X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Odpowiedz

35 +

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lipca 2014, 19:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bozia3 wrote:
    Pusur - może Ty tego swojego Adamka tak tymi witaminami, którymi się zachwycasz - tak rozrosłaś...:)
    A czort wie, z corka tez bralam witaminy i tez byla duza. Ale jej tata tez duzy ( 198 cm ). Obecny chlop pare cm nizszy, ale byl wielki przy urodzeniu. Albo taka moja uroda ( tak twierdzi moj polski gin ) albo sobie ojcow moich dzieci za duzych wybieram. ;)

    Sabina, Mega, moremi, Bozia3, mysza1975 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lipca 2014, 19:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kobity w ciazy albo te co pamietaja, jak to jest. ;) Jak dlugo prowadzilyscie auto w ciazy? Chlop mi wlasnie dzwoni, ze auto w warsztacie i nie wroci do wtorku, do wizyty u lekarza. Musze jechac sama, daleko nie jest, 25 min autem, ale krete drozki i maniana na parkingu przy szpitalu. A ja z tym brzuchem ledwo do pedalow siegam... Tak sie na niego wkurwilam, ze nawet opowiesci o piescionku, co to mi go juz kupil, nie poprawily mi humoru... Nie dosc, ze sie bede prowadzeniem auta spinac, to jeszcze zabraknie go przy gadce z lekarzem. Chlopy to jednak do bani sa...

    Mega, iwcia77 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lipca 2014, 19:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pusurek wrote:
    Kobity w ciazy albo te co pamietaja, jak to jest. ;) Jak dlugo prowadzilyscie auto w ciazy? Chlop mi wlasnie dzwoni, ze auto w warsztacie i nie wroci do wtorku, do wizyty u lekarza. Musze jechac sama, daleko nie jest, 25 min autem, ale krete drozki i maniana na parkingu przy szpitalu. A ja z tym brzuchem ledwo do pedalow siegam... Tak sie na niego wkurwilam, ze nawet opowiesci o piescionku, co to mi go juz kupil, nie poprawily mi humoru... Nie dosc, ze sie bede prowadzeniem auta spinac, to jeszcze zabraknie go przy gadce z lekarzem. Chlopy to jednak do bani sa...
    Ja prowadziłam do samego końca. Nie miał mnie kto zastąpić.
    A faceci to faceci. W końcu inny gatunek B-)

    Mega, Pusurek, moremi, iwcia77, kapturnica lubią tę wiadomość

  • moremi Autorytet
    Postów: 9224 46976

    Wysłany: 19 lipca 2014, 19:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pusurek wrote:
    Kobity w ciazy albo te co pamietaja, jak to jest. ;) Jak dlugo prowadzilyscie auto w ciazy? Chlop mi wlasnie dzwoni, ze auto w warsztacie i nie wroci do wtorku, do wizyty u lekarza. Musze jechac sama, daleko nie jest, 25 min autem, ale krete drozki i maniana na parkingu przy szpitalu. A ja z tym brzuchem ledwo do pedalow siegam... Tak sie na niego wkurwilam, ze nawet opowiesci o piescionku, co to mi go juz kupil, nie poprawily mi humoru... Nie dosc, ze sie bede prowadzeniem auta spinac, to jeszcze zabraknie go przy gadce z lekarzem. Chlopy to jednak do bani sa...
    Moja kuzynka do porodu sama pojechała, bo jej były mąż to pijak jest. Za to przy drugim to się tak rozpuściła jak dziadowski bicz i od kilku lat nawet nie chce myśleć o kierowaniu samochodem, bo ją chłop wszędzie wozi i na rękach nosi. Pusur - dasz radę. Jak nie Ty, to kto?

    Pusurek, iwcia77, Sabina, mysza1975 lubią tę wiadomość

    -Jack, jestem w ciąży!
    -Nie przypominam sobie, żebyśmy...
    -Byłeś pijany!
    -Aż tak - nigdy!
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lipca 2014, 19:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    moremi wrote:
    Moja kuzynka do porodu sama pojechała, bo jej były mąż to pijak jest. Za to przy drugim to się tak rozpuściła jak dziadowski bicz i od kilku lat nawet nie chce myśleć o kierowaniu samochodem, bo ją chłop wszędzie wozi i na rękach nosi. Pusur - dasz radę. Jak nie Ty, to kto?
    Ja pierdziu, do porodu sama? Toz to hardkor jakis na maxa...
    Teraz to dam jakos rade, ale z tym porodem to juz bym nie przeginala chyba...

    iwcia77, ania.g, Mega, moremi, mysza1975, Iwone lubią tę wiadomość

  • ania.g Autorytet
    Postów: 6340 25754

    Wysłany: 19 lipca 2014, 19:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pusurku, w obydwu poprzednich ciążach prowadziłam auto do samego końca. Teraz też zamierzam.

    Pusurek, iwcia77, Sabina, mysza1975 lubią tę wiadomość

    Matka fantastycznej 4 :)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lipca 2014, 19:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ania.g wrote:
    Pusurku, w obydwu poprzednich ciążach prowadziłam auto do samego końca. Teraz też zamierzam.
    Ale jak sie miescisz za kierownice? Ja mam brzuch tak szczpiczasty, ze trze mi o kierownice i do pedalow tylko palcami siegam... Jestem kurduplem, a fotela sobie juz nie moge przesunac do przodu.

    iwcia77 lubi tę wiadomość

  • ania.g Autorytet
    Postów: 6340 25754

    Wysłany: 19 lipca 2014, 20:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Może to zależy od samochodu, wysokości fotela. W każdym razie nie było problemu. Brzuch bardzo blisko kierownicy ale nie tarł po niej. Zawsze miałam piłkę z przodu zamiast ogromnego brzucha, nawet jak nosiłam w nim córkę o wadze 4.420. Zobaczę jak to tym razem będzie.

    Pusurek, Sabina, Żanet lubią tę wiadomość

    Matka fantastycznej 4 :)
  • moremi Autorytet
    Postów: 9224 46976

    Wysłany: 19 lipca 2014, 21:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pusurek wrote:
    Ale jak sie miescisz za kierownice? Ja mam brzuch tak szczpiczasty, ze trze mi o kierownice i do pedalow tylko palcami siegam... Jestem kurduplem, a fotela sobie juz nie moge przesunac do przodu.
    A nie masz kierownicy regulowanej? może da się ją go góry podnieść?

    iwcia77 lubi tę wiadomość

    -Jack, jestem w ciąży!
    -Nie przypominam sobie, żebyśmy...
    -Byłeś pijany!
    -Aż tak - nigdy!
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lipca 2014, 21:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    moremi wrote:
    A nie masz kierownicy regulowanej? może da się ją go góry podnieść?
    Da sie, ale wtedy nie widze nic z przodu, bo ona zaslania mi droge. A jak sobie podniose fotel wyzej, to nie siegam wcale do pedalow. Ot, zycie kurdupla z duzym autem. ;)

    kapturnica, moremi, iwcia77, Mega lubią tę wiadomość

  • Alis Autorytet
    Postów: 986 4355

    Wysłany: 19 lipca 2014, 21:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pusurek wrote:
    Kobity w ciazy albo te co pamietaja, jak to jest. ;) Jak dlugo prowadzilyscie auto w ciazy? Chlop mi wlasnie dzwoni, ze auto w warsztacie i nie wroci do wtorku, do wizyty u lekarza. Musze jechac sama, daleko nie jest, 25 min autem, ale krete drozki i maniana na parkingu przy szpitalu. A ja z tym brzuchem ledwo do pedalow siegam... Tak sie na niego wkurwilam, ze nawet opowiesci o piescionku, co to mi go juz kupil, nie poprawily mi humoru... Nie dosc, ze sie bede prowadzeniem auta spinac, to jeszcze zabraknie go przy gadce z lekarzem. Chlopy to jednak do bani sa...

    Jedź taksówką. Odkąd mi rzeczy z rąk zaczęły lecieć i mózg wyłącza się w niespodziewanych momentach zdecydowanie odmówiłam prowadzenia. Poza tym w jakiejś powieści czytałam, że kobieta w zaawansowanej ciązy może zemdleć przy siedzeniu za kółkiem, bo coś tam jej na coś uciska. Nie wiem, czy to prawda, ale serio, jak chłop nie może przyjechać to niech ci taksówkę postawi.

    Pusurek, iwcia77, mysza1975 lubią tę wiadomość

    aY05p2.png
  • Alis Autorytet
    Postów: 986 4355

    Wysłany: 19 lipca 2014, 21:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A za prowadzenie do porodu mandat bym wystawiła. Nie tylko siebie narażała i dziecko, ale też innych użytkowników drogi.

    Pusurek, iwcia77, Simba, mysza1975 lubią tę wiadomość

    aY05p2.png
  • Nati74 Autorytet
    Postów: 377 757

    Wysłany: 19 lipca 2014, 22:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alis wrote:
    A za prowadzenie do porodu mandat bym wystawiła. Nie tylko siebie narażała i dziecko, ale też innych użytkowników drogi.


    bez przesady. Ja też jeździłam do samego końca. I w niczym mi brzuch nie przeszkadzał. Może dlatego, że jeżdżę na co dzień w pracy.

    Pusurek, moremi, kapturnica lubią tę wiadomość

    94d248b7cf3fad2322c1c7b41d90ec96.png
    Kalendarz ciąży BellyBestFriend
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lipca 2014, 22:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alis wrote:
    Jedź taksówką. Odkąd mi rzeczy z rąk zaczęły lecieć i mózg wyłącza się w niespodziewanych momentach zdecydowanie odmówiłam prowadzenia. Poza tym w jakiejś powieści czytałam, że kobieta w zaawansowanej ciązy może zemdleć przy siedzeniu za kółkiem, bo coś tam jej na coś uciska. Nie wiem, czy to prawda, ale serio, jak chłop nie może przyjechać to niech ci taksówkę postawi.
    Wezme dziecko z soba, jakbym mdlala, to mnie po pysku wytrzaska. ;)
    Taksowka z mojej wsi do miasta kosztuje tyle, ile nowe lozeczko dla dziecka, wrodzone skapstwo mie nie pozwoli na taki wydatek ( i do tego w obie strony ). Tu taksowki sa koszmarnie drogie, dlatego pieknie funkcjonuja tzw. taxi pirat, co to woza za 1/ 3 kosztow zwyklej taksy. Ale nie mamy takich we wsi, wszystko na legalu. Predzej autobusem pojade. ;)

    moremi, kapturnica, Alis, mysza1975 lubią tę wiadomość

  • iwcia77 Autorytet
    Postów: 8558 34365

    Wysłany: 19 lipca 2014, 23:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a nie masz tam jakis sasiadow z autem...?
    Pusurek wrote:
    Wezme dziecko z soba, jakbym mdlala, to mnie po pysku wytrzaska. ;)
    Taksowka z mojej wsi do miasta kosztuje tyle, ile nowe lozeczko dla dziecka, wrodzone skapstwo mie nie pozwoli na taki wydatek ( i do tego w obie strony ). Tu taksowki sa koszmarnie drogie, dlatego pieknie funkcjonuja tzw. taxi pirat, co to woza za 1/ 3 kosztow zwyklej taksy. Ale nie mamy takich we wsi, wszystko na legalu. Predzej autobusem pojade. ;)

    Mega lubi tę wiadomość

  • ania.g Autorytet
    Postów: 6340 25754

    Wysłany: 19 lipca 2014, 23:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alis wrote:
    A za prowadzenie do porodu mandat bym wystawiła. Nie tylko siebie narażała i dziecko, ale też innych użytkowników drogi.
    Jest wiele zagrożeń na drodze. Kobiet prowadzących do samego porodu czepiałabym się najmniej.

    moremi, kapturnica lubią tę wiadomość

    Matka fantastycznej 4 :)
  • wandzia Znajoma
    Postów: 25 59

    Wysłany: 20 lipca 2014, 08:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, please, help :(

    663ab9754f4167d8fc364697ef87d80f.png

    Moja fl trwa 10-11 dni; @ powinna przyjść w czwartek (24dc) jest niedziela i nic, choć to dopiero 27dc. I wszystko byłoby pięknie ładnie (nawet cudnie ładnie), tylko że, jak widać, od 10dc robię regularnie testy i nic - ani wspomnienia po cieniu cienia :(

    W tym cyklu generalnie poszło wszystko wcześniej, bo po CLO tak szybko urosły pęcherzyki, że w 10dc na monitoringu były już dojrzałe a w związku z niskim LH dostałam (11dc) zastrzyk na wywołanie ovu.

    Betę zrobię oczywiście jutro, chociaż chciałam na nią iść dopiero jak będą 2 kreski, ale mam już dosyć tego budzenia się o 5 i zastanawiania o co tu chodzi. Zresztą, wydaje mi się, że to dupek zadziałał z tempką (choć myślałam, że po odstawieniu spadnie) a @ wstrzymuje stres...

    Na pewno macie lepsze rozeznanie w tym całym bałaganie - co byście myślały, gdyby to był Wasz wykres?...

    Sabina, iwcia77 lubią tę wiadomość

    Wandzia77
  • wandzia Znajoma
    Postów: 25 59

    Wysłany: 20 lipca 2014, 08:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ...Istnieje jeszcze opcja, że od tego budzenia się o 5 (i czekania do 5.30 na mierzenie) i intensywnego myślenia mózg mi się gotuje i od tego tempka wzrasta... ;)
    (rozumiem, że świrowanie jest naturalnym elementem okresu przed okresem, więc sobie pozwalam okazywać oznaki tegoż ;)

    Sabina, Mega, iwcia77, mysza1975 lubią tę wiadomość

    Wandzia77
  • wandzia Znajoma
    Postów: 25 59

    Wysłany: 20 lipca 2014, 08:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Acha, zapomniałam o najważniejszym...
    Dzień dobry :)......

    Sabina, Mega, iwcia77, mysza1975 lubią tę wiadomość

    Wandzia77
  • moremi Autorytet
    Postów: 9224 46976

    Wysłany: 20 lipca 2014, 08:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry :)
    Hej Wandzia :)
    Wygląda na to, że namieszalas sobie tym dupkiem. Jak się budzisz o 5.00, to nie czekaj pół godziny do mierzenia temperatury, tylko zmierz ją od razu po przebudzeniu. Dupka bierze się zazwyczaj przez 10 dni, ale są różne szkoły. Generalnie może on wpłynąć na przesunięcie terminu @ i wydłużenie fl. Zazwyczaj@ przychodzi w ciągu tygodnia od odstawienia (najczęściej około dwóch dni).

    polarmiś, kapturnica, wandzia, Sabina, iwcia77, mama78 lubią tę wiadomość

    -Jack, jestem w ciąży!
    -Nie przypominam sobie, żebyśmy...
    -Byłeś pijany!
    -Aż tak - nigdy!
‹‹ 3971 3972 3973 3974 3975 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Cykl miesiączkowy a wygląd kobiety - wpływ na skórę i włosy

Cykl miesiączkowy i przemiany hormonalne, które w nim zachodzą mają wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Cykl miesiączkowy a wygląd - jak hormony mogą wpływać na Twoją skórę i włosy? W których fazach cyklu Twoja cera może być w lepszej kondycji, a kiedy mogą pojawiać się problemy? Hormony a trądzik - kiedy problemy z wypryskami mogą się nasilać? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ