało w ostatnim tygodniu 😘 i trzymam kciuki a ten tydzień, oby posypalo się serduszkowymi nowinami ✊✊🍀

    boo123 lubi tę wiadomość

    👱‍♀️32 lat, 🤵37 lat
    Starania od czerwca 2018
    ❌Problem męski azoospermia - zespół klinefeltera
    📌1 IUI - lipiec 2021 - nieudane ☹️
    📌2 IUI - październik nieudane ☹️

    🧫 04.11 IN VITRO
    🧫30. 11 punkcja-pobrano 18 cumulusow ✊✊ z czego 12 prawidłowych
    🧫31.11 - mamy 5 zarodków

    *AMH 2,35
    *TSH 2,97 - (Euthyrox)
    *FSH 6,36
    Suplementy: kwas foliowy, witamina B12, ashawaganda, Magne B6, omega 3, preventic z wit D3, witamina C, koenzym Q10
  • yvonneSW Autorytet
    Postów: 532 527

    Wysłany: 16 września 2019, 11:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 lutego 2020, 15:22

    justyna1719, Ignissa lubią tę wiadomość

    Mój synek 💗
    zqh730k.png
    04.2019 Okruch 5tc 😔
    Moj drugi synek💜
    vgr00ts.png
  • yvonneSW Autorytet
    Postów: 532 527

    Wysłany: 16 września 2019, 11:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 lutego 2020, 15:22

    Mój synek 💗
    zqh730k.png
    04.2019 Okruch 5tc 😔
    Moj drugi synek💜
    vgr00ts.png
  • Ignissa Autorytet
    Postów: 1424 833

    Wysłany: 16 września 2019, 13:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dysiak wrote:
    O matko to miałaś hardcor :D dla mnie 1 rok był jakbym była zombie.
    Niektórzy mówią, że pewne rzeczy się zapomina a ja doskonale pamiętam jak to było, a jeszcze teraz jak w rodzinie albo u koleżanek małe dzieci i słyszę te wrzaski od kolek to tez już sobie przypominam :D i te skoki rozwojowe, co skok to większa jazda :) potem ząbki. Oj pamiętam pamiętam, dlatego znając siebie, muszę szybciej niż później się starać bo będzie jeszcze gorzej. Co jakiś czas chce, a potem stwierdzam, że nie chce ale mowię teraz koniec, trzeba zacisnąć poślady :D, bo ogolnie chcę ale fajnie by było mieć już takiego przynajmniej rocznego haha.
    Nie dawno w rodzinie pojawił się maluszek i szwagierka, która twierdziła, że lubi dzieci, po kilku miesiącach stwierdziła, że jednak nie nadaje się do dzieci i na drugie to raczej świadomie się nie zdecyduje. No niestety prawda taka, że dziecko to nie tylko mały bobo ale też ciężka praca i dużo wyrzeczeń :)

    ale i tak najbardziej przeraża mnie poród :D to pamiętam doskonale i ten ból też.
    Mnie kolki ominęły, moja miała może z raz, choć nie jestem pewna. Ząbki też na luzie. Za to skoki rozwojowe to był dramat. No i te noce... Pierwszy raz przespała noc dopiero jak ją odstawiłam. 2,5 roku takiego przerywanego kilkarotnie snu. Póki spała z nami, to jeszcze dawałam radę, ale jak wyprowadziła się do siebie a dalej wołała po nocach, to nie wyrobiłam.
    Poród to ciężki temat, choć ja się go tak bardzo nie boję. Ponić był lekki, choć oczywiście zewnątrzoponowego nie dostałam, bo na IP dojechałam z 6 cm rozwarciem. Gorzej było później, bo łożysko przyrosło mi do macicy i położne próbowały się wyciągnąć. Naciskały na ten obolały brzuch, ciągnęły za pępowine i inne takie. To było o wiele gorsze a i tak musieli mi to wyciągnąć pod narkozą. Teraz, jeśli znowu mi się coś takiego przytrafi, to odrazu będę darła gębę, ze mają mnie uśpić i nie pozwalam na dotykanie mojego brzucha.

    Starania o drugie dziecko - 33cs/18cs po cb
    16.09 beta 103
    18.09 beta 238
    22.09 beta 1361
  • Ignissa Autorytet
    Postów: 1424 833

    Wysłany: 16 września 2019, 13:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justyna1719 wrote:
    Hehe no dziewczyny z doświadczeniem maciezynskim... Nie straszcie nas tak, bo nie jedna stwierdzi że może lepiej jest jak jest 😀 ale powiem wam że no nie wiem co to są te "uroki" macierzyństwa, ake chyba byłabym gotiwa na takie poświęcenie dla mojego dziecka... Nie udzielam się ostatnio tu ba forum bo staram się trochę odpocząć od tych starań, bo już za dużo.. Temperatury też nie mierze.... Mierzylam napoczatku cyklu i przestalam.. Bo jakoś straciłam ta mobilizacje chyba.... Tak teraz właśnie do was zajrzałam żeby zobaczyć czy jakieś nowe serduszka się pojawiły... 😊 Gratuluję tym którym się udało w ostatnim tygodniu 😘 i trzymam kciuki a ten tydzień, oby posypalo się serduszkowymi nowinami ✊✊🍀
    Kochana, lepiej wiedzieć co moze cię czekać i decydować się świadomie. Dużo kobie nasłucha się lukrowanych opowiaści i później przeżywa depresję, bo życie i macierzyśtwo też, to nie jest sam cukier ;)

    U mnie albo 5 albo 8 dpo i też nic ciekawego. Tzn. jakbym się doszukiwała to na bank bym objaw znalazła i to nie jeden ale za dużo razy już przez to przechodziłam ostatnimi czasy ;)

    Starania o drugie dziecko - 33cs/18cs po cb
    16.09 beta 103
    18.09 beta 238
    22.09 beta 1361
  • Takmala Autorytet
    Postów: 872 467

    Wysłany: 16 września 2019, 13:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez z tych co się mega boja porodu... ale chce wiedzieć co mnie może spotkać i przygotować się psychicznie na najgorsze o ile jest to możliwe ... wiem ze są ciężkie i lżejsze porody ale wmawiam sobie że gdyby to było takie straszne to by kobiety kończyły na jednym bobasku a często maja więcej 🙈

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 września 2019, 13:39

    Ignissa, justyna1719 lubią tę wiadomość

    x9Igp1.png

    Lat 30
    Hashimoto
    26.07.2019 łyżeczkowanie 9tc - trisomia chromosomu 16
    13.09.2019 dwie kreski na teście ciążowym ❤️

    MTHFR_677C-T, MTHFR_1298A-C oraz PAI-1 4G w układach heterozygotycznych.
  • Ignissa Autorytet
    Postów: 1424 833

    Wysłany: 16 września 2019, 13:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Takmala wrote:
    Ja tez z tych co się mega boja porodu... ale chce wiedzieć co mnie może spotkać i przygotować się psychicznie na najgorsze o ile jest to możliwe ... wiem ze są ciężkie i lżejsze porody ale wmawiam sobie że gdyby to było takie straszne to by kobiety kończyły na jednym bobasku a często maja więcej 🙈
    Ja sobie myślałam, że od zarania dziejów kobiety rodziły, rodzą i będą rodzić i dawały radę, to i a dam. Pomagało i szczerze mówiąc po niektórych opowieściach, myślałam że bedzie gorzej :)

    Takmala lubi tę wiadomość

    Starania o drugie dziecko - 33cs/18cs po cb
    16.09 beta 103
    18.09 beta 238
    22.09 beta 1361
  • Karolka9 Autorytet
    Postów: 539 400

    Wysłany: 16 września 2019, 14:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie chyba 7dpo i bolał mnie brzuch przez ok 20min brzuch jakbym miała zaraz okresu dostać.

    W środę idę na piwko z koleżankami i miałam kupić ten atest clearblue, ale on ma czułość 25, a i tak ok. 10dpo będzie za wcześnie i muszę pościemniać dlaczego nie mogę pić:)

    3jgxsek2mhrtcu08.png
  • BB__Anna Ekspertka
    Postów: 242 203

    Wysłany: 16 września 2019, 14:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 stycznia 2020, 09:36

    37 l.
    Synek 24.01.2014 <3
    Ciąża pozamaciczna w 2017 (metotreksat)
    Starania od 9.2018...
    Uregulowana niedoczynność tarczycy
  • anulla91 Autorytet
    Postów: 469 169

    Wysłany: 16 września 2019, 14:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny nie wiecie może czy polopiryna S może opóźnić owulację?
    Mam dziwne skoki temperatur, niby nie miała gorączki lekkie przeziębienie mnie dopadło.

    Anulaa
    Wiek 30 lat
    Allo 0% po szczepieniach 54,5%
    Kir Bx brak najważnieszych kirów
    22.11 pierwszy cykl accofil
    Mąż 30 lat
    słaba ruchliwość
    01.2022 przerwa później plan in vitro
  • justyna1719 Autorytet
    Postów: 2184 807

    Wysłany: 16 września 2019, 15:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolka9 wrote:
    U mnie chyba 7dpo i bolał mnie brzuch przez ok 20min brzuch jakbym miała zaraz okresu dostać.

    W środę idę na piwko z koleżankami i miałam kupić ten atest clearblue, ale on ma czułość 25, a i tak ok. 10dpo będzie za wcześnie i muszę pościemniać dlaczego nie mogę pić:)
    Wiesz co jeśli chodzi o jedno piwko... Nie zaszkodzi... Podobno do czasu gdy test nie wychodzi pozytywny, jeśli beta jeszcze niska, to nie zaszkodzi... Ja już tak na to nie patrzę... Przecież przez te 15 miesięcy to bym musiała się w domu zamknąć.... Na początku nie powiem bardzo uważałam a te sprawy, ale stwierdziłam że za dużo mnie omija.... Wszystko kręcilo się tylko wokół starań.... Więc kochana napij się 😊 jedno nie zaszkodzi, oczywiście jak już pojawia się te dwie kreski to zero alko... Ale dopóki ich nie ma...

    Ignissa lubi tę wiadomość

    👱‍♀️32 lat, 🤵37 lat
    Starania od czerwca 2018
    ❌Problem męski azoospermia - zespół klinefeltera
    📌1 IUI - lipiec 2021 - nieudane ☹️
    📌2 IUI - październik nieudane ☹️

    🧫 04.11 IN VITRO
    🧫30. 11 punkcja-pobrano 18 cumulusow ✊✊ z czego 12 prawidłowych
    🧫31.11 - mamy 5 zarodków

    *AMH 2,35
    *TSH 2,97 - (Euthyrox)
    *FSH 6,36
    Suplementy: kwas foliowy, witamina B12, ashawaganda, Magne B6, omega 3, preventic z wit D3, witamina C, koenzym Q10
  • ma.rysia Autorytet
    Postów: 515 404

    Wysłany: 16 września 2019, 15:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justyna1719 wrote:
    Hehe no dziewczyny z doświadczeniem maciezynskim... Nie straszcie nas tak, bo nie jedna stwierdzi że może lepiej jest jak jest 😀 ale powiem wam że no nie wiem co to są te "uroki" macierzyństwa, ake chyba byłabym gotiwa na takie poświęcenie dla mojego dziecka... Nie udzielam się ostatnio tu ba forum bo staram się trochę odpocząć od tych starań, bo już za dużo.. Temperatury też nie mierze.... Mierzylam napoczatku cyklu i przestalam.. Bo jakoś straciłam ta mobilizacje chyba.... Tak teraz właśnie do was zajrzałam żeby zobaczyć czy jakieś nowe serduszka się pojawiły... 😊 Gratuluję tym którym się udało w ostatnim tygodniu 😘 i trzymam kciuki a ten tydzień, oby posypalo się serduszkowymi nowinami ✊✊🍀

    Ja też się mniej udzielam na forum, bo kolejny cykl nieudany i głowa musi odpocząć. Przynajmniej próbuje... Doskonale Cię rozumiem. Ja póki co mierze temp. ale też nie wiem czy nie odpuszczę na chwilę. Jutro mam wizytę u endokrynologa-ginekologa, jestem ciekawa czy coś nowego powie, czy każe dalej się starać. Zobaczymy. Ale jakoś taka zrezygnowana jestem ostatnio...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 września 2019, 16:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oparłam się pokusie w rossmanie i nie kupiłam ani jednego testu ;) zamiast tego poszłam do pasmaterii i kupiłam sobie dwa motki super miekkiej włóczki bambusowej i zrobię na szydełku mojemu małemu czapeczke i szalik na zimę

    Girl25, Ignissa lubią tę wiadomość

  • miscelle Autorytet
    Postów: 454 561

    Wysłany: 16 września 2019, 16:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja wam powiem od siebie, że poród to jest preludium do tego co jest prawdziwym hardcorem związanym z macierzyństwem...

    dysiak, Karolailila, Ignissa lubią tę wiadomość

    👨‍👩‍👧 2015 Nela
    👨‍👩‍👧‍👦 2020 Kubuś
    hchy9jcg2fs2tpt8.png
  • dysiak Ekspertka
    Postów: 271 77

    Wysłany: 16 września 2019, 16:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a wiecie ja to bym wolała wiedzieć jakie jest prawdziwe macierzyństwo :D a nie wiedziałam, naoglądałam się filmików, jak to babeczki są super zadowolone, umalowane, jaki mają porządek i myślałam, że to tak jest a tak nie jest :D teraz już człowiek wie i jest bardziej świadom.
    Podobno przy 2 dziecku też się nie jest takim ześwirowanym, że bardziej na luzie, i można więcej wyciągnąć z tego macierzyństwa niż za pierwszym razem bo już się wie co i jak i nie ma takiego stresu.
    Lepiej zawsze być świadomym i ewentualnie miło się rozczarować a nie przeżyć szok .

    A w ogóle to z perspektywy czasu żałują naprawdę, że wcześniej nie zdecydowałam się na 2, bo przynajmniej różnica byłaby mniejsza i by się razem bawiły, i by były pieluchy za jednym razem ale na tamten moment bym nie dała razy z dwójką małych dzieci.

    A co do porodu to naprawdę biorę pod uwagę teraz CC. Niestety została mi trauma z porodu naturalnego i strasznie się go boję... ewentualnie może by wykupić położną, żeby dostać to znieczulenie, jakbym je miała może bym teraz inaczej mówiła,, bo jednak znieczulenie zawsze daje trochę czasu na odpoczynek i nie jest się tak zmęczonym tym bólem.

    Ignissa lubi tę wiadomość

‹‹ 58 59 60 61 62 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

11 największych mitów dotyczących starania o dziecko, w które być może jeszcze wierzysz

Niektóre nieprawdziwe stwierdzenia przekazywane są z ust do ust tak długo, że bez zastanowienia w nie wierzymy. Przeczytaj jakie są największe mity na temat starania o dziecko i upewnij się, że „nie padłaś ich ofiarą”.

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ