35 +
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyyesenia wrote:A moge sie zapytac dlaczego Wacia?
Momencik. Zaraz Ci wytłumaczę tylko awatar zmienię. Wtedy zrozumiesz.
Edit. Juz zmieniłam.
Dawno temu miałam taki własnie avatar i mąż Biski myslał, ze to wata cukrowa.
Potem Iwcia przerobiła Watę na Wacię i tak zostało.Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 listopada 2015, 21:00
moremi, nick nieaktualny, nick nieaktualny, Aasiula, ComeToMeBaby, nick nieaktualny, Bozia3, efcia, ania.g, Mega, satori, Mimbla lubią tę wiadomość
-
Kochana jesteśmalgos741 wrote:Morek to daj tą dziurkę bo ja mam lewą zapchaną ..będzie do kompletu
od ciebie wezmę a co mi tam...
To za chwilę jeszcze ciążę oddam :-*
nick nieaktualny, nick nieaktualny, Aasiula, malgos741, nick nieaktualny, ComeToMeBaby, efcia, iwcia77, ania.g, Mega, Mimbla lubią tę wiadomość
-Jack, jestem w ciąży!
-Nie przypominam sobie, żebyśmy...
-Byłeś pijany!
-Aż tak - nigdy! -
nick nieaktualny
-
Niepasteryzowane to wiesz, ale takie ciężko dostać w zwykłych sklepachJastra wrote:Wiem wiem, kawa raczej pojdzie w odstawke jak przy piewszej ciazy.
A aspartamu nigdy nie uzywam, tfu
po prostu przestalam slodzic napoje
Przypomnij mi tylko czego teraz jesc nie moge, pamietam ze nic niepasteryzowanego a reszte musze przestudiowac jeszcze raz.
Surowe mięso, mięso wędzone na zimno (dotyczy też ryb), surowych jajek (czyli też ciasta z białkami podpieczonymi), a tak to raczej wszystko można.
Jeżeli jesteś fanką ziół, to powinnas jednak ograniczyć takie herbatki.
Herbata czarna zawiera dużo teiny, więc jeżeli pijesz, to maksymalnie dwie szklanki i raczej słabszej. Zielona herbata jeszcze więcej teiny. Czerwona - uważałabym.
U mnie była woda w ilosciach minimum 2l dziennie. Zazwyczaj 3l.
A napoi też nie slodze. Kawy nie piłam w I trymestrze, a później wróciłam do tego nałogu
nick nieaktualny, nick nieaktualny, Magdala, Bozia3, ania.g lubią tę wiadomość
-Jack, jestem w ciąży!
-Nie przypominam sobie, żebyśmy...
-Byłeś pijany!
-Aż tak - nigdy! -
nick nieaktualny
-
Trochę tak. Tym bardziej, że niby nie ma nic złego w przenoszeniu, a jednak z każdym dniem wzrasta ryzyko zatrucia. Dwa - muszę pilnować ruchów i jak Toto siedzi dłużej bez ruchu, to w lekką panikę wpadam.macduska wrote:Morek, masz już dosyć ciąży?
Nie mówiąc nic o tym pi.przonym zapaleniu zatok.
Co tu ukrywać - siedze na bombie i zaczynam się bać. Ale nie porodu.Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 listopada 2015, 21:12
nick nieaktualny, nick nieaktualny, Aasiula, malgos741, ComeToMeBaby, efcia, Bozia3, nick nieaktualny, iwcia77, ania.g, Mega, kapturnica, satori, Mimbla lubią tę wiadomość
-Jack, jestem w ciąży!
-Nie przypominam sobie, żebyśmy...
-Byłeś pijany!
-Aż tak - nigdy! -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnymoremi wrote:Trochę tak. Tym bardziej, że niby nie ma nic złego w przenoszeniu, a jednak z każdym dniem wzrasta ryzyko zatrucia. Dwa - muszę pilnować ruchów i jak Toto siedzi dłużej bez ruchu, to w lekką panikę wpadam.
Nie mówiąc nic o tym pi.przonym zapaleniu zatok.
Co tu ukrywać - siedze na bombie i zaczynam się bać. Ale nie porodu.
Będzie dobrze. Pójdziesz jutro do szpitala i tam nakłonią Tosia do wyjścia.
Najdalej w niedzielę będzie z Tobą.Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 listopada 2015, 21:17
Aasiula, malgos741, ComeToMeBaby, efcia, Magdala, iwcia77 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Chętnie wezmęmoremi wrote:Kochana jesteś

To za chwilę jeszcze ciążę oddam :-*
nick nieaktualny, Mega lubią tę wiadomość
01.2015 iui
invicta Gdańska
10.2015 iui
Artemida Olsztyn
ivf Kwiecień punkcja 14.04.2016
kariotypy ok
mutacja MTHFR
ivf listopad Novum co ma być to będzie...transfer 18.11.2017
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnymoremi wrote:Niepasteryzowane to wiesz, ale takie ciężko dostać w zwykłych sklepach

Surowe mięso, mięso wędzone na zimno (dotyczy też ryb), surowych jajek (czyli też ciasta z białkami podpieczonymi), a tak to raczej wszystko można.
Jeżeli jesteś fanką ziół, to powinnas jednak ograniczyć takie herbatki.
Herbata czarna zawiera dużo teiny, więc jeżeli pijesz, to maksymalnie dwie szklanki i raczej słabszej. Zielona herbata jeszcze więcej teiny. Czerwona - uważałabym.
U mnie była woda w ilosciach minimum 2l dziennie. Zazwyczaj 3l.
A napoi też nie slodze. Kawy nie piłam w I trymestrze, a później wróciłam do tego nałogu
Dzieki kochana
-
Jak tu sie slodko zrobilo dzis w ta listopadowa noc.

U nas Hindusi obchodza Sylwestra, wiec huk.
ivf-ivf, anna maria, malgos741, Luna76, nick nieaktualny, efcia, Bozia3, iwcia77, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
Bedzie tak, jak chcesz zeby bylo. -
Aasiula wrote:To prawda , to w zyciu mi sie udalo

Dwoje wspanialych dzieciakow , ale jeszcze jedno to moje skromne marzenie
O ja pitole, Asiula, ja myślałam, że masz tylko prawie 12 letniego chłopaka! A tu jeszcze 22 letnia córa - fajnie!
Życzę Ci trzeciego, jak sobie drugiego
Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 listopada 2015, 22:05
malgos741, efcia, Magdala, Aasiula, iwcia77, Mega lubią tę wiadomość
-
Dobry wieczór!
Kometa jak tam Twoje doświadczenia z gesiną?
Zainspirowana Twoimi opowieściami i gadka w telewizji o tym jak to patriotycznie wspierać narodowy przemysł drobiarski, kupiłam wczoraj świeżą gęś. œażyła prawie 5 kg. Wyjełam ze środka podroby, a ponieważ nie jestem miłośniczką to poszły do kosza, przyjrzałam się skrzydłom i stwierdziłam, że oprócz skóry i kości nie ma na nich nic godnego i będą tylko przypalać się w piec, więc je odciełąm i tak pozbyłam się mniej więcej kilograma. Utukłam w moździeżu owoce jałowca, dodałam cząber, majeranek i olej i natarłam zwłoki. Całą noc trzymałam w lodówce i dziś koło 11.00 powędrowały do pieca. 3 godziny i obiad gotowy. Miałam nadzieję, że przynajmniej na 2 dni, ale niestety. Wytopiło się 1,5 litra tłuszczu, który mnie nie zachwycił choć podobno bardzo zdrowy, po zdjęciu skóry i tłuszczu, który jescze pod nia pozostał nie pozostało wiele do jedzenia.
5 kg mięcha, 80 zł i obiad na jeden dzień dla 3 osób.
Idz pan w penisa z takim patriotyzmem.
nick nieaktualny, nick nieaktualny, malgos741, efcia, moremi, Bozia3, ComeToMeBaby, Magdala, caffe, anna maria, Aasiula, paszczakin, iwcia77, ania.g, nick nieaktualny, Mega, kapturnica, satori, Mimbla lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Też tak miałam, że po terminie to już prawie tylko panika pozostawała....ale jutro już CIę oglądną i wezmą może pod opiekę...będzie dobrze...moremi wrote:Trochę tak. Tym bardziej, że niby nie ma nic złego w przenoszeniu, a jednak z każdym dniem wzrasta ryzyko zatrucia. Dwa - muszę pilnować ruchów i jak Toto siedzi dłużej bez ruchu, to w lekką panikę wpadam.
Nie mówiąc nic o tym pi.przonym zapaleniu zatok.
Co tu ukrywać - siedze na bombie i zaczynam się bać. Ale nie porodu.
Magdala, nick nieaktualny, Aasiula, iwcia77, Mega, Mimbla lubią tę wiadomość







